- 1 Mysz w Biedronce je drożdżówkę (390 opinii)
- 2 Ich nie rusza nawet największy mróz (18 opinii)
- 3 Jak szkoli się specjalistów od narkotyków i materiałów wybuchowych? (10 opinii)
- 4 Piski ze szkolnej ściany. Co to było? (18 opinii)
- 5 Przy schronisku powstanie nowy Dom Kota (48 opinii)
- 6 Ptasia grypa. Ogniska w Gdyni i Sopocie (35 opinii)
30 danieli pod Gdańskiem. Kim są ci krewni jelenia?
Rośnie liczba danieli w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Zwierzęta upodobały sobie lasy między Matarnią a Owczarnią, choć nie jest to rodzimy gatunek. - Jego naturalny zasięg występowania to rejon śródziemnomorski. Daniele były kilkakrotnie sprowadzane na teren Polski, po raz pierwszy prawdopodobnie w XII w. - mówi rzecznik prasowy Nadleśnictwa Gdańsk i przekonuje, że nie ma potrzeby dokarmiania zwierząt, które świetnie sobie radzą również, gdy wszystko jest pokryte śniegiem.
- Daniele w Trójmieście. Rośnie ich liczba
- Stado danieli występuje w Gdańsku od lat. Gdzie?
- Daniele nie są gatunkiem rodzimym. Skąd pochodzą?
- Samo poroże danieli może osiągnąć wagę 7 kg
- Co jedzą zwierzęta leśne, gdy wszystko jest pod śniegiem? Nie trzeba dokarmiać
Daniele w Trójmieście. Rośnie ich liczba
Śródziemnomorskie daniele pod Gdańskiem. Ich stado w ciągu pięciu lat podwoiło się
To daniele - odrębny gatunek z rodziny jeleniowatych, mniejszy od jelenia szlachetnego, ale większy od sarny. Jeszcze pięć lat temu ich stado liczyło kilkanaście osobników. Dziś szacuje się, że w tej części lasu żyje już około 30 tych pięknych zwierząt.
Stado danieli występuje w Gdańsku od lat. Gdzie?
Na daniele często zwracają uwagę również kierowcy przejeżdżający obwodnicą, bo zwierzęta upodobały sobie polankę, którą można dostrzec również z drogi ekspresowej.
- Jest to stado swobodnie przemieszczające się, tak jak inne jeleniowate zamieszkujące trójmiejskie lasy. Występuje w tej okolicy od lat. Zwierzęta przebywają na terenie zarządzanym przez Nadleśnictwo Gdańsk, natomiast leśnicy nie opiekują się nimi. Od 1 kwietnia 2025 r. Nadleśnictwo Gdańsk nie prowadzi gospodarki łowieckiej, zadania te przejął Polski Związek Łowiecki - informuje dr Joanna Bloch-Orłowska, st. specjalista ds. lasów społecznych, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Gdańsk.
Daniele nie są gatunkiem rodzimym. Skąd pochodzą?
Daniele to zwierzęta stadne, które prowadzone są przez łanię, z kolei samce, a więc byki, dołączają do stada jedynie w okresie rui.
- Warto przypomnieć, że w przeciwieństwie do sarny, jelenia szlachetnego czy łosia daniel zwyczajny nie jest gatunkiem rodzimym w Polsce. Jego naturalny zasięg występowania to rejon śródziemnomorski. Daniele były kilkakrotnie sprowadzane do Polski, po raz pierwszy prawdopodobnie w XII w. Obecnie gatunek ten jest spotykany w większości regionów kraju, zarówno w hodowli, jak i w stanie dzikim - dodaje dr Joanna Bloch-Orłowska.
Obowiązkowe OC dla agresywnego psa?
Samo poroże danieli może osiągnąć wagę 7 kg
W naturze daniele mogą dożyć nawet 25 lat. Masa ciała dorosłych samców (byków) wynosi od 46 do 80 kg, natomiast samic (łań) - od 35 do 52 kg. Waga poroża samców może dochodzić do nawet 7 kg.
Daniele żywią się roślinami, pędami i korą drzew, a także żołędziami i kasztanami.
Raport: Daniele przy obwodnicy
Co jedzą zwierzęta leśne, gdy wszystko jest pod śniegiem? Nie trzeba dokarmiać
Zima to czas, w którym wiele osób myśli o dokarmianiu, uznając, że jest to trudny czas dla dzikich zwierząt. Leśnicy wskazują jednak, że mieszkańcy lasu dają sobie radę bez naszej pomocy.
- Nawet w czasie śnieżnej zimy zwierzęta takie jak sarny, jelenie czy daniele mają w lesie dostęp do pożywienia. Jedzą młode pędy drzew i krzewów, korę, suche trawy i inne rośliny zielne, wystające spod śniegu. Szukają też pozostałości leśnych owoców - przekonuje dr Joanna Bloch-Orłowska.
Pracownicy leśnictw również nie dokarmiają zwierząt, a w szczególnych przypadkach aktywność taką podejmują koła łowieckie.
- Mieszkańcy także nie powinni dokarmiać zwierząt. One same najlepiej wiedzą, co, gdzie i w jakiej ilości chcą zjeść - dodaje dr Joanna Bloch-Orłowska.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-01-28 15:05
(1)
Z parku to nie tylko myśliwych a przede wszystkim powinno się karać i eliminować osoby z psami biegającymi bez kagańca i smyczy. Jeszcze kilka lat wstecz na skraju przy blokach często przemykały zające oraz przebywały sarny.
- 31 7
-
2026-01-28 16:09
Absolutnie się zgadzam - a mam psiaki :)
- 7 0
-
2026-01-29 07:56
Ostatnie takie lasy
Proszę się cieszyć okolicznymi lasami bo już jest projekt żeby zamiast "państwowe" były "społeczne" co w przypadku Trójmiasta oznacza "deweloperskie". Jedyna co pewnie wtedy pozostanie po danielach to nazwa kolejnego tzw. zielonego osiedla np. Osiedle Daniela. Ładna nazwa, która powyższy tylko cenę za metr.
Nadleśnictwa już się pozbywają swoich nieruchomości i co najgorsze ludzi.
Wkrótce "Trójmiejskie Bieszczady" znikną z mapy.- 4 2
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
