- 1 Ryś spacerował jedną z ulic Gdyni (53 opinie)
- 2 Ptaków nie karm chlebem, tylko ziarnem (39 opinii)
- 3 Nowe mieszkanki gdańskiego zoo. Papugi kea nie boją się zimy (5 opinii)
- 4 20 lat Ciapkowa pod szyldem OTOZ. "Tutaj zdarzają się takie małe cuda" (60 opinii)
- 5 Zwierzaki do adopcji w Trójmieście. Psy i koty czekają na nowy dom (56 opinii)
- 6 Bez testów na zwierzętach. Badaczka nominowana do Lush Prize (60 opinii)
Zwierzaki do adopcji w Trójmieście. Psy i koty czekają na nowy dom
W schroniskach i fundacjach na Pomorzu wiele zwierząt czeka na swój drugi, szczęśliwy rozdział życia. Każde z nich ma swoją niepowtarzalną historię, charakter i ogromne pokłady miłości do przekazania. W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych z trzech organizacji: Pomorskiej Fundacji Bracia Mniejsi, Schroniska Promyk oraz Schroniska Ciapkowo w Gdyni, którzy od miesięcy, a nawet lat czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie?
- Wystarczy otworzyć serce i dom
- Nie kupuj, adoptuj! To wspaniałe zwierzaki z pomorskich schronisk
- Zanim adoptujesz - przemyśl to!
Wystarczy otworzyć serce i dom
Za każdym z tych spojrzeń kryje się niepowtarzalna historia. Czasem smutna, często trudna, ale zawsze zakończona nadzieją na lepsze jutro. W trzech pomorskich schroniskach i fundacjach setki psów i kotów każdego dnia czekają na kogoś, kto dostrzeże w nich nie bezdomne zwierzę, ale przyszłego członka rodziny. To nie są anonimowe "zwierzaki w potrzebie" - każdy z nich ma swoje imię, unikalny charakter, ulubione sposoby na okazywanie czułości i marzenia o bezpiecznym miejscu przy czyjejś kanapie.
Dziś chcemy wam przedstawić kilka wybranych osobowości spośród wielu czekających. Od przylepnych, mruczących kocich księżniczek po nieśmiałych, wiernych psich przyjaciół. To zwierzęta, które przeszły leczenie, zostały wykastrowane, zaszczepione i są gotowe, by odwdzięczyć się za nowy dom bezwarunkową miłością. Ich opiekunowie ze Schroniska Ciapkowo, Schroniska Promyk oraz Pomorskiej Fundacji Bracia Mniejsi znają je najlepiej i z nadzieją szukają dla nich odpowiedzialnych, kochających domów.
Poznajcie ich historie. Być może wśród nich jest ten jedyny, na którego czujesz, że od dawna czekało twoje serce i twój dom.
Nie kupuj, adoptuj! To wspaniałe zwierzaki z pomorskich schronisk
Pomorska Fundacja Bracia Mniejsi opiekuje się kotami. Oto czterech wyjątkowych podopiecznych, marzących o własnym domu.
- Westalka - księżniczka o najpiękniejszych oczach - to absolutny ideał kociego charakteru. Westalka to przylepna, słodka i ufna kotka, która pierwsza przybiega na spotkanie, by obdarować swoim pięknym mruczeniem. Jest zdrowa, wykastrowana i ma tylko jedno pragnienie: znaleźć ukochanego człowieka, który da jej bezpieczny dom. Czeka w Leźnie.
- Bandzior - wielki słodziak z przeszłością - jego imię jest mylące - to prawdziwy pieszczoch! Bandzior przeszedł ogromną tragedię (trafił do fundacji po postrzale), ale nie stracił wiary w ludzi. Uwielbia być blisko, mruczy i ugniata. Ważna informacja: kot jest FeLV+ (dodatni na wirus białaczki). Oznacza to, że musi być kocim jedynakiem lub mieszkać z innymi kotami FeLV+. Choroba nie zagraża ludziom ani innym gatunkom zwierząt. Z odpowiednią opieką może wieść długie, szczęśliwe życie. Czeka w Leźnie.
- Cynaderka - cierpliwa diamentowa kotka - czeka na swój dom niezwykle cierpliwie, miesiącami, a nawet latami. To spokojna, grzeczna i towarzyska kotka, która idealnie dogaduje się z innymi kotami. Jest zdrowa (ujemne testy FIV/FeLV), wykastrowana i gotowa, by wreszcie rozkwitnąć w domowym zaciszu. Czeka w Gdyni-Chwarznie.
- Benz - młodziutki kocurek szansy - Benz został odłowiony na kastrację, a okazało się, że ma wspaniały charakter i ogromny potencjał na kota domowego. To młody, przyjazny i bardzo potrzebujący bliskości człowieka kocur. Szuka kogoś, kto da mu szansę na lepsze życie. Czeka w Gdyni-Chwarznie.
Kontakt do Fundacji Bracia Mniejsi: Leźno (Westalka, Bandzior): 607 451 167, Gdynia Chwarzno (Cynaderka, Benz): 607 451 173.
Schronisko Promyk ma pod opieką zarówno psy, jak i koty, które potrzebują stabilnego domu.
- Dżeki - przyjazny pies szukający bezpieczeństwa. Dżeki kocha ludzi ponad wszystko. Jest spokojny na smyczy, kulturalny w miejscach publicznych i bardzo przywiązany. Nie dogaduje się z kotami, więc idealny będzie dla niego dom bez kocich współlokatorów. Potrzebuje opiekuna, który zapewni mu poczucie stałości i bezpieczeństwa.
- Harrison - wulkan energii. To pies pełen życia i emocji. Przyjazny dla ludzi, potrzebuje jednak aktywnych opiekunów, którzy zapewnią mu zarówno fizyczne, jak i umysłowe wyzwania (np. zabawy węchowe). Z innymi psami bywa wybiórczy.
- Zenek - czuły senior zasługujący na spokój. Zenek to starszy, niezwykle łagodny pies, który ze względu na wiek i słabszy wzrok porusza się ostrożnie. Kontakt z człowiekiem ma dla niego ogromne znaczenie - uwielbia spokojną obecność, cichy głos i delikatną bliskość. Najlepiej odnajdzie się w cichym domu, gdzie będzie mógł spokojnie odpoczywać. Potrzebuje opiekuna, który zrozumie potrzeby starszego psa i poświęci mu dużo cierpliwej troski, zapewniając bezpieczną jesień życia.
- Bin - wrażliwy intelektualista w typie border collie. Bin to pies nieufny na początku, potrzebujący czasu i cierpliwości, by zbudować relację. Reaguje nerwowo na hałas i ruch miejski, dlatego szuka spokojnego, cichego otoczenia, najlepiej z dala od zgiełku. Potrzebuje konsekwentnego, doświadczonego opiekuna, który rozumie specyfikę ras pasterskich i będzie w stanie zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa oraz odpowiednie granice. Dom bez dzieci będzie dla niego najlepszy.
- Hiuston - energiczny partner do aktywności. Hiuston to pies pełen energii i pasji, który potrzebuje opiekuna gotowego na wspólną pracę i aktywność. Uwielbia pływać, aportować i zna podstawowe komendy. Jego inteligencja i siła wymagają odpowiedniego ukierunkowania. Najlepiej czułby się w domu z ogrodem, na wsi lub w okolicy lasu. Potrzebuje doświadczonej osoby, która zapewni mu dużo zajęć umysłowych i fizycznych. Nie nadaje się do domu z dziećmi lub kotami.
Kontakt do Schroniska Promyk: 58 522 37 80/522 37 27, e-mail: biuro@schroniskopromyk.pl.
W Schronisku Ciapkowo (OTOS Animals, Gdynia) czeka wiele zwierząt o różnych charakterach i potrzebach.
- Radociech - charakterny dżentelmen w typie buldoga francuskiego. Spokojny, ale wymagający opiekuna z doświadczeniem, konsekwentnego i znającego specyfikę psów problemowych. Potrzebuje domu bez dzieci i innych zwierząt. Ma 9 lat.
- Nemo/Misiu - starszy, spokojny mieszaniec (ur. 2008). Jest wybiórczy, potrzebuje cierpliwości i czasu na akceptację. Preferuje spokojne spacery. Szuka domu bez dzieci, dla osoby opanowanej i cierpliwej.
- Żuczek - mały, energiczny mieszaniec (ur. 2020). Kontaktowy, uwielbia spacery i towarzystwo ludzi. W pierwszym kontakcie może być nieśmiały, potrzebuje spokojnego wprowadzenia.
- Łyseczka - prawdziwy koci skarb! Ta ok. 3-letnia kotka, mimo ciężkiego startu (wymagała długiego leczenia) jest niezwykle przyjazna, łagodna i wdzięczna. Idealna na pierwszego kota lub towarzyszkę dla spokojnego rezydenta.
- Faworek - ok. 8-letni ogromny pieszczoch. Uwielbia spędzać czas na kolanach, jest mądry i reaguje na imię. Choruje na FIV (koci wirus niedoboru odporności), co nie stanowi zagrożenia dla ludzi. Dla jego dobra najlepiej, aby w nowym domu był jedynakiem. Zasługuje na spokojną, bezpieczną jesień życia.
Kontakt do Schroniska Ciapkowo: telefon: 58 622 25 52 / 786 423 527, e-mail: schronisko@ciapkowo.pl. Dla Radociecha bezpośredni kontakt: 516 169 626
Zanim adoptujesz - przemyśl to!
Adopcja to decyzja na wiele lat, obarczona odpowiedzialnością. Każde ze schronisk przeprowadza rozmowy i wizyty przedadopcyjne, aby dopasować zwierzaka do warunków i możliwości nowej rodziny. Często wymagane jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz zgoda na wizyty kontrolne.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-01-09 18:55
(2)
A ja mam 3 pieski , kundelki z bidula. Mają klawe życie. Duży dom, ogród, działka z prywatnym lasem. Wszystkie długo adoptowały się do warunków domowych. Teraz piękne, mądre, kochane futrzaki. Niestety , dość kosztowne utrzymanie i weterynarz. Nie wszyscy podołają obowiązkom, potem wyrzucają z samochodu , albo do lasu. A mówią , że myślenie ma przyszłość.
- 30 6
-
2026-01-10 08:37
AdAptowaly sie do warunkow (1)
- 0 2
-
2026-01-10 20:58
Zgoda. Adaptowały. Ale czy za powodu tego błędu ktoś umarł ?
- 3 1
-
2026-01-09 21:54
Olejcie to. Same problemy z tymi "aktywiszczami". (1)
A to za mało przestrzeni, a to schody, dzieci etc. A na koniec kojec za mały. Najlepiej niech biega samopas i ludzi gryzie. Wyleczyłem się z psów i kotów ze schronisk.
- 28 32
-
2026-01-11 11:50
To manipulacyjne stwierdzenie, wymogi są bardzo potrzebne,
gdyż jest dużo porzuceń i ,,zwrotów" zwierząt po przygarnięciu- szcególnie tych zwierząt z przytulisk gdzie każdy ,,bez problemu" może ,,wziąć" psa i kota.. Kto naprawdę jest odpowiedzilany i działa tak w życiu, ten bez problemu sprosta tym wymogom.
- 6 0
-
2026-01-09 18:34
Wszystko pięknie, ładnie. (6)
Ale co z ludźmi, którzy nie chcą lub nie mogą mieć zwierzaka w domu? W blokach pełno psów, jak jeden przestaje szczekać, zaczyna drugi, potem kolejny. Przed blokiem, wyprowadzane, też szczekaja, na klatkach podsikiwanie, w weendzie zapach psi. No i słowo: adopcja jest nieodpowiednie w kontekście przyjęcia zwierzaka, adoptuje się dziecko- człowieka.
- 25 68
-
2026-01-11 13:33
(1)
Nawet nie wiem jak to skomentować. Z tej krótkiej wiadomości wyłania się opis osoby zgorzkniałej, egoistycznej i małostkowej.
- 7 5
-
2026-01-12 12:14
u ciebie wylania sie obraz inteligencji uwspolnioenj z psieckiem
- 2 2
-
2026-01-11 09:58
(3)
Ten artykuł nie jest dla ludzi, którzy nie chcą lub nie mogą mieć zwierząt, to chyba oczywiste.
Poza tym, mieszkam w 10-piętrowym, starym bloku. Na klatce nie słychać ani jednego psa. Pracuję częściowo z domu, więc gdyby była to kwestia, to słyszałabym na co dzień. A jednak tak nie jest.
W domu mamy też psa ze schroniska (czwartegoTen artykuł nie jest dla ludzi, którzy nie chcą lub nie mogą mieć zwierząt, to chyba oczywiste.
Poza tym, mieszkam w 10-piętrowym, starym bloku. Na klatce nie słychać ani jednego psa. Pracuję częściowo z domu, więc gdyby była to kwestia, to słyszałabym na co dzień. A jednak tak nie jest.
W domu mamy też psa ze schroniska (czwartego już), na czas wyjść mamy włączoną kamerę i wiem, czy pies szczeka, czy nie. Nie wiem, gdzie mieszkasz, że wydaje ci się, że szczekające/wyjące/ujadające psy to jest norma. W naszym bloku jest wiele psów, problemy robi tylko jeden, z sąsiedniej klatki - szczeka ze stresu wyłącznie na spacerach. W domu w ogóle go nie słychać.
Tyle w temacie tych bajek.- 7 2
-
2026-01-11 11:53
Zgadza się, ja pracuję w domu ( w bloku) i z domu u mamy ( w drugiej części osiedla w bloku), (2)
żadnego szczekania nie ma. To sporadyczne sprawy. ,,Za to" sąsiadka z kaltki obok pietro wyżej codziennie wali, stuka w podłogi i ściany- jest chora, nie można nic z tym zrobić. Wali non stop cały dzień, czasem i w nocy.
- 5 1
-
2026-01-12 12:15
a moze psiecko w drewniakach? (1)
- 1 1
-
2026-01-12 22:45
Nie, pani lat 87, wchodzi teraz często na balkon,
zmiata śnieg na inne balkony a latem ciągle przesadza kwiaty i zmiata ziemię- fru za swój balkon.
- 0 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
