Zwierzaki

Aron: nastolatek z duszą szczeniaka szuka domu

Aron jest przyjazny i radosny, uwielbia przytulańce, spacerki i pieszczoty. Nie ma miejsc niedotykalskich. Zawsze wita swojego człowieka z miłością.
Aron jest przyjazny i radosny, uwielbia przytulańce, spacerki i pieszczoty. Nie ma miejsc niedotykalskich. Zawsze wita swojego człowieka z miłością. fot. Grzegorz Zaleski

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat, czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o kocurze Pumie, dziś wypatrujemy domu dla Arona.



Aron to pogodny pies, który - mimo swojego wieku - wewnątrz ciągle czuje się szczeniakiem. Zawsze chętny na pieszczoty, pełen energii, lubi przebywać z ludźmi, może zaprzyjaźnić się z każdym. Toleruje inne psy, ale czasami do nich się wyrywa. Chętnie chodzi na spacery - chociaż z tym trzeba uważać ze względu na wiek, stawy i leczony uraz. Kiedyś bardzo ciągnął, teraz jest zdecydowanie lepiej i ciągnie zdecydowanie mniej. Absolutnie nie wykazuje oznak agresji czy lęku. Daje się pielęgnować: czesanie, kąpiele, czyszczenie uszu. Uwielbia wodę. Jest cierpliwy na zabiegach rehabilitacyjnych. Lubi gryzaki i piłeczki. Można z nim pracować, widać, że jest inteligentny, czasami tylko trochę nieskupiony, kiedy się czymś podekscytuje. Ze względu na wiek i uraz powinien trafić do domu, w którym nie będzie barier architektonicznych (najlepiej niskie piętro lub budynek z windą).


- Aronek tkwi w schronisku od 2016 roku. Cierpi na przerost prostaty. Od kilku tygodni chodzi dzielnie na rehabilitację w schronisku. Ma około 12-13 lat, ale nie widać po nim jego wieku ze względu na jego żywiołowość - opowiada jedna z wolontariuszek schroniska. - Jest przyjazny i radosny, uwielbia przytulańce, spacerki i pieszczoty. Nie ma miejsc niedotykalskich. Zawsze wita swojego człowieka z miłością. Ma neutralne relacje z innymi psiakami. Bardzo ładnie chodzi na smyczy. Będzie wspaniałym towarzyszem dla całej rodziny.

W listopadzie miną cztery lata, odkąd mieszka w Promyku. Wciąż widać u niego ogromną chęć do życia, do zabawy, jedzenia, jest otwarty na kontakt z każdym, kocha ludzi. W pomieszczeniach zamkniętych nie niszczy, nie brudzi, zachowuje się swobodnie. Do innych psów jest trochę ciekawski i początkowo nachalny, ale może się "dogadać". Bardzo dobrze znosi podróże komunikacją miejską. Ma jednak kłopoty zdrowotne (chodzi na rehabilitację), dlatego adopcja jest możliwa po konsultacji weterynaryjnej.

Jeśli chcesz podarować Aronkowi dom, skontaktuj się ze schroniskiem Promyk w Gdańsku - pod numerem telefonu: 58 552 37 80 (ze względu na pandemię zmienił się proces adopcyjny, wizyta jest możliwa tylko po wcześniejszym umówieniu się).

Opinie (20) 3 zablokowane

  • Kochany zwierzak

    • 33 1

  • Nie widać po nim wieku

    mam nadzieję że szybko znajdzie dom i da choć na chwilę radość swojemu nowemu właścicielowi

    • 42 1

  • piękny i mądry, jednak w oczkach smutek...
    Trzymam kciuki za Arona!

    • 26 1

  • Cudowny.

    • 21 1

  • Aron chyba sie pisze Aaron, Ale i tak bardzo dobre imie dla psa (2)

    • 7 11

    • Aron

      pisze się Aron

      • 7 1

    • Aron to inne imię niż Aaron :)

      • 3 0

  • Obiecuję sobie, że jak dożyję emerytury, to zaadoptuję takiego właśnie pieska. (1)

    W tej chwili jest to niemożliwe, bo mam taką pracę, że często nie ma mnie w domu nawet ponad 24 godziny i ten biedny pies by się za mną zatęsknił i zapłakał, a przecież nie o to chodzi, aby robić krzywdę zwierzęciu, które nas kocha. W zeszłym roku musiałem pożegnać pieska, który przeżył ze mną 14 lat, ale zachorował na raka i pomimo wszelkich starań nie udało się go uratować. Dlatego czekam na czas, aż będę mieć więcej wolności w życiu i będę mógł dać zarówno radość i miłość stworzeniu, jak i sam tą psią miłością i radością móc się cieszyć. Pozdrawiam wszystkich miłośników zwierząt.

    • 36 1

    • to adoptuj szczurka

      będziesz mógł go zabierać gdzie chcesz i nawet do pracy

      • 1 5

  • Oby Piesio znalazł kochający DOM!

    • 19 1

  • Pies

    Żebym miał czas tylko ale psiak nie będzie po 14 godz sam siedział mieszkam samotnie

    • 13 0

  • śliczny

    ale ja już mam 3 :)

    • 6 1

  • Redakcjo, uczciwie jest ostrzegać też o konsekwencjach adopcji starszego psa! (6)

    wielu ludzi myśli, że piesek eksploduje z radości. To jak stary człowiek, ma swoje przyzwyczajenia, lata w schronisku też zrobiły swoje. Może redakcja blokować sobie, bo może jakiś frajer się skusi, ale może uczciwym jest poinformować o konsekwencjach? Bo znam paru ludzi, którzy wzieli dorosłego, starszego psa ze schroniska i mają piekło w domu. Pieska nie zostawisz w domu nawet na dwie godziny, bo wpadnie w panike, piesek może być agresywny do inncyh psów, dzieci, ludzi przypadkowych. Żadni psi szamani nie pomogą

    • 7 8

    • polceam Agnieszkę Kępkę, kiedyś bywała w Radiu Gdańsk z nią audycja

      • 5 1

    • Trzeba uprzedzać, decyzja musi być przemyślana, odpowiedzialna, jednak proszę nie uogólniać, (1)

      my adoptowaliśmy 13,5 letniego znerwicowanego psa.
      Adoptowaliśmy 13,5 - letniego psa po przejściach, pani behawiorystka pracowała z nim kilka razy, uczyła na co i jak,
      pies jest wspaniały, kochany, ma swój smutek, gdyż miał ciężkie przeżycia, ma czasem nerwowe reakcje ( ale nigdy nie jest agresywny), , teraz ma 15,5. Jak najbardziej, decyzja musi być przemyślana co do opieki w razie czego, gdy będzie chorował, co do finansów- by pies nie chorował bez opieki weterynarza. Koniecznie - minimum trzy wizyty przed adopcyjne w schronisku, by pies nas poznał, znal nasz zapach, takie pieski często myślą, by uciec zaraz po adopcji ( szelki anty ucieczkowe).

      • 6 0

      • kocham takich ludzi mądrych jak Wasz dom

        • 0 0

    • Uważam, że artukuł jest neutralny

      żadna informacja dotycząca Arona nie została przemilczana - ani wiek, ani problemy zdrowotne. Wyobrażasz sobie tekst w stylu "dziś chcielibyśmy Państwu przedstawić psa, który może pogryźć, mieć problem z samodzielnym zostawaniem w domu, załatwiać się w nim czy niszczyć" ?. Każda myśląca i świadoma osoba zdaje sobie sprawę, że adoptując psa po kilkuletnim pobycie w schronisku mogą pojawić się różne problemy. Niemniej również psy, które mamy od szczeniaka potrafią sprawiać różnego rodzaju kłopoty. Decydując się na życie ze zwierzęciem bierzemy je z dobrodziejstwem inwentarza i trwamy przy nim nawet - a może przede wszystkim - kiedy jest źle. Poza tym proszę zwrócić uwagę, że w przypadku psów problematycznych Pani redaktor wspomina o tym, jakie ew. problemów należy się spodziewać po adopcji; wiele zachowań można zaobserwować już w warunkach schroniskowych i czytelnicy są o nich uczciwie informowani. Pozdrawiam ze swoim 12latkiem adoptowanym po pięcioletnim pobycie w schronisku, który pięknie odnalazł się w domu

      • 5 0

    • No tak, znasz paru ludzi

      A ja znam więcej niż paru ludzi, którzy adoptowali starsze psy, które wiele lat były w schronisku i w domu zachowują się bardzo dobrze. Zresztą sama mam takiego psa.
      Tak samo jak szczeniak z hodowli może być problematyczny tak może być problematyczny pies ze schroniska. Dużo zależy od tego jak z psem będziemy pracować.

      • 4 0

    • jesteś piekarzem to pisz o piekarstwie , jesteś stolarzem to pisz o stolarstwie ale nie wypisuj

      głupot na temat którego nie znasz , jestem treserem psów szlak mnie trafia jak takie głupoty wypisujesz, nikt psa nie wpycha komuś na siłę do adopcji każdego z nich są wymagania , a ty klepiesz tekstem byle klepać ,aż wstyd

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj