Zwierzaki

stat

Pszczoły zamieszkają na dachu w centrum Gdyni

Ule na dachach domów to powszechny widok w wielu europejskich miastach. Na zdjęciu ule na dachu kamienicy w Paryżu.
Ule na dachach domów to powszechny widok w wielu europejskich miastach. Na zdjęciu ule na dachu kamienicy w Paryżu. fot. wikipedia.org

Radni Gdyni uchwalili przepisy, które pozwalają hodować pszczoły w mieście i sami zamierzają dać dobry przykład. Na gmachu Urzędu Miasta przy al. Piłsudskiego zobacz na mapie Gdyni staną ule dla czterech pszczelich rodzin.



Hodowanie pszczół w mieście to dobry pomysł?

tak

81%

nie

19%
Jeszcze do niedawna w Gdyni nie można było hodować pszczół. Na marcowej sesji radni miasta zdecydowali jednak, że pszczoły miodne są na tyle pożyteczne dla środowiska, że dalszy zakaz nie ma sensu. Dzięki temu ule można stawiać na działkach, w ogródkach oraz na dachach.

Trzeba jednak spełnić dodatkowe wymagania. Maksymalna liczba została określona na osiem rojów pszczelich, a w każdym z nich może być nawet 25 tys. pszczół. Trzeba też zachować odstęp 15 metrów od sąsiednich działek lub zabudowań.

Na gmachu urzędu hodowane będą cztery pszczele rodziny. Urzędnicy zapewniają, że wybiorą łagodny gatunek pszczół, a nadzór nad nimi będzie sprawował pszczelarz zrzeszony w Wojewódzkim Związku Pszczelarzy w Gdańsku.

- Wprowadzenie przepisów związanych z utrzymywaniem hodowli pszczół w mieście to krok w dobrym kierunku. Pszczoły to niezwykle pożyteczne owady. Ich obecność pozytywnie wpływa na zieloną tkankę miasta, o czym przekonały się inne nowoczesne metropolie, takie jak Londyn, Berlin czy Kopenhaga. Stawiając ule na budynku urzędu miasta chcemy dać przykład i zachęcić mieszkańców do podejmowania podobnych działań - mówi Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.

Czerwiec 2018. Pasieka na dachu biurowca w Gdańsku.

Czytaj także

zobacz więcej»

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Miejsca przyjazne zwierzętom

Forum zwierzęta - ciekawy temat

BARF gdzie kupic mięso? (37 postów)

Hej Karmi ktoś z Was zwierza swego BARFem? Szukam dobrego punktu gdzie można się zaopatrzyć w podroby wołowe i szyjki z kurczaka. Może w sobote sprawdzę rynek w Chyloni i Halę Targowa, w "normalnych" sklepach niestety tez towar jest nieosiągalny :/

marta (1 tydzień temu)

A ktoś kupuje w ogóle mięso human garde czyli zwykłe mięsko jak dla ludzi? I nie mrożone wcześniej?
Ze swoich doświadczeń powiem tak - odwiedzam halę w Gdańsku i zaliczyłam dwa stoiska. W jednym Pani nie potrafiła pojąć, że proszę o kilogram serduszek bo nawaliła 2kg, potem nie kumała, że proszę o 1kg jagnięciny bo nawaliła 3... Muszę jej tłumaczyć, odkłada to, wyjmuje, waży znowu.. Istny dramat. Nie mam do niej sił. To stoisko tuż przy wejściu na dole, obok drobiowego (ta pani nie ma nic drobiowego, sama wieprzowina, wołowina, cielęcina, jagnięcina i baranina). Ale cenowo wychodziło całkiem spoko, ma jakiś tam wybór podrobów ale nadal to wątroba, serca, żołądki i ozory (zależy jak trafi - wieprzowe, cielęce i jagnięce). Drugie stoisko w środku, większe i sporo podrobów ale tylko wieprzowych. Tam rozumieją co to 1kg mięsa ale niestety ceny tak duże, że zapłaciliśmy dwa razy więcej niż zawsze.
Małe lokalne mięsne - słaby wybór. Nawet na zamówienie nic. Auchan - słaby wybór, podroby tylko drobiowe albo wieprzowe. Nie wiem gdzie szukać podrobów też.
U mnie odpada mięso psie bo syfem karmić nie będę. Pies był na Manku ale to nie jest dieta zbilansowana, bez procentowego udziału to karmienie na oślep. No i po tym co widziałam w sklepach - Mank powinien się zastanowić czy chce mieć swoje produkty stacjonarnie gdzieś. Wszystko było rozmrożone bo ktoś odłączył zamrażalnik. Został podłączony a ktoś to potem kupił. Stąd żadnych barfiaków czy innych mięs buk wie skąd i jak obrabianych.

Nie wiem już za bardzo co robić bo ciągle tylko serca, ozory, żołądki. Wątroba to i tak niewielki procent więc to luz. W jednym mięsnym widziałam kawałek wołowiny z kręgiem ze szpikiem. Ale to malutka część. Mam kuzyna, który ma masarnie, ale to aż 150km od nas. Zastanawiam się czy z nim nie zagadać bo nie widzę tego. Moja mama by mi porcjowała i mroziła. My dopiero zaczynamy więc jeszcze aż tak nie panikuje ale chciałabym jednak urozmaicić dietę.

więcej tematów »