Zwierzaki

stat

Pszczoły zamieszkają na dachu w centrum Gdyni

Ule na dachach domów to powszechny widok w wielu europejskich miastach. Na zdjęciu ule na dachu kamienicy w Paryżu.
Ule na dachach domów to powszechny widok w wielu europejskich miastach. Na zdjęciu ule na dachu kamienicy w Paryżu. fot. wikipedia.org

Radni Gdyni uchwalili przepisy, które pozwalają hodować pszczoły w mieście i sami zamierzają dać dobry przykład. Na gmachu Urzędu Miasta przy al. Piłsudskiego zobacz na mapie Gdyni staną ule dla czterech pszczelich rodzin.



zakończona Łącznie głosów: 2181
Jeszcze do niedawna w Gdyni nie można było hodować pszczół. Na marcowej sesji radni miasta zdecydowali jednak, że pszczoły miodne są na tyle pożyteczne dla środowiska, że dalszy zakaz nie ma sensu. Dzięki temu ule można stawiać na działkach, w ogródkach oraz na dachach.

Trzeba jednak spełnić dodatkowe wymagania. Maksymalna liczba została określona na osiem rojów pszczelich, a w każdym z nich może być nawet 25 tys. pszczół. Trzeba też zachować odstęp 15 metrów od sąsiednich działek lub zabudowań.

Na gmachu urzędu hodowane będą cztery pszczele rodziny. Urzędnicy zapewniają, że wybiorą łagodny gatunek pszczół, a nadzór nad nimi będzie sprawował pszczelarz zrzeszony w Wojewódzkim Związku Pszczelarzy w Gdańsku.

- Wprowadzenie przepisów związanych z utrzymywaniem hodowli pszczół w mieście to krok w dobrym kierunku. Pszczoły to niezwykle pożyteczne owady. Ich obecność pozytywnie wpływa na zieloną tkankę miasta, o czym przekonały się inne nowoczesne metropolie, takie jak Londyn, Berlin czy Kopenhaga. Stawiając ule na budynku urzędu miasta chcemy dać przykład i zachęcić mieszkańców do podejmowania podobnych działań - mówi Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.

Czerwiec 2018. Pasieka na dachu biurowca w Gdańsku.

Czytaj także

zobacz więcej»

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Miejsca przyjazne zwierzętom

Forum zwierzęta - ciekawy temat

nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić? (147 postów)

Mój pies bardzo poważnie zachorował. Jest to złośliwy nowotwór, który postępuję w straszliwym tempie. Od kilkunastu dni codziennie jest gorzej - pies stopniowo traci siły. Od kilku dni nie jest już w stanie stanąć na nogach, tylko leży w jednym miejscu i ewentualnie próbuje się czołgać, ale na to też nie ma siły. Nie wiem co robić - znajomy weterynarz stwierdził, że uśpienie psa jest dla niego wielkim stresem i nie jest to takie proste (trzeba znaleźć żyłę, a to stary pies i trudno to zrobić), że lepiej pozwolić mu odejść w spokoju. Teraz część rodziny nie chce go uśpić z tego powodu. A ja nie mogę patrzeć jak tak leży całymi dniami pod domem i pewnie bardzo cierpi. Dodam, że to pies wielkiej rasy i za bardzo nie ma możliwości go gdzieś przenieść itp. Co najlepiej zrobić w tej sytuacji?

(1 tydzień temu)

Re: nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić?

Ludzi się jakoś nie usypia / musza żyć do końca / dlaczego zabijać psa , stresować go / dlaczego bie pozwolić mu umrzeć powoli godnie przy rodzinie która go kocha / uśpić jest łatwo ale wytrzymać to z nim to już nie każdy zniesie i potrafi

więcej tematów »