Zwierzaki

Cztery łapy: nauka chodzenia na luźnej smyczy

Spacer z psem powinien być spokojny, a smycz luźna.
Spacer z psem powinien być spokojny, a smycz luźna. 123rf.com

Jeżeli każdy spacer z psem kończy się na ciągnięciu, szarpaniu, wyrywaniu - to czas to zmienić. Odrobiną pracy i cierpliwością możemy zmienić spacery z psem na przyjemne dla każdej strony.



Czy twój pies ciągnie na spacerach?

niestety tak 59%
tak, ale tylko wtedy, gdy zobaczy innego psa 19%
gdy coś wyczuje w trawie 13%
nie, nie mam z tym problemu 9%
zakończona Łącznie głosów: 653

Dlaczego pies ciągnie na smyczy?


Należy przede wszystkim zaznaczyć, że ciągnięcie przez psa nie jest jego celem, a jedynie metodą. Poprzez takie zachowanie zwierzak próbuje jak najszybciej dotrzeć do obranego celu.

Psy średniej lub dużej rasy zazwyczaj chodzą szybciej od człowieka, co powoduje naciąganie smyczy, którą z kolei właściciel napręża, aby pies zwolnił. Taka reakcja prowadzi do nieprzyjemnych spacerów opartych jedynie na siłowaniu się z psem.

Skuteczna nauka


Jeżeli chcesz, aby nauka była jak najbardziej owocna, to staraj się stosować do kilku podstawowych zasad.

Przede wszystkim nie używaj smyczy typu flexi, ponieważ tego typu smycz jest ciągle napięta, a pies musi ciągnąć, żeby iść dalej.

Podczas treningu nie krzycz na pupila i nie szarp się z nim. Najlepiej będzie rozpoczynać naukę, kiedy jest się zrelaksowanym i spokojnym. Mów do psa radosnym głosem.

Stopniuj czas nauki, ponieważ pies może szybko się znudzić i przestać skupiać na ćwiczeniu.

Zawsze należy nagradzać prawidłowe zachowanie psa, aby wzmocnić to, czego od niego oczekujemy.

Staraj się często zmieniać kierunki spaceru.


Do nauki chodzenia na luźnej smyczy nie używaj typu flexi. Pies musi ciągnąć, aby pójść dalej, co uniemożliwia poprawną naukę.
Do nauki chodzenia na luźnej smyczy nie używaj typu flexi. Pies musi ciągnąć, aby pójść dalej, co uniemożliwia poprawną naukę. 123rf.com
- Umiejętność chodzenia na luźnej smyczy to jedna z podstaw wychowania psa. Ze względu na bezpieczeństwo psa, jego zachowanie wobec innych zwierząt i ludzi oraz dla wygody właściciela każdy pies - mały czy duży - powinien taką umiejętność posiadać. Nauka takiego chodzenia jest jednak dość długa i żmudna, dlatego też większość właścicieli poddaje się stosunkowo szybko i godzi po prostu z ciągnięciem. Przy dużych psach przykładamy się bardziej dla własnej wygody, przy małych najczęściej w ogóle nie zwracamy na to uwagi, a to duży błąd. Mały piesek ciągnąc na smyczy bardzo często się dusi, kaszle i uszkadza sobie tchawicę. Wówczas przechodzimy na szelki, które owszem, niwelują krztuszenie, ale nie rozwiązują problemu ciągnięcia - mówi instruktor psów użytkowych Eliza Barczewska ze Szkoły dla psów Łajka. I dodaje:

- Ciągnięciu sprzyjają też bardzo smycze automatycznie rozciągane. Nigdy nie nauczymy chodzenia na luźnej smyczy korzystając z takiego sprzętu, ponieważ jest ona praktycznie cały czas napięta. Właściciele korzystają z automatów jednak chętnie pod pretekstem wybiegania się psa. Nic bardziej mylnego. Żaden pies, nawet malutki, nie wybiega się na 5-10-metrowej smyczy. Jeśli chcemy, aby nasz pies spacerował "kulturalnie" uzbrójmy się w cierpliwość, smakołyki, zwykłą smycz i weźmy się do pracy.

Trening


Ćwiczenie 1

Ćwiczenie metodą drzewka to nic innego jak zatrzymywanie się na każde szarpnięcie psa i czekanie. Gdy tylko pies poluzuje smycz i najlepiej jeżeli na nas spojrzy, to dopiero wtedy ruszamy dalej. W ten sposób psiak z czasem zrozumie, czego właściciel od niego oczekuje oraz że napinając smycz nigdzie nie dotrze.

Ćwiczenie 2

W tym ćwiczeniu ćwiczymy zmianę kierunku. W momencie napięcia smyczy cmokamy lub wołamy jego imię ( dźwięk może być dowolny ), aby poinformować psiaka o zmianie kierunku i automatycznie zawracamy czy ruszamy w inną stronę. Pamiętaj, aby nie zmieniać tempa spaceru, nie obracać się za psem, nie czekać na niego.

Ćwiczenie 3

Teraz należy wykorzystać coś, co najbardziej działa na naszego psa. Przykładowo wybieramy pyszne smakołyki, ulubioną zabawkę lub prosimy o pomoc drugą osobę, do której pies będzie chciał dojść. Połóż smaczki kilka metrów przed psem i zacznij iść do nagrody. Kiedy tylko pies pociągnie, należy bez słowa zawrócić do punktu startu. W ten sposób pies zrozumie, że otrzymanie nagrody wiąże się z luźną smyczą.

Ważne: nie pozwalaj psu na ciągnięcie w miejsce, które chce powąchać. Może tam dojść tylko na luźnej smyczy.

Imprezy dla zwierzaków w Trójmieście


Poczekaj, aż pies poluzuje smycz lub na ciebie spojrzy i dopiero idź dalej.
Poczekaj, aż pies poluzuje smycz lub na ciebie spojrzy i dopiero idź dalej. 123rf.com

Pomoce


Czasami warto sięgnąć po pomoce naukowe. Szczególnie może to się przydać właścicielom psów średnich i dużych, gdzie może zabraknąć siły na utrzymanie psa.

Jednym z pomocnych wynalazków jest halter. Zakłada się go na głowę oraz pysk psa. W momencie szarpnięcia głowa psa automatycznie skręca na bok. Jednak to rozwiązanie nie jest polecane dla psów, które mają tendencję do rozpędzania się lub mocnego szarpania. Nieumiejętne używanie haltera może wyrządzić psu krzywdę. Najlepiej jednak zacząć od zwykłego treningu lub specjalnych szelek. Halter powinien być ostatecznością.

Szelki easy walk to prawdopodobnie najlepsze rozwiązanie. Wyglądają jak zwykłe szelki, jednak ich zapięcie znajduje się na klacie psa, z przodu. Podczas ciągnięcia wystarczy delikatnie pociągnąć smycz, aby pies się obrócił w bok. Dzięki tym szelkom właściciel nie musi wkładać dużo siły, aby utrzymać psa, a nauka chodzenia na luźnej smyczy jest o wiele łatwiejsza. Podczas ćwiczenia metodą drzewka i zatrzymywania się pies z czasem sam zaczyna się obracać bokiem i rozumie, jaki jest cel ćwiczenia.

"Mój pies nie gryzie, on chce się tylko przywitać"


Ważne: Najlepiej będzie mimo wszystko zwrócić się o pomoc do specjalisty lub poprosić o poradę. Niewprawiony przewodnik bez potrzebnej wiedzy może uszkodzić kręgosłup psa.

Szelki easy walk to najlepsze narzędzie pomocne do nauki chodzenia na luźnej smyczy.
Szelki easy walk to najlepsze narzędzie pomocne do nauki chodzenia na luźnej smyczy. 123rf.com

O czym warto pamiętać?


Nauka chodzenia na luźnej smyczy może wymagać od ciebie i psa sporej ilości czasu, nawet do kilku miesięcy. Nie należy się jednak poddawać, ponieważ cel jest wart każdego wysiłku. Czas treningu zależy od predyspozycji psa, czasu właściciela, wieku psa, złożoności problemu. Najważniejszą rzeczą w tym treningu jest wasza cierpliwość.

Nigdy nie szarp się z psem, ponieważ przyniesie to odwrotny skutek do zamierzonego.

Opinie (68) 2 zablokowane

  • (18)

    rozwiązanie jest banalne, nazywa się kolczatka

    • 19 91

    • ?

      • 0 0

    • Mojemu kiedyś kolczatki nic nie dawała. Dopiero łańcuszek. Teraz mam suke inna bajka.

      • 0 0

    • kolczatka nie pomaga (4)

      Jako dziecko miałam psa, który strasznie ciągnął, rodzice kupili mu kolczatkę, a on ciągnął dalej. Jeśli zobaczył psa, którego nie lubił, zwyczajnie nie dało się go opanować, ciągnął jak szalony. Na szczęście nie zaszkodziła zdrowiu psa, teraz jak już wiem, że nie jest zbyt zdrowa, bym psu kolczatki nie kupiła. Ponadto takie zadawanie psu bólu nie jest wychowawcze, powinna to być ostatnia deska ratunku, kiedy wszystkie inne metody zawiodą i używana z umiarem, do treningu, a nie na codzienne spacery.

      • 6 6

      • Kolczatka (3)

        Dziwi mnie ilość przeciwników kolczatki. Jak widać bardzo mało ludzi wie jak z niej korzystać.
        Po 1 kolczatka nie jest na całe życie. Oczywiście nieumiejętne szarpanie, ciągnięcie psa na kolczatce może mieć nie fajne skutki, ale kolczatka musi być zawsze luźna!!!!nigdy napęta!!!
        Niestety szkoły, które chwalą się efektami przy zastosowaniu szelek lub kantara, to widzę że szkolą przede.wszystkim psy uległe (łatwe, podatne) jak np. lablador. Niestety do ras dużych i olbrzymich (np.terier rosyjski) nie ma opcji zastosowania takiej metody. I niestety, ale psy szkolone do zadań (IPO, obrona) to myślicie że jak są szkolone.....na kolczatkach, obrożach elektrycznych. Zobaczcie na filmiki...uważacie że są szkolone na nagródkach? Niestety, ale z doświadczenia wiem że nie. I jeszcze o kantarze. Niestety znam przypadek skręcenia karku przy zastosowaniu kantara.

        • 2 1

        • na przyszlosc (1)

          labrador

          • 2 1

          • Labradory wcale nie są takie mało agresywnie. Raz byłam z moim maltańczykiem psem, który ma jakiś problem z wydzielaniem hormonów żeńskich i każdy inny chce go gwałcić, na wybiegu dla psów. To mój zaczął uciekać, ale w tym momencie traktował ucieczkę jako zabawę. Mój pies bardzo szybko biega i labrador nie mógł go dogonić, a jak mój się zmęczył i przysiadł to ten się na niego rzucił i go pogryzł. Odwoływanie właściciela nic nie dawało. Od tej pory nawet nie podchodzimy do labradorów.

            • 2 0

        • Gosia, z tą luźną kolczatką się nie zgodzę

          Kolczatka powinna być tak nałożona, żeby nie cisnąć psa ale też nie może być luźna, dodatkowo powinna być nałożona na szyję blisko żuchwy i oczywiście jako druga obroża.

          • 1 0

    • To sam ze ją załóż

      • 0 1

    • (3)

      Kolczatka to narzędzie treningowe a nie spacerowe i nie rozwiązuje problemu. Kolczatkę wybierają śmierdzące lenie, którym bardziej zależy na swoim lenistwie niż zdrowiu psa.

      • 23 11

      • Gadasz głupoty (2)

        Mam psa na którego nic innego nie zadziałało. Szelki, kantary i inne wynalazki nie pozwoliły na naukę psa do prawidłowego spaceru. Po jednym spacerze miała obtarte tylne łapy od zapierania się na betonie. Przysmaczki, smycz behawioralna nic nie dawały. Pomimo, że mam taki a nie inny stosunek do zwierząt ( to nie jest mój pierwszy pies) zdecydowałem się na zastosowanie kolczatki. Fakt, że trzeba ją umiejętnie założyć psu jako drugą obrożę ( nie tylko założyć) ale udało się - już chodzimy bez kolczatki. Nie imputuj, że to tylko dla leni bo to nie prawda!!!!

        • 22 6

        • nie generalizuj każdy pies jest inny i twój przykład to żaden przykład (1)

          • 3 9

          • Tak samo jak twoje stwierdzenie że dla leni - to dopiero jest generalizowanie problemu

            • 5 0

    • Znam jeszcze prostsze (5)

      Brak psa. Pies w mieszkaniu to pomyłka.

      • 13 35

      • Pomyłką jest twoj wpis (4)

        To nie ten temat - w szkole nie uczyli, że zanim się coś zacznie komentować to najpierw lepiej przeczytać komentowany tekst?

        • 20 5

        • Dokładnie ten temat. (3)

          Pies w mieście. Wystarczy wyjrzeć za okno, wszędzie masa kundli. Zresztą nie trzeba. Szczekanie słychać w budynku. i**otyczna moda. Miasto to nie wieś. Poza tym - więzienie psów w czterech ścianach to zachcianka ludzka, egoistyczna. Pies w domu z ogrodem - proszę bardzo. Ale w mieszkaniu?

          • 7 28

          • haha

            ty serio masz takie rozumowanie czy jesteś trollem?

            • 5 4

          • Dlaczego nie podpisałeś się wsiun

            • 4 4

          • Mało ogarniasz swoim małym rozumiem.

            • 12 3

  • Dajcie wszyscy na siebie namiary, a pomogę Wam i Waszym pupilom w problemie , (oczywiście za darmo ) , jestem działaczem na (2)

    i nie chcę byście swoje psy karali z powodu braku wiedzy na ten temat . Oczywiście musicie do tego celu przygotować trochę psich smakołyków , smycz nie rozciąganą , oraz obrożę ,a nie szelki . Na pracę z psem powinno się chodzić po jego terenie by inne zapachy go nie rozpraszały ,ma być to teren który zna . Często jest tak ,że pracują ludzie z psem, a przedtem siedzi biedny w domu 8, 9 godzin, pozwólcie mu przed cwiczeniami trochę zrobić odległości by łatwiej się z nim pracowało. Znam 3 sposoby nauki chodzenia spokojnie na smyczy więc spróbujemy dostosować je do czworonoga . Pamiętajcie bicie ,szarpanie , zakładanie kolczatek jest chore i tylko krzywdzi Wasze zwierzątko . Jeżeli mieszkacie gdzieś nie w moim rejonie to poproszę tylko o zwrot pieniędzy za przejazd do Was( mam ulgę w przejazdach więc koszt prawie zerowy ) , a ja ze swojej strony przyniosę waszym zwierzątkom od siebie rarytaska by zdobyć sobie jego sympatię w celu lepszej z nim pracy.

    • 0 0

    • Anna a z jakiej dzielnicy jesteś bo chętnie wymienił bym doświadczenia my mamy dwa szczeniaczki i moja sunia uczymy się. Olszynka.

      • 0 0

    • jeden warunek

      jest jednak jeden warunek ,że wszystko to co Państwu pokażę musi być konsekwentnie realizowane i reszta członków rodziny która będzie wychodziła ze zwierzatkiem podczas spacerów wykonuje tę samą pracę , często jest ,że jeden z członków rodziny ma wskazówki i pracuje z czworonogiem ,a reszta tego nie przestrzega ,więc pies otrzymuje różne sygnały . Taką sytuację można porównać do dziecka którego mama krzyczy odejdz od komputera ,a tata mówi ,że niech jeszcze sobie pogra ,a więc są wysyłane sprzeczne sygnały które gubią dziecko tak jak i psa.

      • 0 0

  • (1)

    Gdy mój zaczyna ciągnąć popuszczam drugiego końca smyczy. Pies widząc to od razu staje się karny. :)

    • 3 3

    • On nie ma być karny tylko się słuchać. Przecież to nasz pupil zero stresu

      • 0 0

  • Czy ktos moze mi logicznie wytlumaczyc po co miec psa w domu ? (3)

    Taki pies jak sie spoci to po prostu smierdzi. I do tego puszcza bąki.

    • 7 18

    • A po co ty jesteś w tym domu pomyśl. Może też komuś przeszkadzasz.

      • 0 0

    • Doucz się

      Pies sie nie poci!!!!!!!!Litości !!

      • 8 0

    • Zupełnie jak mąż.

      • 10 0

  • Bardzo prosto nauczyć psa chodzić ładnie na smyczy bez żadnych kolczatek wystarczy skorzystac z jednej lekcji (7)

    tresera psów a potem konsekwentnie to robić co on nakazuje ,znam się na psach ,bo jestem działaczem na ich rzecz ale ludziom szkoda kasy na taką pomoc więc szarpią swoje zwierzęta, biją i zakładają kolczatki tak jak ty.

    • 21 4

    • (3)

      Mi nie było szkoda kasy, psa mam dużego, ciągnął na smyczy jak głupi, poszłam z nim do szkoły, wydałam na dwa kursy 1200 zł, kazali założyć kolczatkę i szarpać gdyby nadal ciągnął. Ani kolczatka ani szarpanie nie zrobiło na nim wrażenia, robiłam wszystko co na kursie kazali i nic to nie dało, pies nadal ciągnie. Poszłam zatem do innej szkoły,wydałam kolejne 600 zl i nadal brak rezultatów, jestem załamana bo spacer z moim psem to katorga więc nie mów że bardzo prosto nauczyć psa chodzić ładnie na smyczy, każdy pies jest inny, mój akurat mimo sumiennej nauki nadal ma mnie głęboko w poważaniu.

      • 1 1

      • Bo to nie zawsze chodzi o siłę szarpanie itp. Ciężko tak powiedzieć ale to może chodzić o uczucia nie nasze lecz zwierza.

        • 0 0

      • podaj na siebie namiary ja za darmo popracuję z Twoim psem

        nie wierzę ,ze nie mozna jemu u Tobie pomóc

        • 0 0

      • Przybij łapę znajdź na FB polecam :) i to bez kolczatki !!

        • 0 0

    • Niestety widzę ludzi idących ulicą właśnie z tym problemem (1)

      i chcę za darmo podpowiedzieć co robić by pies spokojnie szedł obok nas to średnio na 1O osób tylko 2 osoby chcą słuchać moich porad resztę właścicieli psów to nie interesuje , pragnę dodać ,ze czworonóg ciągnący ciągle jest sam w dużym napięciu psychicznym ,a nauczony jest spokojny . Jestem działaczem społecznym na rzecz psów bezdomnych oraz żle traktowanych od 15 lat i nie rozumiem właścicieli psów ,tacy jak ja ogrom czasu i niemało pieniędzy wydajemy by pomóc bezbronnym nieswoim zwierzętom ,a właścicielom psów szkoda pieniędzy na jednorazową wskazówkę od tresera jak postępować w tym przypadku. Pragnę dodać ,że gdy treser pokaże jak postępować w tej sytuacji to cała rodzina musi tak samo pracować przy wyjściu na spacer z psem, nie moze tak być,że tylko jedna osoba z rodziny tak pracuje bowiem pies otrzymuje różne sygnały. Można to porównać z faktem gdy to mama w rodzinie mówi do dziecka odejdz od komputera ,a tata mówi , niech jeszcze godzinkę sobie przy nim posiedzi . Tylko konsekwencja i troszkę włożonej pracy daje efekty ,a bicie psa, kolczatki i inne gadzety to jest głupota.

      • 11 3

      • Bo niestety wielu pisarzy przerosła wuchowanie to nie tylko spacerek i siku to praca.. Doceniam. Sam szkole 2 msluchy sąsiadów lubię to a efekt bezcenny.

        • 0 0

    • Fantazja

      Mam wyżła i nic nie działa. Od szkolenia po kagance i kolczatki. Zależy od psa. Specjalista za dyche

      • 1 1

  • Smycz

    Ja polecam zwrot o360. Moja labradora mając 2mies.opanowala to w mies. Bezstresowe i łatwe. I do tego spacer wąskimi zarosnietymi ścieżkami. Trza się przyłożyć ale efekt bezcenny.

    • 0 0

  • Małe dzieci jak widzą psa który do nich podbiega to zamierają ze strachu. (1)

    • 4 3

    • bo te dzieci mają głupich rodziców co je straszą psami , wystarczy powiedzieć dziecku nie dotykaj pieska

      bo piesek się boi ,ze go zabierzesz ,a tak lęk sprzedają dziecku i jest problem

      • 0 0

  • Jaka nauka unas na osiedlu i wszedzie tak chodnik szerokosci 5 metrów własciciel idzie po lewej stronie a pies po prawejna (1)

    I często jest tak ze teki jeleń nie pilnuje psa i pies na rozciągniętej smyczy idzie w poprzek drogi rowerowej.

    • 4 2

    • Ale masz dramat ,aż musisz o nim pisać

      • 0 0

  • To powinien być pierwszy test panowania nad psem

    Nie panujesz? Przymusowa tresura płatna przez właściciela. I tak do skutku.

    • 2 0

  • (1)

    Byłem we Wrzeszczu u pani Beaty na tresurze i nauce chodzenia na luźnej smyczy.

    • 2 0

    • I co?
      Umiesz już chodzić na luźnej smyczy?

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj