- 1 Ryś spacerował jedną z ulic Gdyni (53 opinie)
- 2 Ptaków nie karm chlebem, tylko ziarnem (36 opinii)
- 3 Nowe mieszkanki gdańskiego zoo. Papugi kea nie boją się zimy (4 opinie)
- 4 20 lat Ciapkowa pod szyldem OTOZ. "Tutaj zdarzają się takie małe cuda" (59 opinii)
- 5 Zwierzaki do adopcji w Trójmieście. Psy i koty czekają na nowy dom (56 opinii)
- 6 Bez testów na zwierzętach. Badaczka nominowana do Lush Prize (60 opinii)
Darek i pies Pindol zbliżają się do Helu. "Porzuciłem wszystko, by pomagać"
Darek Strojewski wraz ze swoim dzielnym czworonogiem od ponad miesiąca wędrują przez Polskę, by nagłośnić zbiórkę pieniędzy na leczenie 24-latka ze Starachowic. Trasa, która pierwotnie miała wieść ze Starachowic do Zakopanego, finalnie zakończy się w Helu. - Otrzymujemy nocleg od ludzi, których spotykamy - spaliśmy między innymi w przedszkolu i w garażu. Zdarzało się też, że spaliśmy na dziko - wspomina wędrowiec.
- Po raz pierwszy zbieramy pieniądze dla konkretnej osoby - dla 24-latka ze Starachowic, który cierpi na nowotwór. Szansą jest droga operacja w Stanach Zjednoczonych i celem zbiórki jest 500 tys. zł na leczenie - tłumaczy Darek Strojewski, którego spotkaliśmy tuż przy sopockim molo.
Zbiórka pieniędzy jest realizowana za pomocą portalu - 24-letni Grzegorz potrzebuje wsparcia po tym jak zaatakował go przyzwojak opuszki żyły szyjnej. To rzadki nowotwór, który już pozbawił go słuchu po jednej stronie.
Historia najmniejszego dziecka w Polsce. "Pierwsza na świat wepchała się Michalina, miała 315 gramów"
Pieszo i autostopem
Darek ze swoim psem Pindolem ruszyli ze wspomnianych Starachowic na początku lipca, następnie skierowali się w stronę Zakopanego, by rozpocząć drogę w stronę Helu pokonując 15-20 km dziennie.
- Do Włocławka całą drogę szliśmy z wyłączeniem 6 km, które przejechaliśmy tirem - wspomina Darek, tłumacząc, że ze swoim kompanem podróżują również autostopem, żeby pupil również mógł odpocząć i zregenerować się.
Śpią za to w różnych miejscach.
- Otrzymujemy nocleg od ludzi, których spotykamy. Zdarzało się również na początku drogi, że spaliśmy na dziko, tam gdzie zastała nas noc. Natomiast w trakcie drogi pojawiają się propozycje - spaliśmy między innymi w przedszkolu i w garażu - wspomina Darek.
Po dwóch dniach regeneracji w Trójmieście, kompani wyruszą w kolejną i już ostatnią część podróży. Obecnie na leczenie dla Grzegorza udało się zebrać 420 tys. zł.
- Na pewno nie pozostawię Grzegorza, jego rodziny i przyjaciół z tą kwotą, która pozostaje do zebrania - zapewnia Darek.
Pan Marek po przeszczepie: "Dostałem drugie życie". 200. transplantacja płuc w Gdańsku
Porzucił wszystko, żeby pomagać
To nie jest pierwsza wyprawa Darka i jego psa. Wcześniej para zbierała pieniądze między innymi na rzecz warszawskiego hospicjum onkologicznego. Wszystko rozpoczęło się jednak w 2019 r.
- Wtedy nasz spacer, który rozpoczął się w Warszawie, skończył się w Lizbonie. Trwało to pięć miesięcy. Później chodziliśmy po różnych częściach Europy - zaznaczył Darek, który w głowie ma kolejne projekty. - Mam trasę, o której myślę, choć to jest bardziej trasa na życie. Chcę w ten sposób pomagać. Otwarcie mówię, że jestem bezdomny, porzuciłem wszystko, by pomagać i nie mam stałego miejsca zamieszkania. Przez ostatni miesiąc zebrałem więcej niż przez całe życie potrafiłem pomóc. Widzę realną korzyść z tego spaceru - podkreśla.
A skąd osobliwe imię dla psa?
- Błędy młodości, kiedyś była taka bajka "Kurczak Pindol" i stąd, poza tym, żeby było bardziej oryginalnie - przyznał podróżnik.
Opinie wybrane
-
2025-09-03 00:39
Do zobaczenia (3)
Moze na trasie, jak Pana Darka spotkam to na pewno sie zatrzymam ! Powodzenia, super piesław! Dziękujemy i życzymy samych serdeczności:)
- 16 4
-
2025-09-07 18:43
Mam sunię "Cipka"
Wszyscy się na monciaku oglądają jak ją wołam. Ale co to by było gdyby spotkała tego pieska z fotografii!
- 2 0
-
2025-09-07 16:02
Słowo "pindol" jest słowem wulgarnym, fuj
- 2 0
-
2025-09-03 10:55
Tylko nie głaszcz Pindola, bo jak to potem będzie brzmiało!
- 6 0
-
2025-09-02 17:36
(2)
To psie imię, to niezamierzony, ale genialny chwyt promocyjny. Darka i Azora nikt nie zapamiętałby.
- 42 12
-
2025-09-07 16:02
nazwe cię Kuciapa w celach promocyjnych
- 0 0
-
2025-09-02 19:01
nie chwyt promocyjny, tylko buractwo i kompleksy...
pies ma większego p....la niż właściciel
- 6 16
-
2025-09-03 09:04
Wszystko fajne,też pomagam.Ale boję się,że przyjdzie czas,że będziemy składać się na utrzymanie tego wędrowca.Uważam,że aby pomagać,to trzeba na to zarobić.Ciekawe,jaki plan na życie ma Pan Darek?
- 12 13
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
