Diggi - północniak, pies dla konesera szuka domu

Diggi jest otwarty i kontaktowy w stosunku do ludzi; ma wesołe usposobienie, ale potrzebuje świadomego opiekuna.
Diggi jest otwarty i kontaktowy w stosunku do ludzi; ma wesołe usposobienie, ale potrzebuje świadomego opiekuna. fot. Aneta Sypiańska

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat, czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o kocurku Granacie, który po interwencji trafił do schroniska, dziś szukamy domu dla psa Diggiego.



Diggi ma około 10 lat, trafił do schroniska Promyk w kiepskiej kondycji fizycznej, zaniedbany, z chorobą skóry (jest alergikiem), ponad rok temu. Znaleziono go błąkającego się na działkach.

Diggi to pies dla konesera. Nie z uwagi na swoją urodę, bo tej mu chyba nikt nie odmówi, ale ze względu na specyficzny charakter. Jak już na pierwszy rzut oka można zauważyć, płynie w nim krew psów północy.

- Jest psem pewnym siebie, upartym i samodzielnym. Nie da sobie w kaszę dmuchać - jeśli coś idzie nie po jego myśli, potrafi to okazać. Kiedy się ekscytuje - np. podczas zapinania smyczy - chwyta w zęby dłoń, ale nie ma przy tym złych intencji. Sprawa wygląda nieco inaczej, kiedy człowiek zrobi coś, co nie przypadnie mu do gustu, np. będzie próbował zabrać piłkę (lubi zabawy piłeczkami). Wówczas Diggi może ugryźć. Mimo że wygląda jak puchaty miś, to nie jest typem psa-przytulanki, choć miewa momenty, że sam nadstawia się do głaskania - opowiada wolontariuszka, która opiekuje się Diggim w schronisku.

Diggi potrzebuje dużo swobody, człowiek bezwzględnie musi szanować jego przestrzeń i autonomię. Nic na siłę przy tym psie. Nie lubi zabiegów pielęgnacyjnych i weterynaryjnych - tu wskazany jest kaganiec. Jest otwarty i kontaktowy w stosunku do ludzi; ma wesołe usposobienie.

Chętnie chodzi na spacery, ale nie wymaga już wielogodzinnych wędrówek czy biegania - ani wiek, ani stan zdrowotny już mu na to nie pozwalają. Na smyczy chodzi poprawnie. Dobrze reaguje na inne psy; jedne lubi bardziej, inne mniej, ale generalnie nie wykazuje do nich agresji. Stosunek do kotów nie został sprawdzony. Diggi raczej na pewno nie odnajdzie się w domu z dziećmi.


Jeśli chcesz podarować Diggiemu dom, skontaktuj się ze schroniskiem Promyk w Gdańsku - pod numerem telefonu: 609 803 928 (wolontariuszka) lub 58 552 37 80 (biuro adopcyjne schroniska).
Ze względu na pandemię zmienił się proces adopcyjny, wizyta jest możliwa tylko po wcześniejszym umówieniu się.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (80)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Kwesta dla zwierzaków
Kwesta dla zwierzaków
imprezy i akcje charytatywne
kwi 18
niedziela, g. 9:00 - 20:30
Gdańsk, Piekarnia Stary Rynek
Targi PupiLove
Targi PupiLove
targi
maj 9
niedziela, g. 11:00 - 17:00
Gdańsk, Galeria Morena
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych
wystawa, zlot, pokaz
sie 14-15
sobota - niedziela
Sopot, Hipodrom Sopot

Forum zwierzęta - ciekawy temat

nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić? (177 postów)

Mój pies bardzo poważnie zachorował. Jest to złośliwy nowotwór, który postępuję w straszliwym tempie. Od kilkunastu dni codziennie jest gorzej - pies stopniowo traci siły. Od kilku dni nie jest już w stanie stanąć na nogach, tylko leży w jednym miejscu i ewentualnie próbuje się czołgać, ale na to też nie ma siły. Nie wiem co robić - znajomy weterynarz stwierdził, że uśpienie psa jest dla niego wielkim stresem i nie jest to takie proste (trzeba znaleźć żyłę, a to stary pies i trudno to zrobić), że lepiej pozwolić mu odejść w spokoju. Teraz część rodziny nie chce go uśpić z tego powodu. A ja nie mogę patrzeć jak tak leży całymi dniami pod domem i pewnie bardzo cierpi. Dodam, że to pies wielkiej rasy i za bardzo nie ma możliwości go gdzieś przenieść itp. Co najlepiej zrobić w tej sytuacji?

Kate i Bubi (6 dni temu)

To osądzi kosmos Bóg a nie ty , ciekawe czy jak na Ciebie przyjdzie czas to czy ty wybierzesz eutanazję? To jest trucizna i nikt tak naprawdę nie wie czy tak powinno się to dziać. Każdy musi decydować sam bo każdy z nas będzie się sam później z tym zmierzał. Fajnie mówić za kogoś. Mój pies nie chciał odchodzić i walczył, miał energoterapeute i byłam przy nim non-stop i czułam że mu tego nie mogę zrobić, wyraźnie czułam że teraz on podejmuje decyzję co do jego śmierci, i tu każdy musi to czuć, jeśli zwierzak daje Ci czuć że potrzebuje tego typu pomocy to zrób, ale jeśli masz uczucie że nie to nie rób bo może być tak że energia nie trafi do źródła . A wszyscy ja posiadamy. Ja zawsze myślałam że eutanazja to najlepsze dla nas wszystkich wyjście jeśli przyjdzie ten czas, jednak mój kochany Bubi pokazał mi że nie i paru przyjaciół którzy zmarli na raka nigdy by się na to nie zgodzili. To jest sprawa bardzo osobista dla ludzi i dla wszystkich stworzeń na tym świecie. A ból i radość niestety to należy do życia nic na to nie poradzimy ale nie wolno nam osądzać tych kwesti ponieważ każdy kto kocha swojego pupila zrobi tak jak mu intuicja powie bo tak się z pupilem komunikuje , to się wie jaka decyzję podjąć

Najczęściej czytane