stat
Impreza już się odbyła

Dzień Kota

Zapraszamy wszystkich Kociarzy, wielbicieli mruczków lub tych którzy dopiero myślą o adopcji kota na obchody Dnia Kota w "Sopotkowie", gdzie w towarzystwie wolontariuszy będziecie mogli zwiedzić naszą kociarnię i posłuchać o naszych kotach do adopcji, odwiedzić nasze stoisko z kocimi gadżetami w holu recepcji, skosztować słodkości i porozmawiać z kocim zoopsychologiem.

Koty to wyjątkowe zwierzęta - dystyngowani indywidualiści, przywiązani do swojego opiekuna ale także miejsca, w którym żyją.

Niestety z różnych względów wiele z nich przynajmniej część swego życia spędza w schronisku.

Powody, dla których znalazły się u nas są różne. To niekontrolowane rozmnażanie, choroba opiekuna, nagła utrata domu czy brak umiejętności sprawowania właściwej opieki nad kotem.

W każdym z tych przypadków staramy się udzielić nowo przybyłym kotom koniecznej pomocy i wsparcia. Poznajemy ich charakter i potrzeby.

Jednak mimo częstych wizyt pracowników i wolontariuszy, nie umiemy im zapewnić prawdziwej miłości i bliskiej więzi a tego przecież koty potrzebują najbardziej. Bez niej gasną.

Wbrew powszechnej opinii, koty przywiązują się do ludzi i najlepiej czują się w ich towarzystwie. Dlatego dokładamy wszelkich starań by znaleźć im odpowiedzialne nowe domy i kochających opiekunów. Przy nich nawet najbardziej strachliwe schroniskowe kociaki odzyskują radość życia i znów rozkwitają. I to dla nas największa nagroda.

Takich pięknych historii przez wszystkie te lata poznaliśmy już wiele. Staramy się na co dzień je przedstawiać byście mogli razem z nami się cieszyć.

Tego dnia jesteśmy dla Was.

Kiedy? 16 lutego 2019 r. w godzinach 10.00-16.00.
Gdzie? Sopot, ul.Malczewskiego 38.

Przeczytaj także

Opinie

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Czytaj także

zobacz więcej»

Miejsca przyjazne zwierzętom

Forum zwierzęta - ciekawy temat

nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić? (135 postów)

Mój pies bardzo poważnie zachorował. Jest to złośliwy nowotwór, który postępuję w straszliwym tempie. Od kilkunastu dni codziennie jest gorzej - pies stopniowo traci siły. Od kilku dni nie jest już w stanie stanąć na nogach, tylko leży w jednym miejscu i ewentualnie próbuje się czołgać, ale na to też nie ma siły. Nie wiem co robić - znajomy weterynarz stwierdził, że uśpienie psa jest dla niego wielkim stresem i nie jest to takie proste (trzeba znaleźć żyłę, a to stary pies i trudno to zrobić), że lepiej pozwolić mu odejść w spokoju. Teraz część rodziny nie chce go uśpić z tego powodu. A ja nie mogę patrzeć jak tak leży całymi dniami pod domem i pewnie bardzo cierpi. Dodam, że to pies wielkiej rasy i za bardzo nie ma możliwości go gdzieś przenieść itp. Co najlepiej zrobić w tej sytuacji?

(2 dni temu)

Re: nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić?

Ja też cierpię nigdy nie zapomnę jego wzroku jak na mnie spojrzał jak wychodziłam z gabinetu nigdy więcej nie zrobię tego że dam uśpić zwierzaka

więcej tematów »