Zwierzaki

Gdynia: straż pożarna uratowała koty z płonącego mieszkania

Najnowszy artukuł na ten temat

Ptasi celebryta pozował do zdjęć w centrum Gdańska

Po udanej akcji koty z zajętego pożarem mieszkania zostały przekazane właścicielom.
Po udanej akcji koty z zajętego pożarem mieszkania zostały przekazane właścicielom. fot. st. kpt. Paweł Gil / Komenda Miejska PSP w Gdyni

Niezależnie od tego, do jakiego gatunku przynależą poszkodowani, straż pożarna spieszy każdemu z pomocą. Przekonali się o tym opiekunowie dwóch kotów, w których mieszkaniu przy ul. Morskiej w Gdyni wybuchł pożar. Po udanej akcji reanimacyjnej przytomne zwierzęta, poruszające się znów o własnych siłach, zostały przekazane opiekunom.



Weterynarz w Trójmieście


W niedzielne popołudnie, 6 września, około godz. 17 w mieszkaniu przy ul. Morskiej 304Mapka w Gdyni pojawił się ogień. Powodem była awaria w trakcie prac remontowych prowadzonych w lokalu. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni, którzy ewakuowali z budynku kilkanaście osób. Nikomu nic się nie stało, jednak strażacy otrzymali informację, że w mieszkaniu znajdują się dwa koty. Od tego momentu działania gaśnicze prowadzono równocześnie z poszukiwaniem zwierząt w mieszkaniu. Po odnalezieniu kotów wyniesiono je na zewnątrz i podjęto reanimację.

- Zawsze ratujemy wszystkich bez wyjątku, tak jest na całym świecie - mówi mł. kpt. Jakub Friedenberger z Komendy PSP w Gdyni. - W niektórych krajach zastępy mają nawet na wyposażeniu specjalistyczny sprzęt, m.in. maski tlenowe dla zwierząt, są też specjalnie przeszkoleni w tym kierunku. Gdyńscy strażacy nie mieli wprawdzie podobnych szkoleń, ale dzięki samokształceniu i doświadczeniu doskonale wiedzieli, jak działać.
Akcja resuscytacyjna była prowadzona tak długo, aż koty wstały o własnych siłach. Samodzielnie oddychające i chodzące zostały przekazane pod opiekę właścicieli. Jak informuje rzecznik PSP w Gdyni, akcja tego typu jest rzadkością, ale nie jest niczym niezwykłym: funkcjonariusze straży nie zostawią żadnego stworzenia bez pomocy.

- Ze zwierzętami najczęściej mamy do czynienia przy powodziach - mówi mł. kpt. Friedenberger. - W takich sytuacjach, podobnie jak przy pożarach, zwierzaki są najczęściej przerażone, wymagają natychmiastowej pomocy. W ciągu ostatnich lat nie było jednak w naszej jednostce akcji związanych z koniecznością reanimowania nieprzytomnych zwierząt.

Opinie (88) 7 zablokowanych

  • brawo

    NIeprawdopodobne...szacun.

    • 381 1

  • Brawo za empatię wobec zwierząt :)

    • 337 1

  • :O)

    • 93 1

  • Brawo Strazacy

    Wielki szacunek mam do Was

    • 263 1

  • chłopacy, jesteście wielcy!

    tacy ludzie powinni być autorytetami, a nie gwiazdy instagrama...

    • 303 3

  • Panowie - Dziękuję

    ze serce!
    Kocia Drużyna.

    • 220 2

  • Brawo Panowie!

    • 172 3

  • Szacunek ! Xxxx

    • 163 1

  • dziekuję!

    Brawo, brawo!!
    Dzięki Wam mam jeszcze trochę wiary w ludzkość.

    • 187 3

  • Brawo panowie!!!

    Pana komendanta proszę o odznaczenie chłopaków i trochę wolnego oczywiście płatnego!

    • 189 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj