Zwierzaki

stat

Jimmy: pokażmy mu, że człowiek jest dobry

"Wiele w życiu przeszedł, ale nie wpłynęło to na jego podejście do zwierząt i ludzi, pokocha każdego, kto poświęci mu trochę uwagi."
"Wiele w życiu przeszedł, ale nie wpłynęło to na jego podejście do zwierząt i ludzi, pokocha każdego, kto poświęci mu trochę uwagi." fot. Jacek Stańczak

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat, czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o Lunce, kociej indywidualistce, dziś historia młodego psa o imieniu Jimmy.



Jimmy to średniej wielkości psiak na krótkich łapach, jest bardzo energiczny i pogodny. Trafił do schroniska dla bezdomnych zwierząt Sopotkowo, ponieważ poprzedni opiekunowie nie mogli się już dłużej nim opiekować. Jimmy jest młody, ma niecałe 3 lata i jest bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem. Ma przyjazne usposobienie i zawadiacki wygląd, przypomina mini owczarka niemieckiego

- Wiele w życiu przeszedł, ale nie wpłynęło to na jego podejście do zwierząt i ludzi, pokocha każdego, kto poświęci mu trochę uwagi. Większość zwierząt trafiających do schroniska traci pewność siebie, w pierwszych dniach był lekko wycofany i potrzebował czasu, by zaufać osobom, które się nim opiekują w Schronisku. Zarówno nasi wolontariusze jak i pracownicy cierpliwie zaprzyjaźniali się z Jimmym, wspierali go i pokazywali nowy otaczający świat - opowiada wolontariusz schroniska Sopotkowo.
Jimmi bardzo szybko odnalazł się w nowej rzeczywistości, dołączył do grupy Rally-o, uczęszcza na zajęcia, zaprzyjaźnia się z innymi psami, chodzi na długie spacery. Otworzył się na tyle, że został jednym z czynnych uczestników charytatywnego biegu Run-Hau. Dzielnie przemierzał kolejne kilometry u boku jednej z wolontariuszek. Jimmy pokochał spacery z wolontariuszami i zabawy na wybiegu.

- Musimy jednak wspomnieć, że Jimmy ciągnie na smyczy, ale odpowiednia praca z psem pozwoli na miłe i spokojne spacery. Tak jak większość schroniskowych podopiecznych, Jimmy uwielbia drapanie i jest bardzo spragniony dotyku człowieka. Poza zaletami Jimmiego, czyli jego wesołym usposobieniem, musimy też powiedzieć o wadach. Jimmi nie przepada za małymi dziećmi - mówi pracownik schroniska.


Dla Jimmiego szukamy domu, gdzie panuje spokój i stabilna atmosfera, w którym miałby swój kącik, a otoczony miłością na pewno odwzajemni się tym samym.

Jeśli chcesz podarować Jimmiemu dom, skontaktuj się ze schroniskiem w Sopocie pod numerem telefonu - 58 551 24 57

Opinie (42) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Czytaj także

zobacz więcej»

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Miejsca przyjazne zwierzętom

Forum zwierzęta - ciekawy temat

Karma Alkee OPINIA (9 postów)

Przestrzegam wszystkich przed karmą firmy Alkee! Skuszona podczas wystawy psów, w Gdańsku zdecydowałam się zamówić worek. Chciałabym podkreślić, że była to karma w wersji HIPOALERGICZNEJ. Szybko pożałowałam swojej decyzji, a mój bokser bardzo ją odchorował. Najpierw pojawiła się wysypka alergiczna, zostały podane sterydy, mimo tego w skutek rozdrapania wdało się zakażenie - gronkowiec. Włączyliśmy antybiotyki, do tego doszła grzybica. Pies miał łyse plamki. Musieliśmy robić wymazy na posiewy z krostek, stosować antybiotyki, leki przeciwgrzybicze, osłonowe na wątrobę, probiotyki oraz witaminy na sierść. Leczenie trwało ponad 6 tygodni, suplementacja trwa do dziś. Wydaliśmy ponad 1200 zł na wizyty u weterynarza oraz leki. Z początku nie winiłam producenta karmy, boksery jak wiadomo są alergikami. Dziś zmieniłam zdanie , to jest w 100% wina producenta. Karmę, która mi została oddałam przyjacielowi. Tydzień temu zaczął ją podawać. Jego pies jest dziś chory - ma ropne krosty. (Nie bokser). To nie jest zbieg okoliczności : ta karma to jakaś katastrofa ! Trucizna, która nie nadaje się, dla żadnego zwierzaka. Choroba drugiego psa potwierdza, że jest to karma toksyczna i bardzo, bardzo szkodliwa. Założyłam tutaj wątek, ponieważ firma usuwa niepochlebne komentarze na FB. Mam nadzieję, że choć kilka osób, które miałyby kupić to paskudztwo od tego odwiodę i ich zwierzaki na tym nie ucierpią.

Heban (4 tygodnie temu)

Daję swojemu psu. Czarna lśniąca sierść nie zauważyłem problemów.

więcej tematów »