Zwierzaki

Kocie porady: karma sucha czy mokra?

Karma sucha często gości w kocim menu. Czy jednak powinniśmy podawać ją naszym zwierzakom?
Karma sucha często gości w kocim menu. Czy jednak powinniśmy podawać ją naszym zwierzakom? 123rf.com

Opiekunowie kotów bardzo często nie zdają sobie sprawy, jak odpowiednie żywienie podopiecznych wpływa na ich stan zdrowia, ale bezpośrednio także na zachowanie. Mądre odżywianie może mu zapewnić o wiele dłuższe życie, m.in. wolne od stresu związanego z wizytami u weterynarza. Ostatnio pisałem o problemach z kuwetą - co robić, gdy kot jej unika. Teraz prezentuję swoją opinię na temat właściwej diety naszych podopiecznych.



Mój kot je:

tylko karmę suchą 15%
tylko karmę mokrą - puszki, saszetki 9%
raz suchą, raz mokrą 65%
surowe mięso 9%
sam(a) dla niego gotuję 2%
zakończona Łącznie głosów: 1818

Urodzony mięsożerca


Nie będę nawet ukrywać, że tematy żywienia kotów w środowisku kociarzy są bardzo zróżnicowane i powodują poważne i często gorące dyskusje. Zanim jednak dojdzie do wymiany poglądów, warto przyjrzeć się kociej fizjologii.

Przede wszystkim koty są bezwzględnymi mięsożercami. Węglowodany (zboża, warzywa, owoce) są w ich diecie zbędne, niemal nietrawione. Według mnie podstawą kocich posiłków powinna być karma oparta na mięsie odpowiednio suplementowanym. By kot mógł prawidłowo funkcjonować, potrzebuje także tauryny oraz aminokwasów tłuszczowych.

Natomiast w związku ze skróconym układem pokarmowym mięsożercy, podawanie węglowodanów i posiłków roślinnych wiązać się będzie z problemami trawiennymi i nie tylko.

O suchej karmie


Wielu opiekunów stosuje model karmienia kota "pełna miska przez całą dobę", także wtedy, gdy wychodzą z domu np. do pracy. Łatwiej napełnić kotu miskę suchą karmą raz na dzień, niż podawać posiłek co kilka godzin. Oprócz tego część z nich raz lub dwa razy dziennie podaje zwierzakowi mokrą saszetkę.

Jeśli kot je wyłącznie suchą karmę lub głównie taką, istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest niedożywiony,
nawet gdy wygląda dobrze. Większość karm niskiej jakości zawiera spore ilości warzyw, owoców i przede wszystkim zbóż (a powinniśmy się ich wystrzegać w diecie kota!). Uważa się, że koty trawią do 5 proc. składników odżywczych z węglowodanów, a zatem są one zbędne w kociej diecie.

O suchej karmie i kocim pożywieniu



Kocia ofiara, którą kot upoluje i zje - ma około 70 proc. wody. Kocie puszki i saszetki podobnie. Niestety, sucha karma zawiera już tylko 10 proc. wody.

Powinniśmy zatem wybierać pożywienie, które zapewnia naszemu podopiecznemu odpowiednią ilość nawodnienia, tym bardziej, że kot sam z siebie nigdy nie wypija prawidłowej ilości wody, nawet gdy jest na samej suchej karmie. Nie czując pragnienia, potrafi doprowadzić się do odwodnienia.

Odwodnienie organizmu kociego jest prostą drogą do chorób nerek (niewydolność), problemów z kryształami czy też wypróżnianiem się. Skutkiem tego może być załatwianie się poza kuwetą.

Pamiętaj: kot powinien średnio wypijać od 35 do 50 ml wody na kg ciała. Im większa miska z wodą i szerokim rantem, tym lepiej.

Koty na suchych karmach, szczególnie opartych na węglowodanach, mają większe szanse na występowanie otyłości oraz cukrzycy. Często wspomniane choroby są konsekwencją karmienia kotów suchą karmą (dostępną przez całą dobę) oraz niskiej jakości karmy.

Pamiętaj: kot powinien średnio wypijać od 35 do 50 ml wody na kg ciała. Im większa miska z wodą i szerokim rantem, tym lepiej.
Pamiętaj: kot powinien średnio wypijać od 35 do 50 ml wody na kg ciała. Im większa miska z wodą i szerokim rantem, tym lepiej. 123rf.com

Które karmy są lepsze? Moja opinia


Ze względu na konsekwencje zdrowotne i behawioralne, polecam wybierać mokre, mięsne posiłki dla kota w formie puszek lub saszetek (z mięsem mięśniowym, ograniczamy karmy z podrobami).

Z gatunku mokrych diet mięsnych dla naszych kocich podopiecznych występuje także tzw. dieta B.A.R.F, na które składa się surowe mięso z suplementami, dieta Whole Prey czyli karmówka (całe ofiary). Warto zaznaczyć, że zanim wejdziemy w dietę surową, należy się odpowiednio
przygotować.

Unikamy za to suchej karmy słabej jakości, podobnie jak mokrej karmy o kiepskim składzie.

Jeśli nasz kot jest uzależniony od suchej karmy, staramy się przestawić kota na bardziej wartościową suchą, a docelowo powinniśmy przejść na mokrą karmę. Jeśli nie radzisz sobie sam z takim przestawieniem, rozsądnie jest skorzystać z porady dietetyka zwierzęcego.

Sucha karma i kocie zęby


"Sucha karma czyści zęby" - to jeden z najczęstszych mitów. Chrupki są na tyle miękkie, że rozpadają się pod wpływem naciśnięcia zęba, więc by usuwać karmień, musiałyby być podobnej twardości.

Jeśli chcesz sprawdzić, co pozostaje na kocich zębach, włóż dłoń do torby z suchą karmą... Tak, to samo przykleja się do zębów twojego kota.

Pamiętaj:
kamień osadza się przy każdym jedzeniu, także dobrym mokrym. Kot powinien być pod nadzorem lekarza weterynarii i mieć usuwany z zębów kamień mechanicznie, jeśli zachodzi taka konieczność.

Dobrym sposobem na dbanie o higienę zębów kota są twarde i tłustsze kawałki mięsa, mięsne kości (odpowiednio wprowadzone), najlepiej przy pomocy specjalisty od kociego żywienia.

Opinie (193) 6 zablokowanych

  • ja kupuje wór karmy w biedronce, sypie i niech sobie jej. mój kot woli tę karmę dla psów:) (6)

    • 13 78

    • (1)

      Mój je tylko sałatę i marchew jest wege

      • 22 6

      • i sojowe latte

        • 5 0

    • myszy i szczury

      A nie jakieś karmy. Eh w D się poprzewracało od tego dobrobytu.

      • 10 4

    • to źle

      to bardo żle, bo kot potrzebuje m.in. tauryny, której w karmie dla psów nie ma.

      • 13 0

    • Szkoda kota, biedny bedxie miał później problemy z nerkami..

      • 6 0

    • To niebezpieczne

      Weterynarz mi mówił, że pies może jeść kocią karmę bez konsekwencji, ale kot - psiej nie powinien jeść w żadnym wypadku, jest szkodliwa dla niego

      • 6 0

  • (32)

    W piątek jade po dwa kocie sierściuchy 3m-c i zastanawiam się nad karmieniem 50/50% suche/mokre + 2 razy w tygodniu surowe mięso i z 2-3 mc zółtko jaja. Kupiłam juz trochę suchego i mokrego Power of Nature teraz karmią Husse. Co o tym myślicie?

    • 25 13

    • power of nature jest dobra. ja mojej kotce rocznej daje purrizon suchą i mac's mokrą. są to bardzo dobre karmy.

      • 8 1

    • Bardzo dobre proporcje :) mój je podobnie i jest super zdrowy.

      • 3 0

    • (2)

      Mam dwa koty od małego. Teraz mają po 12 lat. Od urodzenia karmię je wyłącznie suchą karmą weterenaryją i są zdrowe.

      • 8 6

      • ... (1)

        Zdrowe ? Bo sikaja i jedzą ? A były kiedykolwiek robione badania krwi, moczu albo kału ? Wątpię bo ludzie którzy mają takie podejście jak ty nigdy takich badań nie robią i chodzą do weterynarza doraźnie ... kot to zwierzę, a ty jako człowiek jesteś odpowiedzialny za jego zdrowie i życie, niestety jak sam siebie zywisz tak żywisz też swoje otoczenie.... także wszystko wiadomo :)

        • 7 3

        • Nie dramatyzuj

          Nie każdy kot jedzący tylko suche jest chory i nie każdy kot jedzący mokre lub barf jest zdrowy. Moja jedna z kotek je tylko i wyłącznie suche (dobrej jakości), mokrego nie ruszy - żadnego z puszki, z saszetki, gotowanego, surowego, żadnych sosików. nic. i co? I jest zdrowa - sika, je, badania krwi i moczu robione raz/dwa razu w roku (profilaktycznie) bardzo dobre. Kota ma już 8 lat.
          I znam też koty równie zdrowe, a jedzące tylko suche kiepskiej jakości...

          • 5 1

    • (2)

      Sucha do wywalenia. Mokre np. Macs, feringa, wild freedom wystarczy. Bądź barf.

      • 12 2

      • (1)

        Macs moim nie smakuje

        • 0 0

        • Podałam najtańsze opcje. Wybór karm jest spory.

          • 2 0

    • mowiac szczerze nie mysle o tym

      • 0 1

    • po co (5)

      Bez sensu dawać tę suchą, tylko szkodzi.
      Żółtko raz w tygodniu.
      Power of Nature to dobra karma, z innych polecam Catz Finefoof, Feringę i Macsa.

      • 3 1

      • (4)

        Suche: Orijen, Akana, Taste Of The Wild

        Mokre: Animonda, Cosma, Cosma Thai

        Ekstra: olej dla kota, np. z łososia wg zaleceń z etykiety

        Dobry pomysł z tą surowizną 2x w tygodniu, ale należy pamiętać, że absolutnie nie podawać wieprzowiny czy nerek! Z podrobów można np serca kurze, a jeśli chodzi o mięso to nie chude (czyli pierś), a bardziej tłuste kawałki z udka, ze skórą, sparzone, bez kości. Żółtko jaka jak najbardziej, koty czasem lubią schrupać świeże warzywo, np. kawałek brokuła, ogórka świeżego.

        • 7 1

        • Emi

          Cosma nie jest karmą bytową. Traktowałabym ją raczej jako smakołyk.

          • 3 0

        • Sparzanie surowego mięsa (1)

          Mięsa jakości jak dla ludzi nie trzeba poddawać obróbce termicznej, a sparzanie już w ogóle nie ma sensu bo obróbka termiczna musi być dłuższa żeby coś zmieniała - głównie utratę wartości odżywczych, kot jest surojadem.

          • 2 0

          • No właśnie. Sparzanie nie ma sensu, bo jeśli bakterie są, to w całym kawałku anie tylko na zewnątrz. Chyba że ten kawałek mięsa stykał sie z jajkiem, wtedy sparzanie ma sens.

            • 0 0

        • Mięso mięśniowe wieprzowe jest jak najbardziej ok. W Polsce prowadzony jest program zwalczania wścieklizny rzekomej - unikamy tylko podrobów (tam może ewentualny wirus się kumulować) i mięsa dzika. Podroby ogólnie powinny stanowić mały udział, wręcz samoistnie nie ma sensu podawać, bo już są w karmach. Plus kot to ścisły mięsożerca - nie trzeba dawać warzyw i owoców.

          • 0 0

    • tylko mokra!

      Podawanie kotu suchej i mokrej karmy w odstepie mniejszym niz 8h moze narobic jeszcze wiecej złego. Polecam dobre mięsne puszki typu macs, feringa, cff (karmy bytowe) ktore są podstawą dobrej diety.

      • 2 1

    • mieszana karma

      mokra- puszka na 2-3 dni
      sucha zawsze w misce do woli
      woda do woli
      żółtko ? mój sierściuch po jaju dostał sr*ki jak stąd do Warsiawy

      • 2 4

    • Tylko mokra karma...

      A dlaczego nie sama mokra ? Mam persa już trzy lata kiedyś karmiłam ją tylko sucha karma, miała problemy skórne , musiałam jeździć do weterynarza, przez to że była odwodniona nie wyprozniala się i musiała mieć robiona lewatywe i zaczęłam czytać w internecie jak powinno się właściwie karmić kota od dwóch lat zamawiam jej przez internet mokre karmy kotu wystarczy 200g pelnowartosciowej puszki typu Feringa, mac's, granadapet, jest tego na prawdę wiele i uwierz wyjdzie to dla kota zdrowiej a dla Ciebie taniej, ludzie są nieświadomi że płacą kupę kasy za karmę sucha którą wyprodukowano z najgorszych i najtańszych składników .. od czasu do czasu daj mu to żółtko, możesz dać surowe mięso i oczywiście dużo miłości a będzie szczęśliwy :)

      • 4 0

    • regularnie.

      karmienie jest proste saszetki z mokrą karmą i kilka rodzajów suchej zmieszanej w mixie w dużym pojemniku.

      Rano jedna saszetka mokrego na ma pół na oba koty potem popołudniu następna saszetka na dwa koty na wieczór suche do miski (każdy ma swoją ) tak po 150 gram (duża garść karmy na michę). Dostają jak wstanę - między 6:00 a 9:00 rano. Po południu miedzy 16:00 a 17:00 na wieczór o 19:00 suche. Zdrowe zadowolone obie kastratki - nie zapasione, w idealnej kondycji.
      W weekendy dostają jakiegoś deluxa plus witaminy od czasu do czasu i kocie kabanoski

      • 0 1

    • Zdecydowanie nie

      Kot nie powinien jeść takiej mieszanki w ciągu dnia. Najlepiej postawić na tylko mokre i wysokomiesne karmy (Feringa, Catz Finefood, Grau, Mac) wiele dobrych informacji znajdziesz na grupach na fb, np "wszystko o naszych kotach"

      • 1 0

    • Odp

      Wyrzuć suche i będzie dobrze.

      • 0 1

    • tylko nie suche

      Kupuj wyłącznie mokrą, wysokomięsną karmę, jeżeli nie chcesz się doczekać problemów z pęcherzem.

      • 1 1

    • tylko mokre, bo kot będzie odwodniony :( (4)

      • 2 1

      • (3)

        Tak, bo koty są głupie i nie wiedzą, że muszą pić wodę...

        • 1 2

        • (2)

          Nie są głupie. Po prostu jako zwierzęta pustynne nie odczuwają pragnienia w taki sposób jak np psy, wodę pobierają głównie z pożywienia. Mokra ma wilgotność 80% - więc w ciągu dnia kot dostaje 160g wody. Sucha karma ma wilgotność 10%...

          • 2 0

          • (1)

            Jakoś moje koty odczuwają pragnienie i wodę piją. Problemów z nerkami nie mają, więc chyba piją tyle ile trzeba.
            Nawet duże dzikie koty, jak tygrysy czy lwy, piją wodę, więc coś kręcisz.

            • 0 1

            • przeczytaj sobie skąd wywodzą się koty - szok, z terenów pustynnych. ;) owszem, koty piją, ale za. Wątpię, by kot na suchej karmie wypijał szklankę wody dziennie.

              • 1 0

    • Jeśli przygotowujesz się na przyjęcie kotów to zapraszam na grupę na facebooku O kotach - merytorycznie

      • 0 0

    • nie miesza sie suchej karmy z mokra, polecam zamowic zapas karmy mac's na zooplus, w przeliczeniu jest tansza niz marketowe, mieso 2-3 razy w tygodniu zamiast jednego posilku i zoltko raz w tygodniu

      • 1 0

    • Nieeeeeeee!

      Idź na Facebook na grupę Barfne Korepetycje Kot, tam są koci dietetycy, pomogą Ci i żywić koty prawidłowo

      • 1 0

    • Jeśli możesz to surowe mięsko 3 razy w tygodniu, pozostałe dobrze dobrałaś, po żółtku są rzadkie kupy,jeśli kot nie będzie lubił żółtka to się obejdzie ,czasem można dać przysmaczka raz w tygodniu ja mam kota brytyjskiego, jeśli Panią stać ,to niech Pani kupuje karmy na zoo plus i monga☺

      • 0 0

    • Karmy suchej jak najmniej najlepiej jeśli kot je tylko mokra i duzo wody niech pije☺nie

      • 0 0

  • Miałrycy ma wybór (2)

    Wyjmuję karton suchej i saszetkę mokrej. Kocisław podchodzi, niucha to jedno, to drugie i siada przy tej, którą chce. Raz jest to sucha, raz mokra.

    • 32 7

    • Miałrycy i Kocisław. Wygladaja mi na dwa stare pedaly.

      • 0 3

    • Ygsvhs

      Robisz kotu krzywdę przez karmienie w ten sposób i nic więcej. Może przeczytaj jeszcze raz artykuł i rusz mózgiem?

      • 1 2

  • Mokra karma to oszukiwanie kotów (7)

    Mojemu kocurkowi kupuję po 100 gram drobiowej wątróbki, serc i żołądków. Grosze kosztuje, a kotu uszy się trzęsą

    • 27 11

    • (3)

      OK, tylko nie przesadzaj w wątróbką i kupuj też (głównie) mięso (np. pierś, udziec b/k). I szyjki drobiowe.

      • 17 0

      • (2)

        I wołowinę kobe

        • 9 0

        • (1)

          Oczywiście, że też. Ale jak cię nie stać, to może być nasza - zwykła ;)

          • 3 0

          • ludzie wymiatacie.

            • 8 0

    • (1)

      Tylko czekać aż kot zdechnie z powodu niedoborów.

      • 10 7

      • Lub przedawkowania witamin z wątróbki

        • 7 0

    • W kociej diecie podroby powinny stanowić max 15% a nie cały posiłek

      • 8 0

  • (5)

    Trzeba zapytać kota.

    • 36 0

    • (1)

      mój powiedział, cytuję "mjau mjau mjaumjau mjaaaau"

      • 13 0

      • Co, po przetłumaczeniu, oznacza: Daj mi wreszcie coś dobrego do żarcia, skąpcu!

        • 10 0

    • co na to wszystko kot (1)

      Prezesa? On pewnie wie najlepiej ze wszystkich kotów .

      • 5 1

      • kot prezesa xywi się tylko dumą narodową. zgodnie dobrą zmianą.

        • 2 0

    • Taaa...to tak jak zapytać dziecko czy wybierze cukierki czy obaid..

      • 0 0

  • Woda (2)

    Aby kot więcej pił polecam poidło-fontannę.

    • 24 1

    • (1)

      Moja kotka to tylko z kranu pije.

      • 6 0

      • a moja z kibla

        • 11 1

  • Polecam dokument "Pet fooled". (6)

    Dobrze opisuje co naprawdę jest w pokarmie dla zwierząt.

    • 18 1

    • To może schabowe ma jeść??? (5)

      • 6 0

      • wlasnie! moze schabowe?!?!?!? (4)

        • 4 1

        • (3)

          Wieprzowina prowadzi do poważnej, śmiertelnej choroby u kota

          • 0 8

          • tzw zwieprzenie stawow

            • 5 1

          • (1)

            Poczytaj o wieprzowinie dla kotów/psów, bo coś niby wiesz, ale nie wiesz dokładnie co.

            • 2 0

            • Kotu można podawać wieprzowinę (tak surową). Wiem oczywiście że opiekunowie są straszeni na temat tego mięsa. Zagrożenie wścieklizną rzekomą, czy też włośnicą - w mięsie 'human grade' jest statystycznie niemożliwe.

              Łatwo straszyć ludzi gdy nie mają wiedzy. Łatwo się poddają manipulacjom, zachęcam jednak do poszerzania wiedzy i horyzontów.

              Oczywiście generalnie zaleca się podawanie mięsa głównie w wersji suplementowanej.

              • 2 0

  • Ja mojemu daje najczesciej paprykarz szczecinski.... (1)

    .... czasami wp****rzy jakies miecho na tzw. miescie lub na smieciach

    • 11 20

    • Najlepsza jest psina

      • 6 4

  • Eh panie Mieszko.... znawca z pana straszny. 3 weterynarzy niezależnie od siebie (15)

    mówiło mi, że polecane przez pana mokre karmy to taki koci fast food i jeśli nie chcemy utuczyć kota (szczególnie niewychodzącego i po kastracji) to lepiej podawać suchą karmę i kilka razy w tygodniu mięso oraz żółtko jaja kurzego

    • 12 27

    • (3)

      Polecam rozmowy z dietetykami a nie weterynarzami, których gbinety obklejone są plakatami rc. Na studiach weterynaryjnych jest bardzo mało o żywieniu, to co jest to zwierzęta goapodarskie bądź zajęcia sponsorowane przez royal canin. Całkiem niezłe profity z tego są. :)

      • 22 1

      • polecam zmienić weta w takim razie, przez 20 lat posiadania zwierząt natrafiłam na 3 takich speców i bardzo szybko się z nimi pożegnałam...na szczęście jest masa dobrych weterynarzy którzy znają się na rzeczy i mają nieco szersze horyzonty i wiedzę o zywieniu

        • 12 1

      • Nie zapomne weterynarza, który zarzucił nam, że na własne życzenie mamy chorego kota (pęcherz), bo nie dawaliśmy mu karmy Royal Canin, a tylko "śmieci"- czyli wysokojakościowe mięsne karmy - polecone przez spoko wetkę z innego miasta, z którego adoptowaliśmy futra. Od RC roztył się drugi kot, teraz jest na diecie, a chory na pęcherz no cóż... zakwaszać mocz można inaczej niż beznadziejną karmą RC z dodatkiem leku...ale widać współpraca z firmą pozwala grać na emocjach wystraszonych opiekunów. :/ Oba kotki mają się obecnie świetnie :)

        • 10 0

      • ta, z dietetykami. a najlepiej z hodowcami, uni wiedzo najlepiej!

        • 2 1

    • (1)

      350 ml wody na 7 kg kota,to chyba lekka przesada!!

      • 3 2

      • Nie. Właśnie takie zapotrzebowanie ma 7kg kot. :)

        • 3 0

    • Sucha karma to pasza (4)

      g*wno prawda. Sucha karma jest dla kotów zabójcza - rozwala im nerki. Przez duża zawartość węglowodanów w niej koty tyją. Weterynarz to nie dietetyk, on nie musi znać się na diecie. Najlepsza opcja żywienia to wp, barf lub mokre, wysokomiesne puszki.

      • 8 1

      • (3)

        Piszesz o "śmieciowej" suchej, a wiedz, że są również inne suche np. takie, które węglowodanów mają niewiele lub wcale.

        • 1 1

        • (2)

          Nie ma możliwości, by węgli nie było. Poza węglami jednak pozostaje fakt choćby odwodnienia

          • 0 0

          • (1)

            W naturze koty też nie jedzą czystego mięsa. Jedzą go "z węglem".
            A odwodnić sie nie odwodnią, bo maja wodę.

            • 0 0

            • Jest znikoma ilość kotów, które wypijają tyle ile potrzebują - wodę czerpią głównie z posiłku.

              • 0 0

    • Bardzo mądrzy weterynarze

      Masakra.

      • 3 0

    • Nieprawda

      Weterynarze nie mają na studiach dietetyki i za przeproszeniem guzik wiedzą. Podobnie jak lekarze od ludzi, też nie znają się na żywieniu człowieka

      • 5 0

    • XD

      Weterynarz to nie dietetyk

      • 5 0

    • Nieeeeeeee!

      Idź na Facebook na grupę Barfne Korepetycje Kot, tam są koci dietetycy, pomogą Ci i żywić koty prawidłowo. A wasi weterynarze to idioci, zresztą Pan piszący ten artykuł też jest specjalistą jak z koziej d*py trąba. Ale zgodzę się z jednym bez suchej

      • 5 0

  • (10)

    Mieszko jesteś spoko, ale uważam że na temat żywienia kotów powinien się wypowiadać jednak weterynarz. To nie jest taka prosta zero-jedynkowa sprawa że karmy bezzbożowe są ok a te na zbożu są be. Prawda jest taka że jest masa kotów które tak jak moje nie chcą żadnej bezbożowej, choćby najdroższej i najlepszej i nie przepadają za mokrym pożywieniem-wolą chodzić głodne i wyć niż tknąć te "cudowne karmy". Nie pomogły konsultacje, dziesiątki różnych rodzajów smaków, firm i inne kombinacje alpejskie... po prostu wolą suche karmy zbożowe.Są też koty które są chore przewlekle i wymagają karmy weterynaryjnej, a te z kolei chyba wszystkie (suche) zawierają niestety zboża... Prawda jest taka że lepiej aby kot jadł coś, niż odmawiał jedzenia - głodówka u kota wynikająca z niechęci do karmy może okazać się bardziej niszcząca niż karmienie go karmami które nie są "idealne"

    • 21 11

    • Koty to dzieci

      Dzieciaki też najchętniej jadły by same słodycze albo frytki. Suche karmy znanych firm zawierają "dosmaczniacze", które uzależniają. Prawdą jest, że przestawianie kota na dobrą, mokrą karmę zajmuje czasami miesiące, ale wydaje mi się, że warto. Da się znaleźć fajne rady, np: mielenie suchej karmy i posypywanie nią mokrej.

      • 9 0

    • Bzdura (2)

      A ja uważam, że piszesz bzdury. Weterynarzy uczą, jak leczyć, nie jak żywić... Potrafią tylko wciskać karmy zbożowe, twierdząc, że tym należy karmić. A ilu żyje w ciemnogrodzie i leczy "na oko" nie opierając się na podstawowych badaniach? Naprawdę dobrych wetów to ze świeczką szukać! Artykuł jest dobry, ale należy zaznaczyć, że tylko te najlepsze puszki (Feringa, Catz Finefood, Mac's, Grau, Granatapet itp.)są lepsze od suchej karmy dobrej jakości.

      • 11 0

      • (1)

        A mój mokrożerca akurat tymi karmami gardzi... no, chyba że jest baaaardzo głodny. Niby karmy "samo mięso" a kot powącha i odchodzi, a za surowy kawał mięsa da się pokroić!

        • 1 1

        • To idz na grupe na fejsie - barfne korepetycje - kot. Wtedy nie będziesz się męczyć mokrymi karmami, tylko podasz surowe mięso suplementowane.

          • 3 0

    • Wet

      Weterynarz przeważnie ma zerowe pojęcie na temat żywienia kota, od tego jest dietetyk. Wet co najwyżej poleci karmę RC, albo Hills tylko dletego ze dostaje za to kasę...

      • 9 0

    • Niestety nie mogę się zgodzić, weterynarze na studiach mają bardzo ubogi zakres wiedzy jeżeli chodzi o dietę, głównie uczą się na temat żywienia krów, świń, koni itp. Jeżeli chodzi o psy i koty to, sami muszę uzupełnić sobie wiedzę. Jedni to robią inni nie, mają kontrakty z producentami karm, więc te polecają. Ja jednak jestem za tym, żeby czytać skałady i radzić się kociego dietetyka. Jak raz zobaczyłam co dostał kot od weterynarza, który miał zapalenie nerek to się przeraziłam składem...

      • 3 1

    • Przede wszystkim - karmy weterynaryjne to pic na wodę. Wystatczy podać odizolowany składnik leczniczy i nie musimy kota truć tego typu karmami.
      Druga sprawa - koty uzależniają się od słabej jakości karm - węglowodany, polepszacze smaku i aromatu. Kupa w złotej posypce. Jest milion sposobów na przestawienie kota, nie można ulegać. A jeśli kot zje chociaż odrobinę, to już nie jest głodówka.

      • 4 0

    • Weterynarze na studiach nie uczą się z zakresu dietetyki... i polecają karmę Royal Canin, ponieważ oni im za to płaca, a ta karma jest baaaardzo zła

      • 4 1

    • Weterynarz leczy a nie decyduje o żywieniu

      A może na temat żywienia niech wypowie się dietetyk, a na temat leczenia - weterynarz? Poza tym - karmy weterynaryjne nie leczą. Kot ma zbyt zasadowe pH moczu? To podawaj mu dobre wysokomiesne puszki a dodatkowo metionine, a nie royal canin urinary, który ma beznadziejny skład i dodatek właśnie tej metioniny. Proste jak budowa cepa

      • 5 0

    • Artykuł poparty jest wiedzą u weterynarzy, a także różnymi badaniami. Karmy weterynaryjne to też bomby węglowodanowe, które długofalowo szkodzą. Mają w sobie leki, które można dawać osobno. Przestawianie kota na wysokomięsną karmę nie jest łatwe, bo w tych chrupach są uzależniacze. Przestawia się, powoli zwiększając dawkę dobrej karmy. Zwykle obywa się to bez protestów.

      • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj