Zwierzaki

stat

Kocie porady: o kociej żałobie

Koty to rozumne i wrażliwe stworzenia, które tylko pozornie nonszalancko podchodzą do życia i tego, co się wokół nich dzieje.
Koty to rozumne i wrażliwe stworzenia, które tylko pozornie nonszalancko podchodzą do życia i tego, co się wokół nich dzieje. 123rf.com/Ilia Aleksandrov

Żałoba jest częścią ludzkiego życia, ale jak się okazuje, nie tylko człowiek odczuwa i przeżywa stratę. Koty również cierpią, gdy utracą kociego towarzysza. W kolejnym tekście w cyklu "Kocie porady" podpowiadam, jak sobie radzić z kocią żałobą. Ostatnio pisałem o wizytach u weterynarza, które nie muszą oznaczać stresu dla zwierzaka.



Nie jest tajemnicą, że koty to rozumne i wrażliwe stworzenia, które tylko pozornie nonszalancko podchodzą do życia i tego, co się wokół nich dzieje. Potrafią się bać, cieszyć, tęsknić i cierpieć, gdy stracą kociego towarzysza. Co zrobić, aby możliwie łagodnie przeprowadzić je przez gorszy czas? Przede wszystkim trzeba być bardzo uważnym.

Gdy w domu mieszka więcej niż jedno zwierzę, opiekunowie nie zawsze w porę zauważają, że z jednym z kotów dzieje się coś niedobrego. Bywa, że pupil traci apetyt, chudnie, wycofuje się lub niemal całkowicie unika kontaktu z domownikami. W zależności od przypadku, taki stan może trwać kilka dni, tygodni, a czasem i miesięcy.

Adopcja drugiego kota nie zawsze rozwiąże problem


Najczęstszą poradą w internecie lub też na jaką wpadają koci opiekunowie, to adopcja kolejnego kota, który wypełnić ma pustą przestrzeń. W mojej opinii nie jest to najlepszy pomysł: nowy towarzysz może wywołać stres u osamotnionego kota i sprowokować niechciane zachowania.

Pamiętajmy, że nasz zwierzak tęskni za swoim przyjacielem lub źle reaguje na gwałtowne zmiany, więc z nowym "kolegą" wcale może nie chcieć kontaktu. Wprowadzenie kolejnego "elementu" może tylko kocią żałobę skomplikować i wywołać niepotrzebne zamieszanie w domu. Bywa, że nowy kot, mimo poprawnie przeprowadzonej socjalizacji, będzie odebrany jako rywal bądź zagrożenie, a to często prowadzi do agresji między zwierzakami.


Adopcja młodego kota także nie zawsze pomaga, choć istnieje większe prawdopodobieństwo, że starszy prędzej zaakceptuje małego niż dorosłego osobnika. Musimy jednak pamiętać, że kociaki mają niespożytą energię, dużo się bawią, zachęcając do figli niemal każdego, kto się pojawi na horyzoncie. W efekcie młody kot może stresować starszego, który nadal nie jest w dobrej kondycji.

Radzę zatem gruntownie przemyśleć decyzję o adopcji kolejnego pupila, a zdecydować się na nią najwcześniej po około dwóch, trzech miesiącach.

Rzeczy kota, który odszedł, pozostawmy w mieszkaniu - nie pozbywajmy się jego zabawek, ulubionego kocyka, piórek czy legowiska. Wciąż obecny zapach pozwoli łagodniej przechodzić żałobę pozostawionemu zwierzakowi.

Co zrobić z ciałem zwierzęcia po jego śmierci?


Odpowiedzialny opiekun będzie spędzał czas ze swoim kotem oraz poświęci mu więcej uwagi i troski. Komunikacja niewerbalna w relacjach z naszymi zwierzakami ma wysoką wartość, wyższą w mojej ocenie od werbalnej.
Odpowiedzialny opiekun będzie spędzał czas ze swoim kotem oraz poświęci mu więcej uwagi i troski. Komunikacja niewerbalna w relacjach z naszymi zwierzakami ma wysoką wartość, wyższą w mojej ocenie od werbalnej. 123rf.com/everst

Odwiedź lekarza weterynarii...


Wizytę u weterynarza zaleca się w przypadkach ekstremalnych, jeśli kot np. straci całkowicie apetyt lub zacznie omijać kuwetę. Dodatkowo wysoki i długotrwały poziom stresu może spowodować obniżenie odporności i wystąpienie problemów zdrowotnych, istnieje więc szansa, że lekarz przepisze zwierzakowi leki, np. uspakajające. Można również kupić feromony (do kontaktu lub w spraju), które pomogą kotu się wyciszyć i poczuć bezpiecznie w mieszkaniu.

... ale to od opiekuna najwięcej zależy


Najważniejsze, co możemy zrobić dla naszego zwierzaka, który pozostał sam, to zapewnić mu te same zabawy, aktywności i rytuały, które były częścią jego życia sprzed żałoby. Należy się spodziewać, że zwierzę w związku z utratą towarzystwa (niezależnie, czy koty się lubiły czy raczej jedynie tolerowały), może się zmienić.

Odpowiedzialny opiekun będzie spędzał czas ze swoim zwierzakiem oraz poświęci mu więcej uwagi i troski. Komunikacja niewerbalna w relacjach z kotami ma wysoką wartość, wyższą w mojej ocenie od werbalnej.

Pamiętajmy: czas leczy rany, ale to nie znaczy, że te kocie goją się szybko i bezboleśnie. Dbajmy o nasze zwierzaki i dostrzeżmy w nich czułe i wrażliwe istoty.

Opinie (28) 11 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Czytaj także

zobacz więcej»

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Miejsca przyjazne zwierzętom

Forum zwierzęta - ciekawy temat

nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić? (139 postów)

Mój pies bardzo poważnie zachorował. Jest to złośliwy nowotwór, który postępuję w straszliwym tempie. Od kilkunastu dni codziennie jest gorzej - pies stopniowo traci siły. Od kilku dni nie jest już w stanie stanąć na nogach, tylko leży w jednym miejscu i ewentualnie próbuje się czołgać, ale na to też nie ma siły. Nie wiem co robić - znajomy weterynarz stwierdził, że uśpienie psa jest dla niego wielkim stresem i nie jest to takie proste (trzeba znaleźć żyłę, a to stary pies i trudno to zrobić), że lepiej pozwolić mu odejść w spokoju. Teraz część rodziny nie chce go uśpić z tego powodu. A ja nie mogę patrzeć jak tak leży całymi dniami pod domem i pewnie bardzo cierpi. Dodam, że to pies wielkiej rasy i za bardzo nie ma możliwości go gdzieś przenieść itp. Co najlepiej zrobić w tej sytuacji?

Patryk (2 tygodnie temu)

Re: nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić?

Masz racje

więcej tematów »