Kolejny porzucony pies. Efekt paniki przed koronawirusem?

Najnowszy artukuł na ten temat

Trutka na gryzonie i lisy zagrożeniem dla wszystkich zwierząt

Na zdjęciu porzucona suczka. Teraz już bezpieczna dochodzi do siebie w domu tymczasowym.
Na zdjęciu porzucona suczka. Teraz już bezpieczna dochodzi do siebie w domu tymczasowym.

W czwartek, około godziny 12, wyrzucono z samochodu dwa psy. Jednego z nich, suczkę, udało się złapać. To już 10 pies, który trafił tylko w ciągu tego tygodnia pod opiekę Renaty Holender, wolontariuszki i działaczki na rzecz zwierząt.



- Znowu! Uwierzycie? - pisze Renata Holender w swoim poście, administratorka grupy Zaginione/Znalezione Trójmiasto i koordynatorka akcji na Facebooku. - Nie mogę uwierzyć w to, co się dzieje. Tylko od początku tego tygodnia pod naszą opiekę trafiło ponad 10 psów. Czy to się kiedyś skończy? Nie dajemy już rady.
W czwartek, około godziny 12, niedaleko ogródków działkowych w Gdańsku, w dzielnicy Olszynka, zatrzymuje się ciemnogranatowe auto, z którego ktoś wyrzuca dwa psy i odjeżdża. Jeden z psów w zupełnym szoku biegnie przed siebie i znika z oczu obserwującej całą sytuację osoby, drugi- siada i piszczy przerażony.

Ten drugi psiak to niespełna roczna sunia.

Koronawirus w Trójmieście - wszystkie ważne informacje


Kiedy Anna Storuk wrzuciła na grupę Zaginione/ Znalezione post z prośbą o pomoc - natychmiast zgłosiły się wolontariuszki, które pomagają bezdomnym zwierzętom.

- Oczywiście wzięłyśmy sunię pod swoją opiekę. Biedactwo sięga do kolana i waży zaledwie 6 zamiast 10-12 kg. Same kosteczki obleczone skórą. Jest jeszcze bardzo wystraszona, ale z każdym dniem będzie coraz lepiej - pisze aktywistka.
Została przekazana do domu tymczasowego Zosi, w którym będzie przygotowywana do adopcji.

- Znajdziemy jej najlepszy dom na świecie, dom, z którego nikt już nigdy jej nie wyrzuci. Zanim to jednak nastąpi - po raz kolejny musimy prosić o pomoc. Karma, koszty weterynaryjne i sterylizacja - bardzo prosimy o wsparcie.
Osoby, które mogą pomóc finansowo proszone są o wpłaty pod adresem na portalu zrzutka - tutaj.

Czytaj więcej: Zwierzęta domowe nie przenoszą koronawirusa


Drugiego psiaka nie udało się odnaleźć, mieszkańców okolic prosimy o szczególną uważność.

Ktokolwiek rozpoznaje psa ze zdjęcia i mógłby udzielić informacji na temat poprzedniego właściciela proszony jest o kontakt z p. Renatą - 666 083 837 lub za pomocą kontaktu przez stronę facebooka - zobacz post w grupie Zaginione/Znalezione Trójmiasto. Także osoby zainteresowane przekazaniem pomocy bezpośredniej, takiej jak karma, mogą kontaktować się pod powyższym numerem telefonu.

Niedługo sunia będzie też gotowa do adopcji. Gorąco zachęcamy do pomocy i kontaktu.

Pojawiające się ostatnie wydarzenia mogą być związane z podejrzeniami i obawami, że zwierzęta domowe mogą przenosić koronawirus. Przypominamy, że według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), nie ma żadnych dowodów na to, że zwierzęta domowe mogą być źródłem infekcji ani że mogą zachorować na koronawirusa.

Opinie (103) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (2)

    tych
    właścicieli to do lasu i do drzewa przywiązać na 3 doby i niech ich dziki zeżrą

    • 191 9

    • Może tego drania sąsiedzi, poznają tego pieska.

      • 3 0

    • Pies go/ją trącał ;) A piesek znajdzie szybko nowy dom po Koronie :)

      • 3 0

  • Ola (1)

    Ludzie, opamiętajcie się..... jak tak można

    • 138 5

    • to ci co im nikt nie bedzie nic kazał... to ci co kupy na trawnikach nie sprzątali po psie , pies ofiarą ludzkiej fanaberii

      • 4 1

  • Prosty sposób...zachipować 100% psów i dopisać do pesela własciciela! (5)

    Znaleziony pies w lesie...PESEL i do sądu i zakaz kupowania zwierząt.... Taki misiek w paszporcie jak kiedyś...dożywotnio!

    • 177 7

    • (1)

      pierwsze co osiągnąłbyś takim przepisem to masowe pozbywanie się zwierząt przez topienie, przywiązywanie do drzewa w lesie, wrzucanie pod koła jadącego szybko samochodu (zdarzyło mi się coś takiego jako kierowcy) itd., nie bedę pisać instrukcji zabijania psów w celu uniknięciem kosztów i odpowiedzialności.

      • 6 9

      • Szczęrze?

        Jestem zwolennikiem że dla wielu zwierząt śmierć jest lepsza niż to co przechodzą. Tylko instynkt przetrwania i uzależnienie od swego pana nakazują im żyć. Dla tych zwierząt byłoby lepiej zginąć.

        • 0 0

    • I 5 lat więzienia za takie coś!

      • 11 0

    • Kary. 50.000 zł. Nie masz? To kredyt albo do paki. Proste.

      • 6 0

    • zglaszasz wczesniej kradziesz/ucieczke i masz...

      kolejny martwy przepis

      • 1 0

  • Ludzie gorsi od zwierząt!!!! (6)

    Weźcie ludzie się opamiętajcie!!! Panikujecie ze względu na jakąś grypę!!! Tak, ludzie umierają, ale to są jednostki które od dłuższego czasu chorują/chorowały na różnego rodzaju choroby...osoby z bardzo słabą odpornością immunologiczną!!! Weźcie się ogarnijcie i nie dajcie się kontrolować!!! bo właśnie o to im chodzi!!! Chcą abyście się bali panicznie!!! niedługo powiedzą wam że wasze dzieci są nosicielami i jedyną ochroną przed śmiercią będzie magiczna szczepionka za 500zł!!!! Ludzie!!!! Czy wy naprawdę już nie myślicie???????

    • 101 19

    • Weź głęboki oddech (1)

      Potępiam wszelkie maltretowanie zwierząt, ale nie o tym chcę pisać. Jesteś w drugiej fazie z pięciu: 1. Zaprzeczenie - to tylko grypa; 2. Złość - głupi ludzie opamiętajcie się, to tylko grypa; 3. Targowanie - jestem młody, będę brał witaminę C, nic mi nie będzie; 4. Depresja - to na nic, wszyscy zginiemy; 5. Akceptacja - nauka życia w nowej rzeczywistości. To nie jest "jakaś grypa", wystarczy spojrzeć co się dzieje we Włoszech.

      • 13 10

      • Tylko ze wlochy sobie jaja robily z korony

        • 10 3

    • Scenariusz działania jest zawsze taki sam (2)

      1. Wkręcić lemingom, że powstał "niezwykle" śmiertleny wirus.
      2. Nakręcić panikię
      3. Ogłosić wynalezienie cudownej szczepionki za 800 zł
      4. Kiedy już kraje ją kupią, "epidemia" taka od razu przechodzi. Dokładny ten sam mechanizm był w przypadku świńskiej grypy z 2009 roku.

      Ale leming tego nie zrozumie. Prędzej ze stresu wykituje, niż zejdzie na tego wirusa.
      Ze globalnych statustyk grypa sezonowa od początku zabiła 120 tys. ludzi na całym świecie. Niezwykle groźna korona zabiła. 13 tys. ludzi

      • 12 13

      • (1)

        Racjonalny?
        Po pierwsze post nie na temat. Po drugie korona jeszcze nie zakończyła zabijać, niestety. Więc zamilcz.
        Tych co wyrzucili te psy to osobiście bym przywiązał do drzewa

        • 17 2

        • Ja też !!!!!!!!!!!!!

          • 0 0

    • Odpowiedz sobie na pytanie, poradzisz sobie

      Ile osób zmarło w każdym z państw na grypę w ciągu trzech tygodni, odpowiednio po pojawieniu się wirusa?
      Po koronawirusie napewno pojawi się następny wirus, zapewne też będzie to grypa;

      • 2 1

  • Wychudzony pies porzucony przez koronawirusa? (1)

    Skoro był źle odżywiony, to raczej wina właściciela o IQ rozwielitki niż jakiegoś nieuzasadnionego strachu przed wirusem.

    Swoją drogą ja podziwiam środowiska pro-zwierzęce, które apelują żeby nie porzucać zwierząt bo nie przenoszą wirusa. Prawdziwy opiekun nawet by przez chwilę nie pomyślał żeby porzucić przyjaciela. Może nawet lepiej dla zwierzęcia że taki ćwierć-inteligent go wypuści, i będzie miało szansę na normalniejszy dom.

    • 101 1

    • Lepiej aby oddal do schroniska.A nie skazywał na smierc

      • 0 0

  • Zwierze mądrzejsze od człowieka (5)

    Dlatego od dawna nie mam współczucia dla ludzi a zawsze mialem i będę miał dla zwierząt.
    Człowiek to bestia.
    Nie pomoże własnej rasie tylko niszczy każdego.
    d**ile 21 go wieku. Edukujcie się !!!!!
    Zwierzęta nie przenoszą tego wirusa.
    Pozeranci zafajdani. Wezmę psa i się będę lansował. A jak coś to wyrzucę do śmieci jak pusta puszkę.
    zwierze to nie spodnie z zary ze można oddać w ciągu 30 DNI.
    A dzieci i rodziców , dziadków tez wyrzucicie z auta bo mogą przenieść chorobę??
    Człowiek to jednak zakłamana i fałszywa g**da.

    • 134 10

    • d**ile i tyle (2)

      Jak można tak postąpić z członkiem rodziny??
      A mu właśnie wzięliśmy takiego porzuconego słodziaka z bidula zwierzęcego. I powiem tak.... jest pare dni a nie wyobrażam sobie ze mogłoby go nie być albo żebym miał go oddać.
      Bo on kocha bezinteresownie. Za to ze jesteś i się nim opiekujesz.
      Nie wymaga steków i loża z baldachimem.
      Po prostu bądź. A zrobi dla Ciebie wszystko.
      Zwierze to najwierniejszy i najszczerszy przyjaciel.

      • 23 4

      • Ale ty musisz mieć problemy ze sobą. (1)

        To co piszesz to czysty hejt. Idź chłopie na jakąś konsultacje bo chyba jej potrzebujesz.

        • 2 16

        • Hejt?? Chyba Ty go robisz.

          Jaki hejt??
          To są fakty. Ludzie to bestie. Zwierzę kicha Cię za to że jesteś. Że dbasz o niego. Wspierasz go , bronisz go. Zawozisz do weterynarza kiedy jest chory.
          Bo sam nie jest w stanie. Jest zdany na człowieka. Zwierzę czuje że mu pomagasz. Kocha Cię za to że jesteś przy nim.
          Kocha szczerze i bezwarunkowo. Odda swoje życie żeby Cię obronić.
          A ludzie co?? Wyrzucają jak podarty podkoszulek swoje pupile.
          Bo człowiek to szmata niestety zbyt często nazywana inteligentną rasą.

          • 3 0

    • Dobrze piszesz!

      • 5 1

    • Jak możesz tak pisać o ludziach na podstawie paru przypadków ,a te osoby , ktôre zajęły się tym pieskiem to bestie ? Zawsze tak było , że są dobrzy i źli nie pielęgnuj w sobie nienawiści , myśl o tych dobrych co pomagają , nie bądź od karania , lepiej nagradzaj , kup karmę dla piesków bezdomnych , może bycie dobrym , spowoduje , że zauważyć , źe dobrzy są wśród ludzi

      • 3 6

  • Bronisław dlaczego wyrzuciłeś suczkę?

    • 22 0

  • (9)

    Zemdlejesz na ulicy, ludzie przejdą dalej nie zwracając uwagi. Samotny pies wzbudza większe zainteresowanie. Bambinizm jest typowym objawem zmian społecznych w rozwiniętych krajach. Sprowadzenie relacji międzyludzkich do poziomu wymiany dóbr ma swoje odbicie w idealizowaniu i patologicznej miłości do zwierząt która ma służyć za substytut relacji z innymi ludźmi. Pewien niemiecki filozof przewidział to prawie 200 lat temu.

    • 28 139

    • Ja nie, chetnie pomagam zwierzętom ale ludziom zawsze tez. Uogólnianie jest słabe. Kilka miesiecy temu w niedzielny poranek zauwazylam przez okno, ze ktos sie przewrócił i nie wstaje, wyglądało na atak padaczki. Nikogo w tym czasie nie było w okolicy. Od razu dzwoniłam po karetkę a mąż w tym czasie pobiegł do tej osoby. Okazało sie, ze rowniez moi sąsiedzi zrobili to samo i 3 inne osoby dzwoniły jeszcze po pomoc i sprawdzały czy sytuacja jest opanowana. Tak przypadkiem są to osoby które znam, bo tak jak ja maja w domach psy i czasami spotykamy sie na spacerach. Empatia i przyzwoitość do innych objawia się tu międzygatunkowo. Pozdrawiam.

      • 29 0

    • (3)

      Tez predzej pomoge zwierzeciu jak czlowiekowi

      • 27 6

      • (2)

        Droga Ado!
        To oznacza tylko i wyłącznie tyle, że powinien zająć się Tobą psychiatra.

        • 6 34

        • Oczywiście, że pomogę każdemu zwierzęciu w potrzebie, w stanie narażenia życia, na przykład śmiercią z głodu, pragnienia, strachu. Wiem, że nie spotka mnie ze strony zwierzęcia żadna krzywda (pogryzienie z obawy zagrożenia bezpieczeństwa jest wytłumaczalne i trzeba się z tym liczyć, podobnie jak atak ze strony odławianego kota - jednak trzeba wiedzieć jak to bezpiecznie dla siebie zrobić). Pomoc człowiekowi - nie każdemu, to nie zawsze ma sens (człowiek jest jednak istotą bardziej inteligentną i szanuję jego wybory - to jego sprawa).
          Natomiast, to że pragniesz takich jak ja wysyłać do psychiatry to chyba fatalnie świadczy o twojej psychice, przecież niczego od ciebie nie chcę i nie potrzebuję twojej pomocy. Hmm? Może jakaś terapia by się przydała?

          • 25 2

        • Ada miała fatalne doświadczenia z

          facetami i tak jej się zrobiło. Samotność to straszna choroba. Ada, karm te swoje 5 kotów i niczym się nie przejmuj. Głowa do góry.

          • 3 24

    • Dokładnie odwrotnie, wiem z wieloletniego doświadczenia w pracy,

      że ludzi kochający zwierzęta szybciej pochylą się nad leżącym człowiekiem, są bardziej empatyczni, chętni do niesienia pomocy,
      nawet czytałem gdzieś , że jest to potwierdzone przez jakieś badania, ale nie umiem przytoczyć jaka to lektura,
      U siebie w pracy widzę, że tzw.psiarze i kociarze są bardziej pogodni, bardziej życzliwi i jakby mniej marudni zdecydowanie.

      • 23 4

    • Nieprawda!

      Na moich oczch jakiś czas temu upadła starsza kobieta, dobiegłam do niej by pomóc i za chwile trzey młodzi chłopcy którzy byli silniejsi aby ja podnieść Kazdy kto przechodził chciał pomóc..

      • 10 1

    • Jedz do teho Niemca żyć

      • 1 1

    • Co Ty pitolisz za farmazony...

      Jest to zwykła empatia do zwierząt, które są znacznie słabsze i często same sobie nie poradzą.

      • 2 1

  • Ludzie to świry, psa wyrzucą a to sąsiadka ich zarazi.

    • 62 2

  • piesek (1)

    co to za pitolenia to co to ten co ponoc widzial ze jakis smiec wyzaca pieski i widzial ponoc samochod todziwnym sposobem nie widzial tablic tego samochodu to na co sie lampil,to ze takie przypadki sa to wierze bo ludzie sa PO****doleni na maksa co niektorzy

    • 7 39

    • Tak, z pewnej odległości swobodnie widać, że ktoś wyrzuca psa z graantowego auta,

      natomiast nie sposób zapamiętać numeru, bo nie każdy ma sokoli wzrok i auto odjeżdża

      • 10 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

CODE{sun}DAY 25
CODE{sun}DAY 25
warsztaty , imprezy i akcje charytatywne
gru 6
niedziela, g. 10:00
Online
Targi PupiLove
Targi PupiLove
targi
lut 21
niedziela, g. 11:00 - 17:00
Gdańsk, Galeria Morena

Najczęściej czytane