Zwierzaki

Lula: już tak długo czeka na swój nowy dom

Lula ma szereg cech, które powinny zachęcić tych, którzy myślą o adopcji kota. Jest bardzo łagodna i przyjacielska wobec innych kotów.
Lula ma szereg cech, które powinny zachęcić tych, którzy myślą o adopcji kota. Jest bardzo łagodna i przyjacielska wobec innych kotów. fot. Magdalena Pronobis

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat, czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o kociaku Groszku, który przez wzgląd na chorobę ma trudności w znalezieniu swojego domu, dziś szukamy domu dla kotki Luli.



Lula jest kotką dorosłą, stateczną i spokojną, która w schronisku znajduje się od kilku lat. Jest wciąż nieufna wobec ludzi, ale już po chwili spędzonej w jej boksie widać, że ma zadatki na członka rodziny, który na pewno polubi obecność domowników i będzie szukać z nimi kontaktu.

- W naszej "kociarni" mamy dwie grupy lokatorów. Po pierwsze, są to koty, które trafiły do nas mniej więcej w ciągu ostatnich dwóch lat. One zazwyczaj już wcześniej przeszły socjalizację z człowiekiem, ale coś złego po drodze się stało i straciły swoją ufność lub ufność pozostała, tylko człowiek zniknął. W takim przypadku pracujemy nad podtrzymaniem lub odbudową tych relacji. Prawdopodobieństwo, że taki kot - o ile jest zdrowy - znajdzie swój nowy dom, jest dość duże. Gorzej z kotkami, które są z nami już cztery, pięć, a nawet sześć lat - one w starym schronisku nie miały dostatecznego kontaktu z ludźmi i teraz oswajanie ich jest dużo wolniejsze - opowiada wolontariusz schroniska Sopotkowo.
Lulę można zaliczyć właśnie do tej drugiej grupy. Lulka rzeczywiście nie nawykła do bliskości ludzi, ale mimo to wykazuje dużą odwagę i chęć kontaktu. Bardzo lubi się bawić wędką i czasem tak się zatraci w tej zabawie, że zapomina nawet o ostrożności i rezerwie, jaką zwykle wykazuje w obecności człowieka.


- Lula ma szereg cech, które powinny zachęcić tych, którzy myślą o adopcji kota - przekonuje wolontariusza Sopotkowa. - Jest bardzo łagodna i przyjacielska wobec innych kotów, nie szaleje po najwyższych półkach, całkiem dobrze czuje się w pozycji obserwatora "na parterze". Z zainteresowaniem przyjmuje każde odwiedziny w jej boksie, ale prawda jest taka, że największe efekty w pracy nad jej zaufaniem przynosi częsta obecność jednego człowieka, którego rozpoznaje i wobec którego potrafi się wtedy otworzyć.
Aby zapewnić Luli takie warunki, potrzebny jest jej prawdziwy dom - cierpliwy i wyrozumiały, na który czeka już bardzo, bardzo długo.

Jeśli chcesz podarować Luli dom, skontaktuj się ze schroniskiem w Sopocie pod numerem telefonu - 58 551 24 57

Opinie (27) 10 zablokowanych

  • A może? (2)

    Czy dla kotów wolnobytujących, dla których schronisko jest szansą na przeżycie, bo np. są chore, stare. Nie powinno się tworzyć przestrzeni bytowania, które będą pod stałą kontrolą ludzi, ale koty będą tam miały pół dzikie życie, bez dążenia do adopcji. Koty to jednak dzikie zwierzęta nie powinno się ich pozbawiać obcowania z naturą.

    • 0 5

    • Powinno się je usypiac (1)

      • 1 9

      • Przykro mi, że jesteś takim smutnym człowiekiem.

        • 0 0

  • (6)

    Ile orientacyjnie lat może mieć Lula? Czy dom z dwójką dzieci to byłby za duży szok dla niej?

    • 9 8

    • Daj sobie spokój ze zwierzętami... (3)

      ..zadajesz p;ytania jak byś kupowała meble na targu...

      • 4 11

      • właśnie odwrotnie (2)

        podchodzi odpowiedzialnie, skoro rozkminia czy kotka zaakceptuje liczniejsze towarzystwo (zwłaszcza dzieci)

        • 6 2

        • Kobieta z dwójką dzieci (1)

          Chyba już nic gorszego być nie może.
          Zdecydowanie nie dla zwierząt z matkami i dziećmi.

          • 1 5

          • Bzdury. Mamy w domu 2 dzieci i 2 koty i wszyscy są zadowoleni także nie wiem z czym masz problem...chyba ze sobą.

            • 2 0

    • Lula ma około 7 lat

      Jest bardzo grzeczna, prawo wieku :-) jest póki co płochliwa, ale kilka odwiedzin w kociarni i przedstawienie dzieciom Luli i Luli dzieci powinno wyjaśnić czy jest chemia :-)

      • 2 0

    • Nr do schroniska

      Najlepiej skontaktiwać się bezpośrednio ze schroniskiem 58 551 24 57

      • 5 0

  • Do mojego domu tymczasowego trafił piesek staruszek o imieniu Gucio ,wiele przeszedł w swoim życiu (3)

    szukałam dla niego domu ale było bardzo ,bardzo trudno ,aż tu nagle zjawia się rodzinka z 12 letnim chłopcem , pytam chłopca czy nie będzie się wstydził chodzić z takim staruszkiem na spacer ,a jego odpowiedz była stanowcza (NIE). Matka opowiadała ,ze na drugi dzień po adopcji chłopiec spóżnił się do szkoły i nauczycielka pyta ( dlaczego spóżniłeś się do szkoły , a on na to wczoraj adoptowaliśmy z domu tymczasowego starego Gucia , spałem z nim w łóżku a,że było mu gorąco , położył się na podłodze popiskując,pewnie z tęsknoty za poprzednim domem który okazał mu serce , chciałem by nie było mu smutno więc położyłem się z nim na podłodze , a że było twardo to się nie wyspałem , przepraszam za spóżnienie. ) pani nauczycielka pochwaliła chłopca za postawę ja też myślę ,ze będą z niego ludzie . Pozdrawiam z całego serca tę Rodzinkę , a szczególnie chłopca za postawę . ,

    • 85 2

    • A czy ten pies zjadł mu też pracę domową?

      • 0 2

    • skrajnie nieobowiązkowy (1)

      ładnie, że się poswięcił dla pieska, ale "niewyspanie" to nie argument w spóźnieniu do szkoły; jak się spóźni na zakład, to też się tak będzie tłumaczył?
      czego uczy taka pobłażkiwa nauczycielka? bumelanctwa?

      • 0 39

      • Widziałeś kiedyś twarz frustrata , a jak nie zerknij w lustro

        takich jak ty wszystko drażni , rób coś z tym bo zwariujesz

        • 28 0

  • Fajna ta Lula. (2)

    Tylko oczy smutne.

    • 48 0

    • Bardzo smutne...

      To prawda, to spojrzenie na żywo jeszcze bardziej łapie za serce...

      • 1 0

    • ja

      Tak jak moje, penie podobny los.

      • 2 0

  • Mam takie oczy jak Lula.

    • 0 0

  • Co roku dokarmiałem kilka wolnobytujących kotów zimą (nigdy w innym okresie roku), nawet mieszkały sobie pod zadaszeniem przy (4)

    domu, ale wciąż cieszyły się wolnością i nie zbliżyły się do mnie na bliżej niż na pół metra. Wczesną wiosną tego roku wszystkie sobie poszły i żaden już nie wrócił. Pewnie znalazły sobie "człowieka", który karmił cały rok.. Albo złapał je ktoś i oddał do schroniska. Bez sensu

    • 7 6

    • Cokolwiek się stało, dzięki Tobie przetrwały te zimy..

      • 3 0

    • Super ,ze dokarmiałeś koty nie jesteś menem tylko super menem w pojęci tych co kochają koty (1)

      ale koty powinny być karmione cały rok ,a więc rozeszły się w różne strony w poszukiwaniu jedzenia gdy Ty nie przyszedłeś . znawca kotów ulka

      • 9 1

      • Szkoda ze dzików nie dokarmiacie... a nie czekaj ?

        • 1 6

    • Poczytaj

      W dzisiejszych czasach dokarmia się cały rok.

      • 4 2

  • Piękna kotusia

    Piękna kotusia, mam nadzieję że znajdzie się kochający domek jeszcze przed świętami..

    • 9 0

  • Cudna kicia

    Oby szybko znalazła nowy dom

    • 33 0

  • stateczna mordka :) musi mieć charakterek.

    charakterna bestia )

    • 1 19

  • Ale fajna mordka !!!

    ... i jaki elegancki biały krawacik , na pewno ktoś przygarnie do domu.

    • 54 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj