- 1 S. Łosowski: Muzyka musi mieć charakter (28 opinii)
- 2 Ulica będzie dłużej zamknięta przez żaby (39 opinii)
- 3 Nocna wędrówka bobra z lisem po Gdyni (45 opinii)
- 4 Papuga po przejściach szuka nowego domu (25 opinii)
- 5 Martwy wieloryb z Mikoszewa usunięty (39 opinii)
- 6 Odłączyły się od matki i zgubiły na ulicy. Pomogli strażnicy (9 opinii)
Malutka wiewiórka i jeż w potrzasku. Interweniowali strażnicy
Najpierw maleńka wiewiórka znaleziona pod drzewem w Parku Reagana, chwilę później jeż uwięziony przy szkolnym ogrodzeniu. Gdańscy strażnicy miejscy dwukrotnie pomagali zwierzętom, które dzięki nim trafiły pod opiekę Kliniki Weterynaryjnej.
Pierwsza interwencja dotyczyła maleńkiej wiewiórki, która leżała pod drzewem w Parku Reagana w okolicy ul. Piastowskiej
Osesek leżał pod drzewem
- Na miejscu okazało się, że to maleńki osesek - z zamkniętymi oczami, osłabiony, ale reagujący na dotyk. Nie miał widocznych obrażeń, jednak wymagał natychmiastowej pomocy - poinformowała Straż Miejska w Gdańsku.
Funkcjonariusze straży miejskiej przewieźli zwierzę do Kliniki Weterynaryjnej "Zwierzyniec", gdzie trafił pod profesjonalną opiekę.
Czipowanie psów będzie obowiązkowe. Rząd przyjął projekt ustawy
Jeż zaklinował się w ogrodzeniu
Dosłownie kilka minut później wpłynęło zgłoszenie dotyczące zaklinowanego jeża, który utknął w metalowym ogrodzeniu przy Szkole Fregata przy ul. Kanapariusza
- Nie wiadomo, jak długo tam tkwił, ale był wyraźnie osłabiony i nie miał szans wydostać się samodzielnie. Strażnicy ostrożnie przystąpili do akcji ratunkowej - konieczne było przecięcie jednego z drutów ogrodzenia.
Gdy jeż został już oswobodzony, strażnicy również przewieźli go do Kliniki Weterynaryjnej.
Opinie wybrane
-
2026-04-14 10:20
Dziękuję osobom wrażliwym, które wezwały pomoc ! Dziękuję Straży Miejskiej !
- 168 1
-
2026-04-16 07:45
Że jeża uwolnili to fajnie ale mama wiewiórki będzie szukać maleństwa (2)
tyle razy się mówi żeby nie dotykać a tym bardziej nie zabierać zwierząt a tu jakiś nieodpowiedzialny strażnik pozbawił matkę dziecka
- 2 32
-
2026-04-16 10:04
wiewiórki to gniazdowniki
młode wychowują się w gnieździe. Jeśli maluch z niego wypadł, trzeba go zabrać i udzielić pomocy. Zagniazdowników nie ruszamy.
- 14 0
-
2026-04-16 08:12
Akurat w przypadku wiewiórek, jeśli znajdziesz takie maleństwo na ziemi, to należy je zabrac do weterynarza czy ośrodka dla zwierząt. Inaczej jest z sowami czy małymi zajączkami, sarnami. Te zostawiasz
- 21 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
