Zwierzaki

Mania: rezolutna suczka z miłością do ludzi i piłeczek

Mańka szuka domu, który chciałby podjąć się pracy z nią - nauki skupienia przede wszystkim - i który wie, że psu czasem trzeba pomóc zrozumieć pewne kwestie.
Mańka szuka domu, który chciałby podjąć się pracy z nią - nauki skupienia przede wszystkim - i który wie, że psu czasem trzeba pomóc zrozumieć pewne kwestie. fot. Monika Zalewska

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat, czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o kocurze Lubczyku, dziś szukamy domu dla radosnej suczki Mani.



Mania trafiła do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt Promyk w sierpniu 2018 roku. Dała się poznać jako energiczna, radosna, rezolutna suczka, która wprost kocha piłeczki. Lubi ludzi, lubi inne psy, a kotów stara się nie zauważać. Zna podstawowe komendy, ale tkwiący w niej potencjał jest o wiele większy. W dobrych i chętnych rękach szybko stanie się czystym diamentem.

Potwierdzają to wolontariusze, którzy tak o niej mówią:

- Aktywna, sympatyczna panna z własnym zdaniem. Zgodna z innymi psami. Ma duszę uparciucha i słodkie spojrzenie. Czasem ciągnie na smyczy, ale jak zna swojego przewodnika, to potrafi iść znacznie lepiej. Jest mądrym psem i potrzebuje mądrego człowieka, który będzie umiał i chciał z nią pracować.
- Bardzo inteligenta. Zna podstawowe komendy ("siad" i "podaj łapę"). Ma doskonały węch. Jak ktoś ma w kieszeni smaczki, to już po paru chwilach je znajduje i nosem próbuje je wyłowić. Kocha wodę i piłki. Od spaceru czasem bardziej ceni sobie wyjście na wybieg i aportowanie piłki. Innymi zabawkami też by się na pewno z chęcią bawiła. Bardzo lubi kontakt z człowiekiem.
- Charakterna, uparta, ale bardzo inteligentna i sprytna. Ma bardzo mądre spojrzenie. Piłkę spostrzeże nawet tam, gdzie ludzkie oko nie sięga. Do człowieka jest bardzo otwarta. Piłki kocha, ale jej reakcja ostatnio na piszczałkę była bezcenna. Tak więc dom z basenem z wodą i basenem z piłkami poszukiwany. Dobrze znosi towarzystwo innych psów.
Mania ma około dziewięciu lat. Jest bardzo zadaniowa, a najlepszą nagrodą dla niej są nie przysmaki, ale zabawa z piłką. Na spacerze potrzebuje nieco ogłady, trudno jej się skupić jeszcze na opiekunie. Bywa wtedy rozkojarzona i zagubiona, a Mania jest psem, który potrzebuje jasno wytyczonych celów. W pomieszczeniach zamkniętych czuje się swobodnie, wymaga jedynie jakiegoś kącika do drzemek, w którym mogłaby się wyciszyć.


Mańka szuka domu, który chciałby podjąć się pracy z nią - nauki skupienia przede wszystkim - i który wie, że psu czasem trzeba pomóc zrozumieć pewne kwestie. Chętnie uda się na szkolenie z podstaw posłuszeństwa i wierzymy, że będzie tam prymuską, bo potencjał ma ogromny.

Osoby zainteresowane adopcją Mańki proszone są o kontakt ze schroniskiem Promyk w Gdańsku pod numerem telefonu - 58 522 37 80 lub 796 078 658.

Schronisko zastrzega sobie prawo do wyboru nowego domu. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej. Adoptując z Promyka masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

Opinie (28) 2 zablokowane

  • Dom z basenem? (5)

    • 12 16

    • A czemu nie? Może ktoś ma dom z basenem i chce psa który będzie nim zachwycony?

      • 16 2

    • Trzeba suczkom okazywać miłość

      • 3 3

    • Ktoś tu się na żartach nie zna.... (1)

      • 4 3

      • ? Może autor-ka ,,żartów'...

        • 1 0

    • cienkie te twoje komentarze wsiunie ,poziom zero

      • 0 0

  • styl życia a co drugi artykuł o jakimś kundlu.... (4)

    • 6 73

    • Zazdrosny?

      • 21 1

    • To nie czytaj.

      • 18 1

    • to jest jeden z artykułów w stylu życia, jest wiele na inny temat- dlaczego czytasz?

      • 4 1

    • ????

      z ciebie jest tzw. ludzki kundel

      • 0 0

  • Kochani piszcie jasno, co jest nie tak? (1)

    Na czym polegają te braki koncentracji? itp.

    • 17 3

    • Na tym, że Mania nie ma tylu spacerów ile potrzebuje każdy pies, więc woli sobie powęszyć zamiast skupić się na przewodniku. Czyli koncentruje się na węszeniu a nie na człowieku. Za to jak jest z człowiekiem nie na spacerze to jest na nim skupiona. Chce się bawić, chce być głaskana i być blisko człowieka. To nie jest coś jest nie tak.

      • 13 2

  • Sliczna, kochana jak kazdy piesek:)

    • 26 3

  • (2)

    Serce mi sie łamie....gdybym mogla wziełabym wszystkie bezdomne siersciuchy calego swiata....

    • 22 3

    • Ja tak samo

      • 6 1

    • Ja też
      Hycel

      • 3 8

  • Każdego dnia giną w rzeźniach setki tysięcy świnek, krówek, kaczek, królików... (2)

    Zaadoptujcie je!

    • 6 25

    • A Ty, ile adoptowałeś ?

      • 7 1

    • gupek

      j.w. Jaki to ma związek???

      • 0 0

  • Słodziak pannica piłkareczka.

    • 10 1

  • Mamy już Nowy Rok i spokój wreszcie

    Promyku. Wspieram Waszą pracę, wysiłki i podopiecznych. Mam swojego już kolejnego pieska i pod określoną opieką drugiego u młodych jak są w pracy. Teraz już na emeryturze mogę dać im razem możliwość wychodzenia na spacery i zabawy w ciągu dnia, regularnie codziennie w tygodniu. Czasem pogoda ogranicza nam czas i zasięg wybiegu. Jest to coś więcej dla mnie i nie tylko w tych (koniecznych wyprowadzaniach) ale i dłuższych spacerach.Trudno to opisać. Jest przede wszystkim systematyczność, która daje stopniowo lepsze zdrowie na świeżym powietrzu poza ulicami. Widać radość spotkania się podopiecznych, które żyją w osobnych rodzinach. Ożywiają się, są bardziej ruchliwe, zajęte sobą, wykonują na zmianę obserwację terenu a w razie alarmu jednego podnoszą do kwadratu swoje emocje. Mają więcej odwagi i chęci mimo swojego już wieku 10 i 11 lat. Poprzedni nasz piesek był do 16 lat a w dobrej formie do 15-tu.Tak bardzo chciałbym zachęcić szczególnie tych, którzy mają czas i możliwości, aby wydobyć te istoty z marazmu z tymczasowego wszak Promyka. Nadziei na lepsze dni w życiu. Wiem jak różne mogą być rasy, charaktery, ale szybko zapamiętują dobrą rękę i naszą mowę. Czasem głęboko tkwi w nich doznana krzywda w przeszłości ale nie zawsze to stereotypy. Czasy się zmieniają. Dajmy im szansę na trwałe wyjście, nowe życie w odpowiedzialnych już rękach bo w przeszłości mogły mieć różnie? Mamy możliwość wyboru zgodnie z naszymi możliwościami.......

    • 24 1

  • naprawde czasem czlowiek brzmi bardzo dumnie

    naprawde czasem okreslenie czlowiek brzmi bardzo dumnie bviedne te psiska i inne zwierzaki
    fajna psinka powodzenia abys znalazla dobry staly i bepieczny domek piesku

    • 9 1

  • byłem widziałem, nie polecam (3)

    Wybrałem się do schroniska szukając psa. Przyjęto nas chłodno i z rezerwą i zaproszono do tego abyśmy obeszli kojce i wybrali sobie pieska. No to obeszliśmy wybierając kilka osobników. I tu najfajniejsze. Co podaliśmy numer to się okazywało, ze pies zarezerwowany, czeka na adopcję itp. czy nie można było kartki wywiesić, aby nie chodzić po próżnicy?
    Sam proces adopcji trudniejszy chyba niz w przypadku dziecka. Najpierw wizyty przedadopcyjne by wyprawadzać psa - to jeszcze ostatecznie mogę zrozumieć. Ale,żeby w umowie adopcyjnej był paragraf, ze pracownicy schroniska mogą sprawdzac sytuację domową psa to już przegięcie.

    No i teraz njafajniejsze, na pierwszym lepszym olxie za kilka plnów kupisz psa bez tych formalności i cyrków. Co ma mnie zachęcić do skorzystania ze schorniska poza ludzkim odruchem litości?

    • 3 8

    • Jeszcze, jak uważam, jest zbyt łatwo,

      To wykazanie cierpliwości, czy naprawdę nam zależy- spacery to minimum, u nas były panie z fundacji dwa razy przed adopcją i przyjeżdżają teraz sprawdzać sytuację. Widzą, że pies, gdy został adoptowany przez nas miał 13 lat, jest w dobrej kondycji, radosny, mają tel do weterynarza, sprawdzają zapisy w książeczce. Tak powinno być. Jest ogrom, ogrom (!) nieudanych adopcji, gdyż ludzie mają ogromne oczekiwania, których pies nie spełnia. Na dodatek nie zabezpieczają go właściwie, wysyłają na spacer z dzieckiem, lub nastolatkiem patrzącym non stop w telefon, i psy uciekają, zrywają się- to są psy lękliwe bardzo, po przejściach. Dodatkowo wielu ludzi jest po prostu złych dla psów z adopcji. Kto wie ? , że taki pies ma prawo załatwiać się w domu bo to dla niego stres. Nasz załatwiał się kilka dni w domu, a także budził mnie w nocy, wychodziłam z nim o 2, 3 rano- mimo, że byliśmy super łagodni i kochający. Pies dopiero po kilku miesiącach rozumie, że to jego dom (albo jeszcze później). Pies może zacząć chorować- czy przed zaproszeniem psa do domu, myślimy o tym? Powinno się chodzić z psem 3 miesiące blisko domu tylko. Niedawno, opisywana sytuacja w artykule, pies adoptowany po kilku dniach przestał się podobać ,,pani" ( choć nie pasuje nazwa człowiek) i wyrzuciła go z domu a zaraz szukała szczeniaka w necie. Powinny być kary b.surowe za to. Plus haracz dla schroniska z 50 000 zł ściągany z pensji. Proces adopcyjny musi być długi. Pokazuje kto chce naprawdę dać dom psu, a kto się szybko denerwuje, bo nie ma psa ,,na skinienie". Bierzemy pod dach żywe czujące stworzenie. Na dobre i na złe.

      • 4 2

    • Ludzki odruch litości to za mało przy adopcjach ,bo to może być chwilowy odruch a co potem

      pies żyje parenaście lat nie tydzień dlatego adopcja ma swoje wymagania. Trzeba być pracownikiem schroniska lub wolontariuszem by zobaczyć kretynów przychodzących adoptować psy

      • 1 0

    • może lepiej nie adoptuj... a najlepiej nie bierz żadnego zwierzaka - to nie dla ciebie

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj