Wiele zaginionych psów po sylwestrze

Najnowszy artukuł na ten temat

860 kg butelek zebrano w noc sylwestrową

Zwierzęta gubią się przez cały rok. Często wystarczy chwila nieuwagi podczas spaceru, by pies lub kot zniknął z naszych "radarów". Okolice Nowego Roku to jednak wyjątkowo trudny czas dla zwierzaków i ich opiekunów, o czym świadczy ogromna liczba ogłoszeń na portalach i forach o zaginionych pupilach, które uciekły spłoszone hukiem petard.



Ogłoszenia: zagubione zwierzęta w Trójmieście


Widzisz zdezorientowanego psa, który prawdopodobnie się zgubił. Co robisz?

podchodzę i sprawdzam, czy ma adresatkę, jeśli tak, to dzwonię do właściciela 36%
staram się go zabezpieczyć, np. zabrać do domu lub w inne bezpieczne miejsce 25%
zawożę do weterynarza lub schroniska 3%
dzwonię do schroniska i zgłaszam psa 8%
robię zdjęcia i wrzucam do internetu (fora, ogłoszenia) 4%
nic, sam sobie poradzi albo ktoś inny się nim zajmie 24%
zakończona Łącznie głosów: 627
Wystarczy wejść na pierwsze lepsze forum internetowe, by przekonać się, że zwiększyła się liczba ogłoszeń o zaginionych pupilach, najczęściej psach, choć koty również źle reagują na petardy.

Mimo że ich opiekunowie starają się minimalizować ryzyko ucieczki, np. wychodzą z psem na spacer najpóźniej po południu, a nie wieczorem, gdy hałas się wzmaga, oraz używają solidnych szelek i smyczy. Niestety nie są w stanie przewidzieć każdej sytuacji, a przerażone zwierzę nie zachowuje się racjonalnie, często nie reaguje na komendę "wróć", po prostu ucieka i w swoim przekonaniu walczy o przetrwanie.

- Rok temu moja suczka uciekła, mimo że specjalnie wcześniej zakupiłam dla niej wytrzymałe szelki i podawałam leki uspakajające przepisane przez weterynarza. Wyszłam na spacer 31 grudnia o godz. 15, potem zakładałam, że najwcześniej wyjdę o godz. 4 nad ranem, gdy na ulicach będzie spokój. Niestety ktoś wcześniej odpalił petardę i Saba uciekła. Szukaliśmy jej przez trzy dni. W tym roku postanowiliśmy wyjechać do domku w lesie, daleko od miasta. W okolicy spotkaliśmy więcej osób, które zabrały psa i postanowiły przeczekać sylwestra w spokojnym miejscu - mówi moja znajoma, Agnieszka.
Czytaj także: Czy można ograniczyć huk w sylwestra?

- Rudolf dosłownie wyrwał się z transportera, po prostu rozwalił głową drzwiczki, gdy usłyszał wybuch petardy w drodze do weterynarza. Była to godz. 14, czyli dość wcześnie. Wielokrotnie podróżował w transporterze, który wydawał się mocny i solidny, ale strach wyzwolił w kocie zaskakujące pokłady siły. Przeczesaliśmy wszystkie okoliczne ulice. Natrafiliśmy na niego dopiero po dwóch miesiącach, co uważamy za cud, baliśmy się, że straciliśmy Rudolfa na zawsze - opowiada Łukasz, opiekun siedmioletniego kocura.

Po sylwestrze: fora pełne zaginionych zwierząt



Dopiero po sylwestrowej nocy widać, jak szkodliwe są dla zwierzaków petardy. Wystarczy wejść na lokalne forum internetowe, aby przeczytać o zaginionych psach i kotach. Czytelnicy kontaktują się także z nami bezpośrednio, prosząc o pomoc w nagłośnieniu problemu. Tak było w przypadku suczki Lili, która zaginęła 31 grudnia po godz. 21 - przestraszyła się petardy i wyrwała razem z szelkami.

Co ważne, wiele osób nie przechodzi obojętnie obok zwierzaka, który wygląda na zdezorientowanego. Często tymczasowo przygarniają psa lub zabierają go w bezpiecznie miejsce, robią mu zdjęcia i dają ogłoszenie w internecie. Jeszcze inni dzwonią do schroniska. Czasem jedynie robią zdjęcia i puszczają "w internet", powiadamiając, że widzieli na ulicy zgubę. To często dzięki nim udaje się znaleźć uciekiniera. Liczy się tak naprawdę każda pomoc i podzielenie informacją.

Czytaj także: Zaginął pies. Co robić?

Opinie (158) ponad 10 zablokowanych

  • kto może, niech pomoze szukać, jedzenie zostawiać blisko miejsca skad uciekł pies. (3)

    Pies przychodzi często w nocy, by zjeść. Ustawić klatkołapkę. Chodzić samemu i w nocy i o świcie, zorganizować przyjaciół (spokojnych) do pomocy, zostawiać na zewnątrz rzeczy z zapachem z domu, zapachem właściciela. Dużo ogłoszeń - kolor. Psa absolutnie nie wolno gonić, nie wołać napastliwie, kucnąć, łagodnie przywoływać.
    Piszę z doświadczenia (w pomocy innym w szukaniu, osobiście nigdy nie puszczam psa luzem, tylko na wybiegach)

    • 32 11

    • pomysl bardzo dobry i prawdzony z 11 letniego doswiadczenia wiem ze sie zawsze sprawdzalo

      • 1 0

    • Ok tez wyjdę na polowanie dzisiejszej nocy z wiatrówką (1)

      Tak jak radzisz

      • 1 3

      • O znalazłem kolejnego prawilniaka =)

        ta frustracja przelewana na żywe istoty to dlatego, że mamusia cię nie kochała ? Biedaku...

        • 2 0

  • (4)

    Pewnie większość właścicieli puszczała psy bez smyczy, a teraz zdziwienie

    • 132 73

    • nie wszyscy puszczaja luzem mialam przypadek szlam z psem na smyczy i w kagancu bo z autobusu a pojawil sie delikatnie rzecz ujmujac d**il ktory rzucil za nami ptarde nasze spolecznstwo to czasem jedna wielka porazka

      • 0 0

    • Czasem sie zdarza, ze zrywa sie smycz, oblokowuje sie bloczek w smyczy, pies wypada z obrozy lub szelek, uciekaja pod plotami itp.

      • 3 1

    • Przestraszony pies potrafi zerwać porządną smycz

      Oczywiście nie chodzi o szczekające szczury ale o większe psiaki.

      • 2 3

    • Zapomniałeś się podpisać - "Jasnowidz"

      • 8 10

  • ja cale szczescie mam psa ktory nie boi sie i nigdy nie bal,aczykolwiek lekkie problemy z serduchem z racji wieku ma ,ale u rodzicow pies bardzo sie boi caly 31 przesiedziala w kibelku gdzie nie bylo slychac tak mocno hukow wystrzalow ,biedne te bezdomne narazone na wystrzaly jaka to musi byc trauma dla nich powinno sie zabronic fajerwerkow zorganizowac opkazy laserowe ekonomiczniejze i bezpieczniejsze i bez traumy dla zwierzat

    • 0 0

  • bzdury wyzsane z palca potym jak psiarze zotruwaja miasto tysiacami kupu i maja tylko postawe roszczeniową terroryzuja (8)

    większość mieszkańców miasta

    • 55 72

    • Butelki

      Kupy szybki znikają,A porzucone puszki po piwie,butelki po wódce leżące na trawnikach.To nikomu nie przeszkadza?

      • 0 0

    • Myslę, że miasto jest jednak w większym stopniu zatruwane przez ludzi, którzy nie potrafią wyrzucić po sobie papierka i wypalonego papierosa do smietnika, o walających się resztkach po petardach nie wspomnę...

      • 6 1

    • Nie mam psa ale w ogóle nie przeszkadzają mi te kupy.

      Pewnie dlatego, że nie chodzę po trawnikach. Tym co przeszkadzają kupy przypominam - trawnik nie służy do chodzenia a już tym bardziej parkowania. Stosuj się i życie będzie łatwiejsze.

      • 5 4

    • Wyssane z palca tzn.

      że te zwierzęta się nie zgubiły ? Może te kupu terroryzujące mieszkańców je porwały ?

      • 8 4

    • Do "Faktu" napisz - masz już nagłówek

      "Tysiące kupu terroryzuja większość mieszkańców miasta"

      • 12 6

    • Kupu kupu

      majtki z drutu

      • 4 2

    • A po polsku...?

      • 7 3

    • Skoro ten komentarz pisało większość mieszkańców miasta

      to mogliście chociaż jakiegoś polonistę znaleźć albo na słownik się zrzucić... kupu mości panowie kupu...

      • 13 8

  • właścicielka 3 kotów (2)

    W dzień sylwestra już po 18:00 nie wypuszczam moich kotów z domu, bo boję się, że nie wrócą. Siedzą natomiast skulone w jakimś kącie, bo ludzie właściwie zaczynają strzelać grubo przed północą. Jak zaczynają się intensywne wybuchy, to muszę je tulić i chowają się pod kocem. Dramat, tak wygląda mój sylwester :(((

    • 8 1

    • właścicielka 1 kota

      A mój leżał na fotelu cały czas brzuchem do góry i miał wywalone we wszystko.. a o północy wstał, ziewnął i zmienił pozycje leżenia.

      • 0 0

    • Koty to w ogóle powinny cały czas siedzieć w domu. Rodzima fauna wtedy podziękuje.

      • 2 2

  • W Argentynie jest zupełny zakaz używania i sprzedaży fajerwerków, może by to do nas przenieść :) ten syf potem cały miesiąc wala się po chodnikach i trwanikach.

    • 2 0

  • Gdyby

    Gdyby wszystkie psy były,, czipowane,, problemu by ie było. S,zybko pies by się odnalazł a właściciel sromotnie zapłacił.

    • 2 2

  • Tyle było spamu odnośnie niestrzelania w Sylwestra (6)

    a żadnego apelu aby właściciele zajmowali się swoimi psami bo to ich obowiązek.

    • 34 17

    • (5)

      1 stycznia pojechałem rowerem do lasu. Na kilkanaście spotkanych psów żaden nie miał smyczy - każdego właściciele puścili luzem. Więc ja się nie dziwię... Głupocie właścicieli

      • 15 4

      • glupota nazywasz puszczanie psa by sie wybiegal, (4)

        to pojezdzij w domu na rowerku stacjonarnym

        • 8 10

        • (2)

          Niech sobie biega na wlasnym terenie. W publicznym terenie ma byc uwiazany

          • 9 0

          • twoje chciejstwo a obowiazujace przepisy to dwie odlegle kwestie

            • 0 0

          • i po argumentach

            • 0 0

        • Ja

          Tak to głupota zarówno 31 jak i 1 stycznia ...przez te dwa dni nic im nie będzie Jak będą niewybiegane dla ich bezpieczeństwa

          • 8 0

  • Hodowanie psa w dużym mieście (5)

    Zwłaszcza w blokowiskach to totalny obciach. Świadectwo braku wychowania i myślenia. To również znęcanie się nad zwierzęciem i sąsiadami. Dziedzictwo wschodnich hord, sprzeczne z tym co rozumiemy jako cywilizację.

    • 18 31

    • Dokładnie. (2)

      O ile jeszcze zrozumiem jak ktoś ma domek z ogrodem, tak nie pojmuje co skłania ludzi mieszkających w bloku do opieki nad psem. Pies się męczy w kilkupokojowej klitce, najczęściej jego kontakt ze światem ogranicza się do urywka martwego, blokowego trawnika pełnego resztek psującego sie jedzenia i odchodów innych zwierząt. Do tego jeszcze ofiarami zaraz po psach są sąsiedzi takiego towarzystwa którzy często muszą znosić szczekanie piętro niżej, lub psi mocz w windzie albo na wycieraczce. A już wisienką na torcie są ludzie którym nie chce się z psem wychodzić, więc po prostu wypuszczają zwierzę luzem z mieszkania i niech sobie biega, a potem może wróci, a może nie (wiele starszych ludzi tak robi). Tragedia- tym powinni się zająć obrońcy praw zwierząt, a nie fajerwerkami. Zamiast odradzać ludziom pirotechnikę, powinni odradzać trzymanie psów w mieszkaniach.

      • 9 8

      • (1)

        Rozumiem , ze jak ciebie zamkną do ciupy to wystarczy ci spacerniak skoro dajesz przykład, ze dla psa musi być ogród. Całkowity brak wiedzy w twojej wypowiedzi. Pies większość doby przesypia, a właściciel ma zagwarantować mu odpowiednia dawkę ruchu na dworze. Wiec pisanie, ze pies w bloku się meczy jest totalna głupota.

        • 2 4

        • Bredzisz

          • 2 0

    • (1)

      Wiecznie biegające po mieszkaniu bachory to jest znęcanie się nad sąsiadami.

      • 5 1

      • Bachor to człowiek, pies to zwierz, uświadom to sobie wreszcie albo weź tyłek w troki i zamieszkaj w lesie w dziurze wykopanej własnymi rękami. Przestaniesz wreszcie pluć na własny gatunek hipokryto, bo fajnie jest siedzieć tyłkiem w ciepłym domu z telefonem w ręku...to wynalazł człowiek a nie kundel. Jak coś się nie podoba to zacznij wąchać pupy sąsiadom na powitanie i jedz kupy napotkane w krzakach. Pokaż jaki jesteś anty ludzki dzban

        • 2 3

  • Dlatego powinny być opłaty za psa

    W ramach tej opłaty stworzyć system monitorowania GPS psów, przy okazji na stałe powiązując zwierzę z właścicielem tak, żeby od razu było wiadomo gdzie pies był, jakich szkód narobił, kogo pogryzł i gdzie uciekł.

    • 5 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

CODE{sun}DAY 25
CODE{sun}DAY 25
warsztaty , imprezy i akcje charytatywne
gru 6
niedziela, g. 10:00
Online
Targi PupiLove
Targi PupiLove
targi
lut 21
niedziela, g. 11:00 - 17:00
Gdańsk, Galeria Morena

Najczęściej czytane