Zwierzaki

stat

Muszka - cierpiała, gdy zabrali jej opiekuna do hospicjum

Malutka Muszka szuka domu spokojnego, najlepiej na niskim piętrze lub w mieszkaniu z windą. Idealnie odnalazłaby się u boku osoby starszej.
Malutka Muszka szuka domu spokojnego, najlepiej na niskim piętrze lub w mieszkaniu z windą. Idealnie odnalazłaby się u boku osoby starszej. mat. Schronisko Ciapkowo
Najnowszy artukuł na ten temat

Adopcje zwierzaków: kot Michał ma dom

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o kolejnych kociętach z Opackiej gotowych do adopcji, dziś historia malutkiej Muszki, która została sama, gdy jej opiekun trafił do hospicjum.



Czasem jest tak, że w jednej chwili tracimy wszystko. Muszka to psia babunia, ma ok.13 lat i przez te wszystkie lata wiodła spokojne życie u boku kochającego Pana. Niestety, los postanowił być okrutny zarówno dla opiekuna Muszki, jak i dla niej samej. Pozostawiona sama na posesji domu, w którym do tej pory prowadziła sielskie życie, była zdana na łaskę lub niełaskę ludzi, sąsiadów, znajomych. I tutaj zaczyna się smutna historia małej Muszki. Jej kochany Pan jest w hospicjum, już go więcej nie zobaczy pomimo nawoływań w schroniskowym boksie.

- Muszkę uratował listonosz, który jest w naszym odczuciu bohaterem tej smutnej historii. Nie przeszedł obojętnie obok wyjącej z bólu malutkiej suni. Zabrał psinę z posesji, zawiózł do lekarza, po czym psinka trafiła do naszego schroniska - opowiada pracownik schroniska Ciapkowo.
Malutka Muszka szuka domu spokojnego, najlepiej na niskim piętrze lub w mieszkaniu z windą. Idealnie odnalazłaby się u boku osoby starszej.
Malutka Muszka szuka domu spokojnego, najlepiej na niskim piętrze lub w mieszkaniu z windą. Idealnie odnalazłaby się u boku osoby starszej. mat. Schronisko Ciapkowo
Muszka po przyjęciu do schroniska przeszła szereg badań.

- Została postawiona diagnoza: guzy na listwie mlecznej (z czego jeden pęknięty), możemy sobie tylko wyobrazić, jak bardzo cierpiała z bólu. Aktualnie Muszka jest już po operacjach usunięcia obu listw mlecznych, została również wysterylizowana oraz zaszczepiona na choroby wirusowe i wściekliznę. Szukamy dla suni domu spokojnego, najlepiej na niskim piętrze lub w mieszkaniu z windą. Idealnie odnalazłaby się u boku osoby starszej.

Nasza mała bohaterka z pewnością ma w sobie domieszkę jamnika. Jest wesoła, jak na swój wiek bardzo energiczna, bywa również szczekliwa. Muszka różnie reaguje na inne psiaki. Zazwyczaj jest o nie zazdrosna, dlatego najlepiej, aby została jedynaczką i miała swojego człowieka na wyłączność.

Osoby zainteresowane adopcją Muszki proszone są o kontakt ze Schroniskiem Ciapkowo w Gdyni pod numerem telefonu 58 622 25 52 lub adresem mailowym schronisko@ciapkowo.pl.

Schronisko zastrzega sobie prawo do wyboru nowego domu. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.

Malutka Muszka szuka domu spokojnego, najlepiej na niskim piętrze lub w mieszkaniu z windą. Idealnie odnalazłaby się u boku osoby starszej.
Malutka Muszka szuka domu spokojnego, najlepiej na niskim piętrze lub w mieszkaniu z windą. Idealnie odnalazłaby się u boku osoby starszej. mat. Schronisko Ciapkowo

Opinie (36) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Czytaj także

zobacz więcej»

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Miejsca przyjazne zwierzętom

Forum zwierzęta - ciekawy temat

nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić? (145 postów)

Mój pies bardzo poważnie zachorował. Jest to złośliwy nowotwór, który postępuję w straszliwym tempie. Od kilkunastu dni codziennie jest gorzej - pies stopniowo traci siły. Od kilku dni nie jest już w stanie stanąć na nogach, tylko leży w jednym miejscu i ewentualnie próbuje się czołgać, ale na to też nie ma siły. Nie wiem co robić - znajomy weterynarz stwierdził, że uśpienie psa jest dla niego wielkim stresem i nie jest to takie proste (trzeba znaleźć żyłę, a to stary pies i trudno to zrobić), że lepiej pozwolić mu odejść w spokoju. Teraz część rodziny nie chce go uśpić z tego powodu. A ja nie mogę patrzeć jak tak leży całymi dniami pod domem i pewnie bardzo cierpi. Dodam, że to pies wielkiej rasy i za bardzo nie ma możliwości go gdzieś przenieść itp. Co najlepiej zrobić w tej sytuacji?

M. (1 tydzień temu)

Re: nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić?

Nawet pesymistyczny scenariusz 2 tygodni się nie sprawdził. Przyjechałam go wczoraj odwiedzić. Okazało się ze od rana miał już 3 ataki. Każdy wyglądał jak częściowy paraliż, z brakiem możliwości zlapania oddechu i skowytem. Moi rodzice pojechali do onkologa a ja zostałam z nim w domu. I wtedy przyszedł kolejny atak. A potem kolejny który nie przechodził. Cały się napiął, oddychał bardzo płytko i szybko i cicho warczal. Położyłam sie obok niego, głaskałam go i mówiłam ze był wspaniałym przyjacielem i bardzo go kochamy, ze wszystko bedzie dobrze, żeby już nie walczył. Że może odejść... Jego oddech zwolnił. Podniósł głowę, spojrzał na mnie a potem w górę. Bardzo powoli opuścił łepek, odetchnął jeszcze dwa razy po czym umarł w moich ramionach..

Żył 4 dni od diagnozy. Pocieszam się, że nie cierpiał długo i oszczedził nam trudnej decyzji, bo chciał odejść na własnych warunkach. Nie czyni to jeednak rozstania ani trochę łatwiejszym...

Biegnij mój mały. Biegnij za tęczowy most.

Do zobaczenia przyjacielu. 

więcej tematów »