Zwierzaki

Wciąż nie można wywozić dzików z Trójmiasta

Dziki rozkopują park Reagana.

Zagrożenie związane z Afrykańskim Pomorem Świń (ASF) uniemożliwia odłów i wywóz dzików poza tereny zabudowane w Trójmieście. Problemy z tymi stosunkowo niegroźnymi, choć nierzadko powodującymi szkody zwierzętami regularnie zgłaszają nam czytelnicy. Sprawdziliśmy, w jaki sposób z dzikami radzą sobie urzędnicy w Gdańsku, Gdyni i Sopocie.



Dziki w Trójmieście - nagrania czytelników



Czy w twojej okolicy dziki są problemem?

nie, rzadko widuję te zwierzęta 17%
tak, powodują sporo szkód 46%
często widuję dziki, czasem powodują one szkody, ale to cena życia blisko lasu 37%
zakończona Łącznie głosów: 2565
Praktycznie nie ma tygodnia, żeby nasi czytelnicy nie informowali w Raporcie z Trójmiasta o zauważonych dzikach. Czasem sygnały dotyczą spacerującej "dziczej rodziny" w pobliżu śmietników czy po plaży, zdarza się jednak, że nasza redakcja alarmowana jest o szkodach, jakie te zwierzęta powodują.

Warto zaznaczyć, że "bliski kontakt" z dzikami w Trójmieście to m.in. konsekwencja rozbudowy miasta w pobliżu leśnych terenów, ale też nierzadko nieodpowiedzialności mieszkańców, którzy nie zabezpieczając śmietnikowych wiat, sami "zapraszają" te ciekawskie zwierzęta w pobliże swoich domów.

W Gdańsku największe szkody dziki wyrządzają w parku Ronalda ReaganaMapka i w Jarze WilanowskimMapka, ale też na nekropoliach. Dlatego niektóre wejścia na cmentarze są całkowicie zamknięte, a pozostałe wejścia otwierają się od wewnątrz, tj. wchodząc, należy je pociągnąć do siebie. Na bieżąco kontrolowana jest też szczelność ogrodzenia, a w razie potrzeby dokonywane są naprawy.

Dziki pojawiają się także na terenach mieszkaniowych położonych w pobliżu ogródków działkowych, lasów, parków czy łąk. Problem występuje głównie w Oliwie, Brętowie, Górnym Wrzeszczu, na Krakowcu - Górkach Zachodnich i na Stogach.

W ten sposób wygląda przygotowanie do odstrzału dzików. Materiał z 2019 roku.

Urzędnicy z dzikami starają się radzić sobie na różne sposoby - jednym z nich jest niestety odstrzał redukcyjny tych zwierząt. W Gdańsku prowadzą go myśliwi, z którymi miasto ma podpisane umowy. W efekcie co roku odstrzeliwanych jest 120 dzików. W Gdyni od stycznia do końca września w ten sposób populacja dzików zmniejszyła się o 142 osobniki.

- Ze względów humanitarnych nie dokonuje się redukcji loch z warchlakami. Od października będzie możliwość redukcji loch i działania będą realizowane w miarę możliwości, gdyż na terenach osiedli mieszkaniowych jest to czynność trudna logistycznie - poinformował Zdzisław Kobyliński w Wydziału Zarządzania Kryzysowego UM w Gdyni. - Problem dzików w trójmieście na terenach zurbanizowanych mogą rozwiązać tylko dzierżawcy i zarządcy obwodów łowieckich redukując, zgodnie z zaleceniem Ministerstwa Środowiska, populację do poziomu 0,1 osobnika na 1 km kw. Wyegzekwowanie tego zadania leży po stronie Wojewody i służb jemu podległych. W przypadku wykonania zalecenia, problem dzików w mieście byłby rozwiązany.
Ponadto Gdańsk ma podpisane umowy z myśliwymi na całodobowe pełnienie dyżuru i podejmowanie interwencji dotyczących dzików i innych dzikich zwierząt w sytuacjach, gdy stanowią one zagrożenie.

Dlaczego nie można wywieźć zwierząt z terenu miasta?



- Gdańsk znajduje się w żółtej strefie związanej z Afrykańskim Pomorem Świń (ASF). W związku z tym jedyne w pełni skuteczne działania, jakie mogą być obecnie prowadzone, to odstrzał redukcyjny. Działania te mają na celu zminimalizowanie ryzyka rozprzestrzenienia się ASF oraz zmniejszenie zagrożenia dla mieszkańców - tłumaczy Jędrzej Sieliwończyk z gdańskiego magistratu.
Podobnie sytuacja wygląda w Gdyni i w Sopocie.

- W związku z ASF jest zakaz ich wywozu, dlatego miasto nie może prowadzić odłowu i przewozić tych zwierząt w inne rejony. Gdy dziki zagrażają bezpieczeństwu mieszkańców, mamy możliwość dokonania odłowu z uśmierceniem. W takich przypadkach zajmuje się tym lekarz weterynarii, który współpracuje z miastem - tłumaczy Marek Niziołek z biura prasowego kurortu.

Sposoby urzędników na dziki



To jednak niejedyny sposób na dzikie zwierzęta, o jakim mówią urzędnicy. W Gdańsku na przykład regularnie prowadzi się:
  • odstraszanie dzików przez pracowników WBiZK (Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego) w godzinach pracy urzędu,
  • rozstawianie ruchomej odłowni w miejscach bytowania dzików, w których nie jest możliwe wykonanie odstrzału redukcyjnego z uwagi na zachowanie zasad bezpieczeństwa,
  • przygotowywanie oraz utrzymywanie poletek zaporowych (buchtowisk) mających za zadanie powstrzymanie dzików przed wychodzeniem poza tereny leśne
  • wabienie dzików stale przebywających na terenach miejskich w celu wyprowadzenia ich z terenów zabudowanych na tereny leśne w granicach miasta,
  • współdziałanie z lekarzami weterynarii na wykonanie leczenia oraz eutanazji dzikich zwierząt, współpraca z powiatowym lekarzem weterynarii w zakresie zasad postępowania z ubocznymi produktami pochodzenia zwierzęcego - oraz postępowania z padłymi dzikimi zwierzętami,
  • szkolenia dyżurnych MCZK oraz dyżurnych myśliwych z zakresu podejmowanych interwencji w stosunku do dzikich zwierząt,
  • współpracę z kołami łowieckimi wchodzącymi obszarowo w granice administracyjne miasta,
  • współpracę ze strażą miejską w zakresie odstraszania dzików z terenów zurbanizowanych miasta,
  • współpracę z administratorami obiektów, terenów ogrodów działkowych, parków, z osobami fizycznymi w zakresie problematyki szkód wyrządzanych przez dziki,
  • udzielanie merytorycznych odpowiedzi mieszkańcom miasta na zdarzenia wynikające z zagrożeniami ze strony dzików,
  • dofinansowanie powiatowego lekarza weterynarii w zakresie działań Miejskiego Programu Zapobiegania Przestępczości
  • propagowanie na stronie internetowej miasta w zakładce Wydziały schematu "Zasad postępowania z dzikimi zwierzętami w mieście",
  • zakupy niezbędnego sprzętu, karmy, środków dezynfekcyjnych.

- Niestety powyższe działania często nie przynoszą oczekiwanych rezultatów również przez to, że niektórzy mieszkańcy zostawiają w miejscach publicznych różnego rodzaju odpady organiczne. Takie miejsca często stają się żerowiskiem dla dzików. Zdarzają się mieszkańcy, którzy świadomie dokarmiają dziki pod oknami swoich domów i mieszkań, co stwierdzają dyżurni myśliwi w czasie podejmowanych interwencji. Są i tacy mieszkańcy, którym bytowanie dzików w ich otoczeniu nie przeszkadza i stanowczo sprzeciwiają się eliminacji dzików przy pomocy odstrzału redukcyjnego - opowiada Jędrzej Sieliwończyk.

Dziesiątki tysięcy złotych "na dzikie zwierzęta"



Warto zaznaczyć, że w ubiegłym roku na działania związane z dzikimi zwierzętami Gdańsk poniósł koszty rzędu niemal 139 tys. zł. W tym roku na ten cel zaplanowano więcej pieniędzy - bo ponad 187 tys. zł.

Rodzina dzików na plaży.

- Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego nie szacuje szkód wyrządzanych przez dzikie zwierzęta. Odszkodowanie za szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta na terenach ogródków działkowych czy też działek prywatnych dla ich właścicieli czy zarządców nie przysługuje. Zgodnie z art. 46 Ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo Łowieckie (Dz.U. 1995 Nr 147 poz. 713 z późn. zm.) odszkodowanie takie przysługuje tylko właścicielom lub dzierżawcom gruntów rolnych lub leśnych - tłumaczy Jędrzej Sieliwończyk.
W Gdyni roczny koszt działań, bez szacowania szkód zielonych terenów miejskich, to ok. 230 tys. zł.

Odszkodowanie za szkody spowodowane przez dziki



Co ciekawe, istnieje furtka, która pozwala na otrzymanie rekompensaty nieco szerszemu gronu osób. Przekonał się o tym nasz czytelnik, którego ogród zniszczyły dziki. Jego własność była jednak na tę okoliczność ubezpieczona, a za spowodowane szkody otrzymał on 800 zł odszkodowania.

Kliniki weterynaryjne w Trójmieście



Zapytaliśmy urzędników, czy ubezpieczyć nie można również terenów miejskich.

- Gdański Zarząd Dróg i Zieleni podejmował rozmowy z firmami ubezpieczeniowymi w zakresie ewentualnego ubezpieczenia od szkód związanych z dewastacją terenu przez dziki. Z powodu stuprocentowego prawdopodobieństwa wystąpienia szkód firmy te nie są chętne do współpracy w tym zakresie - tłumaczy Jędrzej Sieliwończyk.
W Sopocie takiego ubezpieczenia nie było, a w Gdyni urzędnicy informują, że takie ubezpieczenie jest - dotyczy ono jednak szkód wyrządzonych ogólnie przez zwierzęta.

- W ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej wobec osób trzecich gmina posiada ochronę za szkody wyrządzone przez zwierzęta (dotyczy głównie szkód osobowych wyrządzonych przez konie - hipoterapia). Do tej pory (ostatnie siedem lat) w zgłoszonych szkodach wyrządzonych przez dziki na posesjach prywatnych nie została ani razu uznana odpowiedzialność cywilna gminy - podsumowuje Agata Grzegorczyk.
Czym jest wirus ASF?

Jak informuje Główny Inspektorat Weterynarii, afrykański pomór świń (African Swine Fever - ASF) to groźna, zakaźna i zaraźliwa choroba wirusowa świń domowych, świniodzików oraz dzików. W przypadku wystąpienia ASF w stadzie dochodzi do dużych spadków w produkcji: zakażenie przebiega powoli i obejmuje znaczny odsetek zwierząt w stadzie, przy czym śmiertelność zwierząt sięga nawet 100 proc. Ludzie nie są wrażliwi na zakażenie wirusem ASF, w związku z czym choroba ta nie stwarza zagrożenia dla ich zdrowia i życia.

Dziki przy ul. Abrahama w Gdyni

Opinie (361) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (21)

    To człowiek zabrał dzikom ich naturalne miejsce a nie na odwrót...

    • 327 117

    • A mi się podoba, często widuje je na Obłużu (1)

      Lubię je obserwować.

      • 26 9

      • trzeba je wywozić cichaczem w bagażniku

        jak kiedyś uciekinierów z NRD

        • 8 2

    • (2)

      Zabrał też wilki, rysie, które zrobiłyby porządek. Niestety nie ma drapieżników i dzików mnoży się na potęgę.

      • 25 1

      • Zalecam częstsze polowania na drapieżniki, to nas dzikie świnie zjedzą. (1)

        • 12 0

        • Ja z kolei polecam zasiedlenie dużymi drapieżnikami

          Na spacerach chociaż z bombelkami zrobią porządek, będzie ciszej w lesie :)

          • 15 5

    • i co jeszcze ? (1)

      Bez przesady ! Tereny Brodwina juz od 1000 lat to byly chaty, pola i trawka. Dziki siedzialy sobie obok w lesie. A teraz to by do mieszkan ludziom wlazly ! .... Inna sprawa, ze niektorzy nic by nie mieli przeciwko, zwlaszcza posiadacze genu Neandertala ...

      • 12 12

      • Słusznie, a Dolny Sopot to były bagniska. Tu nigdy dzików przed osuszeniem nie było!

        • 2 0

    • Co wy ćpiecie (1)

      To weź wymień mi naturalne środowisko występowania człowieka.

      • 15 1

      • Jaskinia)Względnie wigwam. Howgh!

        • 4 4

    • bzdura (2)

      w tójmiescie wszystkie lasy są sztucznie nasadzone.

      • 12 4

      • dokładnie tak (1)

        na zdjęciach przedwojennych dobrze widać, że na większości wzgórz trójmiasta, to nie tylko drzewka cherlaczka, ale ani krzaczka nawet - łyso tak, że aż strach

        • 13 1

        • no tak, chesz do tego wrócić?

          zmniejszyć liczbę ludności jak z II wojny światowej? To ma sens mniejsze zapotrzebowanie na tlen to mniej drzew

          • 1 0

    • plażę im zabraliśmy?

      • 15 2

    • Co za idio..czny komentarz. (1)

      To gdzie ludzie maja sie budować ? Na Marsie czy gdzieś na wyspach na oceanie? W Trójmieście i w Pomorskim jest na tyle duzo lasow że te świnie powinny byc w swoim naturalnym środowisku a jak tylko ktora wychyli ryj to Strzelba,luneta,strzał. W miaastach i na osiedlach to niebezpieczny dla kierowcow i psów szkodnik.

      • 17 10

      • nie mnożyć się jak króliki to nie trzeba będzie budować

        • 3 3

    • Ustąp

      To im ustąp, wprowadź się do lasu.

      • 6 2

    • To niby co jest naturalnym miejscem człowieka ?

      • 7 0

    • Sorki, ale ludzie musza gdzies mieszkac, pracować, oddawac podatki do budzetu, a rozrost jest za duzy, zostawic pare sztuk w Trojmiescie , ale i tak sie namnożą! Ludzie maja po 1 , dwojce dzieci bo rodzina nie ma mozliwosci finansowych sie rozmnozyc, a dziki mnożymy, z ktorych nie ma żadnego pożytku bo sa chore? I my jesteśmy w Zoltej strefie juz z ASF????? kiedy czerwona????

      • 6 0

    • sam jesteś za to odpowiedzialny/a

      Mieszkasz w miejscu które kiedyś należało do natury (np dzika), korzystasz z komputera lyb smartfona by napisać tu post wiec korzystasz z zasobów które pozyskane redukując miejsce zamieszkania dzika, korzystasz zapewne codziennie z infrastruktury która tez powstała kosztem lasów i przez to dzięki musza żerować w mieście.

      • 4 2

    • Wymiotować się tylko chce na tak ogłupiałych jak ty

      • 4 0

    • Svenus uczyłeś się biologii w szkole???

      Dzików jest za dużo bo nie mają naturalnych wrogów. Kiedyś były wilki i regulowały populację. Teraz tylko odstrzał...

      • 4 0

  • A kto by chciał wywozić te słodziaki O.o (4)

    • 158 72

    • (1)

      z tym pomorem taki sam cyrk jak z covidem

      • 12 10

      • W tym roku, podczas odstrzału sanitarnego, który zakładał plan walki z ASF, myśliwi zastrzelili

        84,5 tysiąca dzików. Tylko 458 z nich miało ASF. Koszt: 82,3 mln

        • 2 0

    • jeeep warchlaczka do bagażnika i szmuglujesz przez granice powiatu

      ratujesz mu życie w akcji - Freedom & Solidarity

      • 10 1

    • na stół :)

      a może... zastrzelić część dzików, weterynarze zbadają i przekazać je do restauracji :) niech restauracje też odżyją w COVIDzie :)

      • 1 3

  • Dziki coraz śmielej hulają po miastach (4)

    Wczoraj w Sopocie ok.godziny 13 na Łokietka ustępowałem pierwszeństwa całej familii :)

    • 121 8

    • I dobrze zrobiłeś. (2)

      Piesi mają pierszeństwo :)

      • 38 5

      • Cmentarze są pełne tych którzy mieli pierwszeństwo. (1)

        • 10 2

        • No przecież napisali...

          ...że pełno dzików na cmentarzach.

          • 17 2

    • Prawidlowo

      • 3 1

  • (7)

    Znowu jakaś straszna choroba atakujaca głównie ekonomie i gospodarke? Tym razem dotycząca dzikow? Byly już świnie, krowy, czas na dziki i kury.

    • 89 36

    • ASF - afrykański pomór świń występuje przy naszej wschodniej granicy. (2)

      Więc nie wiem co do tego mają trójmiejskie dziki.

      • 8 7

      • Drniu

        Czy Zielona Góra albo Elblag to wschodnia granica?

        • 3 4

      • Co?

        ASD już dawno temu przedostał się do Niemiec przez Polskę. Przejście Wisły było chyba dwa lata temu.

        • 1 0

    • (1)

      Ale za to futerkowe opanują całe tereny i będzie płacz że jakiś zwierzak,pożarł z głodu przewody w aucie.

      • 3 7

      • Lasy Państwowe i Związek Łowiecki ustawowo muszą wszelkie szkody naprawić

        przeprosić i wypłacić odszkodowanie

        • 1 2

    • ile ty masz lat? Poczytaj trochę to się dowiesz że przez ASF wyrżnięto całe chodowle trzody chlewnej,jak tak dalej będzie to zostanie ci do żarcia trawa pod blokiem

      • 5 3

    • pomiąłeś kilka innych

      LGBT, nauczyciele, medycy, rezydenci, sędziowie, a teraz "tak bardzo pokrzywdzeni i oszukani" rolnicy ;)

      • 1 2

  • Najgorsze, że sami ludzie je dokarmiają (2)

    Brak wyobraźni i głupota

    • 157 19

    • Nie dokarmiam żurów (1)

      Będę dokarmiał kogo będę chciał. Wolę dzika niż bezdomnego lumpa.

      • 4 9

      • Też nie dokarmiam żubrów

        Bałabym się

        • 6 1

  • (3)

    > odstraszanie dzików przez pracowników WBiZK (Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego) w godzinach pracy urzędu,

    Znaczy... biurwy piszą do dzików petycje, czy rzucają w nie zszywaczami i segregatorami?

    • 186 8

    • Jestem pewien, (1)

      Że nic nie robią, nawet nie wychodzą z urzędu, bo przecież covid... Ale trzeba jakąś ścieme wymyślić.

      • 17 4

      • Ale segregatorem lub zszywaczem rzucić przez okno mogo :)

        • 6 0

    • klekoczą zszywaczami, rozdają dzikom szeleszczące ulotki i puszczają śmierdzące urzędnicze bąki

      • 3 0

  • Można odławiać i powinno. Strzelać to możecie do siebie. (5)

    zachłanność developerów doprowadziła do zabrania ich naturalnych terenów. Strzelanie do zwierząt to zbrodnia.

    • 157 110

    • Zachłanność deweloperów. (2)

      Rozumiem, że ty mieszkasz w lepiance z g*wna w lesie?

      • 23 15

      • No już daj mu spokój...

        Roman nie dostał komórki lokatorskiej w cenie i teraz musi się wyżalić... ;)

        • 13 8

      • ogarnij

        co to za argument?

        • 0 0

    • jedyna funkcja zwierząt do dostarczanie pożywienia... (1)

      innym zwierzętom w tym ludziom

      • 8 12

      • Długo nad tym myślałeś, filozofie?

        • 9 3

  • Dziki nie są takie dzikie (1)

    Oglądając to co się dzieje na Wiejskiej to dziki są naprawdę spokojne ;-)

    • 117 17

    • zdecydowanie wolę dziki. Mniej szkodzą, niż ci na Wiejskiej...

      • 15 3

  • A co mają wspólnego trójmiejskie dziki z ASF które występuje przy naszej wschodniej granicy? (5)

    Ewidentnie widać, że to ściema i wymysł myśliwych którzy chcą sobie postrzelać.

    • 85 62

    • Przestań (2)

      Bradzić, tylko wpisz w wyszukiwarce mape zasiegu ASF ściemo

      • 8 2

      • (1)

        Sam sobie wpisz, na kilkanascie tys odstrzelonych sztuk, ASF mialo raptem 500.

        • 2 4

        • Głupota to choroba

          I tyle

          • 0 0

    • I dodam

      ze 50 km na wschód od wisły nie ma do czego strzelać, bo dziki zdechły 2 lata temu. Jak dojdzie do 3Miasta problem sam sie rozwiąże

      • 4 0

    • Odpowiedź

      ASF stwierdzono w zeszłym miesiącu u naszych zachodnich sąsiadów. Gdańsk jest w żółtej strefie ASF, w związku z wystąpieniami przypadków. Ściemą jest chyba to, że przeczytałeś artykuł. Nie wiesz co się w Polsce i Europie dzieje w związku z ASF.

      • 1 0

  • Miłe dziczki, nagle się sprowadziły (16)

    Mieszkam na Karwinach 20 lat, bolki sa tam chyba od 40 lat. Lasu nikt nie wycinał w najbliższej okolicy. Wybudowano osiedle za torami, na Strzelców. Owszem, dziki były ale przy lesie, a nie koło Wielkopolskiej albo pod balkonami na częściowo ogrodzonym osiedlu. Dziki od ok. 2 lat sieją takie spustoszenie, jakiego nigdy wcześniej nie było, więc jakoś nie chce mi się wierzyć, że jest to kwestia zabierania im przestrzeni. Jest to kwestia głupich ludzi którzy wyrzucają jedzenie i bezczelnych urzędników którzy mają czelność mówić, że mam sie do tego przyzwyczaić i że to sa tylko niegroźne zwierzątka. To zapraszam w takim razie pod mój blok i zobaczymy czy rano jak kolo garaży albo samochodu będzie leżeć locha z wrchlakami to sobie też tak będzie mówić albo jak z klatki schodowej nie można wyjść z psem.

    • 150 47

    • Tak samo jest na Dąbrowie. osiedle stoi od 1989 roku, dziki są od dwóch lat, wcześniej ich nie było. (1)

      I nie widziałam nikogo, kto by je dokarmiał...

      • 20 6

      • Bo nie rzekome dokarmianie ściąga dziki lecz urozmaicenie. Tak. Dotyczy to głównie pokarmu dzięki różnym gatunkom drzew jak dąb, smacznym korzeniom trawników i kwietników. Pozatym poza lasem więcej minerałów w pożywieniu i wodzie.

        • 7 2

    • (7)

      Jak nie wycinał?! Byłeś/byłaś ostanio na Spockiej? Czyli w naszym parku krajobrazowym? Przecież tam jest już prawie wszystko wycięte. Wcale się nie dziwię, ze dzki 'wychodzą' z lasu, bo tam już nie ma lasu.

      • 13 20

      • (3)

        wycinka lasu była od zawsze Las to plantacja

        • 17 8

        • (1)

          Nie na taką skalę.

          • 6 14

          • Spójrz na niemieckie pocztówki z Sopotu. Wycinanie całe pasy na wzgórzach. Każda budowa kiedyś to ogromna ilość drewna ....

            • 9 0

        • A człowiek jeżdził na dinozaurach, bo po to one były XD Proszę nie pisać bzdur

          • 2 4

      • Widzę, że kolejny znawca gospodarki leśnej się znalazł o_O

        • 6 8

      • Gdzie Sopocka a gdzie np. Iwaszkiewicza... nigdy takiej ilości dzików nie było, nikt im z blokami w las nie wchodzi (co do wycinki drzew, to jest skandal). Sama widziałam wyrzucane przez okno kawałki chleba, w okolicach Biedronki, Karwiny II, na trawnikach porozrzucane obierki po jabłkach i ziemniakach. Obierki po ziemniakach wyrzucone nawet przy długich schodach... Dziki wychodzą z lasu bo mają też łatwą dostępność jedzenia...

        • 12 0

      • Prawie wszystko wyciete

        Czyli ile, zwowu bredzenie, nakrecanie i fake newsy

        • 1 1

    • Zgadzam sie w 100 %

      Ja ostatnio nue moglam wejsc do domu bo przed wejsciem bily sie miedzy soba

      • 3 0

    • Wszystkiemu winny czlowiek

      Zmiana klimatu ,ocieplenie powoduje,ze dziki maja młode trzy razy do roku.Jedzenia pod dostatkiem.Mieszkam pod lasem i widzę wyrzucane spleśniałe chleby,,obierki itp.,więc jak one nie mają żerować skoro żarcia pod dostatkiem.
      Edukacja ,ale nasze społeczeństwo wie lepiej.
      Jedyny ratunek ,to odstrzał prewencyjny.

      • 6 1

    • Spustoszenie to sieje człowiek, a nie dziki

      • 3 4

    • To wyjdź bez psa

      • 2 4

    • Dziki

      Nie akceptujemy dzikiego dzika wśród mieszkańców osiedli, min Karwiny szczególnie - wataha 10-15 dzików jest niebezpieczna, locha z młodymi szczególnie - infantylne postępowanie doprowadzi do nieszczęścia, dorosły przewiduje, ale dzieci towarzyszą na trawnikach osiedlowych, matki z wózkami zaskakiwane są nieproszonym towarzystwem dzików - to tylko krok do nieszczęścia !!! Dzik jest dziki i ma wielkie kły, jest szybki jak błyskawica i potrafi zaatakować - przypadki rozszarpania psa to ułamek sekundy!!!
      Dziki są OK ? Przestańmy bredzić !!!

      • 4 2

    • odłowić psy a nie dziki ,psy zostawiają klocki na trawnikach a dziki trawniki rekultywują

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj