Zwierzaki

Niezwykła tama zbudowana przez bobry

Najnowszy artukuł na ten temat

Zaspa. Interwencja w sprawie uwięzionych jerzyków i wróbli

Niewielu mieszkańców Trójmiasta wie, że niespełna kilometr od al. ZwycięstwaMapka, głównej arterii łączącej Gdynię z Sopotem, znajduje się sporej wielkości niezwykła tama zbudowana przez bobry. Odwiedziliśmy to miejsce z kamerą.



Galeria: dzikie zwierzęta mieszkają w mieście - dużo zdjęć



Drewniana konstrukcja stworzona przez bobrową rodzinę znajduje się w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią. Tama zlokalizowana jest przy ul. BernadowskiejMapka. Na miejscu spotkaliśmy się z przyrodnikiem Konradem Bidzińskim, doktorantem Wydziału Biologii na Uniwersytecie Gdańskim, a także leśnikiem Witoldem Ciechanowiczem. Panowie opowiedzieli nam o działalności bobrów.

Tama w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią.
Tama w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią. fot. mJ / Trojmiasto.pl
Michał Jelionek: Zacznę od pytania, które od lat budzi kontrowersje: bobry bardziej pomagają czy przeszkadzają?

Konrad Bidziński: Zdecydowanie pomagają. Bobry czynią to, na co my, ludzie, musimy wydawać bardzo dużo pieniędzy. Pomagają nam retencjonować wodę, której w Polsce brakuje.

W jaki sposób woda jest retencjonowana przez bobry?

Robią to w jeden z najprostszych sposobów - budują tamy, które piętrzą wodę. Powstają tzw. stawy bobrowe.

Tama w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią.
Tama w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią. fot. mJ / Trojmiasto.pl
Wyjaśnijmy, dlaczego bobry zbudowały tamę właśnie tutaj, w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią?

Należy wyraźnie zaznaczyć, że bobry nie budują tam na wszystkich ciekach. Robią to, gdy brzeg jest niski. Rozlewają wodę w celu zwiększenia dostępu do pokarmu. Żeby móc spławiać sobie drewno, budować magazyny zimowe i żeremia. W przypadku gdy brzeg jest wysoki, wówczas bobry wykorzystują nory. Mają to poniekąd zaprogramowane. Przykładowo na Wiśle bobry nie budują tam, tylko nory w wysokich brzegach rzeki. Tutaj, na Swelinii, jest płasko dookoła, więc trzeba powiększać i zalewać ten teren.

Bobry zbudowały tamy w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym



Tama w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią.
Tama w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią. fot. mJ / Trojmiasto.pl
Bóbr to jeden z większych gryzoni, prawda?

Zgadza się. Dorodny może ważyć nawet do 10 kg. Ma czerwone zęby. Dlaczego czerwone? Ponieważ są wzmocnione solami żelaza, aby mógł efektywnie zjadać twarde elementy roślin. Żywi się częściami drzew, a jego ulubionym pokarmem są olchy i wierzby. Lubi też podjadać pokarm miękki, jak chociażby grążele czy różne rośliny wodne. Bobry żyją do kilkunastu lat.

Jaka jest historia bobrów w naszym kraju?

Bobry są rodzimym gatunkiem. Warto jednak zaznaczyć, że do 1905 roku zostały praktycznie w Polsce wytępione. W zasadzie jedyna ostoja bobrów, które występowały naturalnie, uchowała się na Suwalszczyźnie. Mieszkało tam kilka, kilkanaście osadników. Po II wojnie światowej Polacy zaczęli reintrodukować, czyli wprowadzać ponownie bobry na siedliska, z których zostały wytępione.

A jak jest dziś?

Dziś bóbr nie jest niczym nowym, niczym specjalnym. Wręcz często uważany jest za gatunek konfliktowy, choć powinniśmy doceniać jego rolę i to, co dla nas robi.

Konfliktowy dla człowieka.

Tak jest. Bywa, że przez jego działalność działa na szkodę człowieka. Zalewane są pola czy łąki, a także uszkadzane różnego rodzaju ziemne konstrukcje hydrotechniczne, które człowiek stara się zbudować i utrzymać.

Tama w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią.
Tama w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią. fot. mJ / Trojmiasto.pl
Czy za zniszczenia dokonane przez bobry można ubiegać się o odszkodowanie?

Oczywiście. W przypadku zniszczeń spowodowanych przez bobry Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wypłaca kompensacje za szkody, których dopuszczą się bobry. Wypłaca też pieniądze za zalane lasy i łąki.

Ile bobrów żyje w okolicach Trójmiasta?

To jest trudne pytanie. Żeby policzyć bobry, należy zbadać siedlisko, policzyć wszystkie aktywne miejsca, w których przebywają, czyli żeremia i nory. Posiadając takie dane, wykorzystuje się specjalny przelicznik, który mówi nam, że jedna bobrowa rodzina liczy około trzech osobników. Dlatego też wszystkie te informacje o zezwoleniu na odstrzał bobrów, gdzie bez wcześniejszej inwentaryzacji liczone są w tysiącach, są tak naprawdę błędne. Bo bobrów nie ma tak dużo, jakby niektórym ich przeciwnikom się wydawało.

Tama w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią.
Tama w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią. fot. mJ / Trojmiasto.pl
Rozumiem, że w Trójmieście nie ma tematu odstrzału bobrów?

Zdecydowanie nie ma takiego tematu. Bobry w Trójmieście nie czynią dużych szkód. Przykładowo na stawie Mazowiecka możemy dostrzec drzewa zabezpieczone siatką, bo nie trzeba za każdym razem odławiać czy odstrzeliwać bobrów - wystarczy zabezpieczyć zarówno wały, jak i drzewa przed ich negatywną działalnością.

Czyli zabezpieczamy, a nie niszczymy.

Dokładnie tak powinno się postępować. Lepiej zapobiegać, aniżeli stosować radykalne rozwiązania.

Tama w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią.
Tama w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią. fot. mJ / Trojmiasto.pl
Jak mogę się domyślać, tematu odławiania też nie ma?

Takich praktyk się nie stosuje. Przypomnijmy, że bóbr to jest gatunek objęty ochroną. Znajduje się również w drugim załączniku Dyrektywy Siedliskowej Unii Europejskiej, co oznacza, że w Polsce jest podwójnie chroniony.

Człowiek ingerujący w pracę bobrów musi mieć na to zgodę, prawda?

Tak, nie możemy samodzielnie usuwać, niszczyć czy przerywać tam.

Dziękuję.

Tama w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią.
Tama w Rezerwacie przyrody Łęg nad Swelinią. fot. mJ / Trojmiasto.pl

Opinie (78) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj