Zwierzaki

stat

Pisklaki w gdyńskim gnieździe sokołów

Pierwsze wyklucie w gnieździe sokołów w tym roku.
Pierwsze wyklucie w gnieździe sokołów w tym roku. fot. Stowarzyszenie na rzecz dzikich zwierząt Sokół

Pierwsze w tym roku pisklęta wykluły się w gnieździe znajdującym się na kominie elektrociepłowni PGE Energia Ciepła w Gdyni zobacz na mapie Gdyni. Pierwszy sokół przyszedł na świat w czwartek ok. godz. 11:30, a drugi ok. godz. 15.



Aktualizacja 19 kwietnia 10:55.
W gnieździe sokołów pod opieką sokolicy Bryzy są już trzy pisklęta.

Aktualizacja godz. 15:15. Ok. godz. 15 w gnieździe wykluło się drugie pisklę.



Lubisz obserwować zwierzęta?

tak

97%

nie

3%

  1. Rodzice małych sokolików to Bosman (ur. 2010 r.) i Bryza (ur. 2012 r.).

  2. Poznali się w 2013 r. w gnieździe na wieży komina elektrociepłowni PGE Energia Ciepła.

  3. Życie sokołów można podglądać dzięki kamerze zamontowanej przez Stowarzyszenie Na Rzecz Dzikich Zwierząt "Sokół".



Transmisja na żywo z komina z sokołami


Gdy w gnieździe pojawił się samiec, w roku 2015, to pojawiły się też pierwsze młode. Bosman i Bryza opiekowali się wtedy jednym pisklakiem - samiczką. Kolejne małe sokoliki - samiec i dwie samice przyszły na świat rok później. W 2017 roku do rodzeństwa dołączyły cztery samiczki: Fregata, Reda, Marina i Laguna.

Obrączkowanie gdyńskich sokołów



9 marca pojawiło się pierwsze w tym roku jajo, zniesione przez Bryzę. Drugie pojawiło się po kilkudziesięciu godzinach. Przez cztery dni Bryza zniosła jeszcze dwa jajka.


W czwartek pojawił się pierwszy sokół. Przyszedł na świat około godz. 11.30.

Pierwszy sokół wykluty na kominie elektrociepłowni

Opinie (49) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Czytaj także

zobacz więcej»

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Miejsca przyjazne zwierzętom

Forum zwierzęta - ciekawy temat

nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić? (139 postów)

Mój pies bardzo poważnie zachorował. Jest to złośliwy nowotwór, który postępuję w straszliwym tempie. Od kilkunastu dni codziennie jest gorzej - pies stopniowo traci siły. Od kilku dni nie jest już w stanie stanąć na nogach, tylko leży w jednym miejscu i ewentualnie próbuje się czołgać, ale na to też nie ma siły. Nie wiem co robić - znajomy weterynarz stwierdził, że uśpienie psa jest dla niego wielkim stresem i nie jest to takie proste (trzeba znaleźć żyłę, a to stary pies i trudno to zrobić), że lepiej pozwolić mu odejść w spokoju. Teraz część rodziny nie chce go uśpić z tego powodu. A ja nie mogę patrzeć jak tak leży całymi dniami pod domem i pewnie bardzo cierpi. Dodam, że to pies wielkiej rasy i za bardzo nie ma możliwości go gdzieś przenieść itp. Co najlepiej zrobić w tej sytuacji?

Patryk (2 tygodnie temu)

Re: nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić?

Masz racje

więcej tematów »