Wyziębione psy i koty karmione wodą z ryżem odebrane właścicielce

Najnowszy artukuł na ten temat

Sopot w strefie zagrożenia wystąpieniem grypy ptaków

Obraz nędzy i rozpaczy zobaczyły służby, które interweniowały w weekend w Sopocie ws. zaniedbanych zwierząt. Na terenie jednej z posesji zastali m.in. wyziębionego, przywiązanego do stołu psa i żyjące w śmieciach koty, karmione wodą i ryżem. Zwierzęta są już pod troskliwą opieką specjalistów. Gdy dojdą do siebie, będzie można je zaadoptować.



Widzisz zaniedbane zwierzęta na terenie prywatnym. Co robisz?

informuję odpowiednie służby 82%
interweniuję u właściciela 11%
nic, to nie moja sprawa 7%
zakończona Łącznie głosów: 584
Pies przywiązany do stołu i koty karmione... wodą z ryżem.

- Taki obraz ukazał się strażnikom miejskim oraz pracownikom OTOZ Animals i Sopotkowa po wejściu na jedną z sopockich posesji - informuje sopocka Straż Miejska.
Zobacz też: Kozy odłowione z zaśmieconej działki w Gdyni

W sumie 20 zwierząt żyło tam w fatalnych warunkach - w otoczeniu śmieci, w brudzie i głodzie.

- Na interwencję wezwano także policję, ponieważ zachodzi uzasadnione podejrzenie znęcania się nad zwierzętami. Z posesji zabraliśmy do schroniska 18 kotów i 2 psy. Przebywają obecnie pod troskliwą opieką lekarzy - podkreślają sopoccy strażnicy.

Przez kilka dni próbowali dostać się do zwierząt



Sprawa rozpoczęła się po kontrolach rewirowego Straży Miejskiej.

- Otrzymaliśmy także informację od spacerowiczów na temat zwierząt przetrzymywanych w fatalnych warunkach. Od czwartku, 21 stycznia, Straż Miejska próbowała wejść na teren posesji, jednak kobieta, która ją zamieszkuje, skutecznie unikała kontroli, oddalając się z miejsca zamieszkania. W ostatnią sobotę w obecności wolontariuszy OTOZ Animals i asyście funkcjonariuszy SM udało się wejść na posesję i uwolnić psa przywiązanego na podwórzu do stołu. Zwierzę było mocno wyziębione i pozbawione dostępu do wody - mówi Katarzyna Alesionek z sopockiego magistratu.

Fundacje dla zwierząt w Trójmieście


Pies został przetransportowany do ośrodka Animals. Kolejna próba kontroli odbyła się w niedzielę rano. Wówczas na miejscu zastano osobę mieszkającą na terenie posesji. Kobieta na widok mundurowych poprosiła o wezwanie Zespołu Ratownictwa Medycznego, twierdząc, że nagle jej stan zdrowia się pogorszył. Jednak po przybyciu karetki odmówiła poddania się badaniu.

Jak wyzdrowieją, trafią do adopcji



W niedzielę zabrano 18 kotów i kolejnego psa. Z relacji pracownika schroniska dla zwierząt Sopotkowo wynika, że koty były w złym stanie zdrowotnym i potrzebowały konsultacji medycznych w klinice weterynaryjnej.

Jak podkreślają urzędnicy, na razie jest jeszcze za wcześnie, aby apelować o adopcję. Zwierzęta muszą być poddane obserwacji i dopiero po całkowitym ich wyzdrowieniu będzie można szukać dla nich dobrych domów.

Opinie (161) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • i co dalej z cwaniarą ? (2)

    Mam nadzieję ,że osoba zaplaci za nieuzasadnione wezwanie pogotowia i będzie miala sprawę karna w sądzie ,jak kazdy obywatel za znęcanie się nad zwierzętami

    • 145 6

    • Plus zakaz posiadania zmierząt dożywotnio

      • 15 2

    • na 2 stronie najlepszy komentarz przebija wszystkie, a zaczyna sie od słów (pani Wioletta Villas

      • 3 1

  • Pies rozumiem był przywiązany (16)

    Ale co tam robiły koty ? Nie mogły uciec ?

    • 10 61

    • Są prawdopodobnie slabe i chore, wiedzą, że ,,na wolności" muszą poszukać terenu, gdzie inne koty ich nie odrzucą, gdzie (13)

      tym bardziej, że niejako są ,,domowe" i teraz gdy były mrozy, to jednak lepiej siedzieć w domu gdzie jest choć kilka stopni na plusie.

      • 28 2

      • (3)

        To koty sa takie wyrahowane? Nie sadze

        • 4 21

        • Zwierzęta nie mają cech ludzkich.

          Nie mogą być wyrachowanie. Kierują się instynktem przerwania.

          • 17 3

        • Nie myl wyrachowania z instynktem właśnie (1)

          Znam koty od wielu lat, jak każde- chcą przetrwać, to człowiek podcina świadomie gałąź , na której (jeszcze) siedzi- niszczy świat, w którym żyje.

          • 13 3

          • głupoty opowiadasz

            głodny kot nie siedzi w domu

            • 6 5

      • kot kieruje się instynktem (8)

        jak jest głodny to nie siedzi w domu. Kotu nie jest zimno póki nie jest mokry. Koty na tym świecie bytowały zanim my zeszliśmy z drzew i nie miały problemów o jakich piszesz. One są przystosowane do tego środowiska, tym bardziej że ostatnio mrozów już nie ma (wykluczając kilka styczniowych dni). Wyobraź sobie że kilka lat temu nieopatrznie zostawiłem otwarte drzwi i mój 3 miesięczny kocór uciekł. Był wtedy siarczysty mróz, około -10, to był tak jak teraz przełom grudnia i stycznia. Wrócił po kilku dniach. Nic mu nie było. Do dziś potrafi zniknąć na kilka dni i pogoda mu nie straszna. Takie użalanie się jest żałosne. Mylisz swoje możliwości z możliwościami dzikiego zwierzęcia.

        • 5 13

        • (1)

          Proszę się doinformować zamiast pleść bzdury. Nietrudno odnaleźć (choćby na fb) liczne posty i wiadomości z ostatnich mroźnych tygodni na temat znajdowanych przez TOZy, fundacje i prywatne osoby zamarzniętych zwierząt. W mroźne dni i noce zostawiajmy kotom choćby otwarte okienka piwniczne. Ignorancja często idzie w parze z zuchwałością i takie bzdurne informacje mogą niestety prędzej pozbawić życia niż je uratować. Pozdrawiam

          • 10 1

          • to prosze się doinformować i mi potem wytłumaczyć jak to możliwe co napisałem

            oraz to że większość kotów na tym świecie żyje dziko

            • 0 2

        • Kot domowy wychodzący nie jest dzikim zwierzęciem, wiele takich ,,wychodzących" kotów, znajduję martwych, zamarzniętych, (1)

          • 7 1

          • bzdura, on nadal jest przystosowany do środowiska

            ma dokładnie takie same futro jak jego nieoswojeni pobratymcy, a co więcej potrafi tak samo polować. To całkowicie przystosowane do życia bez ludzi zwierzę.

            • 0 3

        • (1)

          Masz kocura nie kocóra,biedronko.

          • 3 0

          • to fakt, mój błąd

            niemniej odnieś się do tego co napisałem bo to istotniejsze w dobie bambinizmu i sciotowacienia społeczeństwa. "Koty pod koce", to powinno być wasze motto.

            • 0 1

        • (1)

          One były zamknięte w budynku!!!!!!!!

          • 2 1

          • nie były !!!!!!!!!!!!

            jest mowa o posesji

            • 0 1

    • (1)

      Były posłuszne właścicielce i nie kazała im odchodzic

      • 2 2

      • Ona je przetrzymywała!!!!!

        • 1 2

  • (4)

    I co? Takiej k...ie (nie potrafię znaleźć innych słów) oczywiście to nieudolne państwo nic zrobić nie może, prawda? Ale jak ktoś ośmieli się w swym własnym oknie wywiesić baner z błyskawicą, natychmiast ma najazd policji i konsekwencje karne. Czy Wy naprawdę nie widzicie skali tego absurdu?

    • 96 27

    • widzimy skalę twojej paranoi (2)

      smutne

      • 10 31

      • nie pisz twojej bo zobacz ile masz palców w dół

        • 7 4

      • No fakt, to norma na całym świecie, że policja prowadzi śledztwo w sprawie bałwana z transparentem.

        A nie, to tylko w tym bananowym kraju zwanym omylnie Polską.

        • 9 6

    • Widzimy.

      Żyjąc w tym kraju 35 lat, w tym kraju ZUSu, Sanepidu, Dziurawego prawa, kasty sędziowsko-prokuratorskiej, klechów ponad prawem, partii żywiących się najniższymi instynktami, naprawdę trzeba robić niezłą gimnastykę etyczno-intelektualną aby nie zatracić do końca poczucia jakiegokolwiek szacunku do prawa i nie stać się cynikiem.

      • 17 1

  • Co z tego, że unikała kontroli i oddalała się z miejsca zamieszkania?

    W takich warunkach trzeba wejść mniej grzecznie- forsując furtkę, na drugi raz trzeba wezwać SM lub Policję w takim przypadku i powiedzieć, że prawdopodobnie leży tam chory nieprzytomny człowiek

    • 55 2

  • Opinia wyróżniona

    Gdzie są służby miejskie? (6)

    Tej Pani też jest potrzebna pomoc. Przecież to nie stało się z dnia na dzień. Nikt wcześniej tego nie widział? Tu jest potrzebna pomoc systemowa, edukacja.

    • 73 19

    • Tej pani nie jest potrzebna edukacja, a fizyczna praca w trudnych warunkach (5)

      jak zwykle, każdy kto dopuszcza się przestępstwa czy okrucieństwa w naszym kraju, jest ,,biedny, chory i trzeba mu pomóc".

      • 17 9

      • Nie oceniaj ludzi, których nie znasz i nie wiesz jak wygląda ich życie

        Ja nikogo nie bronię i nie popieram przemocy, ale życie nie jest czarno-białe.

        • 5 8

      • bzdury opowiadasz (3)

        ta kobieta żyła w takich samych warunkach jak te zwierzęta, więc miała prawo przypuszczać że skoro ona daje radę to nieporównanie twardsze od nas, zwierzęta też dadzą radę. Ja wiem, karmić koty ryżem to tak jak w ogóle nie karmić, ale biorąc pod uwagę że z wykształceniem jest mocno na bakier nie zarzucałbym jej umyślności w działaniu. Tym bardziej że zarzut że były pozbawione wody jest z tyłka. Przecież mogła tymczasowo zabrać miskę. Ponadto te koty były wychodzące więc same dbały o swoją dietę. Mamy zimę, dzikie zwierzęta nie mają łatwo. Więc hamuj emocje gimbusie, pozory czasem mylą. Baba jest zwyczajnie biedna i ograniczona, nie musiała mieć złych zamiarów. Tym bardziej że miała koło 20 zwierząt. A ty jesteś zwykłym bambinistą który trzyma zwierzęta pod kocem. Zwierzęta które radziły sobie z losem na długo zanim powstała cywilizacja i nigdy człowieka do szczęścia nie potrzebowały.

        • 3 10

        • (2)

          To nadal jest znęcanie się nad zwierzętami wg ustawy o ochronie zwierząt. Czy działanie było umyślne czy nie, zwierzętom nie był zapewniony dobrostan.

          • 3 3

          • był zapewniony, bo jeśli kot nie jest więziony to ma zapewniony dobrostan (1)

            koty to zwierzęta wolnobytujące

            • 0 1

            • Rozmnażane na tej posesji, kobieta cwana a niby nie kuma, przestańmy tłumaczyć złych ludzi

              Pomroczność jasna, depresja - na wszystko papier ?

              • 0 0

  • Opinia wyróżniona

    (6)

    Traktuj tak, jak chciałbyś być traktowany.
    Zachowuj się w stosunku do innych (czytaj ludzi i zwierząt) tak, jakbyś chciał, żeby traktowali Ciebie. To chyba proste, to są podstawy życia w społeczeństwie.

    • 114 3

    • Wybacz, ale ze zwierzęciem do łóżka nie pójdę. (3)

      Na poważnie - to wygląda na zaburzenie psychiczne.

      • 6 29

      • Zaburzenia psychiczne to raczej występują u Ciebie. Kto normalny myśli o pójściu do łóżka ze zwierzęciem? Logiczne jest, ze miałam na myśli dobre traktowanie zwierząt, a nie znęcanie się czy zoofilię.

        • 29 4

      • Czytaj ze zrozumieniem, jeżeli bierzesz w życiu wszystko dosłownie, co słyszysz - jest taka jednostka chorobowa (1)

        Poważnie.

        • 18 2

        • Czytam, nie słyszę.

          • 1 10

    • Przecież ta kobieta... (1)

      ...to z pewnością miłośniczka zwierząt, a więc, wg powszechnej opinii, najlepsza z ludzi.

      Po prostu, temat ją przerósł z uwagi na biedę, niedołęstwo albo siadającą psychikę. Albo wszystko na raz. Tak jak kiedyś niejaką Villas.

      • 2 1

      • też mi się tak wydaje, to był max który mogła zaoferować, a widać po zdjęciach, że majątku wielkiego nie miała!

        • 1 0

  • Interwencja (5)

    Była przeprowadzona na Zamkowej Górze w Sopocie ?

    • 12 1

    • Info

      Dokładnie tam

      • 10 1

    • i co ci dało to podanie informacji , jesteś głupi (2)

      • 0 16

      • podrzucano jej swoje niechciane koty i nie dała rady finansowo (1)

        załamała się ,a słabego trzeba opluć , co

        • 1 9

        • Teraz pojawia się wiele głosów, że podrzucano jej niechciane zwierzęta - cyzli ludzie o tym wiedzieli i nie reagowali ?

          • 3 0

    • tam mieszka patologia..

      czemu tam nie ma czestych kontroli policji...a co boja sie?????

      • 10 1

  • Żądam dodatkowego podatku od posiadania psa w mieście w wysokości 1000 złotych miesięcznie! (12)

    • 39 66

    • Zgadzam sie

      Dokładnie, zasr*ne chodniki, psy biegające samopas, psy skaczące i sliniace przechodniów. Zero odpowiedzialności

      • 10 20

    • Popieram, własnie mi szczeka cos nad głową, masakra! (1)

      Powinien być zakaz posiadania psa w bloku!

      • 6 21

      • puszczania głośno muzyki itp. tak samo

        • 9 1

    • Za posiadanie kaszojada powinien być podatek zamiast pińcetplusa.

      • 16 9

    • Prawda jest taka, ze właściciele kundli w blokach maja za nic innych lokatorów.

      Dodatkowo ich pupile szczekają uwiązane pod sklepami. Koszmar!

      • 7 16

    • jak sie nie podoba to wyprowadz sie na wies (2)

      • 11 9

      • Nie, to ty wez swojego pchlarza pod pache i wypad ... (1)

        Ja pracuje w domu i nie muszę słuchać ujadania psa, bo jego właściciel nie potrafi się nim zając przy czym ma w czterech literach sąsiadów.

        • 8 18

        • musisz, a jak ci sie nie podoba to se kup 5 hektarów

          i się odgródź

          • 9 3

    • Klepnij się w caban bałwanie

      • 3 7

    • Myślę, że tu odezwał się ktoś, kto sam ma na bakier z podatkami

      • 7 4

    • se możesz

      buhaha

      • 3 0

    • 1000 miesięcznie to powinien być za stawianie szrotów na ulicach

      albo masz prywatny parking albo płać za dzierżawę terenu pod swój złom

      • 3 1

  • Dramat żywych istot ... (2)

    Ech włos się jeży na głowie...skąd tacy bezmyślni ludzie się biorą? Traktują zwierzaki jak przedmioty, horror .widocznie dorastali w takim patologicznym środowisku...coraz częściej pojawiają się sygnały o znęcaniu się nad zwierzętami, natura powinna również obrócić się przeciwko takim oprawców jeśli ludzie nie potrafią przemówić im do rozumu

    • 45 3

    • myślisz że ona trzymała 18 kotów po to by się nad nimi znęcać? (1)

      a może po prostu dawała im wszystko co miała? z resztą kot nie potrzebuje twojej jałmużny

      • 0 1

      • Doprowadzała świadomie do ich rozmnażania

        • 0 0

  • Ze zwierzęta zabrane to i dobrze ,ale tej kobiety nie wolno wam osądzać, pewnie była biedna co miała dawała do jedzenia i nie (22)

    z taką ilością zwierząt , bo ludzie jak zobaczą ,ze kotom ktoś pomaga to zaraz podrzucają więcej i więcej ,tak bez końca. , a nie pytają czy dana osoba sobie poradzi. Niestety takie zachowanie w Polsce jest nagminne , gdyby miała dostęp do internetu i wiedzę na ten temat na pewno szukała by domów podrzutkom.,a tak zwierząt przybywało ,a karmić ,czy leczyć nie było za co. Nie wolno nam nikogo piętnować gdy nie zna się sytuacji , kobieta miała serce do zwierząt , empatię ale jej zabrało pomocy z zewnątrz.

    • 19 44

    • (3)

      Ta na pewno, a to że wychodziła z domu jak przychodziła pomoc, to co do pracy szła. To się nazywa znęcanie nad zwierzętami.

      • 10 3

      • jaka pomoc ,kto przychodził , ? (2)

        • 7 2

        • odpowiedzi się nie doczekasz

          • 0 6

        • proszę przeczytać artykul, potem się wypowiadać

          • 5 0

    • (5)

      Widać po ich zachowaniu jak były kochane i zaopiekowanie.

      • 6 3

      • byle co jesz i byle co piszesz , czytaj treść komentowaną ze zrozumieniem (4)

        • 2 5

        • (3)

          Czyli co wyziębione, bez dostępu do wody, wystraszone to dla ciebie ideał opieki nad zwierzętami?

          • 10 1

          • koty pozbawione dostępu do wody? :D (2)

            ludzie czy wy też to czytacie? Ja p.....e :D Widzisz tam dach na terenie tej "posesji"? Wiesz że kot cie w ogóle nie potrzebuje? Równie dobrze mógłby być dziki i przychodzić sobie do tej pani sie ogrzać. Koty są samowystarczalne. Nawet jakbyś ich nie karmił to sobie poradzą bo pewnie sobie tego nie wyobrażasz ale w naszym środowisku bytuje mnóstwo wolno żyjących kotów.

            • 1 10

            • Znam około 80 kotów wolnobytujących, wszystkie są karmione, (1)

              dzisiaj bardzo ciężko przeżyć bez dokarmiania, piwnice zamknięte, śmietniki zamknięte ( choć to nie jest właściwe jedzenie dla kotów), myszy mało gdzie są koty.
              Koty także chorują i umierają ,,po krzakach", działam na rzecz kotów od lat.
              Potrzebują także picia- czystej wody. To nie są koty dzikie, a wolno bytujące w środowisku ludzi, nie są samowystarczalne.

              • 3 1

              • jakby nie były karmione to tak samo by przeżyły

                Co z tego ze koty żyją w środowisku ludzi jak potrafią sobie same upolować zwierzynę i nie są im do tego potrzebne śmietniki. W środowisku ludzi żyje mnóstwo gryzoni, nawet więcej niż w lasach bo to środowisko takie gryzonie ściąga. Poza tym głodny kot eksploruje teren i jak będzie głodny to nie będzie siedział bezczynnie.

                • 0 1

    • Ale posprzątać chyba mogła? (10)

      Taki syf grozi pożarem.

      • 13 1

      • bezradność , bezsilność , załamanie , depresja znasz takie słowa ,ty może masz 1 kota i nieraz z kuwety brzydko pachnie (9)

        a tu 18 kotów ,brak pieniędzy

        • 5 6

        • Nie, Pani Anno (8)

          Nie można znęcania się i stwarzania zagrożenia pożarowego tłumaczyć depresją, chorobą , itp. Także cierpiałam na depresję wiele lat, byłam biedna, nie miałam co jeść, i wie Pani, co? Z płaczem, ale sprzątałam choć minimum, dbałam o mojego psa, umiałam poprosić- sąsiadka z innej posesji, dawała mi dla niego jedzenie, wychodziła ze mną na spacer i z moim psem- a wie Pani dlaczego ?- prosiłam o pomoc, bo kochałam psa i szanowałam jego życie. A tu ta kobieta po prostu znęcała się nad tymi zwierzętami. Można mieć depresję, czuć się bezradnym, ale są jeszcze uczucia wypływające z poszanowania życia każdej istoty. Z tego co tu jest napisane, była cwana - uciekała przed SM , czyli dobrze wiedziała, że robi źle, a gdyby miała dobrą wolę- poprosiłaby o pomoc schronisko. Gdyby Pani miała tę panią za sąsiadkę w bloku, karaluchy wchodziłyby do pani mieszkania, zapach moczu - czy byłaby Pani tak ,,tolerancyjna" ?
          p.s. wyszłam z depresji - leczyłam się, mam dobrą pracę, mam psa i kota- dbam o nie i kocham.

          • 11 3

          • Ma Pani kapitalne wytłumaczenie na 2 stronie w komentarzu zaczynającym się od słów ( pani Wioletta (6)

            Villas ) ,schronisko samo jest przepełnione , sami mają problemy , zajmują się tymi psami które mają ,tak więc teoretyzowanie jest po prostu śmieszne , Zupełnie jest inna bajka gdy ma się jednego lub 2 zwierzaki, ale gdy ma się ich 2O i to nie swoich tylko podrzuconych czy wywalonych,a w tym brak pieniędzy to już dramat

            • 1 5

            • Nie teoretyzuję, gdyż piszę z doświadczenia,tym bardziej - dla wielu psów bym, prosiła o jedzenie (5)

              Szanuję życie zwierząt niezależnie czy jest ich jedno czy wiele.
              Teraz od 2 lat działam na rzecz zwierząt, nie raz zabezpieczaliśmy bezdomnego psa, kota (już ponad 20 razy) zawożąc do schroniska i nigdy schronisko lub przytulisko, nawet przepełnione, nie odmówiło.
              Jeżeli ta osoba uciekała przed SM, była całkowicie świadoma tego co robi.
              Gdyby tak bardzo jej zależało na dobru zwierząt, wpuściłaby SM, by zabrała je do godziwych warunków.

              • 8 1

              • A gdzie prosiła by Pani o to jedzenie ? gdzie . ,a zresztą nie będę dyskutowała ,bo dalej uważam ,ze nie ma Pani racji (3)

                trzeba tam być co wiedzieć na ten temat ,a nie się wymądrzać , dziennikarze żyją z sensacji ,tym się karmią i karmią tym ludzi którzy są skłonni skrzywdzić tę kobietę nie znając zupełnie realiów.

                • 0 6

              • w punkt (1)

                • 1 1

              • kobieto nie ośmieszaj sie

                • 1 1

              • Prosiłam po sąsiadach (też mieszkałam na posesji)

                • 1 1

              • proszę przeczytać ostatni komentarz tej pani Anny ,a jest na 2 stronie ,a są to podziekowania

                • 1 0

          • każdy człowiek jest inny ,a gdy jeszcze forsy brak to dramat

            • 0 0

    • Bestialstwo trzeba osadzać i piętnować!

      • 2 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Targi PupiLove
Targi PupiLove
targi
maj 9
niedziela, g. 11:00 - 17:00
Gdańsk, Galeria Morena

Forum zwierzęta - ciekawy temat

Pseudohodowla (266 postów)

Przestrzegam przed zakupem psów z hodowli na Osowej. Psy mają nużyce, wady genetyczne. Właścicele produkuja psy, krzyżując psiaki jak popadnie....Nużyca, ciezkie alergie, wady wrodzone serdusza, psy dwupłciowe...mozna wymieniac dalej a psy potem sie tylko męczą, a my wlascieciele stajemy na glowie aby im pomoc....dla większosci z nas pies jest członkiem rodziny, ze zrobimy wszystko aby im pomoc. Specjalne karmy, drogie badania I leczenie...to cena jaka placimy ..

(3 dni temu)

Re: Pseudohodowla

Witam. Wszyscy gadacie o jakiś pseudohodowlach ale nikt nie wspomnial o FCI bo każdy myśli jak piesek jest z FCI to jest bez wad i nic mu nie dolega!!!. Ja wczoraj zakupiłam shih-tzu z FCI od Pani Grażyny z Dąbrowa Górnicza ktora ma hodowle od 18lat po różnych wyróżnieniach. Przyjechalam do niej wszystko ładnie pięknie suczka ładna ale zaczęła przy nas chrumkac i sie pytaliśmy czy coś jej dolega ale Pani hodowczyni powiedziała nam ze u tej rasy tak występuje ale po dorosnieciu pieska i powiększeniu głowy te nozdrza sie poszerzają i problem ustępuje. Pytaliśmy również o przepuchline ktora czesto u tych ras występuje a Pani powiedziała że suczka nie ma przepuchliny ale po wizycie u weteryniarza w Vet-Care w Gdyni powiedzieli ze ma mala przepuchline i jest potrzeba operacja nozdrzy ktora jest bardzo kosztowna. Wiec bardzo pozdrawiam tych ludzi co opisują pseudohodowle a o fci nikt nie wspomina bo każdy myśli ze to związek idealny.