Zwierzaki

stat

Los rozdzielił go z bezdomnym opiekunem. Kuba szuka domu

Kuba uwielbia spacery i bardzo tęskni za kontaktem z człowiekiem.
Kuba uwielbia spacery i bardzo tęskni za kontaktem z człowiekiem. mat. Schronisko Sopotkowo

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o Sambie, wyrwanej z piekła, dziś historia Kuby.



Kuba, mimo swojego wieku, trzyma linię i jest w znakomitej formie. Ten przystojny, szarmancko uśmiechnięty szczupły psi brunet uwielbia być towarzyszem spacerów i z nieskrywaną radością pozwala się na nie zabierać. Na tym niestety kończy się psie szczęście, bo dotychczasowe życie Kuby nie było i wciąż nie jest łatwe.

Kuba miał swojego opiekuna. Kogoś, kto go kochał i starał się regularnie karmić. Może nie spędzał dni na miękkiej kanapie i miska nie zawsze była pełna, ale człowiek był obok, głaskał, mówił i zabierał na spacery. Razem żyli, mimo że nie mieli dachu nad głową. To "razem" było ważniejsze niż wszystko inne. Nie wiemy, jak długo Kuba był towarzyszem bezdomnego opiekuna, wiemy, że był szczęśliwy, ale los niestety potoczył się tak, że zostali rozdzieleni.


To krótka i na pewno bardzo okrojona historia Kuby, podopiecznego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Sopocie. Kuba ma około 11 lat. Jest średniej wielkości psem, który mimo niemłodego już wieku wciąż ma bardzo żywiołową naturę. Z wielką chęcią wychodzi na spacery, widać, że sprawia mu to dużą przyjemność, za to nie przepada za zabawą w zamkniętej przestrzeni typu "wybieg".

- Kuba to typ wędrowca, w ciągłym ruchu, na spacerze musi zwiedzać świat, nie dla niego zabawa piłeczką czy aportowanie. W boksie zachowuje czystość i jest spokojnym psem. Nie przepada natomiast za niektórymi psami, zatem w domu powinien bezwzględnie być jedynakiem. W domu... Czy ma na niego szansę? Czy znajdzie swój spokojny i stabilny kąt, swoją przystań po latach tułaczki? Czy zazna spokoju na czas psiej starości, pozna, co znaczy ciepło domowego ogniska? Bardzo byśmy chcieli, by tak się stało - mówi pracownica Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt Sopotkowo.
Zobacz też: Mruczka - czarna kocia dama gaśnie w schronisku

Jeśli chcesz podarować Kubie (41/17) dom nie tylko na święta, skontaktuj się ze Schroniskiem w Sopocie pod numerem telefonu - 58 551 24 57
Kuba uwielbia spacery i bardzo tęskni za kontaktem z człowiekiem.
Kuba uwielbia spacery i bardzo tęskni za kontaktem z człowiekiem. mat. Schronisko Sopotkowo

Opinie (61) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Czytaj także

zobacz więcej»

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Miejsca przyjazne zwierzętom

Forum zwierzęta - ciekawy temat

nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić? (135 postów)

Mój pies bardzo poważnie zachorował. Jest to złośliwy nowotwór, który postępuję w straszliwym tempie. Od kilkunastu dni codziennie jest gorzej - pies stopniowo traci siły. Od kilku dni nie jest już w stanie stanąć na nogach, tylko leży w jednym miejscu i ewentualnie próbuje się czołgać, ale na to też nie ma siły. Nie wiem co robić - znajomy weterynarz stwierdził, że uśpienie psa jest dla niego wielkim stresem i nie jest to takie proste (trzeba znaleźć żyłę, a to stary pies i trudno to zrobić), że lepiej pozwolić mu odejść w spokoju. Teraz część rodziny nie chce go uśpić z tego powodu. A ja nie mogę patrzeć jak tak leży całymi dniami pod domem i pewnie bardzo cierpi. Dodam, że to pies wielkiej rasy i za bardzo nie ma możliwości go gdzieś przenieść itp. Co najlepiej zrobić w tej sytuacji?

(2 dni temu)

Re: nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić?

Ja też cierpię nigdy nie zapomnę jego wzroku jak na mnie spojrzał jak wychodziłam z gabinetu nigdy więcej nie zrobię tego że dam uśpić zwierzaka

więcej tematów »