Savi: codziennie, od lat, czeka, aż ktoś go pogłaszcze

"Choć oczy nadal mu błyszczą, choć widać, że wciąż kocha życie, to nie mamy złudzeń - Savi jest coraz bliżej Tęczowego Mostu...". Czy zdąży zaznać miłości?
"Choć oczy nadal mu błyszczą, choć widać, że wciąż kocha życie, to nie mamy złudzeń - Savi jest coraz bliżej Tęczowego Mostu...". Czy zdąży zaznać miłości? mat. schronisko Dąbrówka

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat, czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o koteczce Kocilli, która już siedem lat czeka na swój nowy dom, dziś szukamy domu dla Saviego, który czeka prawie równie długo.



Savi, wyjątkowy senior, przebywa w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Dąbrówce już szósty rok.

- Poznałam go kilka lat temu w schronisku, wówczas był to jeszcze dość młody, energiczny, pełen życia pies - Savi. Niestety, lata leciały, wiele psów przewinęło się przez schronisko, większych i starszych od niego, a on ciągle tam trwa - razem ze swoją starością i wynikającymi z niej przypadłościami - bólem stawów i postępującą niedołężnością.
Savi codziennie, od lat, czeka, by ktoś go zabrał na spacer, pogłaskał, powiedział kilka miłych słów - tak tylko do niego.


Choć oczy nadal mu błyszczą, choć widać, że wciąż kocha życie, to nie mamy złudzeń - Savi jest coraz bliżej "Tęczowego Mostu", idzie ku niemu w swoim tempie, pokornie i nieuchronnie, razem ze swoją starością i ciągłą wiarą, że nie zaśnie właśnie tam, w schroniskowej budzie.

- Taką wiarę mamy i my, choć lata ogłoszeń nie dawały efektu. Nikt nawet nie zadzwonił - smuci się wolontariuszka Dąbrówki. - Idzie fala upałów, a razem z nią przeświadczenie, że będzie mu bardzo ciężko przejść przez gorące lato. Żadna z nas nie ma warunków, by zabrać go do siebie, dać spokojne miejsce, gdzie mógłby dożyć swych dni. Dlatego już nie prosimy, a błagamy i zaklinamy los, by dał Saviemu szansę zaznać domu, spokoju, miłości i zrozumienia.
Savi bardzo nie chce być sam. Czeka na dom. Czy zdąży?

Nowy opiekun Saviego otrzyma w pakiecie z przyjacielem konsultację behawiorysty, którą opłaci jedna z ulubionych "cioć" wolontariuszek. Dodatkowo wolontariuszki deklarują swój prywatny wkład finansowy w jego utrzymanie, pomoc w ewentualnym transporcie i wyprawkę.

Szukamy kochającego domu, najlepiej na parterze, przez wzgląd na gabaryty Saviego i jego pogłębiający się problem ze stawami.


Osoby zainteresowane adopcją Saviego prosimy o telefon do wolontariuszki Ani, która zna Saviego najlepiej i będzie mogła udzielić więcej informacji - 502 871 852.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (23)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Targi PupiLove
Targi PupiLove
targi
sie 1
niedziela, g. 11:00 - 17:00
Gdańsk, Galeria Morena
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych
pokaz
sie 14-15
sobota - niedziela
Sopot, Hipodrom Sopot