Zwierzaki

Wynajem mieszkania ze zwierzakiem to utrapienie?

Właściciele czworonogów mają utrudnione zadanie: znalezienie mieszkania przyjaznego zwierzakom może zająć chwilę.
Właściciele czworonogów mają utrudnione zadanie: znalezienie mieszkania przyjaznego zwierzakom może zająć chwilę. dolgachov/123rf.com

Wynajem mieszkania? Samo to może być uciążliwe. A co jeśli w pakiecie jest jeszcze pies lub kot? Sprawa się komplikuje - nie wszyscy właściciele nieruchomości zgadzają się na czworonożnego lokatora. Dlaczego tak ciężko wynająć mieszkanie z pupilem i czy rzeczywiście są powody do obaw?



Czym martwią się właściciele?



Czy wynająłbyś mieszkanie komuś ze zwierzakiem?

tak, ewentualne zniszczenia pokryje kaucja 46%
tak, ale gdy jestem pewien, że zwierzak jest spokojny 5%
tak, jeśli podnieślibyśmy kwotę kaucji 15%
nie, zwierzak może wyrządzić szkody większe niż kaucja 17%
nie, mieszkanie to nie miejsce dla zwierzaka 17%
zakończona Łącznie głosów: 745
Najczęściej obawiają się zniszczeń. Zazwyczaj słysząc o psie lub kocie właściciel lokalu ma przed oczami obdrapane ściany, rysy na parkiecie czy nieprzyjemny zapach, jednak zdecydowanie większych szkód może dokonać nieodpowiedzialny... lokator, o czym wielu zapomina.

W dzisiejszych czasach domowe zwierzaki są przyzwyczajane do życia w czterech ścianach. Oznacza to więc, że bez problemu odnajdują się w mieszkaniu, są nauczone czystości i dobrze ułożone. Zwierzę jest traktowane jak przyjaciel lub członek rodziny, więc jest otoczone fachową opieką oraz odpowiednio pielęgnowane.

Zawsze pobierana jest też kaucja, która, jeśli zajdzie potrzeba odświeżenia wnętrza po wyprowadzce, wystarczy na pokrycie ewentualnych szkód. Osoba kulturalna bez względu na to, czy zamieszka sama, czy z psem, z pewnością będzie dbać o mieszkanie i weźmie na siebie odpowiedzialność finansową za wszelkie zniszczenia.

- Wynajmowałam mieszkanie przez rok we Wrzeszczu, a wraz ze mną mieszkały dwa moje koty. Zwierzaki nie sprawiały większych problemów, ale niestety podrapały pufę w salonie. Zanim się wyprowadziłam w nowe miejsce, odkupiłam zniszczony mebel. Nie miałam żadnych problemów z właścicielką mieszkania - mówi Ola z Gdańska.
- Gdy w 2017 roku szukałem mieszkania na wynajem, zaznaczałem opcję "przyjazne dla zwierząt" - od razu pojawiały się ogłoszenia, które uwzględniały obecność pupila. Dość szybko trafiłem na dwupokojowe mieszkano w gdyńskim Śródmieściu i mieszkam w nim do dziś, a wraz ze mną mój pies Kapsel. Właściciel sam ma psa, więc rozumie, z czym to się "je" (śmiech) - mówi Piotr z Gdyni.

Ogłoszenia - mieszkania przyjazne zwierzętom

2 pokoje Orunia, od zaraz
1 100 zł
Gdańsk Orunia
2 pokoje Orunia, od zaraz
2 pokoje Kołobrzeska przy SKM
1 800 zł
Gdańsk Przymorze
4 pokoje Wrzeszcz, wolne od zaraz
1 950 zł
Gdańsk Wrzeszcz


Kolejnym problemem dla właścicieli mieszkań jest wielkość psa. Słysząc, że pies waży 30 kg i sięga do kolan, stanowczo odmawiają wynajmu. Prawda jest taka, że pies bez względu na wielkość może wyrządzić takie same szkody. Odpowiedzialny opiekun zwierzęcia zadba z pewnością o jego bezpieczeństwo, zapewni mu właściwą dawkę ruchu oraz zajęć umysłowych. Dzięki temu pies prześpi czas np. pod nieobecność opiekuna.

Bez względu na rasę czy wielkość zwierzaka, każdy z nich jest w stanie przyzwyczaić się do nowego otoczenia i zachować czystość. Nie należy więc skreślać żadnego czworonoga, a tym samym zwiększyć sobie szanse na udany i długoterminowy wynajem mieszkania.

Sofa odporna na zwierzaki. Jaką wybrać?


- Jestem właścicielem mieszkania na wynajem, w którym mogą być zwierzaki. Raz zdarzyło się, że kot, niestety, nasikał na parkiet i trzeba było go w tym miejscu wymienić. Koszty pokryła kaucja, więc problem się rozwiązał. Nie zraziło mnie to do ludzi ze zwierzętami, kolejna osoba, która zamieszkała w tym miejscu nie miała co prawda kota, ale królika i papugę - zdradza Michał, właściciel mieszkania na Stogach.
Wiele osób posiada psa lub kota, więc warto wyjść naprzeciw potrzebom rynku.
Wiele osób posiada psa lub kota, więc warto wyjść naprzeciw potrzebom rynku. Dmitriy Shironosov/123rf.com

W jaki sposób szukać mieszkania?



Przede wszystkim należy przejrzeć lokalne ogłoszenia w portalach, także te w mediach społecznościowych. Duże szanse daje nam również środowisko zwierzolubnych. Warto popytać wśród znajomych o mieszkanie na wynajem z futrzakiem.

Mam psa. Nikt nie chce mi wynająć mieszkania


Absolutnie nie należy ukrywać faktu, że mamy pupila - prędzej czy później wyjdzie to na jaw. Nas mogą spotkać nieprzyjemności, a właściciela mieszkania możemy zniechęcić do osób ze zwierzakami. Poza tym warunki najmu reguluje umowa, w której może znaleźć się zapis "bez zwierząt".

Jeżeli interesuje nas konkretna dzielnica, można również wydrukować i rozwiesić ogłoszenia w okolicy. Istnieje również możliwość skorzystania z usług pośrednika agencji nieruchomości. Z pewnością pomoże on nam znaleźć odpowiednie mieszkanie blisko parków i z akceptacją zwierząt.


Jak przekonać właściciela mieszkania do zwierząt?



Negocjacje z właścicielem mieszkania warto zacząć od przedstawienia dobrych stron naszego zwierzaka. W przypadku psa można zaznaczyć, że zwierzak jest po szkoleniach lub w ich trakcie.

W wynajęciu upragnionego mieszkania pomogą również rekomendacje od właścicieli z poprzednich mieszkań. Jeżeli właściciel martwi się o panele lub parkiet, warto zainwestować w dywan i ustalić wszelkie szczegóły jeszcze przed wynajmem. W przypadku dalszych negocjacji i oporu ze strony właściciela, można również zaproponować zwiększenie kwoty kaucji.

Gdy kot drapie i niszczy meble


- Wynajęłam sympatycznej parze z psem moje mieszkanie. To pierwszy raz, gdy zamieszkał w nim zwierz i nie ukrywam, miałam obawy. Przed podpisaniem umowy ustaliłam z najemcami, że są zobowiązani do pokrycia wszelkich szkód wyrządzonych przez psa, zapisaliśmy to również w umowie. Jestem spokojna, mieszkają tam już ponad rok i póki co nie zauważyłam żadnych zniszczeń - mówi pani Olga, właścicielka mieszkania na Morenie.
Jeśli jednak właściciel kategorycznie nie zgadza się na zwierzaka, nie naciskajmy - ma prawo do takiej decyzji, a my powinniśmy szukać dalej. Znalezienie mieszkania przyjaznego pupilowi może dłużej potrwać, ale jest możliwe.

Postaraj się przekonać właściciela do swojego zwierzaka, zapewniając o jego ułożeniu i treningu. Zawsze możesz zaproponować wyższą kaucję na ewentualne szkody.
Postaraj się przekonać właściciela do swojego zwierzaka, zapewniając o jego ułożeniu i treningu. Zawsze możesz zaproponować wyższą kaucję na ewentualne szkody. belchonock/123rf.com

Opinie (135) 3 zablokowane

Wszystkie opinie

  • rb

    Wprowadziła się nowa para (budowlaniec i uciekinierka z domu w ciąży). :(
    Nowi lokatorzy w ogóle nie dbali o cudze rzeczy i trzeba było im zabrać gdyż je niszczyli
    Urodziło się im dziecko, o które w ogóle nie dbali. Maluszek całą dobę 'w nocy' płakał
    ponieważ rodzice mieli go w d*pie i woleli oglądać sobie mecze i grać na PlayStation.
    Nie chciało się im sprzątać więc pieluszki dzidziusia były wywalane przez okno, na co sąsiedzi byli strasznie zdenerwowani.Często był pity alkohol, często jak odwiedzała ich rodzinka to cała podłoga była zawalona butelkami po piwie,jak nie było już miejsca to przechowywano je na balkonie.
    Najgorzej było innym współlokatorom jak widzieli, że maluszek musi raczkowć koło tego syfu.Rodzice nie dbali o swoje 4 kąty i mieli powyrywane gniazdka, gdzie maluszek mógłby sobie zrobić przecież krzywdę.Niestety sąsiedzi byli tak przerażeni na dbanie o tego maluszka, że wezwali mops, który tylko raz podczas kontroli zobaczył ten syf.
    Nic jednak im nie zrobiono, drugi raz w pośpiechu posprzątała lokum przed nalotem kontrolerów.Współlokatorzy zaczęli okradać innych współlokatorów z innych rzeczy z kuchni, łazienki. Nie sprzątali po sobie.
    Jak zwracano im uwagę to często pyskowali, a nawet grozili pobiciem przez ich kolegów.
    Przez to inny współlokator niestety wyprowadził się z mieszkania, a mieszkało się z nim bardzo miło.
    Niestety też trzeba było się z stamtąd wyprowadzić, :( przecież nie można mieszkać z takimi osobami.
    Niestety po remoncie mieszkania w innej miejscowości i odwiedzeniu Gdańska okazało się,
    że właścicielka nadal wynajmuje takim osobom lokum ;( nie może ich wywalić
    W tym roku jakoś właściciele mieszkań strasznie zaczęli się brzydzić zwierzętami (od 6 lat nie miałem z tym problemu).
    Mam więc prośbę, nie gadajcie głupot, że KOTY w mieszkaniu są największym ZŁEM!

    Miałem je całe życie i pomagają mi w mojej chorobie.
    A niestety ciągle słyszę od takich osób, którzy dają ogłoszenia,że wynajmują mieszkania, pokoje takie głupie gadki.

    • 1 0

  • właśnie wynajmuję mieszkanie po psiarzach (1)

    zacząłem od prania wykładzin i mycia calego lokum . NIC nie pomogło . Zafajdane wykladziy są nie do wyczyszczenia. Smród się utrzymuje mimo ciągłego wietrzenia. Gdybym wiedział wcześniej , nigdy bym nie wynajął tego mieszkania.

    • 19 7

    • Hehe

      To samo z samochodem. Pozdrawiam

      • 0 0

  • (1)

    A ja nie mam mieszkania na wynajem ...... i mam święty spokój.

    • 1 0

    • Bardzo inteligentny wpis.............

      • 0 0

  • wszystko później pogryzione, porysowane, śmierdzi. (18)

    Mam tymczasowych sąsiadów (oby) którzy wynajmują mieszkanie, w kawalerce mieszkają z bernardynem.

    • 63 64

    • (4)

      Jak ktoś dba o psa to pies nie śmierdzi. Zdrowy pies nie śmierdzi..

      • 14 7

      • A chory? (3)

        • 5 1

        • (2)

          Chorego się leczy.

          • 9 4

          • (1)

            Chorego się usypia.

            • 4 12

            • Ciebie trzeba uspic.....

              Ciebie trzeba uspic gdy zaczniesz chorowac,dla ludzi z takim podejsciem zal wydawac na leki....

              • 0 0

    • No tak (9)

      Bo jeden sąsiad tak ma, to znaczy że wszyscy tak mają :)

      • 17 12

      • (7)

        Dowód anegdotyczny, totalnie bezwartościowy. Mój sąsiad ma jamnika i ma czysto, schludnie i pachnąco.

        • 15 8

        • Koleżanka miała jamnika (4)

          mieszkała na 2 piętrze, jak do niej szłam to już na pierwszym czuć było ten smród. Nie dałam rady często jej odwiedzać.

          • 15 12

          • (3)

            Koleżanka miała dziecko. W cały domu waliło sr*ką. Jedzenie rozchlapane na ścianach, obrzydlistwo.

            • 34 14

            • (2)

              Ty też się wychowałeś w domu walącym sr*ką i żarciem rozbryzganym po ścianach, mało tego, byłeś sprawcą tego syfu

              • 8 8

              • (1)

                No i czemu minusujesz. Zabolało kakao? Taka prawdaa, byłeś kiedyś śmierdzącym małym kaszojadem, a twoja mama jednak się ciebie ani nie wstydziła, anie nie brzydziła. Pozwól więc dzieciom dorosnąć i stać się poważnymi ludźmi. Każdy z nas przechodził fazę niemowlęctwa. Chyba to rozumiesz co?

                • 9 8

              • Jakbyś ruszył swoją ostatnią szarą komórkę, to byś zrozumiał o co chodzi. Nieważne, czy pies, czy dziecko. Jak ktoś jest syfiarz to ma smród, a jak ktoś jest normalny to choćby miał piątkę dzieci i psów to ma schludnie.

                • 8 1

        • bo to trzeba po psie umyć ... a nie wietrzyć (1)

          mój kumpel miał takiego psiarza-syfiarza za sąsiada ... wystarczyło, że drzwi od mieszkania na chwile otworzył ... a już waliło smrodem na trzy pietra

          • 6 2

          • To sam pewnie też się nie mył. Syfiarz to syfiarz, pies nie ma nic do tego.

            • 12 2

      • ja odnajmuję mieszkanie 32 m2

        Już kilka razy zdarzyło się, że odnajmowałam mieszkanie ludziom ze zwierzętami: były psy ( w tym jeden duży), ptaki i królik. Owszem, w jednym przypadku podrapana została przez psa kanapa, ale została odkupiona przez najemców. Więcej problemów nie miałam, więc nie generalizuj. Sama mam dużego psa i pomimo, że mieszkam w domu z ogrodem, to zwierzak większość czas spędza w domu i jakoś nic nie jest pogryzione.

        • 4 1

    • Ja wynajmuję na Stacji Nowy Gdańsk i nie robię problemów, że lokator ma zwierzę. Biorę kaucję i tyle.

      • 3 0

    • wszystko później pogryzione, porysowane, śmierdzi

      Bzdura ja mam trzy psy , o zwierzęta trzeba dbać a i sąsiad mógły się czasem wykąpać.Wszystko jak zawsze zależy od ludzi i tyle.

      • 9 2

    • jak ludzie się nie myją to też śmierdzą

      • 9 0

  • Najwięcej szkody (2)

    robią dzieci. Widziałam bardzo wiele mieszkań w których mieszkają zwierzęta i dzieci. Te w których mieszkają dzieci, nadają się o wiele częściej do remontu. Po za tym, większość dzieci jest hałaśliwa i to nawet w nocy. Szybciej można nauczyć psa, niż dziecko. Nie oszukujmy się ale taka jest prawda.

    • 33 5

    • Ja swoje jedno mieszkanie muszę wynajmować (1)

      (nie udało się sprzedać) i robię tak:
      - studenci/turyści itp. zwyżka
      - dzieci/zwierzęta itp. 100% ceny
      - 2-3 osoby, para itp. mała zniżka
      - jedna osoba duża zniżka
      A jak ktoś coś zniszczy to i tak musi za to zapłacić.

      • 8 1

      • I od pół roku

        żadnego klienta...

        • 0 2

  • Dobra, cwaniaczki (3)

    A teraz proszę artykuł o tym jak rozpoznać uczciwego, dbającego o lokal najemcę?
    Sam fakt że nie mając własnego lokalu decydujesz się nam posiadanie zwierzaka świadczy o braku rozumności i braku zdolności do przewidywania. Potem lament i upieranie się w sądzie że śmierdząca podłoga nie wymagała wymiany.

    • 56 9

    • wynajmuję ludziom od 7 lat, jak dlugo mieliby czekać, by mieć psa? (1)

      za rok się wyprowadzają,
      w czasie najmu dwa razy malowali mieszkanie, bo ściany są białe i zwyczajnie się brudzą,
      nawet jeżeli pies załatwił się na podłodze, śladów nie ma.
      Ci ludzie są spokojni, wolę ich z psem niż studentów.

      • 6 0

      • Albo co gorsza madki z bachorami

        • 2 0

    • no ale cyklinowanie parkietu w całym mieszkaniu z powodu jednej plamy to też przesada tak jak zrywanie tynków, bo grzyb wszedł, na mój koszt to też przesada zwłaszcza że woda lała sioę prze pękniętą płytę zewnętrzną anie że ja tam chlapałem - wynajmujący to też nie raz przesadzają - oddawania kaucji to zawsze jest problem , tak jak szacunek do prywatności najemcy ( naloty , wizyty podczas nieobecności najmujących)

      • 4 0

  • Niestety najemcy nie dbają o mieszkania, które najmują. (14)

    Czasami kaucja nie pokrywa szkód. Proszę pamiętać, że wymalowanie mieszkania, czyli "odświeżenie" mieszkania, to nie jest kwestia dwóch dni...! Lokal zawsze po zwierzaku trzeba doprowadzić do użyteczności.

    • 48 9

    • Po ludziach tak samo (1)

      Zwierze normalnie traktowane nie smierdzi. Przejedz sie autobusem ....... Eh tam jest cap a to ludzie jadą

      • 3 0

      • Sama prawda. I to ci śmierdzący najwięcej komentują wlascicieli zwierząt

        • 0 0

    • (4)

      mam mieszkanie 68 m2 - odmalowanie trwało właśnie dwa dni, przyszło 2 malarzy na 7 rano i siedzieli do 18. Pół dnia rozkładali folie, pół dnia malowali , następnego dnia drugie malowanie i ściąganie zabezpieczeń.

      • 1 1

      • (1)

        68m na CITO to z jakieś 1200 wzięli ?

        • 1 0

        • Nawet dziecko umie ściany odmalowac.no ale jak się jest leniwy i woli się zapłacić...

          • 0 0

      • Za granicą każdy wynajmujący jest obowiązany zostawić po sobie odmalowane mieszkanie. Więc nie histeryzuj że jestes mameją i nie umiesz sobie dobrej umowy skonstruować

        • 2 0

      • Ile wzięli

        Plus koszt farby itp. A propos kaucji

        • 3 0

    • Racja. Lepiej wynająć nie pracującej masce z dziećmi na czas nieokreślony ;)

      • 1 0

    • Nie jest problemem w tej chwili wynajmowanie mieszkań ze zwierzakiem, problemem (5)

      dla właścicieli jest nieudolność polskiego prawa, które nie reguluje wielu kwestii.
      Problem skutecznego egzekwowania wierzytelności. Problem "zawodowych dłużników". Problem eksmisji. Dzisiaj to właściciel zmaga się z lokatorami, a państwo polskie nie wspiera go w tym, wręcz narzuca mu utrzymanie lokatorów, którzy np. nie chcą się wyprowadzić, czy płacić. Sprawy sądowe dot. zadośćuczynienia za bezumowne korzystanie z nieruchomości to fikcja!!!!A nowa ustawa lokatorska ograniczyła prawa właścicieli, spychając problem na ich barki!

      • 75 1

      • Święta prawda! (3)

        Wolę odebrać od najemców nawet lekko zdemolowane przez zwierzaka mieszkanie niż kilka lat w ogóle nie móc odzyskać własnego mieszkania od nieuczciwego najemcy. Polskie prawo jest w tej kwestii chore i wspiera patologicznych najemców. I to jest prawdziwy problem dla wynajmujących mieszkanie.

        Poza tym, to że zwierzęta powodują zniszczenia jest jakimś mitem. A nawet jeśli, to po to pobieram kaucję, żeby pokryła ewentualne zniszczenia lub konieczność np. odmalowania.

        • 22 2

        • Można też zawrzeć umowę najmu okazjonalnego. (2)

          Wtedy właściciel jest bardziej chroniony.

          • 7 3

          • słabo chroniony bo to żadna umowa - sprawa kończy się i tak w sądzie cywilnym i trwa minimum 3 lata

            • 0 2

          • można też wynająć "odzyskiwaczy długów"

            i wtedy problem nieuczciwego najemcy - nie istnieje

            • 3 3

      • eksmisja

        polecam sie

        • 1 1

  • Sierść kota to bardzo silny alergen, który całe lata może unosić się w powietrzu, nawet jeżeli tego kota już nie ma (7)

    Biorąc pod uwagę, że w dzisiejszych czasach, kiedy co druga osoba jest alergikiem, atopowcem albo astmatykiem uważam, że wynajmowanie mieszkania osobom z kotami jest po prostu oznaką braku odpowiedzialności.

    • 46 70

    • Więcej trzymaj bachory pod kloszem to napewno mniej alergii będą miały

      • 2 0

    • paranoja (2)

      w takim razie ludzie zkotami nie powinni wynajmowac? XD co za bzdura. po prostu mozna uprzedzac kolejnych wynajmujacycjh, kto wczesniej mieszkal. nie popadajmy w paranoje

      • 16 9

      • Wnioskując z emotki zagnał Cię tutaj strajk nauczycieli i nieczynna szkoła (1)

        Jak wynajmujący ma zamiar wykluczyć alergików z grona potencjalnych najemców, to jego sprawa, tylko że takich uczciwych to ja nie znam. Skoro kociarzy jest mniej niż alergików, a ktoś na wynajmie chce zarabiać, to z wynajmu powinien wykluczyć właścicieli kotów - tak jest bezpieczniej.

        • 4 6

        • Nie masz żadnego mieszkania więc możesz sobie tylko pogadać.

          • 3 1

    • (2)

      Sierść nie jest alergenem, ale ślina (a właściwie białko w niej zawarte), którą koteł futro czyści.

      • 13 2

      • alergenem jest wszystko, na co wystąpi reakcja alergiczna:)

        ty mówisz o najczęstszych:)

        • 1 0

      • Alergeny zwierają również wydzieliny gruczołów łojowych znajdujących się na skórze

        Także tego...

        • 6 0

  • Biedne psy w blokach, 9-10h same w w domu . 2 x dziennie na patrol z panem dookoła budynku.. (10)

    Niektórzy własciciele psów są przekonani że pies jest im niezbedny do pilnowania obejscia, tak jak to było do tej pory na wsi z ktorej przyjechali. Pies zawssze bez smyczy (bo jeszcze nikogo nie ugryzł), skaczący na przechodniów (on chce się tylko pobawić) , kupa nigdy nie posprzątana (bo nie po to płacę podatki).

    • 138 26

    • (5)

      Ze wszystkim się zgadzam, poza tą pogardą dla wsi i przypisywaniem buractwa tych ludzi ich domniemanemu "wieśniactwu".

      • 14 14

      • To nie jest zadna pogarda tylko realia. Na wsi są psy, od zawsze tam byly, w roznych celach. (4)

        Pies w miescie natomiast stał sie salonowym pupilkiem do pseudo zabawy. Pól biedy jak jest nieduzy a jego niepracująca pani czy pan jest z nim cały dzien. Natomiast trzymanie psa w bloku wiedzac ze bedzie ciagle siedzial sam uwazam za niegodne

        • 31 7

        • na wsiach psy są na łańcuchu :( (1)

          • 5 4

          • I to jest dopiero nie godne.

            • 2 0

        • (1)

          Oczywiście masz zerowa wiedzę na temat psów. Pies przez wiekaszoac dnia spi. Właściciel na spacerze ma mu zapewnić odpowiednia dawkę ruchu i ćwiczeń umysłowych, dom służy do odpoczynku.
          Oczywiście w mieście nie robią tak wszyscy wlasciciele.
          Niestety w 99% mieszkańcy wsi to totalne buraki trzymające psy na łańcuchach i taka jest prawda. Jeżeli bierzesz zwierzaka to szanuj go.

          • 13 10

          • to powiedz takim burakom ... co swego pupila sruu za drzwi klatki

            i siedzi taki biedaczek i skomle pod drzwiami klatki ... i trzęsie się ... nie wiadomo czy tylko z zimna czy bardziej ze strachu

            • 4 0

    • biedne psy są w schroniskach a nie w blokach

      radziłabym przejść się do schroniska i zobaczyć w jakich warunkach mieszkają psy bez szans na wyjście z klatki2x2m. Dla mnie osoby, które decydują się na wzięcie psa ze schroniska to są dobrzy ludzie. Psie kupy należy sprzątać oczywiście.

      • 4 0

    • Człowiek pozbawiony wyobraźni jest zwierzęciem. Autor: Napoleon Bonaparte

      Tak, zgadza sie! I przez te 9-10 h szczekaja, wyja, drapia drzwi i podloge. Zalatwi sie na podloge bo nie ma innego wyjscia. Paniusia wroci z pracy i dopiero wtedy wyprowadzi przed dom. Na pare minut, bo zmeczona po pracy. W mieszkaniu smrod nie do opisania, podlogi niczym nie da sie juz uratowac, trzeba wymieniac. Tacy najemcy tylko deklaruja zaplate za szkody a jak co do czego to wielka dyskusja i madrzenie. Umycie podlogi nie pomoze, smrod zostaje. Aby tego sie pozbyc trzeba zrywac podloge i polozyc nowe Panele podłogowe . Gorzej jesli mielismy parkiet. Koszt takiego remontu przewyzsza kwote kaucji i najemcy nie chca doplacac. Chcesz miec czyste mieszkanie ktore bez problemu wynajmiesz nastepnemu najemcy? Nie wynajmuj ludziom z psami, kotami itp.

      • 2 2

    • jeśli chodzi o podatki (1)

      to płacimy tak wysokie, że każdy powinien mieć lokaja za tą kasę, a kupy powinny być sprzątane przez automatyczny system sprzątania trawników połączony z centralą kup miejskich, tam powinny wszystkie lądować być suszone i wykorzystywane jako opał w kotłowni

      • 15 16

      • zgadzam się z merde

        • 4 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj