Zaginął pies. Co robić?

O Dropsie, zaginionym jamniku szorstkowłosym, słyszało wiele osób. Mimo posiadanego lokalizatora GPS zaginął w lesie dwa lata temu.
O Dropsie, zaginionym jamniku szorstkowłosym, słyszało wiele osób. Mimo posiadanego lokalizatora GPS zaginął w lesie dwa lata temu. fot. Małgorzata Piasecka-Kaleta

Ten problem mnie nie dotyczy - pomyśli niejeden właściciel psa. Stale rosnąca liczba ogłoszeń dot. poszukiwanych czworonogów zdaje się jednak wskazywać na coś innego. Psy znikają w przeróżnych okolicznościach, nierzadko pozostawiając właścicieli w ogromnym szoku, uniemożliwiającym racjonalne działanie. Dlatego podpowiadamy, jak postępować, by zwiększyć szansę na odnalezienie przyjaciela.



Wypadki chodzą nie tylko po ludziach, ale też i zwierzętach. Zerwanie się smyczy lub pęknięcie obroży ciężko przewidzieć. Jednak psy bardzo często znikają bezpowrotnie przez brak ludzkiej wyobraźni. Właściciele nie przyjmują do wiadomości, że popełniają błędy w sposobie opieki nad zwierzęciem. Przykładów jest wiele, wymieńmy chociażby:

    Gdy widzisz błąkającego się, przyjacielskiego psa:

    dzwonię do schroniska 20%
    dzwonię na straż miejską 15%
    zabieram go do domu i szukam właściciela 37%
    robię ogłoszenie w internecie/forach 8%
    przygarniam go na zawsze 3%
    ignoruję go 17%
    zakończona Łącznie głosów: 155
  • psy "samowyprowadzające się", ginące bardzo łatwo, zarówno pod kołami aut, odławiane przez hycli czy zabierane w dobrej wierze przez empatycznych przechodniów,
  • psy zostawiane samotnie przed przeróżnymi punktami usługowymi, padające ofiarą kradzieży;
  • psy wyprowadzane bez smyczy i spłoszone np. hukiem petard - coroczny klasyk w okresie sylwestrowym;
  • psy z tendencją do włóczęgostwa, wielokrotnie pokonujące te same, niedostateczne zabezpieczenia.

Pisaliśmy już o tym, jak ważną kwestię stanowi zaczipowanie i zarejestrowanie zwierzęcia. Pierwszą jednak i podstawową rzeczą, w którą wyposażamy psa powinna być solidna adresatka (rodzaj wisiorka z numerem telefonu właściciela). Koszt: od kilku do kilkudziesięciu zł. Zamieszczona przy obroży lub szelkach daje ogromną szansę na kontakt ze strony znalazcy naszej zguby. Zwróćmy uwagę na wytrzymałość kółeczka, na którym wisi oraz jej nieprzemakalność.

Psy lękliwe, wycofane lub po prostu te, które nagle zmieniają otoczenie, np. psy przygarnięte powinny przez czas socjalizacji, oswajania się z nową sytuacją, nosić podwójne zabezpieczenie w postaci obroży oraz szelek. U takiego psa nieznane bodźce mogą powodować gwałtowne próby ucieczki. Podwójne zabezpieczenie daje większą szansę na zapanowanie nad zwierzęciem. To właściciele muszą starać się przewidzieć różne sytuacje i zapobiec ich nieprzyjemnym konsekwencjom.

Dwuletni Arczi zaginął w grudniu 2017 r. Wilczurowaty, smukły pies ma czarną obrożę z adresatką. Jest bardzo płochliwy, dlatego złapać go mogą jedynie właściciele, którzy proszą o kontakt w przypadku spotkania ich psa: 503 896 845.
Dwuletni Arczi zaginął w grudniu 2017 r. Wilczurowaty, smukły pies ma czarną obrożę z adresatką. Jest bardzo płochliwy, dlatego złapać go mogą jedynie właściciele, którzy proszą o kontakt w przypadku spotkania ich psa: 503 896 845.

Zaginiony w mieście



Zdarza się, że mimo najlepszych zabezpieczeń oraz pełnej świadomości właściciela, dojdzie do wypadku. Jeśli pies zaginie w mieście, powinno się podjąć szybkie i racjonalne działania:

  1. Przeszukaj najbliższe ulice i parki, pies często wraca w miejsce, z którego uciekł.
  2. Rozpytuj napotkane osoby z psami - jest szansa, że zwróciły uwagę na uciekiniera.
  3. Zawiadom schroniska w Trójmieście oraz okolicach (psy potrafią odnaleźć się kilkadziesiąt km od domu), regularnie dowiaduj się, czy pies przypadkiem nie trafił do któregoś z nich.
  4. Poinformuj straż miejską, która często dostaje zgłoszenia o błąkających się psach.
  5. Zamieść ogłoszenie w naszym portalu oraz na portalach społecznościowych.
  6. Przygotuj papierowe ogłoszenia ze zdjęciem (nie każdy korzysta z Internetu), które rozwiesisz w gabinetach weterynaryjnych, sklepach, szkołach i tablicach do tego przeznaczonych. Ważne: uzyskaj zgody na powieszenie ogłoszeń, a po zakończonej akcji zadbaj o ich usunięcie.
  7. Jeśli pupil ma zarejestrowany czip, to poinformuj o sytuacji bazę danych - część z nich ma możliwość ustawienia specjalnego alertu i statusu psa.
  8. Poproś o pomoc osoby zbierające puszki, przebywające często "pod chmurką", przemieszczające się po okolicy w godzinach bardzo wczesnych lub bardzo późnych, a także te dokarmiające koty.

Leśny uciekinier



O psach biegających bez smyczy w lesie wspominaliśmy przy okazji artykułu o wiosennych miotach dzikich zwierząt. To właśnie długa pogoń za zwierzyną powoduje, że chwilowo zaabsorbowany pies nie potrafi znaleźć drogi powrotnej. Jakie działania warto podjąć:
  1. Poczekaj w miejscu, w którym ostatnio widziałeś psa tak długo, jak to możliwe.
  2. Jeśli musisz odejść, zostaw w tym miejscu kawałek swojej garderoby (bluza, szalik, czapka) i odrobinę karmy. Sprawdzaj to miejsce tak często, jak możesz.
  3. Oplakatuj okoliczne miejscowości i zamieść informacje w internecie.
  4. Poinformuj nadleśnictwo, schroniska, a jeśli uda się je ustalić - również koła łowieckie z danego terenu.

Część osób w rozpaczy poszukuje grup ratowniczych posiadających psy tropiące. Te jednak szkolone są do odnajdywania zaginionych ludzi i nie podejmą tropu prowadzącego do zwierzęcia.

Gdy pies zostanie skradziony



Małe, popularne i drogie - idealny kąsek dla złodzieja, który nie będzie miał skrupułów przed pozbawieniem kogoś członka rodziny.
Małe, popularne i drogie - idealny kąsek dla złodzieja, który nie będzie miał skrupułów przed pozbawieniem kogoś członka rodziny. fot. Beata Kośmider/trojmiasto.pl
Złodzieje doskonale znają wartość psów rasowych (rodowodowych) lub w typie rasy. W przypadku tych drugich jest nawet łatwiej, ponieważ psy takie nie posiadają tatuaży hodowlanych - unikalnego znaku rozpoznawczego. Zdarzają się kradzieże na zamówienie. Jeżeli jest popyt, to zawsze będzie podaż. Dlatego tak ważne jest, by nie kupować zwierząt z niewiadomego lub wątpliwego źródła.

Działania, które podejmowane są w przypadku domniemanej kradzieży:

  1. Ustalenie, czy w pobliżu miejsca kradzieży jest jakiś monitoring (sklepowy, uliczny, osiedlowy, prywatny) i prośba o zabezpieczenie go.
  2. Zgłoszenie sprawy na policję.
  3. Monitorowanie ogólnopolskich portali ogłoszeniowych, bardzo możliwe, że pies zostanie sprzedany w innym mieście.
  4. Przygotowanie ogłoszeń w wersji papierowej, internetowej, zgłoszenie do bazy czip.

Wytrwałość i nadzieja



Za Dropsem (u góry) tęsknią nie tylko właściciele, ale też jego psia towarzyszka - Fuga (na dole), którą udało się odszukać.
Za Dropsem (u góry) tęsknią nie tylko właściciele, ale też jego psia towarzyszka - Fuga (na dole), którą udało się odszukać. fot. Małgorzata Piasecka-Kaleta
Wiele przykładów pokazuje, że psy znajdują się nawet po latach. Czasem finał historii zależy od zbiegu okoliczności (tak było w przypadku Łatki, o której pisaliśmy w styczniu). Innym razem na sukces poszukiwań wpływa determinacja i wytrwałość właścicieli, którzy nie tracą nadziei. Nie traci jej też pani Małgorzata, od dwóch lat poszukująca swojego jamnika szorstkowłosego, Dropsa.

- Drops miał wszystko: adresatkę, tatuaż, czip i obrożę z lokalizatorem GPS. Tego dnia byłam w lesie między Bąkowem a Otominem z dwoma psami. Wiem, że nie powinnam tego robić, ale jak nigdy wcześniej w tym miejscu, spuściłam ze smyczy obydwa. Ruszyły w las za jakimś tropem nakręcając się nawzajem i zniknęły. Suczkę odnaleźliśmy, Dropsa nie, mimo odczytania jego pozycji z GPS. Do dziś nie wiemy, czy nadajnik wskazywał złe miejsce, zawiesił się, czy coś się stało. Spędziłam wiele nocy w lesie, który przeczesywałam wraz z rodziną tygodniami. Wciąż mam nadzieję, że może ktoś go przygarnął, sprawdzam każdą informację. Niech to będzie przestrogą dla tych, którzy twierdzą, że ich psy zawsze wracają na zawołanie. Moje też wracały. Zawsze, aż do tego dnia - mówi pani Małgorzata, właścicielka zaginionego Dropsa.
Za odnalezienie Dropsa lub wskazanie miejsca jego pobytu wyznaczono nagrodę w wysokości 3000 zł. Mimo szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej, informacji w mediach, portalach społecznościowych nie udało się do tej pory odnaleźć jamnika szorstkowłosego, który zaginął 15 maja 2016 r. Osoby, które mają informacje istotne dla jego właścicielki proszone są o kontakt: malgorzata.piasecka.kaleta@gmail.com.

Opinie (45) 7 zablokowanych

  • Dwuletni Arczi zaginął w grudniu 2017 r.

    biegal jeszcze pod koniec Marca miedzy Suchaninem a Siedlcami. Te same szlaki co lisy kiedy jeszcze sie przemieszczaly.
    I rzeczywiscie plochliwy ten owczarek. Chowal sie po ogrodkach idac za galeziami lub drzewami. Jakby byl to dziki zwierzak z lasu.

    • 9 0

  • jak mi zaginął pies to kupiłem z hodowli nowego i to ładniejszego. (6)

    • 8 54

    • A jak zginie ci dziecko (1)

      to zrobisz sobie drugie - pogratulować empatii. To nie lepiej kupić pluszowego i to jeszcze nakręcanego? Nie trzeba będzie z nim wychodzić.
      Ciri

      • 21 4

      • Pies=Dziecko wg ciebie?

        To sie chyba z psem na mózgi zamieniłeś.

        • 2 15

    • Ciebie i tak by nikt nie szukał w takim przypadku.

      Chory nieudacznik.

      • 14 1

    • Tak wsiochy mają

      • 4 0

    • To w Sopocie też pomieszkują słoiki myślałam ,ze tylko w Gdańsku

      • 3 0

    • Nie ma co się bulwersować takimi opiniami to zwykły hejter, który jest zakompleksiony i tylko w ten sposób namawia innych na dyskutowanie z nim, bo w realu nie ma szans na rozmowę z innymi ludźmi. Przykre jaki smutny z niego człowiek.

      • 6 1

  • (1)

    "uzyskaj zgody na powieszenie ogłoszeń, a po zakończonej akcji zadbaj o ich usunięcie"

    Czyli jakbym chciał wieszać ogłoszenia w parku, na ulicy lub lesie to musze dzwonic do lesniczych? do Budynia? Do straży miejskiej?

    • 8 2

    • nawet jak umieścisz, to je ktoś zerwie

      znam z doświadczenia, najgorzej jest na przystankach, zero empatii i z rozumienia

      • 1 0

  • (1)

    Trzeba złapać trop ;)

    • 4 2

    • albo szukać u "Chińczyka" na zapleczu

      • 1 0

  • Nie ma problemu "zaginionych psów" (6)

    jeśli są wyprowadzane na smyczy

    • 15 15

    • siwat nie jest zero-jedynkowy

      nie byloby wypadkow gdyby wszyscy jezdzili przepisowo? dopowiedz ile zasad lamiesz itp a potem glos prawdy objawione.

      • 5 4

    • (2)

      pies musi pobiegać i poszukać sobie nowych zapachów

      • 2 4

      • tylko smycz. Luzem to sobie mozecie w ogródku lub prywatnym lesie, ogrodzonym puszczać. (1)

        pieswlesie (kropka) blogspot (kropka) com

        co robią wasze kochane pupilki, jak polecą za zwierzątkiem leśnym....

        • 6 2

        • Nie popadaj w skrajność i nie ilustruj postawionej tezy przykładami dotyczącymi zdziczałych lub bezpańskich psów. Wszystko zależy, jak się psa wychowa. Mam charta whippeta. Chodzimy, on luzem, po otaczających łąkach i do pobliskiego lasu. Pobiegnie za sarną czy zającem? Oczywiście, pobiegnie, dla sportu, bez agresji i bardzo krótko (typowy sprinter, nie ma również efektu zamęczenia ściganego). Żadnego zwierza nie zaatakował. Chodziłem z nim nawet do zoo (gdzie to możliwe, np. w Czechach). Mam wrażenie, że zwierzyna (sarny) wyczuwa intencje psa (zwłaszcza ta obeznana z ludzkimi zagrodami i nie doświadczona opisywanymi przypadkami, wielkość psa też pewnie ma znaczenie), a pewnie nawet poznaje i rozróżnia poszczególne osobniki często spotykane. Oczywiście w nowym, dzikim terenie prowadzę go na długiej smyczy.

          • 0 0

    • pies przestraszony wywija się z obroży i leci na oślep , g*wno wiesz tylko sie madrzysz (1)

      • 5 5

      • Anka

        posprzątaj g*wno po swoim kundlu

        • 2 0

  • Zdjęcie Fugi i Dropsa obezwładniło mnie na chwil parę...

    • 18 0

  • Kupic nowego !!

    • 3 22

  • Kup żółwia to może

    nadążysz.

    • 8 5

  • Mam kota wychodzącego, zawsze wraca. (5)

    Koty są mądrzejsze od psów

    • 5 22

    • Koty nie mogą być wychodzące ,przyjdzie taki moment ,ze nie wróci, marnie skończy

      ,bo taki jest los sierściuchów wychodzących ,

      • 2 0

    • dzisiaj widziałam takiego zawsze wracającego, leżał tym razem martwy :( (1)

      też mam kota, mój siedzi w domu, bo wydarzyć może się dosłownie wszystko i już nie wróci

      • 3 0

      • Masz rację

        • 0 0

    • Nie są mądrzejsze (1)

      Po prostu nie ma mandatów za puszczanie kota bez opieki i nie ma obowiązku sprzątania kocich kup, więc koty są puszczane, a psy nie. Poza tym koty często są mniejsze i chyba dlatego jest większe społeczne przyzwolenie na puszczanie ich luzem. Więcej osób przestraszy się bezpańskiego owczarka niż kota. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu ludzie puszczali psy i one wracały do domów.

      • 1 1

      • koty nie sr*ją na chodnikach

        • 0 1

  • sim (4)

    Bezmyślność ludzka nie ma granic. A później rozpacz po przyjacielu rodziny.
    Sam miałem jamniczkę. Wiem jak potrafiła wykopać norę tak, że nie było jej widać.
    Nie raz poszła tropem w jakąś dziurę w ziemi. Zawsze miała na do obroży przyczepioną zawieszkę z nr tel.
    Myślę, że Drops idąc za tropem wlazł do jakiejś nory. Miał obrożę z GPS. Pewnie zaczepił nią o jakiś korzeń, zaklinował się i nie nie zdołał wyjść. Dla tego nie było sygnału GPS.
    Jamniki to uparte psy. Trzeba ja krótko trzymać. Ale są kochane. Rozumiem ból właścicieli.

    • 13 1

    • (3)

      Moja pierwsza jamniczka miała podobne zapędy. Jak zwietrzyła coś w kretowisku to naprawdę trzeba było mieć na nią oko. W osiedlowym lasku trzeba było jej piłować przez cały spacer jakakolwiek, norka, wykrot i zatracała się kompletnie w węszeniu i ryciu w ziemi. Żal Dropsa, ale Twoja wersja jest dla mnie jak najbardziej prawdopodobna. Pozdrawiam właścicieli jamników!

      • 6 0

      • (2)

        weź kundla na smycz prostaku

        • 0 11

        • (1)

          Widząc takie wpisy zadaje sobie pytanie "poważnie to jest ten plemnik, który wygrał wyścig".

          • 4 0

          • Jaki wyścig kobieto.

            • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

CODE{sun}DAY 25
CODE{sun}DAY 25
warsztaty , imprezy i akcje charytatywne
gru 6
niedziela, g. 10:00
Online
Targi PupiLove
Targi PupiLove
targi
lut 21
niedziela, g. 11:00 - 17:00
Gdańsk, Galeria Morena

Najczęściej czytane