Zwierzaki

Zostaw w krzakach tego zwierzaka - akcja edukacyjna

Często chcąc dobrze, w istocie szkodzimy zwierzętom.
Często chcąc dobrze, w istocie szkodzimy zwierzętom. kalcutta/123rf.com

"Zostaw w krzakach tego zwierzaka". Tak brzmi hasło tegorocznej akcji organizowanej przez Gdański Ogród Zoologiczny. 24 marca w zoo odbędzie się spotkanie dla dzieci, mające na celu edukację w zakresie wczesnowiosennej przyrody i kształtowanie prawidłowych postaw wobec młodych dzikich zwierząt napotykanych podczas spacerów.



Zabieranie piskląt i leśnych zwierząt, które na pierwszy rzut oka wyglądają na porzucone, to nagminny problem powracający każdej wiosny. Działając w dobrej wierze, nierzadko komplikujemy życie nie tylko instytucjom zajmującym się rannymi i osieroconymi zwierzętami, lecz także samym zwierzętom i całemu ekosystemowi.

Wiosną lasy, łąki, a nawet miejskie parki stają się miejscem narodzin wielu nowych pokoleń ptaków i ssaków. Wiele gatunków bytuje w bezpośredniej bliskości osiedli mieszkaniowych lub ścieżek spacerowych, chętnie uczęszczanych przez mieszkańców Trójmiasta.

Może się więc zdarzyć, że niejednokrotnie napotkamy na swojej drodze pisklę, młodego jeża czy innego drobnego ssaka. Na pozór mogą one sprawiać wrażenie porzuconego przez swoich rodziców. Zanim jednak zdecydujemy się na to, aby zostać "ratownikiem" takiego osobnika, musimy dwa razy przemyśleć sprawę. W zdecydowanej większości przypadków zwierzęta nie potrzebują naszej pomocy, a zabierając je z parku czy lasu, drastycznie im szkodzimy.

Poważnym zagrożeniem dla leśnych miotów są także psy beztrosko wyprowadzane na tereny parkowo-leśne. Opiekunowie czworonogów, chodzący ze swoimi pupilami bez smyczy po Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, muszą liczyć się nie tylko z możliwością otrzymania mandatu, lecz także z ryzykiem zaginięcia psa, który czując trop, oddali się, głuchy na wołania.

Psy zagrożeniem dla leśnych miotów


Sprawowanie kontroli nad psem podczas spacerów w lesie jest szczególnie ważne wiosną.
Sprawowanie kontroli nad psem podczas spacerów w lesie jest szczególnie ważne wiosną. Cathy Yeulet/123rf.com
Kwestia zasadności "pomagania" młodym dzikim zwierzętom będzie szeroko omówiona 24 marca w Gdańskim Ogrodzie Zoologicznym. W godzinach 11:30-14:00 odbędzie się wykładowo-warsztatowe spotkanie edukacyjne, skierowane do najmłodszych mieszkańców Trójmiasta.

Oprócz prelekcji na opisany wyżej temat, uczestnicy będą mieli okazję poszukać oznak wiosny w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym oraz wziąć udział w warsztatach rękodzielniczych i atrakcyjnej grze miejskiej.

Program wydarzenia:
11.30 - prelekcja przyrodnika pana Marcina "Borsuka" Wilgi w sali dydaktycznej
12.00 - spacer połączony z poszukiwaniem wiosny, w kierunku chatki "Góralka"
12.30 - spotkanie w chatce "Góralce"
warsztaty z panią Bajką, czyli Anną Franek
gra edukacyjna Zostaw w krzakach tego zwierzaka
japońska wiosna z Polsko-Japońską Akademią Technik Komputerowych
wspólne ognisko
14.00 - zakończenie

Opinie (30) 2 zablokowane

Wszystkie opinie

  • (5)

    Nieopierzony pisklak wyrzucony z gniazda raczej skona lub zostanie pożarty przez drapieżniki nie ma szans na przeżycie. Tak,wiem prawo Darwina,ale będąc z dziećmi na spacerze w parku i znajdując owe stworzenie co powiedzieć dzieciom? Zostawmy,mama po niego wróci?Jak mają wyrosnąć na wrażliwych dorosłych?

    • 22 19

    • Tak. Masz powiedzieć „zostaw, to dzika (jeszcze) przyroda”

      • 19 4

    • Tak,tak wlaśnie trzeba powiedzieć.

      Wrażliwy ,to nie znaczy głupi. Zabierając takiego pisklaka czy innego malucha do domu zaspokajasz tylko wlasną próżność i głupotę. Nie kierujesz się dobrem zwierzęcia . Dziecko może o wlaściwym postępowaniu nie wiedzieć,ale ty jako dorosły powinieneś.

      • 18 7

    • poczytaj o zwyczajach sow i nie tylko

      właśnie jest ten czas kiedy pod drzewem w lesie lub w parku (w niektórych ) można zastać znaleźć szare puchowe kule z wielkimi oczami ,należy sie cieszyć ze miało sie odrobinę szczęścia ze sie je zobaczyło ALE nie ruszamy ich ,nie głaskamy ich rodzice sa w pobliżu !!!
      podobnie jest z młodymi danieli i innymi podobnymi ,one ukrywają sie w trawie i to twój fart ze udało Ci sie to zobaczyć .NIE głaskajcie małych jelonków zmieniacie ich zapach . Matka jest nieopodal lub zaraz wróci .

      • 21 1

    • Małe liski i kuny też są słodkie i też chcą żyć.

      I potrzebują pożywienia, a pechowe pisklaki są łatwą zdobyczą, akurat dla młodych drapieżców albo ich wycieńczonych matek.

      • 3 1

    • Uratowałem w zeszłym roku piskle kawki przed psami w parku na Zaspie.Dosłownie w ostatniej chwili się zjawilem widząc psy dokuczające ptakowi.Zawiozłem do lecznicy na kartuskiej zranione zwierzę i oczywiście dostałem ochrzan.

      • 4 1

  • Nareszcie jakaś akcja z rozsądkiem (1)

    a nie ciągle te dyrdymały domorosłych "ekologów", dzięki którym cierpi coraz więcej zwierząt

    • 25 3

    • Odwiedź jakąś rzeźnię to pogadamy.

      • 1 4

  • (4)

    "Ptak wypadł z gniazda / jego gniazdo jest zniszczone" = w ciągu 10 minut zostanie rozszarpany przez osiedlowe koty.

    • 17 3

    • byle co jesz i byle co piszesz ,koty są bardzo ważne bo odszczurzają miasta (3)

      poczytaj o zaszczurzonym Wrocławiu , Warszawie ,Szczecinie tam jest dramat bo kiedyś walczono z kotami i jest problem. Teraz najważniejszy kociarze z tych miast przyjeżdzają do Gdańska by nauczyć się opieki nad kotami. Nie wtrącam się nigdy w temat którego nie rozumiem i ty nie klep byle klepać bez sensu

      • 5 6

  • zoo nie che przyjmować ptaków lub innych zwierząt. (3)

    Patakami zajmuje sie osrodek Ostoja a jezami Jeżulkowo i niosą pomoć.
    Co to za akcje by nie pomagac rannym lub pisklętom. Szok

    • 11 6

    • Czytanie ze zrozumieniem boli?

      • 3 2

    • Nie porywaj dzikich dzieci. Co innego pomoc rannym ptakom a co innego porywanie podlotów!

      • 6 0

    • ZOO nie ma prawa przyjmować zwierząt z zewnątrz

      Polskie prawo zabrania ogrodom zoologicznym przyjmować zwierzęta "z zewnątrz". Ogrody mogą się wymieniać zwierzętami tylko między sobą, bezpłatnie. Chodzi o bezpieczeństwo podopiecznych zoo, ryzyko przywleczenia chorób itp. Gdańskie ZOO nie ma pawilonów, pomieszczeń, w których mogłoby prowadzić kwarantannę takich zwierząt.
      Za to takie dzikie, porzucone bądź ranne zwierzęta mogą przyjmować azyle (które funkcjonują czasami przy ogrodach zoologicznych). Azyle mają odpowiednie pomieszczenia na kwarantannę i obserwację zwierząt. Ale w PL jest ich dramatycznie zbyt mało.

      • 0 0

  • Najbardziej wrażliwe są starsze panie zamieszkujące śródmieście - troszczą się o gołębie przez cały rok. (1)

    Nie ma sensu tłumaczyć, że gołąb da sobie radę, że składa jaja kilka razy w roku, że roznosi choroby i że jest ich zbyt dużo. Starsze panie mają nigdy nie słabnący przypływ współczucia i rzucają resztki chleba, ziemniaków, czy nawet mięsa... bo przecież, gdyby nie one to ten gołąb by pewnie padł.

    • 27 9

    • U mnie jest taka pani w bardzo podeszłym wieku

      Która potrafi wyjść z wielką misą i sypać ziarnem wszędzie dookoła... Zlatuje się dosłownie wszystko - mewy, kruki, gołębie...

      • 1 0

  • Młode pisklaki są bardzo słodkie. Kiedyś widziałem młode wróble - ledwo biegały po ziemi, ale gdy się zbliżyłem na 0,5 m od razu sru pofrunęły. Także nie ma się co o takie pisklaki martwić. Dają sobie świetnie radę same i uczą się latać.

    • 5 1

  • Wychodzi na to że posiadacze psów maja dodatkowy obowiązek (2)

    Kontrola nad psem to was przerasta tak samo jak sprzątanie po zwierzaku

    Przychylam się do zakazu lub wysokiego podatku od posiadania zwierząt w mieście

    1...2...3...start hejt

    • 27 9

    • Popieram.

      Poza tym wprowadzilbym podatek od wszystkich sloikow. Psuja klimat, a jakby byl podatek to moze by zaraz po pracy spadali z powrotem na wies?

      • 0 7

    • Nie uogólniaj.
      Wielu i bez zwierząt ma problemy z myśleniem.

      • 3 0

  • Podwójne standardy. (4)

    A na wolno żyjące - czyli dzikie koty, w tym roku pójdzie z budżetu obywatelskiego kilkaset tysięcy. Budki, dokarmianie, leczenie, odrobaczanie, pchełki... Czysty Pierre Doletz.
    To może pomóżmy jeszcze bezdomnym szczurom ...
    Jeżeli akcja dotyczy dzikich zwierząt,
    to niech nie będzie wybiórcza.

    • 7 4

    • To może zgłosisz do Budżetu Obywatelskiego jakiś dobry pomysł, na który ludzie chętnie zagłosują? Bo kwękać to potrafisz, ale coś wnieść to już nie.

      • 3 2

    • Koty są bardzo ważne ponieważ nie ma lepszych sposobów na likwidację szczurów w miastach (1)

      poczytaj w necie o Wrocławiu , Warszawie ,Szczecinie tam spotkanie kota graniczy z cudem.,a to są najbardziej zaszczurzone miasta w Polsce , .Koty powinny być regularnie karmione by były silne i zdrowe, leczone gdy trzeba i poddawane regulacji czyli sterylizowane i nasze miasto wszystko to robi, . W tych dniach najważniejsi kociarze z tych miast przyjeżdzają do Gdańska by się nauczyć i odwzorować od gdańskich kociarzy opieki nad kotami. Koty nie zabijają szczurów dla jedzenia tylko mają wysoko rozwiniety instynkt łowiecki , nie znasz tematu to nie wypisuj głupot chyba ,że wolisz szczury .

      • 3 4

      • koty vs. szczury

        Poszukaj informacji o podstawowym jadłospisie "miejskich" kotów. Szczury są tam na ostatnim miejscu. Ale u nas królują ludzie z wyrywkową wiedzą na każdy temat. Coś wiem o kotach - piąte przez dziesiąte z programu dla dzieci - to mi się wydaje, że wiem wszystko. instynkt kotów uderza przede wszystkim w ptaki. i nie pisz o selekcji naturalnej, bo podloty nie są "chore", a giną przez koty. Poza tym Twoje koty mają budki, dodatkowe żarcie, witaminki, a ptak radzi sobie sam faktycznie w naturze, a Ty na niego wypuszczasz wypasionego drapieżnika w liczbie niemającej nic wspólnego z proporcją drapieżników do ich ofiar w naturze.

        • 1 0

    • Zawsze takie głupoty wypisujesz nie znając zupełnie tematu czy teraz robisz wyjątek

      • 1 0

  • Pani Joanno

    edukujcie i owszem ale przede wszystkim uczcie i tłumaczcie - zadnego zabierania jakichkolwiek zwierzaków z miejsca gdzie zostały znalezione, żadnego szwendania się z psami po terenach zalesionych , z kotami na smyczy nawet - też, ptak jak leży na ziemi to nie wypadł wyrzuciły go z gniazda silniejsze żaden Darwin temu nie winien, nie pomagajcie dzikim zwierzętom one sobie poradzą wy je zostawcie w spokoju- czyi zostaw tego zwierzaka !!!!!!!!

    • 3 1

  • Potrzebna akcja edukacyjna

    Szkoda, że płatna. Dwa lata temu będąc z psem na łące znalazłam lerkę (gatunek skowronka). Maluch sam w trawie. Nie był ranny. Zadzwoniłam do lecznicy co zrobić, bo na ptakach się nie znam. Pani kazała go przywieźć. Ptak został przekazany do ,,Ostoi", niestety nie przeżył. W trakcie rozmowy z opiekunem dowiedziałam się, że ptaka powinnam zostawić w trawie, bo właśnie tak są wychowywane pisklęta po wykluciu: każde w innym miejscu, w przypadku ataku drapieżnika ginie tylko jedno pisklę. Rodzice latają nad nimi i dokarmiają. Niestety nie wiedziałam tego wcześniej, ale co zadziwiające nie wiedziała tego Pani w lecznicy :(. Taka wiedza powinna być przekazywana jak najszerszemu gronu.

    • 5 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj