Zwierzaki

Zostawił psa w nagrzanym aucie i poszedł na obiad

Zwierzak przesiedział w aucie zaparkowanym na słońcu ponad godzinę.
Zwierzak przesiedział w aucie zaparkowanym na słońcu ponad godzinę. fot. Straż Miejska w Gdyni

Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się mężczyzna, który w niedzielę, 19 lipca, zostawił w nagrzanym aucie przy ul. OrłowskiejMapka w Gdyni psa i poszedł na... obiad. Musiała interweniować straż miejska, która wybiła szybę w samochodzie i uratowała osłabionego zwierzaka.



Uwaga, upał. Jak pomóc psu w gorące dni?



Widzisz psa w nagrzanym aucie. Co robisz?

próbuję namierzyć jego właściciela 14%
dzwonię po straż miejską/policję 56%
nie czekam i wybijam szybę 25%
nic, to nie moja sprawa 5%
zakończona Łącznie głosów: 1679
Niedziela, środek dnia, upał. W zamkniętym, zaparkowanym w pełnym słońcu aucie siedzi pies. Jak relacjonowali potem świadkowie, zwierzak spędził tak 1,5 godziny.

- W niedzielę około godz. 15 nasi strażnicy przeprowadzali interwencję na ul. Orłowskiej. Podeszła do nich wtedy zaniepokojona kobieta i powiedziała, że niedaleko, w szarej skodzie, od ponad godziny siedzi zamknięty pies, którym nikt się nie interesuje. Udaliśmy się na miejsce i, faktycznie, zobaczyliśmy w samochodzie psa rasy springer spaniel angielski. Zwierzak był już osłabiony, więc nie zastanawialiśmy się długo i wybiliśmy szybę - relacjonuje Leonard Wawrzyniak z gdyńskiej Straży Miejskiej.
Uratowany psiak był zziajany i bardzo spragniony - po uwolnieniu wypił cztery miski z wodą. Niedługo później pojawił się jego właściciel, który najpierw tłumaczył, że zostawił pupila tylko na chwilę. Jego słowom jednak zaprzeczyli świadkowie. W końcu mężczyzna przyznał się, że poszedł z dziewczyną na obiad i nie miał co zrobić ze zwierzakiem.

Wybiegi dla psów w Trójmieście


Sprawę przekazano policji, która będzie wyjaśniać zajście. Według prawa zamknięcie psa w nagrzanym aucie może być uznane za przestępstwo. Zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt za wystawianie zwierzęcia na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego życiu lub zdrowiu, grozi kara grzywny lub ograniczenia albo pozbawienia wolności do dwóch lat.

Pamiętaj!

  • nie zabierajmy ze sobą zwierząt w podróż samochodem, jeśli planujemy załatwianie różnych spraw i wiemy, że nie będziemy mogli ze sobą zabrać pupila. Często takie osoby tłumaczą się, że wyszły tylko na chwilę, aby zrobić zakupy lub coś załatwić, albo że zostawiły w samochodzie uchyloną szybę. Nawet w ten sposób naraża się pozostawione zwierzę na zagrożenie - uchylona szyba nie poprawi cyrkulacji gorącego powietrza wewnątrz pojazdu, a pozostawienie szczeliny zachęca psa do tego, by wkładał tam pysk, poszukując źródła "powiewu". Wcale też nie trzeba długiego czasu, aby zwierzę uległo przegrzaniu, odwodnieniu, udarowi czy nawet uduszeniu;
  • pamiętajmy, że jeśli funkcjonariusze stwierdzą, że dłuższe pozostawanie psa w aucie zagraża jego życiu, mają prawo użyć wszelkich środków, umożliwiających wydostanie go z pojazdu - włącznie z wybiciem szyby;
  • nieodpowiedzialnemu właścicielowi czworonoga grozi mandat karny, a w szczególnych przypadkach nawet zarzuty karne za znęcanie się nad zwierzęciem;
  • nie bądźmy obojętni: gdy zauważymy zwierzę znajdujące się w sytuacji zagrażającej jego życiu lub zdrowiu, poinformujmy policjantów, dzwoniąc pod numer tel. alarmowego 112. Jeśli widzimy, że zwierzę jest w bardzo ciężkim stanie, możemy wybić szybę - w takiej sytuacji zachodzi bowiem stan wyższej konieczności, czyli jeden z rodzajów kontratypów, które są okolicznościami wyłączającymi karną bezprawność czynu.