Kwarantanna a spacery z psem. Gdzie znaleźć pomoc?

Będąc na kwarantannie lub w przymusowej izolacji, nie możemy opuścić mieszkania choćby na chwilę. Na szczęście jest mnóstwo osób, które z chęcią pomogą nam w wyprowadzeniu psa w tym czasie.
Będąc na kwarantannie lub w przymusowej izolacji, nie możemy opuścić mieszkania choćby na chwilę. Na szczęście jest mnóstwo osób, które z chęcią pomogą nam w wyprowadzeniu psa w tym czasie. fot. Jaromir Chalabala/123rf.com

Opiekunowie psów, którzy zostają skierowani na kwarantannę lub na przymusową izolację w związku z zakażeniem koronawirusem COVID-19, mają przed sobą nie lada wyzwanie. Ci, którzy nie dysponują prywatnym ogrodem, muszą znaleźć pomocników, by psy mogły wyjść na spacer i załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. Na szczęście nawet w tych trudnych czasach ludzie chętnie oferują sobie nawzajem pomoc. Podpowiemy, jak jej szukać.



Ogłoszenia: potrzebuję darmowej pomocy



Czy korzystałe(a)ś z pomocy z psem w trakcie pandemii COVID-19?

tak 12%
tak i oferowałe(a)m ją sam(a) 5%
nie, ale oferowałe(a)m ją 7%
nie 76%
zakończona Łącznie głosów: 117
Zgodnie z obecnie obowiązującymi zasadami osoby skierowane na wymaz w kierunku obecności wirusa SARS-CoV-2 podlegają automatycznie kwarantannie. Również domownicy mieszkający razem z osobą zakażoną muszą samoizolować się przez 10 dni. Prawdopodobnie jeszcze nigdy tak wielu opiekunów psów nie siedziało tak długo w domu. Teraz, gdy liczba nowych zakażeń w Polsce rośnie, wiele czworonogów po raz pierwszy musi odważyć się wyjść na spacer z kimś obcym.

Jak pokazują ostatnie miesiące, sieć wsparcia związana z pomocą w wyprowadzaniu psa jest ogromna. Mnóstwo osób oferuje bezpłatną pomoc, ogłaszając się m.in. na Facebooku. W ogólnopolskiej grupie Pies w Koronie znajduje się obecnie ponad 77 tys. członków, którzy poszukują pomocy lub chcą takowej udzielić.

Pomoc można też znaleźć lub zaoferować w odpowiednich działach ogłoszeń na naszym portalu.

Pies w Koronie, ale bez "korony"



Zwierzęta trzymane w domach nie zarażają się koronawirusem i nie mogą być jego nosicielami; drobnoustroje mogą jednak znajdować się na ich sierści czy obroży. Trzeba zachować ostrożność, jednak można - i trzeba - wyprowadzać psy osobom, które na niemal dwa tygodnie utknęły w domu.

- Jesteś na przymusowej kwarantannie lub poddajesz się samoizolacji, obawiasz się wyjść z domu, jesteś przeziębiony, chory, niepełnosprawny, masz małe dziecko i brak rąk do pomocy, ale masz psa lub inne zwierzątko - nie bój się poprosić o pomoc! - apelują administratorzy grupy Pies w Koronie.
Okazuje się, że chętni do wyprowadzenia psa znajdują się bardzo szybko, a żaden apel z prośbą o wsparcie nie pozostaje bez odpowiedzi. Najczęściej właściciele zwierząt muszą wprost przebierać w ofertach pomocy, a - w przeciwieństwie do Hiszpanii - cała ta wymiana opiera się wyłącznie na bezinteresowności. W krajach na południu Europy, gdy podczas najsroższych obostrzeń można było wyjść z domu niemal wyłącznie po to, by umożliwić psu załatwienie potrzeb fizjologicznych, właściciele psów dosłownie wynajmowali swoje czworonogi. Aby choć na godzinę wyrwać się z czterech ścian, Hiszpanie nieposiadający własnych psów byli w stanie zapłacić nawet do 20 euro za godzinę.

Maseczka i smycz



Samo przekazanie psa w bezpieczny sposób wiąże się z pewnymi restrykcjami, jednak przestrzeganie ich nie jest trudne. Aby uniknąć ryzyka zarażenia, osoba wyprowadzająca psa powinna przejąć go od właściciela bezkontaktowo. Jak to zrobić? Najlepiej odbierać zwierzaka wprost spod drzwi mieszkania, pod które chwilę wcześniej wystawił je opiekun. Dobrze jest założyć plastikowe rękawiczki i mieć własną smycz, a także unikać bliskiego kontaktu z psem - nie wygłaskiwać go i nie brać na ręce. Oczywiście nie należy zapominać także o maseczce zakrywającej usta i nos.

Do pomocy zgłaszają się wszyscy: zarówno osoby, które mają własne psy i chętnie zabiorą na spacer dodatkowego czworonoga z okolicy, jak i ci, którzy nie mają zwierząt, ale chcą zwyczajnie zrobić coś dobrego dla drugiego człowieka. Spacery z "pożyczonym" psem mogą być przydatne dla tych, którzy zastanawiają się nad sprawieniem sobie czworonoga: mają oni okazję "sprawdzić się w boju" i przekonać się, czy dadzą radę połączyć codzienne obowiązki z opieką nad zwierzakiem.

Dobro idzie dalej



- Serdecznie dziękuję w imieniu swoim i całej mojej rodziny za wzięcie mojego Totusia do siebie do domu na czas mojej kwarantanny - pisała pani Łucja, która skorzystała z pomocy znalezionej na Facebooku. - Totuś nie dosyć, że wrócił od pani wykąpany, to jeszcze dostał nowe szelki w prezencie. Wraca mi wiara w ludzi!
- Gdyby nie Wy, to nie wiem, jak byśmy sobie dali radę - pisze pani Agata. - To jest naprawdę niesamowite i wzruszające, że ludzie tak bezinteresownie chcą pomagać innym, dzięki! Oczywiście, jak już wyjdziemy z izolacji, to zwrócimy dobro, które do nas przyszło, pomagając komuś innemu.
Jeśli jesteśmy na przymusowej kwarantannie lub w izolacji, możemy również szukać pomocy w najbliższych nam ośrodkach pomocy społecznej czy w ośrodkach pomocy rodzinie. Pilne potrzeby życiowe możemy także komunikować poprzez aplikację, której używanie jest obowiązkowe w przypadku pozostawania w izolacji z powodu pozytywnego wyniku testu.

Psiego opiekuna znajdziesz też w serwisie Pethomer.com



Pethomer.com to start-up stworzony w Trójmieście, łączący psich rodziców potrzebujących pomocy w wyprowadzeniu psa z osobami, które świadczą taką usługę (opiekunami).

- Stworzyliśmy ten portal z myślą o osobach, które mają zwierzęta i w tych zabieganych czasach nie zawsze mogą wyprowadzić swojego pupila na spacer w godzinach pracy lub chcą wyjechać na kilka dni i nie mają z kim zostawić zwierzaka mówi Michał Pawlik, twórca Pethomer.com. Chcemy tym samym połączyć miłośników zwierząt, którzy mogą pomóc sobie nawzajem.
Pierwszą grupę pomocników stworzyli harcerze z Chorągwi Gdańskiej ZHP. Potrzeby są jednak znacznie większe, dlatego organizatorzy akcji zachęcają miłośników zwierząt do rejestrowania się w roli opiekunów oraz deklarowania pomocy wolontaryjnej.

Wolontariusze pomagają nieodpłatnie. Jeśli seniorzy bądź osoby przebywające na kwarantannie/izolacji będą miały problem z innym zwierzęciem niż pies, opiekunowie również postarają się pomóc. Wystarczy im jedynie ten fakt zgłosić.

Opinie (20) 2 zablokowane

  • W życiu bym nie powierzyła swojej psa obcej osobie nawet na krótki spacer. W takiej sytuacji dobrze jest mieć zaufanych sąsiadów i przyjaciół. Czasy są niepewne, więc lepiej wcześniej się zorientować kto mógłby nam pomóc.

    • 18 7

  • (3)

    Czy pies nie musi byc na kwarantannie?

    • 5 18

    • (2)

      Nie.

      • 4 0

      • A powinien przykład Danii pokazuje ze zwierzęta przenoszą to badziewie (1)

        Powinno się wszystkie uspic tak jak trzodę chlewna rolnikom w obawie przed świńska grypa

        • 0 6

        • nie znasz tematu to nie wchodz bo wstyd

          • 0 0

  • Powinien Mateusz przyjechać (1)

    i wyprowadzać psa

    • 31 1

    • z Jarkiem i kotem Jarka

      • 5 1

  • (1)

    Skoro rzekomo z jednego nietoperza przeszło na całą ludzkość to dlaczego ma nie przejść dalej na psa, konia czy wielbłąda :D

    • 6 24

    • ty masz w głowie nietoperza

      • 0 0

  • (3)

    Dobrze wychowany pies raczej nie załatwi się na terenie swojego ogrodu. To znaczy siku jak najbardziej, ale coś grubszego to naprawdę ostateczność.

    Jestem na kwarantannie, ale z psami na krótki spacer wychodzę. Nie mieszkam w bloku, mam możliwość wyjścia na teren, gdzie ludzi mijam w odległości 10 metrów, nie ma szans, żebym kogoś zaraził.

    • 22 10

    • (1)

      Zgłaszam to na policję!

      • 5 10

      • Proszę bardzo, zgłaszaj.

        • 9 2

    • Może dobrze wychowane tak robią, widocznie moje psy są nie wychowane, bo robią bez krępacji w ogrodzie

      • 1 1

  • Można wychodzić z psem (3)

    Byłam na kwarantannie i dostałam info z sanepidu z Gdyni, ze można wychodzić z psem. 3xdziennie max 100 M od domu

    • 12 4

    • I co to za kwarantanna patologia

      • 0 3

    • Serio? Mnie najbardziej w całej tej pandemii przeraża właśnie wizja kwarantanny i brak możliwości wyjscia z psem.. przecież w domu się nie załatwi...:(

      • 4 0

    • 100 m od domu to ja spotkam pół osiedla:( dopiero dalej jest już bezpieczniej

      • 0 0

  • Plastikowe rękawiczki?

    Poważnie? Lateksowe, winylowe, foliowe, gumowe, pewnie jeszcze jakies by się znalazły. Ale plastikowe?

    • 7 4

  • Można wychodzić z psem! Wystarczy zgłosić się z prośbą o "dyspensę" do lokalnego Sanepidu :)

    • 1 0

  • U mnie jest tak, że to ja muszę wyciągać pupila na spacer, ale czasem trzeba się ruszyć. W sumie gdy wychodzę na spacer to zawszę włączam Roombę, aby posprzatała mieszkanie zanim wrócimy, bo tej sierści w tym okresie niestety gubi sporo.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

CODE{sun}DAY 25
CODE{sun}DAY 25
warsztaty , imprezy i akcje charytatywne
gru 6
niedziela, g. 10:00
Online
Targi PupiLove
Targi PupiLove
targi
lut 21
niedziela, g. 11:00 - 17:00
Gdańsk, Galeria Morena

Najczęściej czytane