Zwierzaki

stat

Rozwód a opieka nad psem. Nie taka prosta sprawa

Podobnie jak w przypadku ludzi - czas leczy rany, pamiętajmy jednak, że zwierzakowi nie możemy wytłumaczyć zaistniałej sytuacji, uspokoić czy zapewnić o jego bezpieczeństwie.
Podobnie jak w przypadku ludzi - czas leczy rany, pamiętajmy jednak, że zwierzakowi nie możemy wytłumaczyć zaistniałej sytuacji, uspokoić czy zapewnić o jego bezpieczeństwie. 123rf.com/ soloway

Rozwód to ciężkie przeżycie nie tylko dla samej pary i jej najbliższej rodziny, ale także... zwierząt. Poza niełatwymi kwestiami związanymi z rozstaniem, np. podziałem majątku czy opieką nad dziećmi, dochodzi też decyzja o tym, co zrobić ze zwierzęciem. Z pozoru proste pytania rodzą jednak wiele wątpliwości.



Podział opieki w świetle prawa



Z kim zwierzak powinien zostać po rozstaniu?

z osobą, z którą ma silniejszą więź

62%

z partnerem, który ma dla niego więcej czasu

20%

z tym, kto lepiej zarabia

4%

po równo z każdym: niech byli partnerzy dzielą opiekę

14%
O ile przy rozstaniach związków niezalegalizowanych problem jest zazwyczaj mniejszy (często opiekunowie sami podejmują decyzję z kim zwierzę ma zostać), o tyle w przypadku rozwodów problem może być większy, zwłaszcza, jeśli pies czy kot traktowany jest jak karta przetargowa.

W świetle prawa zwierzę, mimo że jest zdolną do uczuć żywą istotą, traktowane jest jako rzecz. Wchodzi w skład majątku, jak mieszkanie czy samochód i podlega dziedziczeniu.

- W polskim orzecznictwie nie znajdziemy za wiele wyroków, które dotykają tego tematu. Zwierzę natomiast, traktowane przez Kodeks cywilny jako rzecz - będzie w sytuacji rozwodu podlegało przepisom dotyczącym podziału majątku małżeńskiego. W zależności zatem od tego, czy zwierzę zostało nabyte przez jednego z małżonków przed zawarciem związku czy też już po, z jakich ewentualnie środków zostało zakupione, czy może było darowane jednemu z małżonków, czy małżonkowie zawarli umowę o rozdzielności majątkowej, jego sytuacja prawna będzie odmienna - mówi Izabela Turczyńska-Buszan, radca prawny z kancelarii Buszan Suchecka Orłowski. I dodaje:

- Generalnie, jeżeli zwierzak został kupiony, wzięty ze schroniska w czasie trwania związku małżeńskiego, w którym obowiązuje małżeńska wspólność majątkowa, to taki pupil będzie stanowił majątek wspólny i będzie podlegał decyzji sądu jako element, składnik majątku małżeńskiego.


Opieka nad zwierzakiem po rozstaniu



Różne scenariusze są możliwe. Najczęściej pieczę nad pupilem przejmuje jeden z partnerów, ale coraz częściej spotykamy się z sytuacją, kiedy opieka jest dzielona.

- Moja suczka spędza ze mną miesiąc, potem przenosi się na miesiąc do mojego byłego partnera - mówi Kasia, właścicielka Buby. - Mimo że nie byliśmy małżeństwem, a Buba była moją suką, taka decyzja została podjęta, bo suczka bardzo źle zniosła nasze rozstanie. Widać było, że cierpi i tęskni, zarówno jak była u mnie, jak i u mojego byłego chłopaka, dlatego dzielimy się opieką nad nią. Tak jest lepiej.
Ważne, aby kierować się dobrem zwierzaka. Jeśli jest bardziej zżyty z jednym z właścicieli, nie powinno się go odseparowywać od niego. Podobnie w sytuacji, gdy zwierzę przywiązuje się do nowego partnera dotychczasowego opiekuna.

Psy doskonale wyczuwają nasze emocje, już samo to sprawia, że w przypadku naszego gorszego samopoczucia, także one czują się gorzej. Do tego dochodzi utrata bezpieczeństwa: zwierzaki nie lubią zmian.
Psy doskonale wyczuwają nasze emocje, już samo to sprawia, że w przypadku naszego gorszego samopoczucia, także one czują się gorzej. Do tego dochodzi utrata bezpieczeństwa: zwierzaki nie lubią zmian. 123rf.com/tanyaladygina

Z punktu widzenia psa



Psy doskonale wyczuwają nasze emocje, już samo to sprawia, że w przypadku naszego gorszego samopoczucia, także one czują się gorzej. Do tego dochodzi utrata bezpieczeństwa: nie lubią zmian. Jest im co prawda łatwiej, gdy zmianę otoczenia mogą przeżywać wśród osób, które kochają, ale utrata jednego lub kilku członków rodziny, może odcisnąć piętno na ich delikatnej psychice.

- Po rozstaniu z chłopakiem początkowo nie zauważyłam jakichś większych zmian u moich psów. Były ze mną od wielu lat i nie sądziłam, że będą to jakoś przeżywać. Tym bardziej, że niewiele się zmieniło: były dalej ze mną, brakowało im tylko jednej osoby - mówi Agata, opiekunka dwóch kundelków. - Jeden z nich stał się bardziej osowiały, zaczął odmawiać jedzenia. Suka natomiast zaczęła wyć. Płakała bez powodu o różnych porach dnia i nocy. Potem dość szybko przyszedł kolejny etap i zaczęła broić. Wchodziła na stół w kuchni podczas mojej nieobecności, na spacerach się nie słuchała, ignorowała moje wołanie. Po kilku tygodniach po urwisie nie było śladu - stała się zrezygnowana, zmarkotniała i posmutniała.
Depresja i obniżenie nastroju zwierzaka to wbrew powszechnej opinii częste zjawisko. Jakie mogą być symptomy psiego stresu?

- Jako jeden z pierwszych zauważalnych to utrata apetytu i w konsekwencji wagi ciała. Jeśli po konsultacji z lekarzem weterynarii okaże się, że fizycznie psu nic nie dolega, to będzie znaczyć, że źle znosi rozstanie właścicieli. Mogą pojawić się zachowania kompulsywne, takie jak wylizywanie łap, obgryzanie pazurów, drapanie się. Pies może zacząć niszczyć różne przedmioty i to wcale nie muszą być rzeczy związane z osobą, która opuściła dom, np. pies może zacząć niszczyć swoje legowiska - mówi Ewa Kucko, właścicielka Salonu Champion, członek Zarządu sopockiego oddziału Związku Kynologicznego w Polsce. - Jeden z moich "klientów" po rozwodzie swoich właścicieli i tym jak przeprowadził się do nowego miejsca, zrobił dziurę w ścianie prawie na wylot o średnicy około 50 cm. Może się zdarzyć, że pies nauczony czystości zacznie załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne w domu albo pojawi się lęk separacyjny i pies będzie chodził krok w krok za osobą, z którą został w domu, a każde pozostanie samemu w domu będzie skutkować ogromnym stresem.

Cztery łapy: lęk separacyjny u psa

Co można zrobić, żeby zapobiec nadmiernemu przeżywaniu przez czworonożnego domownika stresu związanego z rozstaniem opiekunów?

- Pies lubi powtarzalność, codzienna rutyna działa uspokajająco - wie, kiedy właściciele wstają, kiedy jest poranny spacer, śniadanie, kiedy powrót z pracy. Odróżnia, kiedy wychodzi na szybki spacerek, a kiedy na dłuższe wyjście pełne wrażeń, gdzie jest czyje miejsce przed telewizorem i kiedy domownicy idą spać. W sytuacji rozstania dobrze byłoby wypracować nowe reguły i rytuały tak, ażeby dla psa sytuacja nie zmieniła się diametralnie z dnia na dzień. Jeśli nie ma takiej możliwości i nie będzie można opanować psiego stresu, spadek wagi będzie postępować, a zachowania niepożądane wzmacniać, radzę umówić się na spotkanie z doświadczonym w tej materii szkoleniowcem lub behawiorystą - mówi Ewa Kucko. - Każdy pies jest inny i nie ma dwóch identycznych rozstań, pies bezpośrednio nie poprosi o pomoc, ale pośrednio jest w stanie zasygnalizować jak się w takiej sytuacji czuje. To na właścicielach spoczywa obowiązek zapewnienia psu poczucia komfortu, bezpieczeństwa oraz ewentualnej pomocy ze strony kynologicznych specjalistów.
Podobnie jak w przypadku ludzi - czas leczy rany, pamiętajmy jednak o tym, że zwierzakowi nie możemy wytłumaczyć zaistniałej sytuacji, uspokoić czy zapewnić o jego bezpieczeństwie. Dlatego bardzo ważna jest uważność na wszelkie nietypowe zachowania naszych pupili. Większa liczba spacerów w przypadku psów, większa uwaga i troska w kierunku zwierzęcia najczęściej pozwalają przetrwać ten trudny okres, a i opiekunowi w tym ciężkim czasie może być dużo łatwiej mając ukochane zwierzę u boku.

Rozwód. Jak przeżyć tak stresujące emocje?

Opinie (104) 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Czytaj także

zobacz więcej»

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Miejsca przyjazne zwierzętom

Forum zwierzęta - ciekawy temat

nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić? (135 postów)

Mój pies bardzo poważnie zachorował. Jest to złośliwy nowotwór, który postępuję w straszliwym tempie. Od kilkunastu dni codziennie jest gorzej - pies stopniowo traci siły. Od kilku dni nie jest już w stanie stanąć na nogach, tylko leży w jednym miejscu i ewentualnie próbuje się czołgać, ale na to też nie ma siły. Nie wiem co robić - znajomy weterynarz stwierdził, że uśpienie psa jest dla niego wielkim stresem i nie jest to takie proste (trzeba znaleźć żyłę, a to stary pies i trudno to zrobić), że lepiej pozwolić mu odejść w spokoju. Teraz część rodziny nie chce go uśpić z tego powodu. A ja nie mogę patrzeć jak tak leży całymi dniami pod domem i pewnie bardzo cierpi. Dodam, że to pies wielkiej rasy i za bardzo nie ma możliwości go gdzieś przenieść itp. Co najlepiej zrobić w tej sytuacji?

(2 dni temu)

Re: nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić?

Ja też cierpię nigdy nie zapomnę jego wzroku jak na mnie spojrzał jak wychodziłam z gabinetu nigdy więcej nie zrobię tego że dam uśpić zwierzaka

więcej tematów »