• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Agresywny pies. Co robić?

Agata Łapińska
6 sierpnia 2019 (artykuł sprzed 4 lat) 
Agresja to często następstwo lęku i postawienia psa w sytuacji bez wyjścia. Agresja to często następstwo lęku i postawienia psa w sytuacji bez wyjścia.

Temat agresji psów jest często kontrowersyjny i mocno nagłaśniany w mediach bez względu na przyczynę, która wywołała agresywne działanie. Liczy się tylko ostateczne zachowanie, nie zważamy na źródło, które spowodowało negatywną reakcję.



Czy zaatakował cię kiedyś pies?

Psy to zwierzęta, którym zależy na bliskości człowieka, są społeczne i towarzyskie. Typowy i zdrowy pies, który nie doświadczył cierpienia ze strony człowieka nie atakuje bez powodu.

Sytuacja, kiedy zwierzę zaatakuje człowieka, nie jest częsta i wynika zwykle z niewiedzy ludzi, ich nieodpowiedzialnego zachowania.

Oczywiście, zdarzają się przypadki zwierząt agresywnych, które stały się takie po dramatycznych przejściach lub ich potrzeby nie zostały zaspokojone przez ich opiekuna. Zdarza się również, że zwierzę zostało postawione w sytuacji bez drogi ucieczki, i mimo wysyłanych sygnałów zostało zignorowane i doprowadzone do ostateczności.


Psy to zwierzęta socjalne i towarzyskie. Jeśli zaufają człowiekowi, staje się on ich najlepszym przyjacielem. Psy to zwierzęta socjalne i towarzyskie. Jeśli zaufają człowiekowi, staje się on ich najlepszym przyjacielem.

Agresja psa w stosunku do człowieka



Zdarza się niezwykle rzadko, ale występuje i warto wiedzieć, gdzie znajduje się źródło problemu i co w takiej sytuacji możemy zrobić. Z takimi zagrożeniami częściej mają do czynienia behawioryści, szkoleniowcy oraz pracownicy schronisk dla zwierząt, którzy muszą brać udział w licznych interwencjach.

Takie momenty mogą być bardzo niebezpiecznie, bo chociaż człowiek chce pomóc zwierzęciu, to najpierw musi wtargnąć na jego teren. Pies nie wie, że już nie musi się bać, jego agresywna reakcja może być również powodowana olbrzymim strachem albo po prostu broni swojego terenu przed obcym.

Agresywne rasy psów - ile w tym prawdy?


- Przykładem agresji w stosunku do człowieka są wybiegające z posesji psy, które mają w zwyczaju oszczekiwać przechodniów. Głównie w mniejszych miejscowościach, gdzie spotykamy wolno biegające psy. To sytuacja, gdzie jest więcej hałasu niż realnego zagrożenia. Przede wszystkim trzeba zachować spokój i zachowywać się tak, jakby nas to nie wzruszało. Wiadomo, że jest to czasami trudne, ale to najlepsze, co możemy w tym momencie zrobić. Zasada jest taka, że nie patrzymy w oczy psa. Podnosimy głowę do góry i idziemy prosto przed siebie. Jeśli pies stoi na wprost nas, to delikatnie zmieniamy kierunek, tak, aby nie iść frontem na niego - mówi Karolina Szymańska, zoopsycholog i trener psów, założycielka Inicjatywy Cozapies. - Należy schować ręce do kieszeni i nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów. Zachowywać się naturalnie i spokojnie. Jeśli jednak pies byłby na tyle zajadły, że chciałby mimo wszystko zaatakować, to należy stanowczo zaprotestować, spokojnie i zdecydowanie.
Pamiętajmy, że panika, histeria i ucieczka nie prowadzą do niczego dobrego, w ten sposób możemy sprowokować rozdrażnione zwierzę.

- Takie sytuacje zdarzają się wtedy, gdy przekroczymy jakieś granice, np. chcemy wejść na podwórko psa, więc najlepiej po prostu tych granic nie przekraczać. Atak jest najczęściej formą obrony, dlatego unikajmy sytuacji, w których wystawiamy zwierzęta na próbę, która jest dla nich zbyt trudna. Szanujmy ich przestrzeń, a wtedy one nie będą miały potrzeby się bronić - dodaje Karolina Szymańska. - W mieście sytuacja wydaje się prostsza. Jeśli nie chcemy mieć nic wspólnego z psami, po prostu ich nie zauważajmy i zajmijmy się swoimi sprawami. Pamiętajmy o tym, że to, jak się zachowujemy i jakie emocje wysyłamy do psa ma ogromne znaczenie. Psa nie oszukamy. Jeśli sami będziemy spięci i nerwowi, to wpłyniemy negatywnie na zwierzaka, który czuje, że nadchodzi zagrożenie i musi przygotować się na najgorsze.

Gdy obcy pies atakuje naszego czworonoga



Takich sytuacji jest więcej i często wynikają z zaniedbań właścicieli psów, źle przeprowadzonej socjalizacji, nieumiejętnego prowadzenia psa czy zakupienia go w pseudohodowli, gdzie nie nauczył się, jak egzystować wśród innych psów.

- Bywają sytuacje, kiedy pies, który ma znikomy kontakt z innymi psami urwie się ze smyczy i popędzi sfrustrowany w stronę niewinnego celu, czyli innego psa. Pamiętajmy jednak, że są to sytuacje bardzo sporadyczne. Nie ma co zakładać, że każdy pies, który idzie w naszym kierunku jest agresywny, bo takim nastawieniem na pewno nic dobrego nie spowodujemy. Zachowajmy spokój i pamiętajmy o tym, że psy nie atakują ot tak, dla przyjemności. Jeżeli damy psu szansę na trochę swobody i kontaktu z innymi psami, każdy napotkany pies będzie miłym doświadczeniem i powodem do nawiązania nowych znajomości. Niestety, często to właśnie nasze zachowanie powoduje, że dochodzi do zgrzytów - tłumaczy Karolina Szymańska. - Jeżeli znajdziemy się w sytuacji, że do naszego psa podbiega agresywny, obcy pies, to nigdy nie odciągajmy atakowanego psa, czyli naszego. To najgorsze, co możemy zrobić. Nie dość, że staje się on przedmiotem ataku, to jeszcze my uniemożliwiamy mu obronę. Musimy potrafić dobrze ocenić sytuację i nie panikować.

"Mój pies nie gryzie, on chce się tylko przywitać"


- Jeśli chodzi o działania, to nie ma na to instrukcji obsługi, nie ma przewodnika, bo każda sytuacja jest inna. Może będziemy musieli zatrzymać innego psa, może wystarczy, że będziemy po prostu stali, a może będziemy mogli spokojnie odejść. Na pewno nie powinniśmy krzyczeć, bo wysoki ton i nasza nerwowość będzie wprowadzała niepotrzebne emocje i pobudzała zwierzęta. Powinniśmy wkraczać tylko wtedy, gdy to konieczne. Ludzie bardzo często w zły sposób wpływają na zachowanie psów. Nasze nieumiejętne postępowanie, wkładanie rąk między psy lub odciąganie jednego psa, mogą tylko sprowokować ugryzienia. Tak naprawdę takich ekstremalnych sytuacji jest bardzo mało, dlatego dbajmy o to, by nasz pies miał dużo przyjemnych spotkań z psami i był kompetentny społecznie - podsumowuje trenerka Cozapies Inicjatywa.
Podczas zabawy psy mogą wydawać różne niepokojące dźwięki. W wielu sytuacjach nie jest potrzebna ingerencja człowieka. Na zdjęciu psy różnej wielkości podczas gonitwy. Podczas zabawy psy mogą wydawać różne niepokojące dźwięki. W wielu sytuacjach nie jest potrzebna ingerencja człowieka. Na zdjęciu psy różnej wielkości podczas gonitwy.
Starajmy się nie dopuszczać do sytuacji, kiedy psy nie mają drogi ucieczki, zrezygnowania z interakcji z innym psem czy obcym człowiekiem, nie zostawiajmy ich bez wyjścia. Im szybciej zauważymy nieprzychylne zachowanie obcego psa, tym skuteczniej będziemy mogli opanować zagrożenie.

Psy w wielu sprawach potrafią poradzić sobie same, jednak jeśli widzimy, że potrzebują naszej pomocy, bądźmy przy nich i opanujmy sytuację. To my jesteśmy ich przewodnikami i opiekunami, więc kiedy relacja między psem a jego człowiekiem jest prawidłowa, czworonóg wie, że może czuć się bezpiecznie i jest spokojniejszy.

Żółta wstążka u psa znaczy "nie dotykaj"


Pamiętajmy również o tym, żeby uszanować to, jeśli inny właściciel psa prosi nas, aby nie podchodzić do jego zwierzaka. Ważny jest też fakt, że małe czworonogi to również psy, a nie pluszowe zabawki noszone w torebce czy na rękach. One tak samo jak psy duże potrzebują szkolenia, kontaktu z innymi psami, socjalizacji i spacerów.

Nasze nastawienie do napotkanego psa jest kluczowe i jeśli my będziemy opanowani, to mamy duże szanse, że unikniemy ryzykownej sytuacji. Nie możemy zakładać, że zawsze trzeba się bronić, a psy to bestie, które zawsze atakują.

Miejsca

Opinie (264) ponad 20 zablokowanych

  • ,,Jeśli jednak pies byłby na tyle zajadły, że chciałby mimo wszystko zaatakować, to należy stanowczo zaprotestować" (7)

    Czyli jak?? Pogrozić mu paluszkiem i powiedzieć : nu nu nu , tak nie wolno ?

    • 110 5

    • Czytanie

      ze zrozumieniem jest pomocne.

      • 0 0

    • Ja po prostu sprzedaje kundlowi kopniaka (4)

      Prawie zawsze działa - niestety raz nie zdążyłem i mi dziecko pogryzł, musiałem odwiedzić trzy szpitale w różnych częściach miasta.
      I cały artykuł to dyrdymały wyssane z palca, np. to "Agresja psa w stosunku do człowieka zdarza się niezwykle rzadko" - a w jednym tylko mieście jest kilkadziesiąt przypadków pogryzienia przez psy miesięcznie! To jest niezwykle rzadko? Można by się podeprzeć jakimiś statystykami, ale po co jak nie pasują do tezy artykułu?

      • 23 4

      • Psy wyczuwają wsciekłosc człowieka i się jej boją.

        Mozna wyuczyc się okazywac swoja wsciekłosc, ale sztuka to nieprosta. Nigdzie tego nie uczą i nie kazdy się nauczy. Trzeba nauczyc się zebrac w sobie, zrobic wsciekła minę nauczyc się mimiki własnej twarzy i opanowac sztukę nerwowych tików i drżenia warg podczas pokazu. Psy zawsze wpatrują się w twarz człowieka i ruchy mimowolne twarzy. To jest dla nich sygnał, ze mozna atakowac albo że trzeba wiac. I to działa naprawdę. A te pieprzenie "fachwców" o nie-wpatrywaniu sie psu w oczy ( bo zaatakuje) jest tyle warte co gadka o swiniach nie tuczonych antybiotykami. Poniekąd jesli sie wpatrywac to TYLKO z opanowaną sztuką przekazania mimiki. Nie chwaląc się: sztuczka sprawdzona na psach sąsiadów i 2 innych przypadkowych duzych psach w parku. Po krotkiej "wymianie zdań" psy się wycofują. Pewnie efekt spotęgowałby poziom psiego pyska, czyli pad na 4 łapy, ale jakos nie mam ochoty sie wygłupiac w parku.

        Kiedys sie smiałem z Miauczynskiego w Nic Smiesznego ale to nie przypadek, ze duży pies ucieka widząc coś czego nie ma w jego standardach ;-)

        • 2 9

      • proponujesz by podeprzec sie statystyka a zmyslasz o pogryzieniach (1)

        poczytaj wiec statystyki i niech rumieniec wstydu zagosci na twym licu

        • 5 9

        • Łódź - 650 pogryzień styczeń-wrzesień 2011 w tylko jednym szpitalu

          A ile pogryzień nie jest nigdzie zgłaszanych? Psy gryzą i jest to oczywiste dla wszystkich normalnych ludzi. Gdyby było inaczej to nikt nie zawracałby sobie 4 liter jakimiś zezwoleniami, kagańcami czy smyczami

          • 13 2

      • W Polsce bardzo trudno dotrzeć do takich danych. Właściwe nikt nie opracowuje ich statystycznie. Myślę, że wyniki byłyby szokujące dla właścicieli wyprowadzających psy bez smyczy.

        • 7 1

    • Masz usiąść z nim przy browarze i obgadać problem.

      • 10 0

  • Widzę że większość tutaj (1)

    to paranoicy i zgredy z wykrzywionymi mordami

    • 1 4

    • To ludzie nie rozumiejący, że nie można żyć bez przyrody, bez zwierząt, bo to obróci się przeciwko człowiekowi,

      smartfon zastępuje im serce, oby dojrzeli więcej dobra wokół siebie.
      Takim dobrem są zwierzęta.
      Sorry, bez plusa- za słownictwo.

      • 0 4

  • Kiedyś zaatakowany (25)

    Na spacery zabieram ze sobą gaz. Jak podbiega do mnie obcy pies to odchylam kurtkę aby był widoczny. Reakcja nieodpowiedzialnego opiekuna natychmiastowa. Może kontrowersyjne ale bardziej cenie swoje ścięgna niżeli zwierze. Zresztą gaz przeznaczony na psy, na ludzi są mocniejsze (może też by się przydał na agresywnego właściciela;)).

    Co do psów które już kogoś zaatakowały, jedynym wyjściem jest uśpienie.

    • 147 58

    • (2)

      Brawo. Dokładnie tak samo robię. Mam bardzo mocny gaz, chyba najmocniejszy na rynku (za 120 zł, nie za 15 zł). W momencie gdy w pobliżu biega pies bez smyczy, wyjmuję, odbezpieczam, celuję. Nic nie muszę tłumaczyć, reakcja właściciela natychmiastowa - bez słowa zabiera psa, a nie żadne tam "Panie on nie gryzie".

      • 31 11

      • Jesteś pełen strachu wewnątrz- nie chodzi tylko o psy, zje to Ciebie w życiu. (1)

        warto iść na terapię- piszę poważnie, można pomóc sobie i swoim bliskim.
        Nikomu nie ufasz. Sobie także nie.

        • 3 2

        • Ten paranoik

          jest rozczeniowy. Nie przyzna się że ma problem

          • 1 2

    • Nie popieracie

      paranoika. Trzeba walczyć z tą zarazą bo się za bardzo sądzą zamiast iść do psychiatry

      • 0 2

    • Hmm (4)

      A ja jestem ciekaw dlaczego zostałeś zaatakowany kolego

      • 5 7

      • do hmm (3)

        bo pies nie był socjalizowany, Jestem pogryziona przez psa, którego właściciel stwierdził,cytat:
        nie ma sie co dziwić pies zabrany z lasu, z resztą od roku nikogo nie pogryzł !.
        Blizny na nogach już 32 lata. Właścicielowi pies uciekł.
        Siostra 2 razy pogryziona przez kundla. Brak odpowiedzialności właścicieli za złe wychowanie psa.
        Takie psy należy usypiać.

        • 5 2

        • To człowieka trzeba karać, człowiek-morderca zostawił psa w lesie.

          Pracuję z psami od wielu lat i taki jest jedyny wniosek, jaki napisałam powyżej.
          Nie należy podchodzić do psów , nawet małych, i głaskać. Ręka z góry do głaskania- żaden pies tego nie lubi.

          • 2 1

        • przeciez on juz dawno nie zyje a ty dalej konfabulujesz (1)

          zajmij sie czyms pozytecznym, moze znajdz kogos kto cie polubi

          • 6 2

          • i kto to mówi...

            • 0 1

    • Jesteś śmieszny z tym gazem ,bo cały czas łazisz z tym gazem i jesteś w lęku , a prawdopodobieństwo (4)

      ,że cie pies ugryzie jest takie jak wygranie głównej nagrody w totka

      • 12 33

      • (1)

        Nie znam nikogo, kto wygrał 6 w totka.
        Znam 2 osoby pogryzione przez psa cudzego, jedną przez własnego. I jedną osobę, której psa zagryzł inny pies...
        Tak że ten.

        • 24 4

        • Agresywny pies zawsze z winy czlowieka.

          Gaz- tak, na agresywnego człowieka.

          • 1 3

      • mnie ugryzły dwa razy, przy czym raz musiałem brać zastrzyki przeciwko wściekliźnie

        bo był problem z identyfikacją psa (uciekł właścicielowi). A w totka ani razu nie wygrałem.

        • 11 3

      • Spokojnie może się też przydać np. na jakiegoś głąba w Porsche (ostatnio jakiś wysyp), zastosowań jest mnóstwo. Poza tym małe, poręczne, nic nie waży. Polecam.

        • 17 4

    • popieram (1)

      Do gazu można jeszcze dodać petardę koniecznie tą z lontem można podpalać w różnych miejscach lontu i przyspieszać bądz opuźnic wybuch , psy spie...ają aż miło.

      • 18 13

      • Pilnuj dziecka, by kiedyś ktoś inny go tak nie potraktował, gdy źle odbierze jego zachowanie....

        • 2 1

    • opisz sytuacje rzekomego ataku (1)

      • 3 16

      • Pewnie pies podbiegł machając ogonem i oparł się przednimi łapami o człowieka---atak .....

        Owszem, warto trzymać psa na smyczy, ja trzymam, luzem na wybiegu i w ogródku.

        • 1 1

    • Myślisz, że... (6)

      "Jedynym wyjściem jest uśpienie" - idąc tym tokiem myślenia można to samo powiedzieć o zwyrodnialcach. Po co resocjalizować...

      • 17 22

      • (5)

        Dokładnie tak. Jedyny sposób na zwyrodnialców to uśpienie.

        • 41 2

        • Swiat zwariowal...koles bedzie psa resocjalizowal (3)

          • 18 4

          • (1)

            Mój pimpuś chodzi na terapię grupową.

            • 15 1

            • Krzywdzisz go, że musi chodzić na terapię?

              • 1 0

          • Psy poddają się terapiom łatwiej niż człowiek,

            Agresywny pies to zawsze wina człowieka.
            Pracuję z psami od wielu lat i wiem co piszę.

            • 1 2

        • Myślę, że krzesło elektryczne jest lepsze, bo bardziej działa na świadomość innych potencjalnych klientów.

          • 16 2

  • jak sobie radzić z pieskami (2)

    Kiedy właściciel(ka) bredzi - niech się pan nie boi, on nie gryzie, odpowiadam - niech się pan(pani) nie martwi, mam nóż, i sięgam do kieszeni. Działa!
    Adam W.

    • 23 7

    • Takich paranoikow

      Trzeba eliminować

      • 0 1

    • kolejny zuch!

      posiadanie mózgu też fingujesz

      • 2 10

  • Nie dajmy się paranoikom.

    Każdy właściciel psa spotyka czasem na swojej drodze paranoikow z irracjonalnym strachem. Przekazywany z pokolenia na pokolenie. Zmuśmy ich do leczenia

    • 3 4

  • Agresja u piesków (1)

    Mamy pieska mieszanca rasy Boomer, wcześniej Biewer Jork Terrier ( tri kolori) zaden z nich nie agresywny . Wszystko zalezy jak wychowujemy psa od szczeniaka .
    I bzdurą jest jak tutaj ktoś napisał, że pies jest najgrozniejszym stworzeniem dla człowieka. To ludzie są najgrozniejszymi potworami , krzywdzą małe bezbronne dzieci i zwierzęta. Nie potrafią dobrze wychować nawet własnych dzieci.
    Spotykam na spacerach różne psy , czasami szczekają i wyrywają się opiekunom . Są bardzo agresywne bez powodu . I nie dlatego , że są groźne. Tylko po prostu nie są odpowiednio traktowane i nie nauczone .
    Nasz Tobis jest bardzo przyjazny do ludzi i spokojny . Dobrze reaguje na inne psy , chętnie się z nimi wita i zachęca do zabawy . Grzecznie chodzi bez smyczy , słucha poleceń ( i wcale nie był szkolony ) , sami to tak wychowujemy. Został uratowany przez nas jako 9 miesięczny szczeniak z łap oprawców i potworów . Miał zerwane ścięgno tylnej łapki, zaniedbany po sklejany włos. Bał się nawet szelestu folii spożywczej i szczegolnie mężczyzn. Karmili go tylko suchą karmą dla seniorów . Był oslabiony , wychudzony i wystraszony . Obecnie ma trzy lata . Jest kochany , cudowny . Uwielbia zabawę i pieszczoty . Dogaduje się nawet z kotami. Nie atakuje napotkanych piesków, nie gania za kaczkami ani gołębiami. Kocha starszych ludzi i uwierzcie, że kiedy spaceryjemy potrafi ustąpić miejsca widząc idących na przeciwko. Schodzi że ścieżki, poczeka aż przejdą i wraca . To samo też na przejściu dla pieszych . Reaguje na poczekaj , stój, chodź. Nie wybiega na ulicę. Taki jest kochany , traktujemy go jak członka rodziny i dbamy bo nim jest .
    Wszystko zależy od ludzi.
    Dodam jeszcze , że kocham zwierzęta.

    • 3 2

    • Wspaniały wpis.

      Proszę, koniecznie, miejcie czipa zarejestrowanego. I adresatkę. Nie zostawiajcie przed sklepem.
      My trzymamy psy zawsze na smyczy, też wychowujemy od małego ( i nie tylko) zabrane od złych ludzi,. Puszczamy luzem na wybiegu i w w naszym ogródku.

      • 0 0

  • Na 10 przypadków pogryzień 8 jest spowodowane przez wilczurowate (kundle) (1)

    • 6 3

    • Są spowowowane przez psa, wobec którego człowiek był agresywny.

      • 1 1

  • (5)

    Po pierwsze psów w Polsce jest zdecydowanie za dużo. Po drugie najlepiej nosić ze sobą gaz pieprzowy i użyć go w razie potrzeby.

    • 90 26

    • Człowiek jest winien agresji psa, człowiek powinien zastanowić się nad tym, że to on zjawił się jako ostatni na ziemii

      • 1 2

    • ale w spraju czy lepszy w żelu? Sprejem chyba łatwiej trafić, ale żel na pewno będzie dłużej działał.

      Kiedyś psiknąłem psa, który na mnie napadł i pamiętam, że tylo zawył, podkulił ogon i w długą. Potem jak byłem w okolicy to chyba wyczuwał po zapachu, żeby się nie zbliżać.

      • 4 2

    • (2)

      po trzecie pies to zwierze i działa instynktownie - ile razy słyszałem że on nigdy nikogo nie ugryzł ... a jednak ugryzł bo się czegoś przestraszył - to tylko zwierze i uczłowieczanie psa na siłę przez wielu, nawet tego nie zmieni

      • 23 6

      • (1)

        Dokładnie tak. Nawet człowiek jest czasem nieprzewidywalny - sam dla siebie (o otoczeniu nie wspominając). A ludziom się wydaje, że doskonale znają swojego psa...

        • 15 3

        • to prawda ostatnio w Zoo miałem większy ubaw z zachowania ludzi niż z zachowania zwierząt

          • 8 0

  • Brakuje mi w artykule konkretnych instrukcji! (2)

    Pies "kompetentny społecznie"...brzmi ciekawie:)

    • 39 2

    • Pies jest- z natury, człowiekowi by się przydało pouczyć w tym temacie

      • 0 0

    • wiec podazaj za ciekawoscia

      • 2 1

  • Jacy ludzie (15)

    takie psy

    • 77 6

    • Bardzo mądry artykuł (7)

      Widać jednak po komentarzach, że potrzeba więcej edukacji dla ludzi.

      • 14 11

      • (6)

        mądry artykuł? takich bzdetów dawno nie czytałem. Najbardziej rozbawiło mnie: " Jeśli jednak pies byłby na tyle zajadły, że chciałby mimo wszystko zaatakować, to należy stanowczo zaprotestować, spokojnie i zdecydowanie". Rozumiem, że wtedy pies odejdzie albo nas przeprosi i przybije piątkę? Tak jak ktoś pisał wcześniej - gaz zadziała. Często człapię po lesie i widzę mnóstwo d**ili z puszczonymi luzem kundlami, które oczywiście nie gryzą

        • 18 6

        • (2)

          art. 166 kodeksu wykroczeń
          Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem,
          podlega karze grzywny albo karze nagany.

          • 6 2

          • (1)

            no i jak zwykle prawo swoje a psiarz wie lepiej i nikt mu nie będzie mówił - zrozumcie psiarze że chodzi o waszą mentalność poje... ną a nie o to czy macie psa czy nie, wielu z was nie dorosło do tego by go mieć , w ogóle nie dorosło do przebywania w mieście

            • 7 2

            • ty az nadto dorastasz do opiniowania

              • 1 0

        • kto ci sprzedał taki lęk przed psami ,ze prawie jesteś chory (2)

          na ich widok

          • 4 17

          • chory właściciel znający tylko swoje prawa to jest problem

            • 3 2

          • nikt mi żadnego lęku nie sprzedał i nie jestem chory na ich widok- sam posiadałem 3 owczarki niem. i nie miałem problemu żeby je wyszkolić i nauczyć posłuszeństwa

            • 8 1

    • Uwielbiam polemikę autorki : Nie ma zlych psów, sa tylko źli ludzie. (4)

      Troche jak polemika o tym, że czlowiek zabił czlowieka, nie dlatego że był zły (bo złych przeciez nie ma), a dlatego, ze miał taką potrzebę (jest demokracja przeciez kazdy moze wszystko - to prawo człwieka). Pedofile nie sa źli bo przeciez to nie ich wina, ze wychowanie pobierali na ulicy i wsórd podobnież zdemoralizowanych. Hitlerwcy nie byli źli, bo przeciez wykonywali rozkazy.

      Ciekawy punkt widzenia. Teraz juz wiem jak mysli dzisiejsze pokolenie broniaz swoich guano wartych racji.

      A prawda jest taka, ze są złe psy, złe koty i źli ludzie. Umniejszanie ich zła to wykroczenie przeciwko zdrowemu rozsądkowi i instynktowi samozachowawczemu.

      • 9 2

      • W ogóle to mnie strasznie wkurza (2)

        Tutaj gadają, że pies ma prawo się bać, pies ma prawo tak reagować, hurr-durr. A ludzie? Ludzie nie mają prawa się bać? A takie dzieci? Dzieci są z natury ciekawskie, ruchliwe, nie rozumieją jak może czuć się pies. A dziecka na smycz nie weźmiesz. Ale oczywiście, to wina człowieka, że pies go gryzie.

        • 6 3

        • (1)

          Chyba masz trochę więcej rozumu od psa?

          • 2 1

          • Szkoda, że właściciele czworonogów nie mają

            • 2 0

      • mieszasz watki, przeczysz sobie, bo nie zrozumiales...ale po co tym epatowac?

        • 2 7

    • dokładnie - głupi wlasciciel to głupi pies

      • 13 2

    • Dokładnie

      100/100

      • 5 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Stacja Kultura | Przystanek Zwierzęta #1

wykład, warsztaty, spotkanie

70-lecie Gdańskiego Zoo

30 zł
w plenerze, pokaz, gry

Gdański Charytatywny Spacer z Chartami - Chartoterapia (5 opinii)

(5 opinii)
imprezy i akcje charytatywne, spacer

Wild Animal Expo - Festiwal Zwierząt Egzotycznych

30 zł
wystawa, zlot

Najczęściej czytane