Zwierzaki

stat

Misiek - duży pies z wielkim sercem potrzebuje człowieka

Misiek z całą pewnością potrzebuje spokojnego domu, ogromu miłości oraz troski, na które zasługuje. Uwielbia spędzać czas z człowiekiem, a wręcz go potrzebuje, kocha pieszczoty.
Misiek z całą pewnością potrzebuje spokojnego domu, ogromu miłości oraz troski, na które zasługuje. Uwielbia spędzać czas z człowiekiem, a wręcz go potrzebuje, kocha pieszczoty. fot. Jacek Stańczak

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o Tomie, psie, który pilnie potrzebuje domu, dziś historia Miśka.



Znalezienie domu dla Miśka jest nie lada wyzwaniem. Mimo zachwycającej urody jego rozmiar budzi respekt, a dolegliwości nie pomagają, żeby mógł się cieszyć "swoim" człowiekiem.

- Miś, Misiek, kochany, wielki, niewiarygodnie piękny rudy pies z ogromnym sercem. Gdy widzi osoby, które się nim opiekują i wychodzą z nim na spacery, to pomimo swoich znacznych gabarytów, skacze z radości jak mały szczeniak - opowiada wolontariuszka ze schroniska Sopotkowo. - Podczas wyjść reaguje niechęcią na inne psy, prawdopodobnie ma to związek z próbą chronienia osoby, która go prowadzi. Mimo tego Misiek ma niezwykle pozytywne usposobienie i chętnie spędza czas z człowiekiem, z całą pewnością stanowi wiernego kompana nawet na dłuższych spacerach.
Początki Miśka w Sopotkowie były trudne. Bardzo ciężko było mu przyzwyczaić się do schroniskowych warunków. Jednak cierpliwość i wypracowanie wspólnych kompromisów pozwoliły zapanować nad emocjami. Misiek wymaga wyrozumiałości, bo jak każdy miewa słabsze lub gorsze dni, z uwagi na fakt, że nie jest już szczeniaczkiem, a kilkuletnim psem z chorą wątrobą. Choruje również na padaczkę. Chociaż brzmi to groźnie, wystarczy odpowiednia karma oraz regularne podawanie leków - wtedy wszystkie dolegliwości są pod kontrolą.


- Jest to pies, który już w pierwszym odruchu zachwyca wyglądem i chciałoby się go przytulić, jednak z uwagi na rozmiar wzbudza respekt. Z całą pewnością potrzebuje spokojnego domu, ogromu miłości oraz troski, na które zasługuje. Uwielbia spędzać czas z człowiekiem, a wręcz go potrzebuje, kocha pieszczoty. Z pewnością idealnym dla niego miejscem będzie dom z ogrodem, w którym będzie mógł spędzać czas. Wierzymy, że znajdzie się ktoś, kogo zachwyci swoją urodą i kto, mimo jego dolegliwości, otoczy go opieką i miłości.
Jeśli chcesz podarować Misiowi dom, skontaktuj się ze schroniskiem w Sopocie pod numerem telefonu - 58 551 24 57

Opinie (23) 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Czytaj także

zobacz więcej»

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Miejsca przyjazne zwierzętom

Forum zwierzęta - ciekawy temat

Karma Alkee OPINIA (9 postów)

Przestrzegam wszystkich przed karmą firmy Alkee! Skuszona podczas wystawy psów, w Gdańsku zdecydowałam się zamówić worek. Chciałabym podkreślić, że była to karma w wersji HIPOALERGICZNEJ. Szybko pożałowałam swojej decyzji, a mój bokser bardzo ją odchorował. Najpierw pojawiła się wysypka alergiczna, zostały podane sterydy, mimo tego w skutek rozdrapania wdało się zakażenie - gronkowiec. Włączyliśmy antybiotyki, do tego doszła grzybica. Pies miał łyse plamki. Musieliśmy robić wymazy na posiewy z krostek, stosować antybiotyki, leki przeciwgrzybicze, osłonowe na wątrobę, probiotyki oraz witaminy na sierść. Leczenie trwało ponad 6 tygodni, suplementacja trwa do dziś. Wydaliśmy ponad 1200 zł na wizyty u weterynarza oraz leki. Z początku nie winiłam producenta karmy, boksery jak wiadomo są alergikami. Dziś zmieniłam zdanie , to jest w 100% wina producenta. Karmę, która mi została oddałam przyjacielowi. Tydzień temu zaczął ją podawać. Jego pies jest dziś chory - ma ropne krosty. (Nie bokser). To nie jest zbieg okoliczności : ta karma to jakaś katastrofa ! Trucizna, która nie nadaje się, dla żadnego zwierzaka. Choroba drugiego psa potwierdza, że jest to karma toksyczna i bardzo, bardzo szkodliwa. Założyłam tutaj wątek, ponieważ firma usuwa niepochlebne komentarze na FB. Mam nadzieję, że choć kilka osób, które miałyby kupić to paskudztwo od tego odwiodę i ich zwierzaki na tym nie ucierpią.

Heban (3 tygodnie temu)

Daję swojemu psu. Czarna lśniąca sierść nie zauważyłem problemów.

więcej tematów »