• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Podrzucona sowa i chory łabędź uratowane

ewel
1 marca 2023 (artykuł sprzed 1 roku) 
Opinie (13)
Ta sowa została podrzucona w kartonie do weterynarza. Ta sowa została podrzucona w kartonie do weterynarza.

Mała sowa została podrzucona do weterynarza, a chory łabędź leżał na plaży. Oba ptaki zostały uratowane z pomocą strażników miejskich i trafiły do lecznicy.



Młodego puszczyka (sowę) przypadkowa kobieta podrzuciła do weterynarza na ul. PiastowskiejMapka.

Straż Miejską w Gdańsku powiadomił o tym mężczyzna, który zadzwonił na numer alarmowy 986.

Sowę podrzucono w kartonie do weterynarza



- Na miejsce pojechał patrol strażników z Referatu Ekologicznego. Pracownik przychodni powiedział mundurowym, że ptaka schowanego w kartonie przyniosła do nich nieznana kobieta. Postawiła karton w poczekalni i powiedziała, że w środku jest sowa, która potrzebuje pomocy. Następnie szybko się oddaliła - informuje Andrzej Hinz ze Straży Miejskiej w Gdańsku.


Funkcjonariusze zabrali podrzutka i przewieźli do lecznicy dla zwierząt przy ul. KartuskiejMapka.

Weterynarze zidentyfikowali ptaka jako podlota puszczyka zwyczajnego. Po wstępnych badaniach ptak trafił na leczenie do Pomorskiego Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt "Ostoja".

Chory łabędź na plaży



Następnego dnia patrol strażniczek z Referatu Ekologicznego otrzymał kolejne zgłoszenie dotyczące ptaka, który potrzebuje pomocy. Tym razem chodziło o łabędzia na plaży. Chory ptak znajdował się przy wejściu nr 22 na Górkach Zachodnich.

Łabędź na plaży także potrzebował pomocy mundurowych. Łabędź na plaży także potrzebował pomocy mundurowych.
- Gdy funkcjonariuszki przyjechały na miejsce, zobaczyły w pobliżu linii brzegowej młodego łabędzia. Ptak leżał na boku i nie mógł się podnieść. Dodatkowo miał nienaturalnie wygiętą szyję. Strażniczki przewiozły chorego łabędzia do lecznicy dla zwierząt przy ulicy Kartuskiej, gdzie pozostał na obserwację - mówi Hinz.

Ważny apel



Straż Miejska apeluje: jeżeli spotkacie podczas spaceru małego zajączka lub podlota (młody ptak, który nie jest jeszcze samodzielny) to nie ruszajcie ich. Prawdopodobnie w pobliżu są ich rodzice. Ptaka można ewentualnie posadzić na drzewie. W przypadku pozostałych zwierząt najlepiej po prostu się oddalić.

ewel

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (13)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

W te wakacje odwiedzam Strusią Farmę

20 zł
w plenerze

Debata "Pies-Bliski-Obcy-Wykluczony"

30 zł
debata

Pierwsza pomoc dla kota, spotkania edu

spotkanie

PupiLove Targi w Gdyni

targi

Najczęściej czytane