Zwierzaki

stat

Promyk szuka właścicieli skrajnie zaniedbanych psów

Pracownicy schroniska byli zszokowani widokiem, który zastali. Taki stan sierści psa wskazuje na długotrwały brak pielęgnacji.
Pracownicy schroniska byli zszokowani widokiem, który zastali. Taki stan sierści psa wskazuje na długotrwały brak pielęgnacji. fot. Schronisko Promyk

W nocy z 16 na 17 kwietnia zostały podrzucone pod bramę gdańskiego schroniska w sklepowym wózku. Obydwa oblepione tak grubą warstwą sfilcowanej sierści, że aktualnie niemożliwe jest ustalenie ich płci i wieku. Schronisko "Promyk" prosi o pomoc w ustaleniu tego, do kogo należały zaniedbane psy.




Aktualizacja: godz. 10:13 (18 kwietnia)

Jak informują pracownicy gdańskiego schroniska "Promyk", psiaki okazały się przesympatycznymi samcami w wieku ok. półtora roku. Według lekarza weterynarii, stan ich sierści wskazuje na to, że od szczeniaka nie były poddawane żadnym zabiegom pielęgnacyjnym (czesanie, strzyżenie). Ważna wiadomość jest taka, że nie były głodzone, a klinicznie stan ich zdrowia jest dobry. Tym trudniej jest zrozumieć co spowodowało, że dotychczasowi właściciele karmili zwierzęta, ale nie zadbali o ich sierść.

Teraz Mopika i Dredzika, bo takie imiona otrzymały w schronisku, czeka odrobaczanie i badania krwi. Priorytetem jest także dokładniejsze poznanie ich charakterów i znalezienie im nowych domów. Do adopcja psiaki przygotowane zostaną po zabiegu kastracji, który zaplanowano za ok. trzy tygodnie. Zwierzęta nie posiadały czipów.

Do tej pory nie udało się ustalić skąd pochodzą i czy w miejscu tym nie pozostały inne zwierzęta, wymagające pilnej pomocy.




- Pracujemy tutaj już długo, ale czegoś takiego jeszcze nie przeżyliśmy. To jest dramat, przykład naprawdę skrajnego zaniedbania. Psy w tej chwili otrzymały pierwszą pomoc weterynaryjną. Zależy nam na tym, żeby ustalić, kim jest właściciel zwierząt i dlaczego dopuścił do tego, że znalazły się w takim stanie - wyjaśnia Grzegorz Zaleski ze schroniska "Promyk".
Psy zostały przyciągnięte pod bramę schroniska w wózku, który nakryto dyktą w taki sposób, by się z niego nie wydostały. Prawdopodobnie ktoś celowo zaparkował auto z dala od "Promyka" wiedząc, że może zostać zarejestrowany przez kamery monitoringu. Jak informują pracownicy schroniska, zwierzęta są przyjazne w stosunku do ludzi i nie wykazują agresji. Pod grubą warstwą zbitej, ciężkiej sierści mają liczne odparzenia i rany. Po okresie kwarantanny i rekonwalescencji będą poszukiwały nowych domów.

Jeśli ktoś rozpoznaje psy i może pomóc w sprawie, proszony jest o kontakt bezpośrednio ze schroniskiem: 58 522-37-80.


Opinie (96) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Czytaj także

zobacz więcej»

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Miejsca przyjazne zwierzętom

Forum zwierzęta - ciekawy temat

Weterynarz na Chełmie (29 postów)

Dzień dobry, znacie weterynarza godnego polecenia na naszej dzielnicy? Widziałam, że jest jakiś na Cieszynskiego, ale niestety brak opinii w internecie. Proszę o pomoc.

li. (3 dni temu)

moje trzy osobiste zwierzaki i jeden przygodny jeż, którego przywiozłam w środku nocy do tej super kliniki (dlatego, że wówczas jako jedyna pracowała w nocy) chyba powiedziałyby co innego. Dwa nie przeżyły w każdym razie. Ode mnie - ani nie super, nawet nie dobrze, za to jak drogo! Teraz 24h/dobę w Gdańsku pracują chyba trzy inne gabinety i to mnie uspokaja, że więcej już nie będę zmuszona tam pojechać.

więcej tematów »