Zwierzaki

stat

Szczęśliwe zakończenie. Saba znalazła dom

Saba gaśnie w schronisku po śmierci swojego przyjaciela. Pilnie szuka domu, który wypełni pustkę i zaopiekuje się suczką.
Saba gaśnie w schronisku po śmierci swojego przyjaciela. Pilnie szuka domu, który wypełni pustkę i zaopiekuje się suczką. fotozwierzeta.pl

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o kocurze Kłidiczu, który szuka odpowiedzialnego opiekuna, dziś historia Saby, suczki o przepięknych uszach, która pilnie potrzebuje towarzystwa i miłości.





Aktualizacja, poniedziałek 12:58: Saba została adoptowana :)

Jak przeczytaliśmy na Facebooku Schroniska Ciapkowo:

"Udało się! Sabunia zamieszkała w domu z ogrodem, u boku kochającej rodziny. Warto nadmienić, że Pan Karol podarował dom psiakowi, który jest seniorem. Cieszy nas to niezmiernie, że kolejny senior zdążył do domu!
Dziękujemy Panie Karolu!!!
Sabcia - życzymy Tobie ogromu zdrowia na długie lata! Bądź szczęśliwa nasza czworonożna przyjaciółko!
Dziękujemy naszym wolontariuszom za opiekę nad Sabą!

I pamiętajmy! Nie ma rzeczy niemożliwych, nigdy nie można tracić nadziei, że szczęście za chwilę się do nas uśmiechnie!"


Saba miała przyjaciela. Jego odejście sprawiło jej ogromny ból. Saba i Roki były ze sobą bardzo zżyte. Teraz pracownicy i wolontariusze boją się, jak zniesie samotność i brak kompana.

- Saba do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt OTOZ Animals Ciapkowo w Gdyni trafiła razem ze swoim przyjacielem Rokim. Psiaki były ze sobą bardzo związane i szukały wspólnego domu, niestety Roki zachorował na nowotwór kości i 13.08.2019 roku opuścił nas, zostawiając Sabę samą oraz ogromną pustkę - opowiada pracownik schroniska.
Roki i Saba do schroniska trafiły pod koniec lutego 2018 r. z interwencji OTOZ Animals, zostały odebrane swojemu właścicielowi.


Saba to już starsza sunia, ma 11 lat, ale pomimo wieku jest w świetnej formie i ma w sobie mnóstwo pozytywnej energii. Uwielbia kontakt z człowiekiem, sama się o niego dopomina.

- Z Rokim były parą idealną i były bardzo ze sobą zżyte, dlatego szukaliśmy im wspólnego domu. Teraz, po odejściu Rokiego bardzo boimy się, jak Saba zniesie samotność i czy odnajdzie się bez niego - mówi wolontariusz schroniska Ciapkowo.
Na spacerach ładnie spaceruje na smyczy i jest obeznana z ruchem ulicznym. Nie ma problemu w kontaktach z innymi psami bez względu na płeć i wiek.

Podróż z psem autem


- Szukamy dla niej osoby spokojnej, opanowanej, o wielkim sercu, która jest gotowa dać jej dom i miłość, na którą zasługuje. W nowym domu mogłaby zamieszkać ze starszymi dziećmi, znającymi potrzeby psów w jej wieku.
Osoby zainteresowane adopcją Saby proszone są o kontakt ze Schroniskiem Ciapkowo w Gdyni pod numerem telefonu 58 622 25 52 lub adresem mailowym schronisko@ciapkowo.pl.

Schronisko zastrzega sobie prawo do wyboru nowego domu. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Forum zwierzęta - ciekawy temat

Karma Alkee OPINIA (11 postów)

Przestrzegam wszystkich przed karmą firmy Alkee! Skuszona podczas wystawy psów, w Gdańsku zdecydowałam się zamówić worek. Chciałabym podkreślić, że była to karma w wersji HIPOALERGICZNEJ. Szybko pożałowałam swojej decyzji, a mój bokser bardzo ją odchorował. Najpierw pojawiła się wysypka alergiczna, zostały podane sterydy, mimo tego w skutek rozdrapania wdało się zakażenie - gronkowiec. Włączyliśmy antybiotyki, do tego doszła grzybica. Pies miał łyse plamki. Musieliśmy robić wymazy na posiewy z krostek, stosować antybiotyki, leki przeciwgrzybicze, osłonowe na wątrobę, probiotyki oraz witaminy na sierść. Leczenie trwało ponad 6 tygodni, suplementacja trwa do dziś. Wydaliśmy ponad 1200 zł na wizyty u weterynarza oraz leki. Z początku nie winiłam producenta karmy, boksery jak wiadomo są alergikami. Dziś zmieniłam zdanie , to jest w 100% wina producenta. Karmę, która mi została oddałam przyjacielowi. Tydzień temu zaczął ją podawać. Jego pies jest dziś chory - ma ropne krosty. (Nie bokser). To nie jest zbieg okoliczności : ta karma to jakaś katastrofa ! Trucizna, która nie nadaje się, dla żadnego zwierzaka. Choroba drugiego psa potwierdza, że jest to karma toksyczna i bardzo, bardzo szkodliwa. Założyłam tutaj wątek, ponieważ firma usuwa niepochlebne komentarze na FB. Mam nadzieję, że choć kilka osób, które miałyby kupić to paskudztwo od tego odwiodę i ich zwierzaki na tym nie ucierpią.

Gosia (2 tygodnie temu)

Ooo moje psy tez ja bardzo lubią tylko my kupujemy bezzbozowa bozite .

więcej tematów »