Zwierzaki

stat

Zaj: wyjątkowy pies szuka opiekuna

Zaj, wyjątkowy pies, który potrzebuje wyjątkowego opiekuna.
Zaj, wyjątkowy pies, który potrzebuje wyjątkowego opiekuna.

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o Smyku, psie, któremu nie pozostało już wiele czasu, dziś historia Zaja.



Każdy, kto poznał pięknego Zaja wie, że to pod wieloma względami wyjątkowy pies. Ma zaledwie 5 lat, a ze sobą już bagaż pełen doświadczeń. Jest bardzo delikatny z natury, w niektórych sytuacjach bywa lękliwy, w innych, podczas wielkiej radości - nie zawsze panuje nad swoimi emocjami.

- Przy tym wszystkim bardzo stara się być grzecznym psem, bo nade wszystko ceni sobie kontakt z człowiekiem i bardzo o niego zabiega. To widać - opiekun jest dla niego wszystkim! Na nim skupia swoją uwagę, dla niego pięknie wykonuje komendy, stara się go zadowolić - opowiada wolontariusz schroniska Sopotkowo.
Zaj, po ciężkich przeżyciach, dopiero uczy się ufać ludziom, potrzebuje czasu na przełamanie lęku przed nowymi rzeczami i akceptacją nowo poznanych osób. Wymaga socjalizacji i cierpliwego oswajania z nowym otoczeniem.

- Tu w schronisku ma swoich ulubionych wolontariuszy. Jest im oddany i uwielbia z nimi "pracować". Ich doświadczenie i poświęcony czas przełożyły się na wspaniałe efekty. Widać więź przyjaźni i porozumienia między nimi a psem, procentuje to spokojem, wyciszeniem i doskonałą współpracą podczas wspólnych treningów - mówi pracownik.

Zaj potrzebuje domu, a w nim kochającej, doświadczonej, cierpliwej i jednocześnie stanowczej osoby. Przy odrobinie zaangażowania można zdobyć jego zaufanie, a to już bardzo prosta droga do zjednania sobie najwierniejszego przyjaciela.

- Jeśli przyszły opiekun zapewni mu stabilność emocjonalną, to Zaj wszystko sobie poukłada - zapewnia behawiorysta. - Potrzebuje jasnych i klarownych reguł oraz spokoju. Na pewno przyszły właściciel musi dać mu czas i nie zrażać się gorszymi dniami, poprawa i zaufanie przyjdą z czasem, jesteśmy tego pewni.

W sytuacji, gdy Zaj czuje się niepewnie, broni swoich zasobów (np. jedzenie czy zabawki), sygnalizuje to warczeniem. Opiekun, by dodać mu pewności, powinien wprowadzić w jego psi świat jasne zasady. Istnieją przesłania, by Zaj był jedynakiem i trafił do domu bez małych dzieci.

Nie jest typem uciekiniera, trzyma się blisko człowieka i swojego miejsca, a pozostawiony na komendzie "zostań" wykonuje ją bez zarzutu. Jest pięknym, mądrym psem, którego aż roznosi od pozytywnych uczuć, którymi mógłby obdarzyć przyszłego opiekuna.

- Jeśli jesteś gotowy na wyzwanie, rozumiesz, co się z nim wiąże i masz doświadczenie w pracy z psami, może właśnie na ciebie czeka Zaj. Przyjdź, poznaj go i daj mu szansę - zachęcają pracownicy i wolontariusze Sopotkowa.
Przed adopcją wskazane są spacery zapoznawcze i spotkanie z behawiorystką Anną Leppert (tel. 533 539 054).

Jeśli chcesz podarować Zajowi (123/16) dom, skontaktuj się ze schroniskiem w Sopocie pod numerem telefonu - 58 551 24 57

Opinie (139) 31 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Czytaj także

zobacz więcej»

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Miejsca przyjazne zwierzętom

Forum zwierzęta - ciekawy temat

nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić? (135 postów)

Mój pies bardzo poważnie zachorował. Jest to złośliwy nowotwór, który postępuję w straszliwym tempie. Od kilkunastu dni codziennie jest gorzej - pies stopniowo traci siły. Od kilku dni nie jest już w stanie stanąć na nogach, tylko leży w jednym miejscu i ewentualnie próbuje się czołgać, ale na to też nie ma siły. Nie wiem co robić - znajomy weterynarz stwierdził, że uśpienie psa jest dla niego wielkim stresem i nie jest to takie proste (trzeba znaleźć żyłę, a to stary pies i trudno to zrobić), że lepiej pozwolić mu odejść w spokoju. Teraz część rodziny nie chce go uśpić z tego powodu. A ja nie mogę patrzeć jak tak leży całymi dniami pod domem i pewnie bardzo cierpi. Dodam, że to pies wielkiej rasy i za bardzo nie ma możliwości go gdzieś przenieść itp. Co najlepiej zrobić w tej sytuacji?

(2 dni temu)

Re: nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić?

Ja też cierpię nigdy nie zapomnę jego wzroku jak na mnie spojrzał jak wychodziłam z gabinetu nigdy więcej nie zrobię tego że dam uśpić zwierzaka

więcej tematów »