Biała: 10 lat w schronisku. Coraz mniej czasu na dom

Biała to spokojna, łagodna i delikatna suczka. Akceptuje koty i niektóre psy. Jest grzeczna w domu, nie niszczy, nie ujada. Potrzebuje tylko trochę czasu, żeby zaufać człowiekowi.
Biała to spokojna, łagodna i delikatna suczka. Akceptuje koty i niektóre psy. Jest grzeczna w domu, nie niszczy, nie ujada. Potrzebuje tylko trochę czasu, żeby zaufać człowiekowi. fot. Monika Zalewska

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o malutkim Misiu, dziś historia łagodnej suczki Białej.



Biała, zwana też pieszczotliwie Afrą albo Basieńką, to delikatna piękność o bursztynowych oczach. Ma około 12 lat i jest suką średniej wielkości. Trafiła do schroniska Promyk 10 lat temu, w tym samym czasie, kiedy Julita rozpoczynała wolontariat. Była wówczas młodym, zwinnym psem o pięknych, bardzo uważnych oczach.

- Skoczna i energiczna Biała "przefruwała" ponad siatką rozdzielającą boksy, wybijając się o dach budy, a ja niejednokrotnie drżałam, widząc jej akrobacje, czy nie zrobi sobie krzywdy, czy nie skrzywdzą jej inne psy, ale Biała miała szczęście i znalazła sposób na kolejne spacery, "odwiedzając" sąsiednie boksy - opowiada Julita, wolontariuszka, która opiekuje się Białą w schronisku już wiele lat.
Biała jest doskonałym obserwatorem i nie każdemu pozwala na poufałość. Ma swoich ludzkich ulubieńców, przy których potrafi okazywać radość, a także zaczepiać do zabawy. Potrafi również okazać zazdrość i obsztorcować innego psa.


W ubiegłym roku Biała uszkodziła więzadło prawej tylnej nogi. Dzięki odpowiednim ćwiczeniom (jest wzorową i sumienną pacjentką), rehabilitacji na bieżni wodnej i laseroterapii wraca sprawność nogi. Oczywiście nigdy nie powróci kondycja młodego psa, ale Biała z racji wieku nie wymaga długich spacerów. Szuka niezmiernie spokojnego i cierpliwego domu oraz ludzi, którzy wybaczą jej te 10 lat spędzonych w schronisku i niedostatki obycia z nich wynikające.

- Wybiórczo akceptuje swoich współtowarzyszy w boksie, ot, taka dama z charakterkiem. Idealnie chodzi na smyczy, nie zwraca uwagi na mijające ją psy czy koty, dlatego wciąż mnie dziwi, że przez tyle lat nikt nie zwrócił uwagi na taką piękność - mówi Julita.

Biała to spokojna, łagodna i delikatna suczka. Akceptuje koty i niektóre psy. W schronisku jest grzeczna, nie niszczy, nie ujada. Potrzebuje tylko trochę czasu, żeby zaufać człowiekowi i otworzyć się przed nim.

Adoptując z "Promyka" masz prawo do darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

Osoby zainteresowane adopcją Białej proszone są o kontakt ze Schroniskiem Promyk w Gdańsku pod numerem telefonu - 58 522 37 80.

Opinie (43)

  • I właśnie o tym cały czas piszę. 10 lat! Jaki to jest sens??? (21)

    10 lat męczenia zwierzaka w klatce! Kto na to pozwala? Ile to kosztuje? Naprawdę lubię psy, ale skoro przez 10 lat nikt nie adoptował tego psa, to chyba trzeba podjąć jakieś działania? To tylko jeden pies, a takich jest na pewno więcej. W USA zwierzęta po roku i po kilku próbach adopcji są usypiane, a u nas trzymane po 10 lat! Tak, wiem, zaraz mi napiszecie, że sam mam się zabić. Znam te śpiewki. Ale pomyśl - chcesz siedzieć 10 lat w więzieniu?

    • 26 121

    • przeczytaj co napisałeś i skontaktuj się niezwłocznie z lekarzem lub farmaceutą.. (7)

      p.s. ciekawe skąd wiesz, że w USA zwierzęta są usypiane?? mieszkasz tam??

      • 27 8

      • Tak, mieszkam tam. Mieszkam tez w Polsce (3)

        Dodatkowo, jeżeli na zwierzę typu pies, kot są 3 skargi od różnych sąsiadów, że zwierze zakłóca spokój, lub jest rzymane w złych warunkach, to własciciel ma 2 wyjścia. Albo zwierze się uspokoi i poprawiają warunki (wtedy zatrudniają behawiorystów, stąd tak popularny jest to zawód), albo jest odbierane.

        • 10 4

        • Podejrzewam, że raczej mieszkasz na stałe na Oruni Dolnej, max Nowy Port.. (2)

          a jak masz takie ciągoty do zabijania zwierząt, to może zrób to osobiście, myślę, że szybko zmienisz zdanie..

          • 10 10

          • (1)

            A ja podejrzewam, że masz IQ marchewki

            • 5 8

            • chyba ty

              • 4 2

      • Bo USA to taka mityczna kraina w której wszystko wg małorolnych jest lepsze, większe, piękniejsze i szybsze. Widać to zwłaszcza u Johna Oliviera.

        • 10 6

      • Wyrywkowo selekcjonuja i usypiaja starsze mniej atrakcyjne zwierzeta.

        O tym czesto mowia w amerykanskiej telewizji proszac jednoczesnie o wsparcie finansowe w celu utrzymania takich schronisk.

        • 6 0

      • USA to jakiś wzór do naśladowania?

        Dla mnie nie!

        • 5 0

    • 10 lat, to 3/4 życia psa....to tak jakby człowiek siedział w więzieniu 70 lat. (2)

      • 13 2

      • dokładnie, ten kto zabierze tego psa za chwilę będzie musiał wydać (1)

        na weterynarza, lekarstwa a później uśpienie
        żal zwierzaka, ale adopcja tak zaawansowanych wiekowo psów to pomyłka

        • 7 16

        • Nie jest pomyłką dla ludzi, którzy decyduja sie świadomie dać staremu psu dobry dom,

          przygarnęliśmy psa 13-letniego- przez fundację , więc można leczyć przez fundację, natomiast nasz pies przez rok chorował raz, a my codziennie odkładaliśmy do skarbonki drobne pieniądze.
          Obecnie mamy uzbierane prawie 1200 zł , mamy więc start na leczenie prywatne, ale już także wcześniej, przed decyzją rozważaliśmy różne możliwe trudności. Nasza decyzja była odpowiedzialna, i tylko do takich- zachęcamy ludzi odpowiedzialnych, liczących się z trudnościami.
          Bezcenna jest radość, że dajemy psu dobry dom pod koniec jego dni.

          • 32 2

    • Nareszcie ktoś napisał prawdę (1)

      • 8 11

      • Niezupełnie, to zależy, np. adptowany pies za pośrednictwem fundacji, ma przyznane darmowe leczenie.

        • 1 1

    • Rozumiem, że gdybyś miał wybór: wieloletnie więzienie lub kara śmierci, wybrałbyś śmierć? Łatwo decydować o życiu innej istoty.

      • 17 6

    • To jest biznes, chcesz zabrać dochód właścicielowi schroniska, on tez ma rodzinę, i być może dzieci na utrzymaniu. Policz 10 lat x 12 m-cy samorząd x stawka jaką samorząd płaci. Ale to nie wszystko, bo przy tym P. urzędnik który decyduje też chce żyć i ma rodzinę i potrzeby, tak więc nie narzekaj , tylko do roboty . ktoś musi na to zapracować.

      • 5 15

    • Życie nie rozpieszcza, w zasadzie każdy to wie. A ty kolego wszystkich widziałbyś w jakiejś pięknej utopii. (1)

      Nie tobie oceniać ile życie jest warte i jak ono ma wyglądać. Jesteś tylko malutkim pyłkiem we wszechświecie i nie masz bladego pojęcia na co to wszystko powstało i czy cierpienie jest pozbawione sensu.

      Nie dostrzegasz choćby takich rzeczy, że ból oczyszcza i uwrażliwia. Samotność prowokuje do wewnętrznej dyskusji ubogacając wewnętrzny świat. Odtrącenie każe szukać swojego miejsca a długotrwałe doświadczanie niesprawiedliwości budzi rządzę sprawiedliwości.

      Twoja arogancja cię zaślepia i nie pozwala ci dostrzec takich rzeczy.

      • 8 2

      • co to za brednie?

        • 1 1

    • (1)

      w usa przede wszystkim przed adopcją schronisko przeprowadza testy, i jeśli pies nie nadaje się do adopcji z powodu charakteru to jest usypiany. U nas oddaje sie psy jak popadnie. Ktoś bierze psiaka z problemami, ten gryzie, bo np. ktoś podszedł mu do miski jak jadł i znowu trafia do schroniska lub lasu.

      • 6 3

      • Nareszcie jakiś normalny głos w dyskusji

        Zaślepieni psiarze nic nie widzą oprócz tego, że "piesio kochany"

        • 1 5

    • Jak tak można?

      Jak możesz sugerować uśpienie psa tylko dlatego, że z winy człowieka trafił do schroniska? I jakie "męczenie w klatce", co to za bzdura? Istoto podobno lubiąca psy, wpadnij może do najbliższego schroniska i zobacz, jakie tam są warunki. Kto za to płaci? To zależy od finansowania danego schroniska. Ja osobiście wolę, żeby moje podatki szły na pomoc bezdomnym zwierzętom, niż na patosocjal, jaki się obecnie uskutecznia...

      • 1 0

    • Biała znalazla dom

      To informacja dla wszystkich, ktorzy mowili że za stara, że nie ma sensu, że trzeba uśpić.

      • 0 0

  • (2)

    jesteś śliczny psiaczku...ach gdybym miała większy dom wzięłabym i ciebie..już mam jednego łobuziaka z schroniska...śliczny i kochany -na pewno i ty jesteś taki...znajdziesz dom...i ciebie spotkają dni szczęśliwe...na pewno...

    • 37 6

    • na pewno to czyta

      • 7 3

    • stała bajka

      gdybym miała większy gdybym nie maiła psa itd nie ściemniaj

      • 0 1

  • Wierzymy, że są osoby mające siły i środki, by przygarnąć tę piękna sunię,

    Pod warunkiem: by zdawali sobie sprawę z potencjalnych trudności i , by ich decyzja była odpowiedzialna.
    My przygarnęliśmy 13-letniego psa po traumie, nie żałujemy- przeciwnie,
    natomiast wiedzieliśmy, że robimy to ,,na dobre i na złe".
    Pies dobrze się czuje, podobno odmłodniał u nas.

    • 50 3

  • Taki piękny pies (suka) i przez 10 lat nie znaleźliście dla niej domu? (1)

    Mało skuteczni jesteście.

    • 25 11

    • Zgadzam sie. To tak samo jak z absolwentami nawet bardzo dobrych szkol.

      Jesli nie znajda pracy w przeciagu max 2 lat pracy zgodnej z wyuczona specjalizacja to sa przegrani i zaden pracodawca ani biura rekrutacyjne juz nie beda ich kandydatur rozwazaly. Pozostaje robic cos innego aby zyc lub probowac zarobic za granica. Nici z zalozeniem rodziny. Smutny zyciorys sie maluje...

      • 1 10

  • Takiego starego psa to raczej tylko starsze emerytowane osoby

    moga przygarnac. Szczegolnie samotne ale i stare malzenstwa majace jako takie warunki zeby trzymac tak duzego psa. Na pewno nikt mieszkajacy w wielomieszkaniowych budynkach nie wezmie tego zwierzaka i to juz w tak zaawansowanym wieku. Wszystkim marzy sie malutki "golden retriever", jaki czesto ukazuje sie w rozmaitych reklamach telewizyjnych. Malo kto zwraca uwage ze taki piekny szczeniak za pare miesiecy bedzie wielki prawie jak wilk. Te reklamy w telewizji sa paskudne bo omamiaja ludzi jako potencjalnych nabywcow zwierzat.

    • 8 25

  • (2)

    Tak jak parę osób tu już napisało jak też chciałbym podzielić się swoim szczęściem.
    Rok temu adoptowaliśmy ponad 10 letnią suczkę z nieznaną przeszłością i teraz nie wyobrażamy sobie bez niej życia :-)
    Jedyny "problem" to zimowe spacery, gdzie nasza podopieczna drwi sobie z niskich temperatur i domaga się minimum godziny spaceru po lesie.

    • 38 3

    • Pewnie masz za cieplo w mieszkaniu lub w domu. (1)

      Ja osobiscie dobrze czuje sie przy okolo 20_C. Wiem jednak ze sa osoby domagajace sie ustawienia termostatu na 25_C co dla mnie jest nie do zaakceptowania. Zauwaz ze wiele ludzi nie kupuje klimatyzacji nie dlatego ze to obciaza licznik elektryczny i kosztuje ale ze swietnie czuja sie w tych wyzszych temperaturach

      • 1 0

      • Nasz , także adoptowany stary pies (13 l.), uwielbia zimowe spacery, choć w domu trzymamy 19 st.

        • 2 0

  • Gdyby byla mlodsza i czystsza to bym ja wzieła (2)

    • 2 48

    • Gdybyś była mądrzejsza nie czytalibyśmy takich dennych wypocin

      • 18 2

    • Pies

      A jest brudna???

      • 0 0

  • Prezydentowa gdańska mogłaby dać przykład i adoptować tego psa (1)

    jw

    • 10 4

    • Twoja matka jakiś czas temu też mogłaby dać dać przykład i zrobić aborcję...

      • 2 1

  • To wina p.Julity

    Ta pani nie ma pojęcia co robi gdyby psiak miał inną wolo to na pewno był by już adoptowany

    • 7 4

  • Po tylu latach

    Dla Białej schronisko jest domem

    • 6 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Targi PupiLove
Targi PupiLove
targi
lut 21
niedziela, g. 11:00 - 17:00
Gdańsk, Galeria Morena

Najczęściej czytane