Zwierzaki

stat

Trójmiasto pełne pożytecznych pustułek

Najnowszy artukuł na ten temat

Ratownicy medyczni pomogli rannej mewie

Pustułka to niewielki ptak drapieżny z rodziny sokołowatych, który dobrze czuje się na terenie miasta.
Pustułka to niewielki ptak drapieżny z rodziny sokołowatych, który dobrze czuje się na terenie miasta. fot. Justyna Manuszewska

Pustułka zwyczajna to średniej wielkości ptak drapieżny z rodziny sokołowatych, którego na terenie naszego kraju najłatwiej spotkać... w miastach. Osobniki tego gatunku dobrze czują się w gniazdach znajdujących się na wysokich blokach czy w otworach wież i kościołów. O komfortowe warunki życia populacji tych wyjątkowych ptaków w Trójmieście szczególnie dba Justyna Manuszewska. To dzięki niej na Żurawiu M3 zobacz na mapie Gdańska na terenie Stoczni Gdańskiej zawisła jedyna w swoim rodzaju budka dla pustułek.



Czy widziałe(a)ś pustułkę na żywo?

tak, z pewnością 47%
nie jestem pewny(a), ale chyba tak 27%
nie, na pewno zwrócił(a)bym na nią uwagę 26%
zakończona Łącznie głosów: 582
Choć Justyna Manuszewska, gdańszczanka, nie jest z wykształcenia ornitologiem, wiedzy na temat drapieżnych ptaków mógłby pozazdrościć jej niejeden specjalista. Od 2013 roku dba, aby pustułki w Gdańsku i w Sopocie mogły komfortowo żyć obok ludzi. Mobilizuje także innych do pomocy tym niezwykłym ptakom.

Wszystko zaczęło się od... krogulca w firance.

- Dawno temu podczas lekcji w szkole podstawowej, do sali wleciał krogulec - wspomina Manuszewska. - Prawdopodobnie chciał upolować jakiegoś małego ptaka, który pożywiał się w przyszkolnym karmniku. Zamiast tego sam prawie padł ofiarą... firanki, w którą się zaplątał. Pamiętam, że nauczycielka - co ciekawe, wcale nie nauczycielka biologii, a polonistka - bardzo sprawnie i bez zbędnych emocji poradziła sobie z uwolnieniem delikwenta, a mnie głęboko zafascynował ten drapieżny ptak.

Żurawie dla sokołów



O działalności pani Justyny dowiedzieliśmy się przy okazji planowania akcji montowania ozdobnej budki dla pustułek na Żurawiu M3 na terenie Stoczni Cesarskiej w Gdańsku. Choć jest to jedno z kilkudziesięciu "mieszkań" dla ptaków tego gatunku, pojawił się pomysł, aby budka w tym atrakcyjnie turystycznym miejscu została specjalnie pomalowana.

Pomysł szybko przeszedł w fazę realizacji. Zadania podjęła się Barbara Wypustek, artystka plastyczka mająca pracownię na terenie stoczni. W ubiegłą sobotę 15 czerwca pięknie ozdobiona skrzynka była gotowa do zawieszenia. Miejsce na szczycie żurawia, z którego rozpościera się widok na panoramę całego miasta, nie było jednak łatwe do zdobycia.

Artystka Barbara Wypustek i pomalowana skrzynka.
Artystka Barbara Wypustek i pomalowana skrzynka. Marcin Zajda
Z pomocą przyszedł Michał Zajda - alpinista, "ptakolub", a prywatnie sąsiad i kolega Justyny Manuszewskiej. Praca rozpoczęła się około 16:30, zakończyła po 18. Skrzynka czekała w pomieszczeniu maszynowni żurawia na nieco powyżej 30 m wysokości.

- Michał wniósł ją do docelowego miejsca, pchając ją przed sobą z mozołem w wąskim tunelu drabiny ustawionej pod wyjątkowo wrednym, nieergonomicznym kątem, bo innego sposobu nie było - relacjonuje Manuszewska. - Wniósł też ciężki plecak i pas monterski z narzędziami takimi jak: wkrętarka akumulatorowa, poziomica, młotek, kombinerki, jakieś ręczne klucze, kilka kształtek - profili metalowych do zamocowania, śruby, żwir do wsypania do środka... Doskonale wiedział co trzeba wziąć, bo dwa tygodnie temu był w tym miejscu na rekonesansie technicznym. Wtedy wszystko pomierzył, zapisał kąty i sfotografował. Dzięki temu rozeznaniu mógł zaprojektować najlepszy, bezpieczny sposób przytwierdzenia skrzynki, żeby było kilka punktów jej mocowania. Wsypał także do środka skrzynki żwirek, ułożył go równo ręką i rozpoczął powrót na ziemię. Akcja powiodła się!
Motywem dominującym na skrzynce stały się żurawie. Czy to spodoba się sokołom? Z pewnością tak. Jak wskazuje Manuszewska, w okolicy Trójmiasta jest ogromne zapotrzebowanie na miejsca lęgowe dla pustułek, dlatego też ptaki tego gatunku bardzo szybko znajdują przygotowane budki i chętnie zakładają w nich gniazda.


Silna grupa... jednoosobowa



Losy trójmiejskich, a konkretnie gdańskich i sopockich pustułek są na bieżąco relacjonowane na fanpage'u im poświęconym. Trudno uwierzyć w to, że prężna grupa, dzięki której powstają kolejne skrzynki lęgowe dla pustułek, opiera się tak naprawdę na pasji i determinacji jednej osoby, czyli Justyny Manuszewskiej.

- W tym roku stwierdzono wyklucie 59 młodych pustułek z 12 stanowisk, a wiemy o kolejnych trzech miejscach, w których urzędują pary - wylicza Manuszewska. - Obrączek dotąd założono jednak 61, bo złapaliśmy 4 dorosłe samice. Trzynasta skrzynka w najbliższych planach na kolejny tydzień to Granitowa zobacz na mapie Gdańska na Oruni - na zdjęciu kontrolnym są co najmniej 3 młode. W skrzynce na Lelewela zobacz na mapie Gdańska też prawdopodobnie są młode i mam nadzieję, że są także na Szarej zobacz na mapie Gdańska.
Jeśli chodzi o całkowitą liczbę skrzynek, przed sezonem lęgowym na terenie Trójmiasta wisiało ich 21. W międzyczasie zawieszono także budkę na terenie hipodromu w Sopocie, następnie tę na terenie gdańskiej stoczni. Obecnie już w 16 skrzynkach stwierdzono zasiedlenie pustułek. Kolejnych "wprowadzek" można spodziewać się w przyszłym roku kalendarzowym.

Pustułki bytują już w wielu miejscach w Trójmieście.
Pustułki bytują już w wielu miejscach w Trójmieście. Justyna Manuszewska

Gdzie oglądać zwierzęta w Trójmieście?


Najpierw gniazdo, potem ptaki



Gdy skrzynka zawiśnie na elewacji 10-piętrowego bloku, wystarczy w odpowiednim czasie wypatrywać jej nowych lokatorów. Jeśli pustułki zdają się ignorować skrzynkę, oznacza to, że mają ku temu poważny powód. Tak jest choćby z budką zawieszoną na jednym z budynków na osiedlu Mickiewicza w Sopocie.

Okazało się, że w pobliżu bytuje myszołów, będący dla pustułki śmiertelnym zagrożeniem. Podczas gdy ten mały sokół mierzy około 30-40 centymetrów i waży zaledwie 200-300 gramów, myszołów zwyczajny to ptak niemal dwa razy większy i znacznie cięższy, osiągający wagę 0,6-1,2 kilograma.

Pisklaki w gdyńskim gnieździe sokołów


Lepsze niż koty



Pustułki osiedlone na budynku mieszkalnym są nie tylko ciekawe pod względem obserwacji przyrodniczych, lecz także bardzo pożyteczne administracyjnie. Pustułka zwyczajna żywi się głównie drobnymi gryzoniami, a co więcej, jej przynależność do rodziny sokołowatych skutecznie odstrasza gołębie. Drapieżny wygląd pustułki i wydawane przez nią dźwięki wystarczą, by gołębie szukały sobie innego mieszkania. Nie wiedzą, że pustułki nie są zainteresowane polowaniem na nie.

Pożyteczne dla ludzi działania pustułek znajdują aprobatę zarządców budynków. O ile tylko są oni świadomi pozytywnego wpływu tych ptaków, chętnie zezwalają na zawieszanie skrzynek lęgowych na elewacji. Co więcej, mocowania skrzynek pozwalają na zamontowanie ich tak, aby nie trzeba było wykonywać żadnych wwiertów w blok.

Pustułki to zdecydowanie lepsi "deratyzatorzy" niż koty. O tym, dlaczego utrzymywanie populacji kotów wolno żyjących w miastach nie jest najlepszym pomysłem, pisaliśmy już wcześniej: Kot wychodzący zagrożeniem dla innych zwierząt?

Nietypowy "wybieg" dla kota na 10 piętrze budynku


Co ciekawe, Justyna Manuszewska zawodowo nie ma nic wspólnego ze zwierzętami. Z wykształcenia jest magistrem handlu zagranicznego, jednak twierdzi, że jej wykształcenie nie ma obecnie niemal żadnej wartości na rynku pracy. Znajduje sobie zajęcia dorywcze, zwykle sporo poniżej kompetencji, aktywnie poszukuje zajęcia związanego z jej pasją do zwierząt. Oprócz pracy z pustułkami, ma wieloletnie doświadczenie w wolontariacie dla organizacji pozarządowych, w tym w pisaniu wniosków grantowych.

Opinie (72) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Czytaj także

zobacz więcej»

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Miejsca przyjazne zwierzętom

Forum zwierzęta - ciekawy temat

Pseudohodowla (80 postów)

Przestrzegam przed zakupem psów z hodowli na Osowej. Psy mają nużyce, wady genetyczne. Właścicele produkuja psy, krzyżując psiaki jak popadnie....Nużyca, ciezkie alergie, wady wrodzone serdusza, psy dwupłciowe...mozna wymieniac dalej a psy potem sie tylko męczą, a my wlascieciele stajemy na glowie aby im pomoc....dla większosci z nas pies jest członkiem rodziny, ze zrobimy wszystko aby im pomoc. Specjalne karmy, drogie badania I leczenie...to cena jaka placimy ..

petnanny (3 tygodnie temu)

Zgodnie z ustawą o Ochronie Zwierząt NIE wolno rozmnażać zwierząt niehodowlanych. Kto się jednak tym przejmuje?

więcej tematów »