Złotorudy Grall - niewidomy psiak w potrzebie szuka domu

Jest niewidomym psem, jednak szybko poznał nową przestrzeń i porusza się po niej bez problemu. W domu pozostawiony sam, nie niszczy, nie szczeka, po prostu leży na ulubionym dywaniku albo szuka porozrzucanych dla niego smaków.
Jest niewidomym psem, jednak szybko poznał nową przestrzeń i porusza się po niej bez problemu. W domu pozostawiony sam, nie niszczy, nie szczeka, po prostu leży na ulubionym dywaniku albo szuka porozrzucanych dla niego smaków. fot. Agata.ogarnie

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat, czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o Diggim, psie dla konesera z urodą północniaka, dziś szukamy domu dla psa o imieniu Grall.



Niedawno został zabrany ze schroniskowego boksu do domu tymczasowego. Zanim jednak trafił do Schroniska Grall wałęsał się po Kościerzynie, nie wiadomo, jak długo. Niestety przez ponad rok nikt nie zgłosił się po niego.

- Jest niewidomym psem, jednak szybko poznał nową przestrzeń i porusza się po niej bez problemu. Nasz odważny przystojniak najlepiej czuje się na spacerach. Po wyjściu na dwór, rudy ogonek od razu wędruje w górę. Czasem nie spodoba mu się jakiś psiak i potrafi sobie poszczekać. Jednak z większością chętnie się przywita. Pięknie chodzi na smyczy, badając nosem i uszami świat, śmiało idzie do przodu. Zadziwia tym wszystkich - opowiada Kamila, tymczasowa opiekunka Gralla.

- Widać, że bardzo potrzebuje domu i wsparcia człowieka. Tego drugiego zwłaszcza, gdy trzeba wrócić ze spaceru do domu. Dopiero uczy się, że klatka schodowa nie jest taka straszna. W dodaniu odwagi Grallciowi świetnie sprawdza się paróweczka - mówi Kamila. - Z kochającym człowiekiem przy boku na pewno takie straszne dla niego sprawy staną się łatwiejsze.
W domu pozostawiony sam, nie niszczy, nie szczeka, po prostu leży na ulubionym dywaniku albo szuka porozrzucanych dla niego smaków. Uwielbia położyć się na kanapie, obok człowieka i czekać na pieszczoty.

Grall jest przeuroczym młodym psem, gotowym skraść serce i znaleźć dom na zawsze. Czy zdarzy się wielkanocny cud? Grall chętnie umówi się na spacer zapoznawczy. Przebywa na terenie Trójmiasta.


Osoby zainteresowane adopcją Gralla proszone są o kontakt z tymczasową opiekunką pod numerem telefonu 535 849 120.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (21)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Kwesta dla zwierzaków
Kwesta dla zwierzaków
imprezy i akcje charytatywne
kwi 18
niedziela, g. 9:00 - 20:30
Gdańsk, Piekarnia Stary Rynek
Targi PupiLove
Targi PupiLove
targi
maj 9
niedziela, g. 11:00 - 17:00
Gdańsk, Galeria Morena
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych
wystawa, zlot, pokaz
sie 14-15
sobota - niedziela
Sopot, Hipodrom Sopot

Forum zwierzęta - ciekawy temat

nnt: mój pies umiera - czy lepiej go uśpić? (177 postów)

Mój pies bardzo poważnie zachorował. Jest to złośliwy nowotwór, który postępuję w straszliwym tempie. Od kilkunastu dni codziennie jest gorzej - pies stopniowo traci siły. Od kilku dni nie jest już w stanie stanąć na nogach, tylko leży w jednym miejscu i ewentualnie próbuje się czołgać, ale na to też nie ma siły. Nie wiem co robić - znajomy weterynarz stwierdził, że uśpienie psa jest dla niego wielkim stresem i nie jest to takie proste (trzeba znaleźć żyłę, a to stary pies i trudno to zrobić), że lepiej pozwolić mu odejść w spokoju. Teraz część rodziny nie chce go uśpić z tego powodu. A ja nie mogę patrzeć jak tak leży całymi dniami pod domem i pewnie bardzo cierpi. Dodam, że to pies wielkiej rasy i za bardzo nie ma możliwości go gdzieś przenieść itp. Co najlepiej zrobić w tej sytuacji?

Kate i Bubi (6 dni temu)

To osądzi kosmos Bóg a nie ty , ciekawe czy jak na Ciebie przyjdzie czas to czy ty wybierzesz eutanazję? To jest trucizna i nikt tak naprawdę nie wie czy tak powinno się to dziać. Każdy musi decydować sam bo każdy z nas będzie się sam później z tym zmierzał. Fajnie mówić za kogoś. Mój pies nie chciał odchodzić i walczył, miał energoterapeute i byłam przy nim non-stop i czułam że mu tego nie mogę zrobić, wyraźnie czułam że teraz on podejmuje decyzję co do jego śmierci, i tu każdy musi to czuć, jeśli zwierzak daje Ci czuć że potrzebuje tego typu pomocy to zrób, ale jeśli masz uczucie że nie to nie rób bo może być tak że energia nie trafi do źródła . A wszyscy ja posiadamy. Ja zawsze myślałam że eutanazja to najlepsze dla nas wszystkich wyjście jeśli przyjdzie ten czas, jednak mój kochany Bubi pokazał mi że nie i paru przyjaciół którzy zmarli na raka nigdy by się na to nie zgodzili. To jest sprawa bardzo osobista dla ludzi i dla wszystkich stworzeń na tym świecie. A ból i radość niestety to należy do życia nic na to nie poradzimy ale nie wolno nam osądzać tych kwesti ponieważ każdy kto kocha swojego pupila zrobi tak jak mu intuicja powie bo tak się z pupilem komunikuje , to się wie jaka decyzję podjąć

Najczęściej czytane