Zwierzaki

Lew Aramis pojechał do niemieckiego zoo

Aramis już porusza się po wybiegu niemieckiego zoo.
Aramis już porusza się po wybiegu niemieckiego zoo. fot. tierpark ueckermünde

Ma dwa lata, nazywa się Aramis i właśnie zmienił miejsce zamieszkania. Lew z gdańskiego stada w oliwskim zoo pojechał do niemieckiego ogrodu zoologicznego Ueckermünde, by tam założyć rodzinę.



Arko, Atos, Portos, Aramis, Thibinda, Berghi, Tola i Casa to lwy zamieszkujące gdański ogród zoologiczny. W poniedziałek, 24 lutego, stado opuścił Aramis, który nieco ponad dwa lata temu urodził się w Gdańsku. Jego siostrą jest Casa, a braćmi - Portos i Atos. Ich rodzice to - Arco, przywódca stada, i Tchibinda.

Aramis jako pierwszy zaczął konkurować z ojcem o przywództwo nad stadem



Aramis jest lwem przebojowym i pewnym siebie. Już jakiś czas temu jako pierwszy zaczął konkurować ze swoim ojcem o przywództwo nad stadem. W efekcie braci oddzielono od reszty stada, by uniknąć konfliktów między samcami a ojcem.

- W naturze dzieje się dokładnie tak samo: młode samce zostają wypędzone ze stada przez najstarszego samca i tworzą koalicję składającą się z dwóch-czterech samców. Aramis osiągnął gotowość do założenia własnego stada szybciej niż jego bracia, stąd decyzja o opuszczeniu gdańskiego zoo właśnie przez niego - mówi Beata Kuźniar, kierownik sekcji zwierząt drapieżnych gdańskiego zoo.
Aramis jest inteligentnym lwem, który z łatwością nawiązuje kontakt z ludźmi. Podczas treningów medycznych bardzo szybko zaczął współpracować z opiekunem, dzięki czemu bez problemu można było sprawdzać jego stan zdrowia.

Trening medyczny lwów w Zoo


Aramis pojechał do Niemiec w specjalnym transporterze.
Aramis pojechał do Niemiec w specjalnym transporterze. fot. Zoo

Niemieckie zoo nowym domem Aramisa



Niemiecki ogród zoologiczny Ueckermünde przyjął już transport z Aramisem na pokładzie. Na miejscu czeka na niego dojrzała siedmioletnia samica - Lula, z którą prawdopodobnie założy rodzinę.

- Lew pojechał do niemieckiego zoo w specjalnie zaprojektowanym i komfortowym transporterze. Od kilku tygodni był przygotowywany do transportu, dlatego załadunek przebiegł sprawnie i bez komplikacji. Aramis miał u nas bardzo dobre warunki, ale cieszymy się, że mógł wyruszyć do innego zoo, gdzie założy własne stado i z pewnością szybko doczeka się potomstwa - mówi Michał Targowski, dyrektor gdańskiego zoo.
Zanim Aramis wyjechał do Niemiec, Gdańsk odwiedziła niemiecka delegacja, by zobaczyć wybieg, zaplecza i zabezpieczenia, jakie stosowano w lwiarni - tak, by wszystko było przygotowane na przyjazd Aramisa. W marcu w niemieckim zoo nastąpi uroczyste przywitanie Aramisa, na które gdańskie zoo również zostało zaproszone.