• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Kocur Jurek Galeon z przetrąconą żuchwą szuka domu

Agnieszka Majewska
18 maja 2024, godz. 08:00 
Opinie (20)
Jurek Galeon z kota, który chował się w kąt na sam widok człowieka, stał się swoim zupełnym przeciwieństwem. Gdyby tylko mógł leżałby, cały czas na kolanach człowieka i mruczał - mówi wolontariuszka. Jurek Galeon z kota, który chował się w kąt na sam widok człowieka, stał się swoim zupełnym przeciwieństwem. Gdyby tylko mógł leżałby, cały czas na kolanach człowieka i mruczał - mówi wolontariuszka.

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat, czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o niewidomym seniorze Milusiu, dziś szukamy domu dla Jerzego Galeona.



Oto Jurek - kot zwyczajnie niezwyczajny. Przeszedł piekło, ale już niewiele dzieli go od "happy endu". Potrzebuje tylko jeszcze domu, w którym będzie mógł zamieszkać na stałe. Jurek urodził się na terenie jednego ze straszyńskich zakładów. Niestety, życie od małego nie było dla niego łaskawe. Chociaż przeżył okres dorastania, po podrośnięciu został odtrącony ze stada, cudem było to, że w ogóle przeżył. To była chodząca skóra i kości.

Jakby tego było mało, kotek dostał poważnego urazu. Wolontariuszka dostała telefon o kocie z przetrąconą żuchwą. Brzmiało to bardzo źle, lecz "na szczęście" uszkodzona została jedynie skóra na brodzie (prawdopodobnie w wyniku zahaczenia o ostrą krawędź). Dodatkowo, rozpoznany FIV oraz niedożywienie nie wróżyły nic dobrego. Lekarze nie dawali mu za dużych szans na przeżycie.

Szukasz weterynarza? Tu znajdziesz ich wszystkich



Wyłapanie i leczenie kota było trudne. Był bardzo dziki, nie pozwalał się dotknąć, już nie mówiąc o podawaniu leków czy przemywaniu rany. Jednakże, przy stałej opiece lekarzy weterynarii oraz pracy wolontariuszy Jurek wyzdrowiał, a nawet zaufał człowiekowi. Jedyną pamiątką, jaka mu została z tamtego czasu, jest brak kawałka skóry na brodzie oraz jednego kła.

  • Jurek Galeon z kota, który chował się w kąt na sam widok człowieka, stał się swoim zupełnym przeciwieństwem. Gdyby tylko mógł leżałby, cały czas na kolanach człowieka i mruczał - mówi wolontariuszka.
  • Jurek Galeon z kota, który chował się w kąt na sam widok człowieka, stał się swoim zupełnym przeciwieństwem. Gdyby tylko mógł leżałby, cały czas na kolanach człowieka i mruczał - mówi wolontariuszka.
  • Jurek Galeon z kota, który chował się w kąt na sam widok człowieka, stał się swoim zupełnym przeciwieństwem. Gdyby tylko mógł leżałby, cały czas na kolanach człowieka i mruczał - mówi wolontariuszka.
  • Jurek Galeon z kota, który chował się w kąt na sam widok człowieka, stał się swoim zupełnym przeciwieństwem. Gdyby tylko mógł leżałby, cały czas na kolanach człowieka i mruczał - mówi wolontariuszka.
  • Jurek Galeon z kota, który chował się w kąt na sam widok człowieka, stał się swoim zupełnym przeciwieństwem. Gdyby tylko mógł leżałby, cały czas na kolanach człowieka i mruczał - mówi wolontariuszka.
  • Jurek Galeon z kota, który chował się w kąt na sam widok człowieka, stał się swoim zupełnym przeciwieństwem. Gdyby tylko mógł leżałby, cały czas na kolanach człowieka i mruczał - mówi wolontariuszka.
  • Jurek Galeon z kota, który chował się w kąt na sam widok człowieka, stał się swoim zupełnym przeciwieństwem. Gdyby tylko mógł leżałby, cały czas na kolanach człowieka i mruczał - mówi wolontariuszka.
  • Jurek Galeon z kota, który chował się w kąt na sam widok człowieka, stał się swoim zupełnym przeciwieństwem. Gdyby tylko mógł leżałby, cały czas na kolanach człowieka i mruczał - mówi wolontariuszka.
  • Jurek Galeon z kota, który chował się w kąt na sam widok człowieka, stał się swoim zupełnym przeciwieństwem. Gdyby tylko mógł leżałby, cały czas na kolanach człowieka i mruczał - mówi wolontariuszka.

Jak wskazuje wolontariuszka:

- Jurek nie jest już tym samym kotem, który do mnie trafił. Nigdy bym nie przypuszczała, że zrobi się z niego taki miziak. Z kota, który chował się w kąt na sam widok człowieka, stał się swoim zupełnym przeciwieństwem. Gdyby tylko mógł leżałby, cały czas na kolanach człowieka i mruczał - mówi wolontariuszka.
Jurek stał się kotem kolankowym. Jego największym szczęściem jest możliwość spania z człowiekiem i wtulania się w jego dłonie. Ślady po dawnej agresji zniknęły całkowicie. Choć czasem potrafi przestraszyć się gwałtownego ruchu człowieka, z każdym dniem ufa ludziom coraz bardziej. Jurek, o dziwo!, uwielbia również zabawę. Nauczył się już bawić sam, ale zabawa z wędką należy jednak do jego ulubionych.

Jurek jest wykastrowany, odrobaczony oraz jest po zakończonym leczeniu dentystycznym. Zmiana na brodzie nie wymaga opieki i nie przeszkadza w normalnym kocim funkcjonowaniu. Jedzenie również nie sprawia mu żadnego problemu. Kot jest zdrowy, nie wymaga specjalnej diety.


Uwielbia kocie towarzystwo, jednakże z uwagi na FIV powinien trafić do domu bez innych kocich towarzyszy lub kotów z tą samą przypadłością. Jest kotem delikatnym w obyciu, na co ogromny wpływ miała jego przeszłość, dlatego nie poleca się, aby zamieszkał wraz z małymi dziećmi.

Jerzy szuka domu niewychodzącego. Warunkiem adopcji jest spotkanie przedadopcyjne i podpisanie umowy adopcyjnej z fundacją.

Osoby zainteresowane adopcją lub chcące uzyskać więcej informacji w sprawie Jurka proszone są o kontakt pod numerem telefonu 694 074 095 (jeśli nie odbieram, proszę o sms - oddzwonię).


Niewidomy Miluś szuka opiekuna Niewidomy Miluś szuka opiekuna

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (20)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Maxi Zoo w PH Karwiny wielkie otwarcie

dni otwarte

Pucha dla Sierściucha z Sopotkowa! Koncert charytatywny z okazji końca rocku w StarProject

imprezy i akcje charytatywne

PupiLove Targi w Gdyni

targi

XXXVII Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych

pokaz

Najczęściej czytane