• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

65 kotów traci dom - pilnie potrzebne DT, DS i wsparcie

Agnieszka Majewska
10 lutego 2024, godz. 08:00 
Opinie (137)
Sówka była jedną z podopiecznych Pomorskiej Fundacji Bracia Mniejsi. Sówka była jedną z podopiecznych Pomorskiej Fundacji Bracia Mniejsi.

65 kotów traci dom - w związku z tą nietypową i trudną sytuacją szukamy im domów stałych i tymczasowych. W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o kocurze Synku, który źle znosi pobyt w schronisku.




65 kotów traci dom - potrzebna pomoc



65 kotów traci dach nad głową z Pomorskiej Fundacji Bracia Mniejsi.

- Jesteśmy załamani, zrozpaczeni i pełni obaw o przyszłość naszych kotów. Tracimy jedną z naszych placówek. Mamy bardzo mało czasu, aby znaleźć jakieś bezpieczne miejsce dla naszych 65 kotów.
Sprawa jest bardzo poważna i nieodwracalna. Miejsce, które przez lata służyło bezdomnym zwierzętom, zostanie sprzedane. Właściciel lokalu, który przez wiele lat wspierał działania Fundacji i był ich sponsorem, z przyczyn osobistych zmuszony jest sprzedać dom.

- My na CITO musimy znaleźć nowe miejsce i je utrzymać. Gdzie i za co ...? Na chwilę obecną nie mamy nic. To bardzo trudne... Nie jest to od nas zależne, nie mamy też wyjścia, za to mamy 65 kotów, które pilnie szukają domów - mówi wolontariuszka fundacji.

Nie wiadomo, co przyniesie jutro, wiadomo natomiast, że odział ten przestaje istnieć, a koty stracą dach nad głową. Oddział z Bojana należy pilnie przenieść w bezpieczne miejsce. Bez pomocy osób trzecich to się nie uda.

Wsparcie adopcyjne dla kotów - pilnie potrzebne



- Wiecie, co jest najgorsze? Że w najtrudniejszej sytuacji są te koty, które dotychczas były niewidzialne dla świata, wycofane i po przejściach. Im najtrudniej będzie zrozumieć zaistniałe zmiany i znaleźć nowe domy. Prosimy o wsparcie adopcyjne. Również te koty, o których świat zapomniał, te, które potrzebują pracy socjalizacyjnej, czasu oraz ogromnego serca.
Jeśli chcesz poznać naszych podopiecznych, możesz zadzwonić i umówić się na spotkanie. Fundacja pomoże wybrać mruczącego przyjaciela. Każda pomoc, każde udostępnianie jest na wagę złota.

Mile widziana pomoc w remoncie - co jest potrzebne?



Być może też zgłosi się ktoś, kto chciałby pomóc w samym remoncie. Fundacja znalazła lokal zastępczy, ale potrzebny jest generalny remont poddasza. Poszukiwane są firmy remontowe, które pomogą nam w realizacji. Trzeba ocieplić dach, wylać posadzkę i zrobić podłogę, uszczelnić ściany, wymienić okna, poprowadzić elektrykę, postawić ścianki i pociągnąć ogrzewanie.

- Nie znamy dokładnego kosztorysu wszystkich tych prac. Wiemy, że poddasze ma 58 m kw., jest co robić, ale oczami wyobraźni widzimy tam już miejsce dla podopiecznych.
Potrzeba na początek:

  • 100 m wełny 10,
  • płyty regipsowe 100 m ,
  • folia paroprzepuszczalna 100 m ,
  • styropian 5 cm 50 m,
  • beton 2,5 m sześc.,
  • grzejniki 4,
  • płyty OSB 60 m kw.,
  • linoleum 60 m,
  • kable, puszki, oświetlenie, gniazda,
  • farby.



Osoby zainteresowane adopcją stałą lub tymczasową lub innego rodzaju pomocą proszone są o kontakt z Pomorską Fundacją Bracia Mniejsi pod numerem telefonu 607 451 173.


Możesz też wspomóc Pomorską Fundację Bracia Mniejsi, wpłacając środki bezpośrednio na stronie zbiórki -> tutaj.

Miejsca

Opinie (137) ponad 20 zablokowanych

  • Trzeba pomóc! Poszukajmy lokalu! (4)

    Nie zostawiajmy fundacji oraz Kotów samych !

    • 69 9

    • przecież mają lokal (2)

      Fundacja znalazła lokal zastępczy, ale potrzebny jest generalny remont poddasza.

      • 6 1

      • (1)

        No tak, remont konieczny, gdyż każdy kot będzie skrupulatnie sprawdzał wykończenie, oceniał kolor farby, itd. Kot to przecież znawca najnowszych trendów w wykończeniu i wysposażeniu domu.

        • 7 1

        • XD

          No dokładnie tak, dlatego zamiast wełny do ocieplenia poddasza szukają designerskich mebli... A nie, czekaj..

          Weź się w garść człowieku

          • 0 1

    • Od kiedy słowo "kot" zapisuje się wielką literą? To nie jest przecież imię.

      • 3 0

  • Jest link do zbiórki- każda najmniejsza wpłata to duża pomoc (1)

    • 43 9

    • Czy trzeba podpisać umowę i czy będzie wizyta kontrolna kogoś w fundacji przed wpłaceniem funduszy na zrzutkę?

      • 4 0

  • (4)

    Gdyby to były psy...

    • 8 57

    • To by zbierali na psy

      • 20 1

    • Gdybyś byl człowiekiem

      • 5 6

    • Wierz mi, że koty też są słodkie i nie należy wierzyć w te wszystkie negatywne mity o kotach, bo to nie jest prawda. Wiem coś o tym bo miałam 4 przygarnięte koty, każdy miał inny charakter ale wszystkie lgnęły do ludzi tak jak j psy.

      • 1 2

    • Kotki

      • 0 0

  • 63 (3)

    Koty na milionowe trojmiasto to nie duzo ,sam chyba jednego wezme aby moj mruczek miał towarzysza

    • 73 7

    • (1)

      Powodzenia w spełnieniu wymagań.

      • 3 2

      • Spełniamy wszystkie, adoptowaliśmy drugiego z w grudniu, nic trudnego

        • 1 2

    • chyba nie

      z tym milionowym miastem to przesadzone Gdansk nie ma nawet pół miliona. a fundacje robia straszny problem jesli chodzi o adopcje

      • 3 1

  • Pomagajmy!

    Mam już u siebie jedną kotkę, która niestety musi być jedynaczką.

    Kto może, niech pomoże! Przygarnijmy te piękności do siebie :)

    • 31 9

  • (15)

    wzialbym ale zbyt duzo z tym dokumentacji, potem ci ludzie nawiedzac beda mnie jeszcze w domu. lepiej wziac kota od gospodarza, bez zbednych formalnosci

    • 115 85

    • Ania

      Ja wzięłam kotka ze schroniska. Miała być wizyta poadopcyjna i wcale jej nie było. Nikt nas nie odwiedził. To są naprawdę biedne zwierzęta, a dają tyle szczęścia i radości swoim człowiekom

      • 22 5

    • Mam dwa koty ze schronisk, nigdy nikt nas nie kontrolował, nie dzwonił, nie pisał.

      • 10 1

    • Anita (1)

      Jeśli takie masz podejście i nie stać Cię na odrobinę minimalnego wysiłku to znaczy, że tak naprawdę nie interesuje Cię dobrostan zwierzaka.

      • 15 21

      • Co za bzdury. Dla zwierzaka dam bardzo dużo. Dla oszołomów z fundacji ani trochę. Interesuje mnie właśnie dobrostan zwierzaka, a nie satysfakcja jakiejś Julki, czy Anity, że wniosek został wypełniony poprawnie.

        • 5 0

    • Nie dziw się (2)

      Jest tylu psychopatów, którzy na pierwszy rzut oka i spotkania potrafią zrobić świetne wrażenie, a potem wychodzą artykuły o krzywdzeniu zwierząt że włos na głowie się jeży. Ja wzięłam 2 koty od Pani która prowadzi dom dla zwierząt, musiałam podpisać umowę adopcyjną, która m.in. wymagała wysyłania zdjęć i stałego kontaktu. Raz na 2 msc wysyłam fotki i mówię co u kociaków. Jestem w stanie zrozumieć takie podejście, osobiście - sama podpisałbym umowę adopcyjną z potencjalnym opiekunem, chciałabym mieć pewność że trafił do dobrych ludzi i mają godne życie. Pamiętaj - każdy kij ma dwa końce.

      • 15 12

      • Ilu takich jest? Ilu tych psychopatów?

        A ile osób, które po wzięciu zwierzaka traktują go jak członka rodziny? Nadmiernymi formalnościami odstraszacie dobrych ludzi, którzy mogliby dać dom tym zwierzakom. Po co te dyskusje? Ludzie chętni na adopcję mówią, że rezygnują przez formalności a ktoś z tym dyskutuje? Co tu jest ważniejsze? Dobro tych zwierzaków, czy kto ma rację?

        • 16 3

      • Wysyłanie zdjęć? WTF? Od adopcji to jest mój kot, ja się nim zajmuję, mieszka w moim domu. I nic nikomu do tego. Jak może Pani zgadzać się na takie kontrolowanie?

        • 4 0

    • Bzdura

      Mamy od trzech lat kota z tej fundacji. Kontakt był miły, minimum formalności. Przekonałem się, że pozostałe koty są tam bardzo dobrze zaopiekowanie. Zachęcam do wsparcia.

      • 13 3

    • (2)

      Głupoty piszesz. Wziąłem kota z fundacji i żadnych problemów. Za to wdzięczność i miłość kota. Trzeba chcieć, a szuka wymówek.

      • 8 9

      • (1)

        Wdzięczność i miłość kota, jeżeli już sobie na nie zasłużymy, nie ma nic wspólnego z tym, skąd kot został przygarnięty.

        • 2 0

        • Wdzięczność i miłość to raczej człowiek może ci okazać, a nie kot.

          • 2 1

    • Dziwne

      Wcale nie ma takich obostrzeń, proszę nie pisać bzdur. Potrzebna pomoc a nie hejt.

      • 1 1

    • Aga

      To nieprawda ze jest biurokracja mamy już 2 koty z fundacji braci mniejszych w tym piękną sówkę ze zdjecia i jestesmy bardzo szczęśliwi ze mogliśmy pomóc

      • 3 1

    • XD (1)

      Czyli wzięłabym ale mi się nie chce

      Nikt nikogo "nawiedzać" nie będzie, gdyż nikt nie ma do tego uprawnień.

      To chyba całkiem zrozumiałe, że ludzie którzy walczyli o życie danego zwierzaka chcą mu znaleźć odpowiedzialnych opiekunów.

      • 1 2

      • Pewnie, że zrozumiałe. Jestem przekonany, że jest to zrozumiałe i oczywiste dla osób, które chcą przygarnąć kota. Po co więc kwity i wizyty kontrolne? Albo jak ktoś wyżej napisał, konieczność wysyłania zdjęć, czy z adoptowanymi kotami wszystko w porządku?

        • 3 0

  • Naglasniajmy to wszędzie natychmiast

    Pilna sprawa.

    • 32 9

  • coś tu nie gra (16)

    Właściciel nagle, bez uprzedzenia sprzedał dom w Bojanie. Szedł ulicą, potknął się i wpadł na kupca. Teraz 65 słodkich kotków zamarznie i umrze z głodu.
    To znaczy mamy inny lokal i trzeba go zaadaptować ale na adopcję kotków zbierze się więcej kasy.

    Nie neguję ich uczciwości ale nie podoba mi się granie na emocjach.

    • 119 193

    • Nie wszyscy kłamią

      Przypadki chodzą po ludziach...nie musi się tłumaczyć dlaczego musi sprzedac..jak coś ci się wali to właśnie człowiek odpowiedzialny przemysliwa kilka możliwości stąd inne pomieszczenie i konieczność remontu jeszcze to uprawdopodabnia ..bo może być i tak ,ze wpłaty i materiały budowlane pomogą wyremontować ale pomieszczenie 58 m i tak za małe dla wszystkich kotów ( dom przecież był większy) a poza tym lepiej jak przynajmniej część kotów znajdzie swoje rodziny a szczególnie te,które źle znoszą przebywanie w tak dużym skupisku ( mam 5 kotów i nie wszystkie się tolerują)..zawsze wszystkich podejrzewasz o teorie spiskowe?

      • 30 8

    • Cos tu nie gra ...

      Nie sprzedał jeszcze ,ale musi to zrobić! I to nie jest gra na emocjach ...

      • 14 8

    • (3)

      Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy jakie życie potrafi być przewrotne. Obyś się nie znalazł w sytuacji "nóż na gardle" bo najpewniej sobie nie poradzisz.

      • 19 9

      • (2)

        A skąd ty niby możesz wiedzieć, że ktoś sobie "najpewniej nie poradzi"? Znasz przyszłość?

        • 3 3

        • Można wysnuć taki wniosek, gdyż ten ktoś nie zna realiów (1)

          po podżyrowaniu kredytu komuś dostaliśmy nakaz opuszczenia lokalu w ciągu 30 dni z powodu, bank zajął.

          • 0 1

          • W swoich wnioskach można się bardzo pomylić.

            • 3 0

    • Z ciebie to taka zawistna krea..a szukająca wszędzie podstepu (3)

      i oszustwa. Nie wszyscy są tacy jak ty....
      Zamiast pluć jadem wplac na koty...

      • 13 10

      • (2)

        Nie mów komuś, co ten ktoś ma robić ze swoimi pieniędzmi.

        • 8 8

        • Proszę czytać ze zrozumieniem, przecież to nie egzekucja (1)

          Natomiast rzeczywiście, wiele ludzi sieje jad nie mając pojęcia o czym pisze.
          I tak hejtują praktycznie na każdym portalu, niezależnie od tematu artykułu.

          • 2 1

          • Zobacz najpierw, do czego konkretnie wpis się odnosi.

            Piszesz komuś o egzekucji, a tymczasem nie o tym była mowa.

            • 2 0

    • nie gra (2)

      Nie umrze, a zdechnie z głodu. Tak się pisze określając śmierć zwierzęcia. Bez przesady z tym humanizmem !

      • 15 33

      • Zdycha to zły człowiek

        • 12 8

      • Już nie, proszę sparwdzić aktualkne zasady jezyka polskiego

        Niedawno była o tym audycja w radio, wypowiadal się profesor jęz.polskiego

        • 4 2

    • czy ten spisek jest teraz z toba w pokoju?

      • 1 2

    • Czytaj gościu że zrozumieniem

      Właściciel domu znalazł się w ciężkiej sytuacji i musi sprzedać dom - dał fundacji czas (choć niewiele) na znalezienie kotom domu, nowego lokum albo przewiezienie ich do drugiego oddziału (gdzie niestety miejsce jest zaledwie na naście z nich).
      Oddział w Bojanie obecnie szuka innych możliwości
      Inny lokal jest jedną z opcji - o ile znajdą się fundusze, mimo wszystko niezbędne jest znalezienie nowego domu przynajmniej dla kotów które w przytulisku zostały.
      Znam prywtanie te osoby i starsznie ciężko się czyta takie komentarze. Te osoby straciły pracę i zamiast szukać nowej próbują ratować swoich byłych podopiecznych

      • 9 1

    • A mi się nie podobają te insynuacje.

      Nie znam tej sytuacji dogłębnie i nie snuję jakichś teorii spiskowych. Nie wiadomo, ile czasu minęło od momentu, gdy właściciel obwieścił, że sprzedaje dom i Fundacja ma się wynieść, a chwilą, gdy udało im się znaleźć nowe lokum. Kto wie, czy większe, czy lepsze, czy bliżej ludzi (a to też ważne). Kto. Chcę pomóc, pomoże, a kto ma źle intencje, ocenia innych własną miarą...

      • 1 1

  • Sasiedzi z Bojana odetchna czystym powietrzem (4)

    • 24 76

    • Wez (1)

      Się puknij

      • 20 4

      • To nic nie da , ma nie odwracalne szkody w mózgu

        • 9 3

    • Słabe, widocznie u autora trucizna w sercu, niedługo rozleje się po całym organizmie

      • 2 1

    • Wystarczy zobaczyc syf na wydmach w Brzeznie. Osoba z elementarnymi zaburzeniami

      postawila oblesne budki i podrzuca jedzenie. Syf, brud, smrod...

      • 1 0

  • Opiekun (6)

    Ludzie co jest z wami nie tak? jestem wolontariuszem od wielu lat ,karmię bezdomne kotki ,jedzenie kupuję sama bo to co dostaję od państwa co 3 miesiące nie wystarcza ,a w schroniskach noe ma miejsc ,młode kotki sterylizują i wypuszczają na wolność ,a starsze i chore usypiają,małe kotki na wolnośći nie dożywają roku giną pod kołami samochodów wiem że na świecie jest znieczulica,ale jeśli możecie to pomagajcie!!!!!

    • 78 14

    • Ania

      Wspaniała postawa, masz złote serce. Zwierzęta są kochane i tyle człowiek może się od nich nauczyć. Ludzie myślą, że jak zwierzę to nie czuje zimna, bólu i strachu.

      • 7 2

    • Tragedia, efekt jest taki że cała okolica jest w fekaliach, może posprzątaj też po "swoich" kotkach... (3)

      • 1 2

      • Czy Ty wiesz jak kot stawia 2? Nie pisz głupot.

        • 1 1

      • Proszę bzdur nie pisać, nie ma Pan/Pani pojęcia zupełnie o cyzm pisze, aż wstyd, zero wiadomości z przyrody (1)

        • 1 1

        • Powiedz to kobietom ktore stracilybciaze przez toksoplazmoze

          • 1 0

    • Cieszę się, że są tacy ludzie jak Pani,

      Także karmię koty, stawiam domki, dbam o sterylizacje.

      • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Czy jelenie widzą czerwone jagody?

wykład, spotkanie

Pucha dla Sierściucha

20 zł
pop, clubbing / disko, imprezy i akcje charytatywne

ZOO Festiwal (14 opinii)

(14 opinii)
35 zł
targi, pokaz

Skoro je, to nic go nie boli?

wykład, spotkanie

Najczęściej czytane