Zwierzaki

stat

Nasz cykl pomógł tym zwierzakom - mają domy. Część 2

Sunia i Diana, Druidek, Balbina i Szmugielek - to między innymi tym szczęśliwcom udało się znaleźć dom. Dziękujemy!
Sunia i Diana, Druidek, Balbina i Szmugielek - to między innymi tym szczęśliwcom udało się znaleźć dom. Dziękujemy! archiwum

Duża popularność, odzew i pytania o bohaterów cyklu "Adopcje zwierzaków" sprawiły, że ponownie możemy pochwalić się sukcesami i nowym domem niektórych naszych małych i dużych podopiecznych.



Czy masz w domu zwierzę?

tak, jednego zwierzaka

48%

tak, kilka zwierzaków

38%

nie, ale planuję mieć

8%

nie i nie zamierzam

6%
Postanowiliśmy zrobić kolejne podsumowanie. Wiemy, że nowym, lepszym życiem cieszą się już Kropek, Bonus (po 13 latach w schronisku!), Szmugiel, Druid, Buła, Mruczka, BalbinaTiger ze schroniska z Sopotu. Gdyńskie schronisko Ciapkowo opuścili: Rewers, Łania, Sunia i Diana (w pakiecie!), SambaBrutus. Także dzięki usilnym staraniom Marty Figo z gdańskiego Promyka znalazł nowych właścicieli.

Udało nam się porozmawiać z nowymi opiekunami kilku z nich.

Nowi opiekunowie Szmugla nie wyobrażają już sobie życia bez niego.
Nowi opiekunowie Szmugla nie wyobrażają już sobie życia bez niego. opiekunowie

Pani Karolina i Szmugiel



- Szmugi po przyjeździe do domu wyglądał na bardzo zaintrygowanego nowym otoczeniem. Bardzo dokładnie oglądał każdy kąt mieszkania, wszystko po kolei obwąchał, po czym z wielkim uśmiechem położył się na podłodze. Początkowo nie chciał spać w swoim posłaniu, preferował kanapę i nasze łóżko. Robił to po kryjomu, ale zdradzała go zostawiona sierść i ugniecione miejsce. Pierwsze spacery były wielkim poznawaniem i zachwycaniem się otaczającym światem, przyrodą, nowymi psimi kolegami. Sam Szmugi wzbudza do dziś zachwyt przechodniów i respekt u innych psów. Poza tym uwielbia spacerować, biegać wolno, poznawać nowe miejsca, podróżować samochodem. Jak na starszego psa jest wulkanem energii i szaleństwa - opowiada nowa opiekunka. I dodaje:

- Szmugielek jest najukochańszym, najcudowniejszym psem na świecie. Wniósł do naszego życia wiele miłości, radości, jeszcze więcej ruchu. Kiedy wracamy do domu zawsze wita nas swoim wielkim uśmiechem i merdającym ogonkiem. Uwielbia, jak się do niego pieszczotliwie mówi, dużo głaszcze, drapie za uszkiem i duuuuuużo przytula. Bardzo cieszymy się, że Szmugi jest z nami i nie zamienilibyśmy go na żadnego innego psa.


Pani Maria i wyjątkowy krasnalek - Druid


Dlaczego wybrała tego psiego staruszka?

- Nie ma na takie pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Może w pewnym sensie to mój bunt przeciw wszechobecnemu dziś kultowi młodości i urody, niezależnie od tego, czy dotyczy to ludzi, czy zwierząt. A przecież starzy, niepełnosprawni, czyli generalnie nieatrakcyjni są często przepiękni w swoim emocjonalno-duchowym wymiarze.

Po śmierci bardzo chorej suczki stwierdziłam, że mam miejsce w sercu i domu na kolejnego pieska. Po wizycie w sopockim schronisku zdecydowałam, że Druid dołączy do pary rezydentów - psa Bordera i kotki Umy. Akceptacja pomiędzy zwierzakami nastąpiła szybciej, niż można się było spodziewać. Druidowi, ze względu na jego ślepotę, początkowo trudno było się poruszać po dużej powierzchni mieszkania, ale szybko opanował trasy, po których warto się przemieszczać, czyli drogę do kuchni i drogę do pokoju z miską. Zauważyłam, że bardzo lubi samodzielne wyjścia na taras lub do ogródka. Nieograniczony smyczą "depcze" w swoim tempie, odkrywając różne zakamarki za pomocą nosa. Czasami okazuje swoje niezadowolenie, kiedy zabieram go z dworu do domu.


Nie zdawałam też sobie sprawy, że takiemu pieskowi mogła doskwierać samotność. Od pierwszego dnia pobytu nie chce zostawać sam w pomieszczeniu, wiedząc, że jestem za ścianą. Pierwszego wieczoru zareagował buntem, kiedy poszliśmy spać do innego pokoju niż ten, w którym akurat przebywał. Teraz już codziennie śpi ze wszystkimi w sypialni na swoim materacu pod kaloryferem. Rozpoznaje mnie i cieszy go mój dotyk, a mnie cieszy jego reakcja.

Przebadany weterynaryjnie Druid okazał się generalnie zdrowym psem. Podaję mu wyłącznie suplementy łagodzące przykre efekty starości. Mam nadzieję, że osobista troska i dobre warunki pozwolą mu na długie i pogodne życie i szczerze będzie mógł sobie zanucić pod nosem: "wesołe jest życie staruszka" - opowiada pani Maria.

Balbina znalazła nowy dom
Balbina znalazła nowy dom fot. Jacek Stankiewicz

Pani Iza zdecydowała się przygarnąć kotkę Balbinę



- Balbina zwana przeze mnie Bisią jest cudną kotką. Widać, że zaakceptowała otoczenie. Śpi w łóżku, lubi się przytulić. Głośno manifestuje swoją obecność, szczególnie, gdy jest głodna. Je zarówno ze swojej miski, jak i miski drugiej kotki. Trudno na razie mówić o przyjaźni między nimi, jednak mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni. Cieszę się, że Balbina jest z nami. Mam poczucie zrobienia dobrego uczynku dla tej kochanej seniorki.
Cieszymy się bardzo, że lepsze życie ma już część zwierzaków, jednak mamy nadzieję, że niedługo będziemy mogli napisać to samo także o tych, które wciąż czekają, czasem bardzo długo - Milka, Marianek, Ula, Edytka, Faren, Tytanus, Lili, Fala, Konwalia, Cleo, Arko i Astek, Gary, Hades, Almondo, Czesio, Kuba, Mika, Hasia, Smyk, Zaj, Flesz, Max i Księciunio, Heniu, Iwan, Mathea, Avatar, Jestem, TomMisiek.

Nadal czekają na dom:


Te zwierzaki znalazły dom:

Czytaj także

zobacz więcej»

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Miejsca przyjazne zwierzętom

Forum zwierzęta - ciekawy temat

BARF gdzie kupic mięso? (37 postów)

Hej Karmi ktoś z Was zwierza swego BARFem? Szukam dobrego punktu gdzie można się zaopatrzyć w podroby wołowe i szyjki z kurczaka. Może w sobote sprawdzę rynek w Chyloni i Halę Targowa, w "normalnych" sklepach niestety tez towar jest nieosiągalny :/

marta (1 tydzień temu)

A ktoś kupuje w ogóle mięso human garde czyli zwykłe mięsko jak dla ludzi? I nie mrożone wcześniej?
Ze swoich doświadczeń powiem tak - odwiedzam halę w Gdańsku i zaliczyłam dwa stoiska. W jednym Pani nie potrafiła pojąć, że proszę o kilogram serduszek bo nawaliła 2kg, potem nie kumała, że proszę o 1kg jagnięciny bo nawaliła 3... Muszę jej tłumaczyć, odkłada to, wyjmuje, waży znowu.. Istny dramat. Nie mam do niej sił. To stoisko tuż przy wejściu na dole, obok drobiowego (ta pani nie ma nic drobiowego, sama wieprzowina, wołowina, cielęcina, jagnięcina i baranina). Ale cenowo wychodziło całkiem spoko, ma jakiś tam wybór podrobów ale nadal to wątroba, serca, żołądki i ozory (zależy jak trafi - wieprzowe, cielęce i jagnięce). Drugie stoisko w środku, większe i sporo podrobów ale tylko wieprzowych. Tam rozumieją co to 1kg mięsa ale niestety ceny tak duże, że zapłaciliśmy dwa razy więcej niż zawsze.
Małe lokalne mięsne - słaby wybór. Nawet na zamówienie nic. Auchan - słaby wybór, podroby tylko drobiowe albo wieprzowe. Nie wiem gdzie szukać podrobów też.
U mnie odpada mięso psie bo syfem karmić nie będę. Pies był na Manku ale to nie jest dieta zbilansowana, bez procentowego udziału to karmienie na oślep. No i po tym co widziałam w sklepach - Mank powinien się zastanowić czy chce mieć swoje produkty stacjonarnie gdzieś. Wszystko było rozmrożone bo ktoś odłączył zamrażalnik. Został podłączony a ktoś to potem kupił. Stąd żadnych barfiaków czy innych mięs buk wie skąd i jak obrabianych.

Nie wiem już za bardzo co robić bo ciągle tylko serca, ozory, żołądki. Wątroba to i tak niewielki procent więc to luz. W jednym mięsnym widziałam kawałek wołowiny z kręgiem ze szpikiem. Ale to malutka część. Mam kuzyna, który ma masarnie, ale to aż 150km od nas. Zastanawiam się czy z nim nie zagadać bo nie widzę tego. Moja mama by mi porcjowała i mroziła. My dopiero zaczynamy więc jeszcze aż tak nie panikuje ale chciałabym jednak urozmaicić dietę.

więcej tematów »